W środowe popołudnie doszło do potężnego pożaru hali w miejscowości Łomna, położonej w gminie Czosnów (woj. mazowieckie), w bliskim sąsiedztwie drogi krajowej numer 7, około 26 kilometrów od Warszawy. Gęste kłęby dymu były doskonale widoczne z przebiegającej tuż obok drogi krajowej numer 7.

Przebieg Zdarzenia i Rozwój Pożaru
Informację o pożarze strażacy otrzymali chwilę przed godziną 14. Wczoraj, około godziny 13:47, do Stanowiska Kierowania Komendanta Powiatowego PSP w Nowym Dworze Mazowieckim wpłynęło zgłoszenie o pożarze na terenie zakładu magazynowego w miejscowości Łomna przy ul. Gdańskiej. Według wstępnych informacji, ogień pojawił się wczesnym popołudniem, około godziny 14:30.
Z wstępnych ustaleń wynika, że to pożar zbiornika paliw oraz części hali na terenie hurtowni spożywczej Kuchnie Świata, będącej jednym z największych dystrybutorów żywności dla gastronomii w Polsce. Ze wstępnych informacji wynika, że pożar rozpoczął się od zbiornika z paliwem i w krótkim czasie objął kolejne elementy znajdujące się w sąsiedztwie. Miejski Reporter ustalił nieoficjalnie, że w ogniu stanął zbiornik, który mógł zawierać około 5000 litrów paliwa, najprawdopodobniej oleju napędowego.
Ogień szybko rozprzestrzenił się na składowane w pobliżu palety drewniane oraz zaparkowane samochody, obejmując znaczną część hali magazynowej o łącznej powierzchni około 2000 m². Ogniem zajęła się również wiata na terenie hurtowni spożywczej.

Akcja Gaśnicza Straży Pożarnej
Po przybyciu na miejsce zdarzenia pierwszych zastępów, potwierdzono rozwinięty pożar obiektu, a siły i środki na miejscu zdarzenia okazały się niewystarczające. Na miejsce skierowano policję oraz sześć zastępów straży pożarnej, a następnie zdecydowano o zadysponowaniu kolejnych zastępów, w tym plutonu gaśniczego z ościennego powiatu Warszawa-Zachód.
Jak przekazał kpt. Paweł Plagowski ze straży pożarnej w Nowym Dworze Mazowieckim, w szczytowym momencie w akcji uczestniczył 21 zastępów straży pożarnej z powiatu nowodworskiego, warszawskiego zachodniego i z warszawskiej komendy miejskiej. Sytuacja nie była jeszcze do końca opanowana, ale strażacy zbliżali się do tego. Z szalejącym żywiołem walczyło około 20 zastępów straży pożarnej.
Działania strażaków polegały na zabezpieczeniu terenu akcji, podaniu prądów gaśniczych w natarciu oraz obronie sąsiednich obiektów przed rozprzestrzenieniem się pożaru. Utrudnieniem dla strażaków był silny wiatr, który sprzyjał rozprzestrzenianiu się ognia na tereny zielone w pobliżu hali. Działania straży pożarnej koncentrowały się na ograniczeniu zasięgu pożaru. Po godzinie 16:30 TVN24 poinformował, że trwało już dogaszanie pożaru. Pożar, który wybuchł w hali hurtowni, został już opanowany.

Skutki i Poszkodowani
Wstępnie w zdarzeniu nikt nie odniósł obrażeń, co potwierdził kpt. Paweł Plagowski. Ze wstępnych ustaleń policji również wynikało, że w zdarzeniu nie ma osób rannych. Według wstępnych informacji nikt nie został ranny.
Niestety, większa część hali nie nadaje się do użytku - spaleniu uległo około 1600 m² hali, czyli 4/5 jej powierzchni. Ogień strawił znaczną część obiektu należącego do hurtowni spożywczej. Wiadomo też, że w pożarze spłonęło pięć samochodów osobowych zaparkowanych w pobliżu hali. Skutki pożaru będą odczuwalne jeszcze długo.

Ustalenia i Przyczyny
Teren, na którym doszło do pożaru, został odpowiednio zabezpieczony przez służby. Trwa ustalanie, dlaczego hala stanęła w ogniu. W mediach pojawiły się doniesienia, że przed pożarem doszło do wybuchu zbiornika z paliwem. Kapitan Paweł Plagowski skomentował to, mówiąc: "Nie mogę tego ani potwierdzić, ani wykluczyć. My fizycznie tam takiego zbiornika nie zastaliśmy, ale nie można wykluczyć, że jakiś pojemnik, zbiornik, który mógł być z tworzywa sztucznego, zdematerializował się w wyniku pożaru." Dodał również, że przyczyny pożaru nie są znane, a ich wyjaśnieniem zajmą się odpowiednie służby.