Pożar Hal Produkcyjnych w Sulechowie: Akcja Gaśnicza i Śledztwo

W niedzielne popołudnie, 13 października, po godzinie 17:00, dyżurny straży pożarnej w Zielonej Górze otrzymał zgłoszenie o pożarze w Sulechowie. Ogniem objęte zostały trzy opuszczone budynki przy ulicy Kościuszki, znane jako dawne hale produkcyjne firm Silwana i Franzpol. W pobliżu płonących obiektów znajdują się budynki mieszkalne, co znacząco wpłynęło na skalę działań ratunkowych.

Zdjęcie płonących hal produkcyjnych w Sulechowie, widoczne gęste kłęby dymu

Przebieg Akcji Gaśniczej i Ewakuacja

Na miejscu zdarzenia w działania ratowniczo-gaśnicze zaangażowano aż 31 zastępów straży pożarnej. Ze względu na bardzo duże zadymienie oraz bliskość zabudowań mieszkalnych, konieczna była ewakuacja mieszkańców z pobliskich bloków. St. kpt. Piotr Kowalski, rzecznik zielonogórskich strażaków, informował początkowo o ewakuacji 93 osób, natomiast wieczorem służby precyzowały, że z dwóch bloków w rejonie pożaru ewakuowano ponad 100 osób, które znalazły się pod opieką sulechowskiego zarządzania kryzysowego.

Strażacy prowadzili również poszukiwania osób, które mogły przebywać w płonących halach. Z jednego z budynków ewakuowano mężczyznę, który poinformował, że przebywał tam z dwiema innymi osobami. Jedna z nich miała ewakuować się samodzielnie. St. kpt. Piotr Kowalski ze straży w Zielonej Górze przekazał, że na tyle, na ile udało się przeszukać obiekt, zanim zawalił się dach, nie znaleziono trzeciej osoby. Służby przekazały, że sytuacja jest pod kontrolą i nie ma zagrożenia rozprzestrzenienia się pożaru, choć gaszenie miało potrwać jeszcze kilka godzin. Mł. bryg. Arkadiusz Kaniak z lubuskiej straży pożarnej podkreślił, że "najważniejsze, że nikomu nic się nie stało" oraz że "w halach nie ma nikogo".

Charakterystyka Płonących Obiektów i Wcześniejsze Incydenty

Płonące obiekty to pustostany - trzy opuszczone hale dawnych zakładów produkcyjnych, w których niegdyś składowano materiały służące do produkcji mebli. Mł. bryg. Arkadiusz Kaniak zaznaczył, że w środku mogły pozostać resztki tych materiałów. Radny miejski Sebastian Różycki opublikował zdjęcia płonących hal i informował w mediach społecznościowych oraz w rozmowie z RMF FM, że pożar objął budynki, gdzie "często były składowane materiały po produkcji mebli". Radny również prosił o oddalenie się z miejsca zadymienia, które było "bardzo duże" i "gęste".

Pustostany przy ul. Kościuszki są doskonale znane strażakom, ponieważ interweniują tam stosunkowo często. Z reguły były to jednak małe pożary lub ogniska. Co niepokojące, ostatnio tak duży pożar w tym samym miejscu miał miejsce 3 kwietnia 2024 roku. "Duże przestrzenie w bardzo krótkim okresie czasu zostały objęte ogniskiem pożaru. Podobne wywołanie pożaru miało miejsce 3 kwietnia w tym samym miejscu, co rodzi uzasadnione przypuszczenie, że te zdarzenia mogą być ze sobą powiązane i być wywołane ręką człowieka, czyli nie być przypadkowe" - zaznacza prokurator.

Pożar fabryki w Sulechowie! Dach runął, w środku byli ludzie

Śledztwo Prokuratury

W związku z powtarzającymi się incydentami i podejrzeniem celowego działania, po ostatnim pożarze śledztwo prowadzone jest na podstawie artykułu 163 Kodeksu Karnego. Mowa o wywołaniu pożaru zagrażającego mieniu w znacznych rozmiarach albo wielu osobom. Działania prokuratury koncentrują się na miejscu zdarzenia, gdzie wykonywane są czynności związane z zabezpieczeniem śladów i materiału dowodowego. Prokurator podkreślił: "Dla takich zachowań, które w sposób celowo są wywoływane w dużych skupiskach miejskich, z mojej strony na pewno nie będzie zgody. Będziemy śledzić kwestie związane z administracyjnym losem tej nieruchomości, tak aby zobaczyć, w jaki sposób właściciel tego terenu zamierza postępować z tymi nieruchomościami w przyszłości". Na ten moment nie wiadomo, czy było to podpalenie, jednak śledczy wejdą na pogorzelisko po ugaszeniu ognia.

tags: #pozar #hurtowni #w #sulechowie