We wtorek 23 sierpnia, po godzinie 19:00, doszło do ogromnego pożaru kompleksu budynków magazynowych należących do hurtowni materiałów tekstylnych oraz artykułów tapicerskich i meblarskich Prohurt w Strażowie niedaleko Rzeszowa.

Wybuch pożaru i początkowe działania
Sytuacja w chwili przybycia straży
Informacje o pożarze otrzymano we wtorek (23 sierpnia) po godzinie 19, o czym poinformowała KW PSP w Rzeszowie. Kiedy strażacy dotarli na miejsce zdarzenia, ogniem objęta była już część budynków oraz poddasze magazynów o powierzchni około 1600 m². W momencie pojawienia się ognia w hurtowni nie było pracowników, co zapobiegło większej tragedii.
Wyzwania podczas gaszenia ognia
Gaszenie pożaru było znacznie utrudnione przez gęsty dym, który ograniczał widoczność i dostęp. Dodatkowo, podczas akcji gaśniczej występowały problemy z ciśnieniem wody w hydrantach, co wymusiło zadysponowanie cysterny ze Stalowej Woli. Duże utrudnienie stanowił również zawalony dach na jednym z budynków, pod którym nadal tlił się żar, a dostęp do niego był bardzo trudny. Ogień udało się opanować około godziny 2 w nocy.
Zakrojona na szeroką skalę akcja gaśnicza
Zaangażowanie jednostek i monitoring powietrza
W kulminacyjnym momencie w gaszenie pożaru zaangażowanych było ponad 120 strażaków oraz 31 zastępów straży pożarnych. Jednostki te pochodziły z powiatów: rzeszowskiego, łańcuckiego, stalowowolskiego i leżajskiego. Na miejsce zdarzenia zostało zadysponowane między innymi mobilne laboratorium chemiczne z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Leżajsku, którego zadaniem było monitorowanie składu powietrza w sąsiedztwie płonących budynków.

Poszkodowani i straty
Niestety, podczas akcji gaśniczej ucierpiał jeden strażak Ochotniczej Straży Pożarnej, którego spadająca belka uderzyła w kolano. Na szczęście, żaden z pracowników hurtowni ani osób cywilnych nie odniósł obrażeń w wyniku pożaru. Wstępne straty po pożarze oszacowano na około 4 miliony złotych.
Bilans i dalsze kroki
W środę rano (24 sierpnia 2022 roku) działania strażaków skupiały się na sprawdzaniu pogorzeliska oraz dogaszaniu ewentualnych zarzewi ognia. Bryg. Marcin Betleja, rzecznik prasowy Podkarpackiego Komendanta Wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej, poinformował, że przyczyny wybuchu pożaru nie są jeszcze znane i zostaną ustalone w toku dalszego dochodzenia. Strażacy w środę rano podsumowali swoje intensywne działania.