W ostatnich latach region zmagał się z kilkoma poważnymi incydentami pożarowymi. Poniższa artykuł przedstawia szczegółowe informacje dotyczące pożaru domu w Nowej Wsi (gmina Bakałarzewo) oraz tragicznego w skutkach pożaru we wsi Jemieliste (gmina Filipów).
Pożar domu w Nowej Wsi (gmina Bakałarzewo)
W dniu 8 stycznia 2026 roku, około godziny 13:30, doszło do pożaru drewnianego domu w miejscowości Nowa Wieś, gmina Bakałarzewo. Płonący budynek był wyposażony w instalację fotowoltaiczną. W chwili wybuchu ognia w budynku nie przebywały żadne osoby.
Przebieg akcji ratunkowej
Po przyjeździe straży pożarnej okazało się, że ogień objął już cały budynek i wydostawał się na zewnątrz. Strażacy skupili się na gaszeniu płonącego domu oraz jednoczesnej ochronie sąsiedniego domu letniskowego. Dzięki ich działaniom udało się zatrzymać rozprzestrzenianie się ognia i zapobiec większym stratom. Podczas akcji ratowniczej wystąpiły trudności z poborem wody z pobliskiego hydrantu, spowodowane niską temperaturą.

Działania po zakończeniu gaszenia
Po opanowaniu sytuacji ratownicy weszli do środka budynku, aby dogasić pożar. Z płonącego domu wyniesiono dwie butle gazowe o pojemności 11 kg każda, które zostały schłodzone wodą, aby wyeliminować ryzyko wybuchu. Po zakończeniu gaszenia budynek został dokładnie sprawdzony kamerą termowizyjną, w celu upewnienia się, że nie ma już żadnych ukrytych źródeł ognia.
Apel o bezpieczeństwo
W kontekście tego i podobnych zdarzeń, strażacy apelują o regularne czyszczenie przewodów kominowych oraz dbanie o prawidłowy stan instalacji grzewczej, co jest kluczowe dla zapobiegania pożarom w domach jednorodzinnych.
Tragiczny pożar w Jemielistem (gmina Filipów)
Siedem lat temu, w nocy z 28 lutego na 1 marca 2019 roku, doszło do jednego z najtragiczniejszych pożarów w województwie podlaskim, który wstrząsnął nie tylko lokalną społecznością wsi Jemieliste w gminie Filipów, ale i całym regionem. W wyniku pożaru jednorodzinnego domu życie straciły cztery osoby - rodzice i dwoje ich dzieci.
Okoliczności zdarzenia i akcja ratunkowa
Pożar wybuchł około godziny 2:00 w nocy. Dom, zamieszkiwany przez ośmioosobową wielopokoleniową rodzinę, stanął w ogniu. Dym wydobywający się z pomieszczenia na parterze, w którym spało 35-letnie małżeństwo i ich troje najmłodszych dzieci (7-letnia córka i 3-letni bliźniacy), zauważył dziadek. Wraz z 13 i 14-letnimi wnukami natychmiast ruszył na pomoc pozostałym członkom rodziny, którzy w momencie wybuchu pożaru przebywali w innych pomieszczeniach.
Gdy na miejsce przybyła pierwsza jednostka strażaków, z poddasza budynku wydobywał się już ogień. Osiem osób zamieszkujących obiekt znajdowało się na zewnątrz, a pięć z nich potrzebowało natychmiastowej pomocy medycznej. Rodzice i trójka dzieci trafiło do suwalskiego szpitala, a stamtąd do specjalistycznych klinik. W akcji ratowniczej brało udział sześć zastępów straży pożarnej i pięć karetek pogotowia. Pożar obejmował parter i poddasze budynku.

Tragiczny bilans ofiar
Mimo ogromnych wysiłków lekarzy, życia czterech osób nie udało się uratować. 4 marca 2019 roku poinformowano o śmierci jednego z 3-letnich bliźniaków. 6 marca potwierdzono, że młoda kobieta, matka dzieci, jest drugą ofiarą tragedii. Ostatecznie, 14 marca lekarze przekazali kolejną tragiczną wiadomość: 35-letni ojciec pięciorga dzieci zmarł w szpitalu. W wyniku pożaru życie straciła jego żona, 3-letni syn i 7-letnia córka. Drugi brat bliźniak 3-latka walczył o życie w szpitalu, miał poparzone ponad połowę ciała i przeszedł kilkadziesiąt operacji. Z pożaru ocaleli dziadek i dwoje nastoletnich dzieci.
Dochodzenie i ustalenie przyczyn
Sprawą pożaru zajmowała się Prokuratura Okręgowa w Suwałkach. Po ponad rocznym śledztwie postępowanie zostało umorzone. Biegli ustalili, że przyczyną tragedii było zapalenie się benzyny, która znajdowała się w pokoju poszkodowanych.

Uroczystości pogrzebowe i wsparcie dla rodziny
Pogrzeb małżeństwa oraz ich 7-letniej córeczki i 3-letniego synka, którzy zginęli w pożarze domu we wsi Jemieliste, odbył się 22 marca 2019 roku. W ich ostatniej drodze towarzyszyła im najbliższa rodzina, sąsiedzi, przyjaciele, znajomi oraz koledzy i koleżanki ze szkoły. Ksiądz Stanisław Kukowski, proboszcz parafii w Filipowie, podczas wzruszającej mowy pogrzebowej, żegnał rodzinę, podkreślając wiarę i wartości przekazane dzieciom przez matkę, a także pracowitość ojca. Rodzina, która przeżyła tragedię, wciąż potrzebowała wsparcia, aby zapewnić sobie dach nad głową.
Pożar palet i makulatury w firmie z owocami.
tags: #pozar #jemieliste #bakalarzewo