Pożar marketu Biedronka w Polanowie

Późnym wieczorem w niewielkim Polanowie doszło do zdarzenia, które na długo zapadnie w pamięć mieszkańców. Ogień pojawił się w jednym z najczęściej odwiedzanych miejsc w mieście i bardzo szybko wymknął się spod kontroli. Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w czwartek wieczorem przy ulicy Wolności w Polanowie, na terenie województwa zachodniopomorskiego. W jednym z obiektów handlowych - sklepie sieci Biedronka - wybuchł pożar, który szybko przerodził się w poważne zagrożenie.

Rozwój sytuacji i działania ratunkowe

Początek i rozprzestrzenianie się ognia

Informacja o zdarzeniu wpłynęła do służb ratunkowych około godziny 22:00. Zgłoszenie o pożarze w sklepie przy ulicy Wolności w Polanowie koszalińska straż pożarna odebrała w czwartek po godzinie 22. Około godziny 22:00 Stanowisko Kierowania Komendanta Miejskiego Państwowej Straży Pożarnej w Koszalinie otrzymało zgłoszenie o pożarze jednego ze sklepów sieci Biedronka, położonego przy ul. Wolności w Polanowie. Jak podaje serwis koszalininfo.pl, zgłoszenie natychmiast uruchomiło szeroko zakrojoną akcję ratowniczo-gaśniczą z udziałem licznych jednostek straży pożarnej.

Gdy na miejsce dotarły pierwsze zastępy straży pożarnej, pożar był już w zaawansowanej fazie. Ogień objął cały budynek sklepu, obejmując znaczną część obiektu. Płomienie wydobywały się zarówno z wnętrza budynku, jak i z dachu. Pierwsze jednostki miały trudne zadanie, ponieważ pożar po przybyciu na miejsce był już w pełni rozwinięty, a płomienie wydobywały się z wnętrza dyskontu i dachu. Po dojeździe na miejsce zdarzenia pierwszych zastępów okazało się, że płomienie zajęły już dach budynku Biedronki o wymiarach około 45 na 25 metrów.

Ogień rozprzestrzeniał się bardzo szybko, a warunki panujące zarówno wewnątrz budynku, jak i w jego bezpośrednim otoczeniu znacząco utrudniały prowadzenie działań. Jak informował portal koszalininfo.pl, bardzo wysoka temperatura oraz silne zadymienie w istotny sposób utrudniały prowadzenie akcji gaśniczej. Warunki panujące na miejscu zdarzenia od początku wskazywały, że sytuacja jest poważna i wymaga zdecydowanych działań.

Pożar marketu Biedronka w Polanowie nocą

Skala akcji gaśniczej

Skala akcji ratowniczej była na tyle duża, że na miejsce ściągano wsparcie z innych miejscowości. Dynamiczny rozwój pożaru sprawiał, że z każdą minutą rosło ryzyko dalszych zniszczeń, co zmusiło dowodzących akcją do skierowania na miejsce kolejnych sił i środków, aby opanować zagrożenie i zabezpieczyć teren. Do gaszenia pożaru zadysponowano jednostki Państwowej i Ochotniczej Straży Pożarnej, między innymi z pobliskiego Koszalina.

Na miejsce zdarzenia sukcesywnie kierowano następne zastępy Państwowej i Ochotniczej Straży Pożarnej, w tym jednostki z Koszalina. Początkowo do działań wysłano dziewięć zastępów straży pożarnej, lecz potem zwiększono siły i środki. W kulminacyjnym momencie wykorzystano 29 pojazdów straży pożarnej i ponad stu strażaków - jak poinformował asp. Schacht. Wielka akcja straży pożarnej i policji była niezbędna do opanowania sytuacji. Na miejscu obecna była również policja, która zabezpieczała teren zdarzenia oraz czuwała nad bezpieczeństwem osób postronnych. Funkcjonariusze dbali o to, aby w rejonie akcji nie przebywały osoby nieuprawnione, co miało kluczowe znaczenie ze względu na skalę pożaru i potencjalne zagrożenia.

Strażacy gaszący płonący dach marketu Biedronka

Wyzwania i taktyka strażaków

Pożar szybko rozprzestrzenił się na cały budynek sklepu, co wykluczało możliwość skutecznego gaszenia ognia wyłącznie z jednego kierunku. W związku z tym strażacy podjęli decyzję o prowadzeniu działań gaśniczych jednocześnie z kilku stron obiektu. Równolegle prowadzono zabezpieczenie sąsiednich budynków, aby zapobiec przeniesieniu się ognia na kolejne obiekty. W pierwszej fazie akcji funkcjonariusze starali się zabezpieczyć sąsiednie budynki, między innymi żłobek.

Brak dostępu do jednego z pomieszczeń sprawiał, że nie doszło jeszcze do szybkiej lokalizacji pożaru. Przez całą noc strażacy gasili pożar budynku marketu spożywczego w Polanowie. Obecnie prowadzone są prace rozbiórkowe, które mają pomóc w dotarciu do wszystkich zarzewi ognia, by można było całkowicie dogasić pożar. Trwa dogaszanie.

Skutki pożaru i bezpieczeństwo

Stan budynku i ewakuacja

Mimo wysiłków strażaków obiekt spłonął całkowicie. Na szczęście nie ma ofiar w ludziach. Na obecnym etapie nie ma informacji o osobach poszkodowanych, co jest najważniejszą wiadomością w kontekście tak poważnego zdarzenia. Nikt nie został ranny.

Przed przyjazdem służb samodzielnie ewakuowało się czterech lub pięciu pracowników marketu. Decyzją kierującego działaniami ewakuowano również 20 osób z sąsiednich obiektów - przekazywał w nocy mł. bryg. Bartłomiej Góral. Ze względów bezpieczeństwa strażacy ewakuowali 20 osób z pobliskich budynków - podał asp. Schacht.

Przyczyny i dalsze działania

Przyczyny wybuchu pożaru nie zostały jeszcze ustalone. Okoliczności powstania ognia będą ustalane w toku dalszych czynności służb. Wielka akcja straży pożarnej i policji była długotrwała i wymagała zaangażowania znacznych sił oraz środków.

tags: #pozar #hali #w #polanowie