Pożary obiektów przemysłowych stanowią poważne zagrożenie, niosąc za sobą nie tylko znaczne straty materialne, ale również potencjalne ryzyko dla życia i zdrowia ludzkiego. Analiza zdarzeń z Krotoszyna i okolic pozwala lepiej zrozumieć przebieg takich zdarzeń, metody gaszenia oraz potencjalne przyczyny.
Pożar hali magazynowej przy ul. Ostrowskiej w Krotoszynie
W czwartek, 5 października, w godzinach porannych doszło do pożaru hali magazynowej przy ulicy Ostrowskiej w Krotoszynie. Na miejscu zdarzenia działało 14 zastępów straży pożarnej. Rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Krotoszynie, st. kpt. Tomasz Patryas, poinformował, że pożar został zlokalizowany i nie rozprzestrzeniał się. Zgłoszenie wpłynęło o godzinie 10:09.

Na miejsce skierowano zastępy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej Państwowej Straży Pożarnej w Krotoszynie oraz Ochotniczych Straży Pożarnych w Biadkach, Chwaliszewie, Krotoszynie, Sulmierzycach i Zdunach. Działania wspierały również zastępy z JRG w Jarocinie i OSP w Odolanowie.
Po dotarciu na miejsce zastępów ochrony przeciwpożarowej, w wyniku przeprowadzonego rozpoznania ustalono, że pożarem objęte są pomieszczenia magazynowe, a ogień przepala konstrukcję dachową. Pracownicy firmy samodzielnie opuścili obiekt i nie odnieśli żadnych obrażeń. Działania straży pożarnej polegały na podaniu prądów gaśniczych piany sprężonej do wnętrza obiektu oraz prądów wody na zewnętrzne elementy dachu. Podjęte działania doprowadziły do ograniczenia rozprzestrzeniania się pożaru.
W późniejszym etapie działań rozebrano częściowo poszycie dachu, aby dotrzeć do ukrytych zarzewi ognia oraz usunąć przepalone elementy konstrukcyjne dachu, które groziły zawaleniem. Nadpalone materiały wynoszono na zewnątrz i dogaszano wodą. Strażacy w strefie zagrożenia pracowali w aparatach ochrony układu oddechowego i na bieżąco monitorowali budynek urządzeniami pomiarowymi.
Ćwiczenia strażackie jako element prewencji
W kontekście realnych zdarzeń, warto wspomnieć o ćwiczeniach strażackich. Strażacy z komendy powiatowej ćwiczyli według scenariusza, który zakładał powstanie pożaru w jednej z hal produkcyjnych. Po ewakuacji pracowników okazało się, że brakuje operatora maszyny, który podjął próbę ugaszenia pożaru podręcznym sprzętem gaśniczym. Niestety, działania te okazały się nieskuteczne, a sam pracownik doznał obrażeń zagrażających jego życiu. Realizacja zadań przez ćwiczące zastępy oraz wdrożona przez kierownictwo zakładu wewnętrzna procedura postępowania na wypadek pożaru, zostały pozytywnie ocenione przez zespół rozjemców.
Incydent w zakładach produkcyjnych: ewakuacja i podejrzenie podtrucia
We wtorek, 23 grudnia 2025 roku, pracownicy jednej z hal produkcyjnych zaczęli uskarżać się na złe samopoczucie z powodu wyczuwalnej woni spalenizny. Na miejsce wysłano straż pożarną w celu ustalenia, czy na hali obecne są niebezpieczne związki chemiczne. Pracownicy hali zostali ewakuowani, a cztery osoby zgłaszały złe samopoczucie. Strażacy natychmiast zabezpieczyli teren działań.
Strażacy, wyposażeni w odpowiednie środki ochrony indywidualnej, weszli do wnętrza hali. Pomiary nie wykazywały obecności niebezpiecznych gazów. W związku z niejednoznaczną sytuacją, Kierujący Działaniami Ratowniczymi (KDR) podjął decyzję o zadysponowaniu specjalistycznej grupy ratownictwa chemiczno-ekologicznego z Ostrowa Wielkopolskiego. U osób, które skarżyły się na złe samopoczucie, personel medyczny potwierdził objawy podtrucia. Specjalistyczna grupa ratownicza podjęła decyzję o wyłączeniu jednej z linii produkcyjnej, jako źródła zagrożenia.
Pożar hali produkcyjnej w Golinie
W nocy z piątku na sobotę doszło do dużego pożaru hali produkcyjnej w Golinie. W akcji gaśniczej uczestniczyło liczne jednostki, w tym strażacy z powiatu krotoszyńskiego, wspierając działania strażaków z regionu jarocińskiego. Zgłoszenie o pożarze wpłynęło do Stanowiska Kierowania Komendanta Powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Jarocinie około godziny 1:00 w nocy. Początkowo informowano o pożarze kotłowni, jednak po przybyciu pierwszych zastępów okazało się, że ogień objął dużą halę produkcyjną o wymiarach około 20 na 50 metrów.

W działaniach gaśniczych uczestniczyło blisko dwadzieścia zastępów straży pożarnej, w tym strażacy z Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Poznaniu, Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Jarocinie oraz liczne jednostki Ochotniczych Straży Pożarnych z Goliny, Witaszyc, Jarocina, Łuszczanowa, Cielczy, Wilkowyi, Żerkowa i Potarzycy. Do akcji włączono również strażaków z powiatu krotoszyńskiego - z Kobylina, Krotoszyna, Koźmina Wielkopolskiego oraz Zdun.
Strażacy prowadzili działania polegające na podawaniu prądów wody na objęte ogniem obiekty, a także zabezpieczaniu i wynoszeniu nadpalonych oraz spalonych materiałów z hali. Akcja gaśnicza trwała kilka godzin i zakończyła się około godziny 6:50. Na szczęście w wyniku zdarzenia nikt nie został ranny.
Wstępna przyczyna pożaru hali w Golinie
Według wstępnych ustaleń Kierującego Działaniami Ratowniczymi, przyczyną pożaru mogła być iskra z pieca.
Pożar hali produkcyjnej w Wyganowie
W sobotę, 18 czerwca 2022 roku, o godzinie 13:59, w miejscowości Wyganów (gmina Kobylin) doszło do pożaru hali produkcyjnej. Ogień objął wnętrze obiektu o dużej powierzchni oraz materiały palne składowane tuż przy ścianach zewnętrznych, co spowodowało intensywne zadymienie widoczne na znacznym obszarze. Dyżurny operacyjny powiatu skierował na miejsce 7 zastępów z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Krotoszynie oraz pojazdy gaśnicze z okolicznych jednostek ochotniczych straży pożarnych z Kobylina, Baszkowa, Zdun, Zalesia Wielkiego, Smolic, Wyganowa, Kuklinowa oraz Benic.
Pierwsze zastępy docierające na miejsce zastały pożar hali w fazie rozwiniętej, obejmujący cały obiekt oraz materiały wykorzystywane w procesie produkcyjnym zgromadzone w pobliżu. Decyzją KDR, na miejsce dysponowano kolejne zastępy, systematycznie zwiększając intensywność podawania środka gaśniczego. Działania utrudniała duża intensywność spalania materiałów, silne zadymienie oraz wysoka temperatura.
W momencie dotarcia kolejnych jednostek, sumarycznie podano 6 skutecznych prądów gaśniczych w natarciu na palące się wnętrze hali oraz materiały przy ścianie zewnętrznej. W celu zachowania ciągłości działań gaśniczych, zorganizowano zaopatrzenie wodne w oparciu o pobliską sieć hydrantową.
Po opanowaniu sytuacji pożarowej, do budynku wprowadzono roty gaśnicze, które dogaszały ogień w różnych częściach hali oraz koordynowały usuwanie nadpalonych materiałów na zewnątrz. W celu zwiększenia komfortu pracy ratowników, hale systematycznie oddymiano, stosując wentylację nadciśnieniową.
Przed przybyciem jednostek ochrony przeciwpożarowej, jeden z domowników podjął próbę ewakuacji wartościowego mienia, odczuwając negatywne skutki oddziaływania wysokiej temperatury i dymów pożarowych. Mężczyźnie udzielono kwalifikowanej pierwszej pomocy do czasu przyjazdu służb medycznych. Kierownik zespołu medycznego nie stwierdził podstaw do hospitalizacji.
W dalszej części działań przeprowadzono ręczne prace rozbiórkowe zdeformowanej konstrukcji metalowej, która utrudniała dostęp do części socjalno-bytowej obiektu, wykorzystując mechaniczne piły tarczowe. Po usunięciu materiałów składowanych w pryzmach z wykorzystaniem ciągnika rolniczego z ładowaczem czołowym na zewnątrz i dogaszeniu zarzewi ognia zlokalizowanych za pomocą kamery termowizyjnej, działania zakończono. Akcja trwała nieprzerwanie przez ponad 5 godzin.
Pożar hali w Konstancinie Jeziornej sfilmowany z drona
Zdjęcia: asp. sztab. Dariusz Rybka, dh. OSP Lutogniew, dh.
Pożar w firmie produkującej tworzywa sztuczne w Koźminie Wielkopolskim
Kilasnaście jednostek straży pożarnej walczyło z pożarem w firmie produkującej wyroby z tworzyw sztucznych w Koźminie Wielkopolskim. Obiekt o powierzchni ponad 2,3 tys. mkw. uległ całkowitemu spaleniu i zawaleniu. Pożar zauważono wieczorem, wewnątrz nie było żadnych osób. W akcji brało udział kilkanaście jednostek straży pożarnej z powiatu krotoszyńskiego i okolicznych powiatów.
Według Tomasza Niciejewskiego, rzecznika prasowego straży pożarnej w Krotoszynie, obiekt uległ całkowitemu spaleniu i zawaleniu. Na razie strażacy nie wypowiadają się na temat ewentualnych przyczyn pożaru i możliwej wysokości strat.
Nikt nie ucierpiał, ale sprzęt i hala zostały zniszczone. To efekt pożaru, do którego doszło w sobotę w Wyganowie (gmina Kobylin). Na miejsce wezwano 15 zastępów straży pożarnej z powiatu krotoszyńskiego. - W momencie przybycia pożarem była objęta hala produkcyjna w całej objętości. Podano pięć prądów wody oraz pianę, aby stłumić ogień i zapobiec dalszemu rozprzestrzenianiu - wyjaśnia st. asp. Choć działania straży dobiegły końca po ponad 5 godzinach, na miejscu dalej pracują służby.
AKTUALIZACJA - niedziela, 19.06, godz. St. asp. Mateusz Dymarski: Przed przybyciem na miejsce jednostek ochrony przeciwpożarowej jeden z domowników podjął próbę ewakuacji części wartościowego mienia, odczuwając negatywne skutki oddziaływania wysokiej temperatury oraz dymów pożarowych w hali. Mężczyźnie udzielono kwalifikowanej pierwszej pomocy, oczekując na przyjazd służb medycznych. W dalszej części działań przeprowadzono ręczne prace rozbiórkowe zdeformowanej konstrukcji metalowej, która utrudniała dostęp do części socjalno-bytowej obiektu, wykorzystując do tego celu mechaniczne piły tarczowe. Po usunięciu materiałów składowanych w pryzmach z wykorzystaniem ciągnika rolniczego z ładowaczem czołowym na zewnątrz i dogaszeniu zarzewi ognia zlokalizowanych za pomocą kamery termowizyjnej działania, które trwały nieprzerwanie przez ponad 5 godzin zakończono.