W sobotę w Gryficach, w województwie zachodniopomorskim, doszło do rozległego pożaru wielorodzinnego budynku. Zdarzenie to wywołało szybką reakcję służb ratunkowych oraz mieszkańców, którzy jako pierwsi ruszyli na pomoc poszkodowanym.
Bohaterska Postawa Świadków
Jedną z pierwszych osób, które zauważyły pożar, był pan Krzysztof, mieszkaniec ulicy Łąkowej w Gryficach. Wracał on akurat z psem ze spaceru, gdy zauważył dym wydobywający się z jednego z mieszkań.
„Widziałem, że z mieszkania wydobywa się dym, to wbiegłem i wyciągnąłem siedzącą tam kobietę” - relacjonuje pan Krzysztof. Dodał również: „Widziałem gęsty dym, więc od razu tam pobiegłem. W środku była kobieta. Wyciągnąłem ją przed dom i wróciłem się po psy. Jednego udało mi się wyciągnąć, a drugi uciekł na balkon” - opowiada mieszkaniec. Wspomina, że w środku palił się tapczan.
Z kolei pan Tomasz i jego żona usłyszeli wołanie o pomoc. „Wyszedłem na podwórko i wszystko było czarne. Jakby ktoś ciężarówkę opon palił. Nic nie było widać. Krzyknąłem do żony, że musimy uciekać. Wziąłem szybko dokumenty i wyszliśmy przed dom” - relacjonuje mieszkaniec ulicy Łąkowej. Mieszkanie pana Tomasza, znajdujące się pod numerem 6, nie ucierpiało tak, jak pozostałe; ma tylko mokre ściany.

Szybka Akcja Straży Pożarnej
Na miejsce zdarzenia bardzo szybko pojawili się strażacy, którzy rozpoczęli walkę z żywiołem. Po kolei przyjeżdżały kolejne wozy z całego powiatu. W kulminacyjnym momencie w akcji gaśniczej działało 13 zastępów straży pożarnej. Przez kilka godzin strażacy walczyli z ogniem, który bezwzględnie trawił kolejne mieszkania, powodując znaczne zniszczenia.
Pożar palet i makulatury w firmie z owocami.
Skala Zniszczeń i Ocena Stanu Budynku
Dziś od samego rana na pogorzelisku pojawiły się służby, w tym pracownicy gryfickiego TBS-u oraz straży pożarnej, którzy oceniają stan budynku. Straty są naprawdę spore. Część mieszkań jest całkowicie spalona i nie nadaje się do zamieszkania. Ludzie, którzy żyli w tych lokalach, minioną noc spędzili u swoich rodzin, szukając tymczasowego schronienia.

Kompleksowa Pomoc dla Poszkodowanych
Władze gminy i lokalne instytucje szybko zareagowały, oferując wsparcie dla osób poszkodowanych w pożarze. Burmistrz Gryfic, Tomasz Aniuksztys, zapowiedział podczas konferencji prasowej: „Przygotowaliśmy cały pakiet pomocy dla wszystkich osób poszkodowanych we wczorajszych wydarzeniach. Te osoby się do nas zgłaszają i są zaopiekowane”.
Włodarz gminy przekazał, że pięć mieszkań nie nadaje się do zamieszkania. Gmina wytypowała już lokale do tymczasowego użytkowania dla poszkodowanych osób.
Prezes Towarzystwa Budownictwa Społecznego, Łukasz Uldynowicz, poinformował, że po zakończonych czynnościach służb TBS przystąpi do rozbiórki dachu i prac porządkowych. Zapewnił również, że trzy firmy budowlane czekają już w gotowości do podjęcia działań remontowych.
Dyrektor OPS w Gryficach, Iwona Małek, zapewniła: „Wszystkie rodziny już wczoraj otrzymały od nas deklarację otrzymania wsparcia zarówno rzeczowego, jak i finansowego, a także noclegu”. Łącznie pomoc ta objęła 10 osób. Dyrektor zapowiedziała, że wypłaty trafią do poszkodowanych jeszcze dziś.
Sytuacja Poszkodowanych Rodzin
Jedna z rodzin pogorzelców, z którą reporterowi SUPERPORTALU24 udało się porozmawiać, potwierdziła otrzymanie wsparcia: „Otrzymaliśmy 5 tysięcy złotych, wyżywienie i nocleg w Domu Pracy Twórczej w Gryficach”. Jednak pomimo otrzymanej pomocy, perspektywa jest trudna. „Na ile nam to wystarczy? Straciliśmy wszystko, zostały nam jedynie ubrania, które mamy na sobie” - mówi nasza rozmówczyni, podkreślając ogrom poniesionych strat.