Pożar Kincade w Kalifornii: Geneza, Skutki i Reakcje

W październiku 2019 roku Kalifornia ponownie zmierzyła się z niszczycielskimi pożarami. Jednym z największych i najbardziej dewastujących był pożar Kincade, który ogarnął hrabstwo Sonoma, dotykając tysiące mieszkańców i zmuszając do masowych ewakuacji. Katastrofa ta po raz kolejny zwróciła uwagę na złożoną sieć problemów, od starzejącej się infrastruktury energetycznej po zmieniające się warunki klimatyczne, które sprzyjają rozprzestrzenianiu się ognia.

Początek i Rozwój Pożaru Kincade

Pożar Kincade, będący jednym z pożarów w północnej Kalifornii, rozpoczął się 23 października 2019 roku w hrabstwie Sonoma. W ciągu zaledwie 9 godzin ogień strawił 10 000 akrów, wywołując nocne ewakuacje.

W początkowych tygodniach pożar zagrażał ponad 90 000 budynków i spowodował masowe ewakuacje w całym hrabstwie Sonoma, w tym w miejscowościach takich jak Geyserville, Healdsburg, Windsor i Santa Rosa. Większość hrabstwa Sonoma oraz części hrabstwa Lake zostały objęte ostrzeżeniami i nakazami ewakuacji. Ostatecznie, pożar Kincade strawił 77 758 akrów (około 31 468 hektarów), zanim został w pełni opanowany 6 listopada 2019 roku.

Mapa obszarów objętych pożarem Kincade w hrabstwie Sonoma

Masowe Ewakuacje i Akcja Humanitarna

Wskutek potężnych pożarów w północnej części stanu, około 200 tysięcy Kalifornijczyków musiało opuścić swoje domy. W hrabstwach Los Angeles i Sonoma ogłoszono stan wyjątkowy. Zanim Jerry, emerytowany pracownik sklepu, opuścił swoje rodzinne miasto Santa Rosa, zatrzymał się na skraju swojej dzielnicy, aby po raz ostatni spojrzeć na miasto, które znał. Cała jego rodzina wyjechała poprzedniego wieczora, od razu po nakazie ewakuacji. "Do końca miałem nadzieję, że nas to wszystko ominie" - mówił dziennikarzowi "New York Timesa".

Rola Kościołów w Wspieraniu Ewakuowanych

Kiedy 26 października o 10 rano nadszedł pierwszy nakaz ewakuacji, wielebna Sally Hubbell zaczęła dzwonić do swoich parafian z Kościoła Episkopalnego św. Pawła w Healdsburgu, zaledwie kilka mil na południe od coraz bardziej groźnego pożaru Kincade. Wielebna Christy Laborda Harris miała podobne poczucie pilnej potrzeby w Kościele Episkopalnym św. Szczepana, położonym dalej na południe w Sewastopolu. Chociaż obszar Sewastopola nie był częścią pierwotnej strefy ewakuacji, ostrzeżono go, że wkrótce może zajść potrzeba ewakuacji i grozić może prewencyjna przerwa w dostawie prądu.

Kościół Episkopalny św. Pawła w Healdsburgu w Kalifornii służył 27 października jako miejsce postoju dla bezdomnych mieszkańców ze strefy ewakuacji. O 4 rano władze stanowe radykalnie rozszerzyły strefę ewakuacji, obejmując Sewastopol, a nawet znaczną część Santa Rosa, gdzie Hubbell przebywała z parafianką. "Wiatr wył, wszędzie unosił się zapach dymu, a we wszystkich zakamarkach wyły syreny" - powiedział Hubbell telefonicznie w Episcopal News Service.

Ewakuacje spowodowały wysiedlenie prawie wszystkich ze 150 członków św. Pawła, większości ze 120 członków św. Szczepana i około połowy z 700 członków Kościoła Wcielenia. Przywódcy diecezjalni pozostawali w stałym kontakcie z lokalnymi księżmi od czasu wybuchu pożaru, aby pomóc koordynować regionalną reakcję, w tym poprzez telekonferencje duchowieństwa. Biskup Północnej Kalifornii, Megan Traquair, stwierdziła, że podczas jednej z telekonferencji grupa przerwała modlitwę, co wydawało się mieć jednoczący i uzdrawiający efekt.

Praktyczna odpowiedź diecezji obejmowała wspólne wysiłki z sąsiednią diecezją kalifornijską, aby znaleźć episkopalian mieszkających poza strefą ewakuacji, którzy byli gotowi przyjąć tych, którzy musieli uciekać. "To niewiarygodna liczba ludzi, którzy zgłosili się, aby zaoferować swoje domy i przestrzeń w swoich domach dla swojego rodzeństwa na północy... którzy potrzebują pomocy" - powiedział ksiądz Abbott Bailey, kanonik diecezji kalifornijskiej. Diecezja Kalifornijska, która obejmuje obszar Zatoki San Francisco, nie była poważnie zagrożona przez pożar, ale wielu jej mieszkańców zostało dotkniętych przez ciągłe przerwy w dostawie prądu, które firma energetyczna wdrożyła w celu zminimalizowania ryzyka nowych pożarów.

Zdjęcie strażaka wydającego rozkazy podczas walki z ogniem Kincade

Przerwy w Dostawie Prądu i Kontrowersje wokół PG&E

Pożary w Kalifornii rozprzestrzeniały się wiatrem, mieszkańcom groziło odcięcie zasilania, a nawet ewakuacja. W związku z prognozami "historycznie silnego wiatru" największy dostawca energii w Kalifornii, Pacific Gas & Electric (PG&E), przygotował się do potencjalnego odcięcia zasilania dla około 850 000 gospodarstw domowych, co dotknęłoby około 2 milionów osób. W ciągu ostatnich kilku tygodni PG&E tymczasowo odcięło zasilanie tysiącom klientów w całym stanie, aby ograniczyć potencjalne rozprzestrzenianie się pożarów. W mijającym tygodniu na północ od San Francisco prawie 180 000 klientów zostało odciętych od prądu.

Masowe wyłączenia prądu zainicjowane przez PG&E objęły prawie 940 000 klientów do 26 października, z prognozowaną łączną liczbą dotkniętych klientów sięgającą 2,5 do 2,8 miliona. Między 26 a 27 października miało nastąpić sześć faz wyłączeń. Wyłączenia te nie zostały dobrze przyjęte.

Oskarżenia i Odpowiedzialność PG&E

Gubernator Kalifornii, Gavin Newsom, zarzucił głównemu dostawcy prądu zaniedbania w poprawie infrastruktury, mówiąc, że firma PG&E "po prostu nie wykonała swojej pracy". PG&E znalazło się na indeksie po oskarżeniach, że ostatnie (i nie tylko) pożary są spowodowane przez jej wadliwe instalacje elektryczne. Większość linii energetycznych biegnie bowiem nad ziemią, przez co są one narażone na uszkodzenia, na przykład przez silny wiatr.

PG&E twierdziło, że pożar Kincade rozpoczął się siedem minut po uszkodzeniu pobliskiej linii energetycznej. Chociaż nie potwierdzono jeszcze, czy rzeczywiście usterka miała jakikolwiek wpływ na wywołanie pożaru, w lipcu 2020 roku CAL FIRE ogłosiło, że sprzęt PG&E był przyczyną pożaru Kincade. San Jose Mercury News w artykule redakcyjnym potępiło praktyki przedsiębiorstwa i wezwało do działań regulacyjnych, stwierdzając: "Mimo najnowszych wyłączeń, PG&E przyznało w zeszłym tygodniu, że jego sprzęt mógł zapoczątkować pożar Kincade."

Jak przypomina BBC News, najgroźniejszy pożar w historii stanu, który w 2018 roku zabił 85 osób w północnej Kalifornii, również został spowodowany przez linie energetyczne PG&E. Ta historyczna odpowiedzialność, wraz z nowymi zarzutami, tylko pogłębiła kryzys zaufania do giganta energetycznego.

Pożar niszczy domy w historycznym mieście Kalifornii

Szerszy Kontekst Pożarów w Kalifornii

Po latach suszy pożary stają się coraz bardziej powszechne w Kalifornii. Roczny sezon pożarów w stanie wykracza poza normalne miesiące, a ogień staje się coraz gorętszy i większy. Notorycznie wysokie, suche i gorące jesienne wiatry Kalifornii przetaczają się zarówno przez północne, jak i południowe części stanu. Te ekstremalne jesienne wiatry, z porywami znacznie przekraczającymi 50 mil na godzinę, nie są niczym nietypowym. Stanowi to poważny problem dla Kalifornijczyków zarówno obecnie, jak i w przyszłości.

Współczesne problemy Kalifornii z pożarami to połączenie wielu składników: ludzi mieszkających na obszarach zagrożonych pożarami, pożarów nasilanych przez zmiany klimatyczne, niewłaściwie zarządzanych lasów oraz starzejącej się infrastruktury elektrycznej. Chociaż ocieplający się klimat nie powoduje pożarów - tak jak iskry z wieży elektrycznej - cieplejszy klimat stwarza warunki dla roślinności, która jest coraz bardziej wysuszona i podatna na rozprzestrzenianie się płomieni. Do tego dochodzą potężne jesienne wiatry Kalifornii, co tworzy niebezpieczną, a czasami katastrofalną kombinację.

tags: #pozar #kalifornia #kincade