Hiszpania zmaga się z jednymi z najgroźniejszych pożarów ostatnich lat, a dramatyczny apel o wsparcie trafił do krajów Unii Europejskiej. Sytuacja wymyka się spod kontroli, a bez wsparcia Europy walka z ogniem może być przegrana. Tysiące ewakuowanych, ofiary śmiertelne i ogromne zniszczenia to obraz kraju ogarniętego żywiołem.

Skala zniszczeń i pilna potrzeba wsparcia
Minister spraw wewnętrznych Fernando Grande-Marlaska poinformował, że kraj potrzebuje pilnego wsparcia. „Jest wystarczająco dużo ludzi do walki z pożarami, ale potrzebujemy innego wsparcia krajów UE” - powiedział w rozmowie z radiem Cadena SER. Wniosek obejmuje dwa samoloty gaśnicze typu Canadair, mieszczące po 5,5 tys. litrów wody każdy.
W bieżącym roku, według Europejskiego Systemu Informacji o Pożarach Lasów (EFFIS), ogień pochłonął już około 415 tys. hektarów terenu w Hiszpanii. Do tej pory w tym roku spłonęło najwięcej lasów od 1994 roku. W sierpniu ponad 100 tys. hektarów zniszczyły szalejące w Hiszpanii pożary, a 20 dużych pożarów strawiło już ponad 115 tys. hektarów. Ogień zniszczył już ponad 100 tys. hektarów, a życie straciły trzy osoby. Blisko 100 tys. hektarów strawiły pożary według danych hiszpańskich władz.
Obszary najbardziej dotknięte pożarami
Galicja i Kastylia płoną, a ogień pożera znaczne obszary tych regionów. Pożary szaleją w Kastylii i Leonie, Galicii oraz Estremadurze, gdzie sytuacja jest najtrudniejsza. Najtrudniejsza sytuacja panuje w prowincjach Ourense (Galicia), Zamora i Caceres (Estremadura).
W regionach Kastylii i Leonu, Galicii oraz Estremadury pożary nadal są poza kontrolą. Dziennik „El Mundo” zauważył, że pożar w Zamorze i Leonie może być największym w historii Hiszpanii, obejmującym ponad 36 tys. hektarów. Najmocniej ucierpiała prowincja Ourense, w której ogień pochłonął około 157 tys. hektarów terenu.
W prowincjach Leon, Zamorra, Asturia, Ourense i Lugo aktywnych jest 13 dużych pożarów. Zdecydowanie najtrudniejsza sytuacja jest w zachodniej oraz północno-zachodniej części Hiszpanii - głównie w Galicji, Asturii, Estremadurze oraz regionie Kastylia i Leon. W wyniku pożarów najbardziej ucierpiały prowincje: Caceres (Estremadura), Ourense (Galicja) oraz Leon (Kastylia i Leon). Także w Madrycie ogień dał się we znaki - spłonęło ponad dwa tysiące hektarów.
Sytuacja w gminie Fasgar i Las Medulas
W środę silny wiatr na nowo rozniecił ogień w gminie Fasgar. Choć część niszczycielskich pożarów lasów udało się opanować, niektóre znowu wymknęły się spod kontroli, jak stało się w środę w gminie Fasgar. Trwający dwudziesty dzień pożar na nowo rozniecił silny wiatr. Ten pożar jest szczególnie trudny do ugaszenia z powodu górzystego terenu. Na strome zbocza nie mogą dostać się buldożery i ciężkie pojazdy gaśnicze, więc nie można bezpośrednio gasić źródeł pożaru. Pojawia się jednak nadzieja, że ogień się wypali, kiedy dotrze w rejon górniczy, gdzie jest znacznie mniej roślinności. Spadają również temperatury, które obecnie w tym rejonie wynoszą poniżej 9 stopni Celsjusza. Prawdopodobnie jego przyczyną było uderzenie pioruna. „Zaraz się poddam. To totalna desperacja. Pożar wymknął się spod kontroli już pierwszego dnia” - powiedziała Rosie, mieszkanka Fasgar, w telewizyjnym programie informacyjnym "La hora de la 1". W tym rejonie pracuje 21 zastępów straży pożarnej.
Niebezpieczna sytuacja panuje również w miejscowościach Anllares del Sil i Sorbeda del Sil w prowincji Leon. Popiół z pożaru lasu zanieczyścił ujęcia wody pitnej dla tych miejscowości. Mieszkańcom zalecono, by jej nie spożywali, ponieważ ujęcia wody znajdują się na zboczu góry dotkniętym pożarem.
Ogień zagraża krajobrazowi naturalnemu Las Medulas, wpisanemu w 1997 r. na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Znajduje się tam starożytny rzymski kompleks górniczy.
Walka z gigantycznym pożarem trwa!
Ofiary i ewakuacje
W Kastylii i Leonie media informują o dwóch ofiarach śmiertelnych, w tym strażaku-ochotniku. W prowincji Leon zginęło dwóch strażaków-ochotników. Pod Madrytem zmarł mężczyzna. Jedna z ofiar śmiertelnych to 36-letni wolontariusz, który zgłosił się do pomocy przy gaszeniu pożaru w prowincji Zamora. W wyniku pożarów zginęły do tej pory trzy osoby, a co najmniej dwadzieścia kolejnych zostało rannych. Kilka osób walczy o życie w szpitalach. Kilka osób jest w szpitalach w ciężkim stanie.
Z powodu pożarów ewakuowano ponad 20 miejscowości, setki osób musiały opuścić swoje domy. W całej Hiszpanii z powodu pożarów zostało ewakuowanych ponad 23,6 tys. mieszkańców. Konieczna była ewakuacja ponad 23,5 tys. osób. W Kastylii i Leonie ewakuowano blisko 40 miejscowości, co objęło około 9,5 tys. mieszkańców. Około tysiąca mieszkańców musiało opuścić swoje domy we wspólnocie autonomicznej Kastylia-Leon w północno-zachodniej Hiszpanii w wyniku nasilającego się pożaru. Z powodu zagrożenia w ostatnich dniach ewakuowano łącznie 23 miejscowości, w sumie swoje domy musiało opuścić około 650 mieszkańców.
W wyniku pożarów przerwano kursowanie pociągów z Madrytu do tych regionów, a wiele dróg pozostaje zamkniętych. „Jesteśmy otoczeni przez płomienie i dym. Ludzie są przestraszeni, wiele osób uciekło z domów” - mówiła w rozmowie z hiszpańskimi mediami Mayte Rodriguez, która mieszka w jednym z regionów dotkniętych pożarami.
Czynniki potęgujące pożary i umyślne podpalenia
Walkę z ogniem utrudniają niesprzyjające warunki atmosferyczne. Żywioł podsycają silne wiatry i fala upałów trwająca od półtora tygodnia. Od niemal trzech tygodni w Hiszpanii są odnotowywane rekordowe upały. Hiszpania od ponad tygodnia zmaga się z drugą w tym roku falą upałów, z temperaturami dochodzącymi do 44 st. C. W niektórych regionach kraju termometry pokazywały powyżej 40 stopni. Porywiste wiatry dodatkowo przyspieszają rozprzestrzenianie się ognia. Eksperci podkreślają, że obecna fala upałów jest jedną z najintensywniejszych w historii pomiarów. Ekstremalne temperatury oraz niski poziom wilgotności znacząco zwiększyły ryzyko pożarów lasów.
Szef hiszpańskiego MSW Fernando Grande-Marlaska tłumaczył, że „częściowo z powodu zmian klimatycznych mamy obecnie do czynienia ze zdecydowanie bardziej skomplikowanymi pożarami niż w przeszłości”.
Podejrzenia o umyślne podpalenia
Policja zatrzymała kolejne osoby podejrzane o umyślne podkładanie ognia, w tym mężczyznę w Maladze, który przyznał się do spowodowania sześciu pożarów. Od czerwca zatrzymano kilkanaście osób, a kilkadziesiąt jest poszukiwanych. Za umyślne podpalenie grożą wysokie grzywny i kara do pięciu lat więzienia.
Działania ratunkowe i pomoc międzynarodowa
W akcję gaśniczą zaangażowano ponad 50 samolotów. Rząd Hiszpanii zaangażował ponad 50 samolotów do walki z żywiołem, a Francja wsparła akcję dwoma samolotami gaśniczymi Canadair, które skierowano do Galicii. W Hiszpanii władze zaangażowały do pomocy wojsko. W akcjach bierze udział blisko 3500 żołnierzy ze specjalnej jednostki kryzysowej. W Andaluzji w akcję gaśniczą zaangażowani byli strażacy z sąsiedniej Portugalii, która również zmaga się z falą pożarów.
Fernando Grande-Marlaska zwrócił się do partnerów z UE z prośbą o pomoc w walce z żywiołem. W odpowiedzi Hiszpania otrzymała od Francji dwa samoloty gaśnicze. Zgodnie z hiszpańskim prawem, za organizowanie akcji gaśniczych odpowiedzialne są władze poszczególnych regionów. Rząd centralny ma obowiązek interweniować tylko wtedy, gdy jest to poważna katastrofa lub gdy klęski dotykają większości terytorium kraju. Prezydent Kastylii i Leon Alfonso Fernandez Manueco oraz Guillermo Fernández Vara z Estremadury zwrócili się do Pedro Sancheza z prośbą o pomoc i wysłanie większej liczby żołnierzy.

Reakcja władz i solidarność królewska
Premier Pedro Sanchez na bieżąco informuje o działaniach rządu za pośrednictwem platformy X, apelując o ostrożność i solidarność w obliczu tragedii. Premier Sanchez przerwał swoje wakacje na Wyspach Kanaryjskich i wrócił do kraju, aby wziąć udział m.in. w spotkaniu z przedstawicielami służb odpowiedzialnych za prowadzenie akcji w Kastylii i Leon oraz w Galicji. „Przed nami jeszcze kilka trudnych dni, niestety pogoda nam nie sprzyja” - przyznał podczas konferencji prasowej szef hiszpańskiego rządu. Hiszpańska państwowa agencja meteorologiczna Aemet przewiduje, że fala ekstremalnych upałów potrwa do poniedziałku 18 sierpnia.
Wizyta pary królewskiej
Na zniszczone tereny udała się hiszpańska para królewska. Król Filip VI i królowa Letycja odwiedzili wspólnotę Kastylia i Leon. Byli w prowincjach Zamora i Leon, spotykając się z lokalnymi władzami i mieszkańcami. „Chcieliśmy być blisko poszkodowanych” - powiedział monarcha mediom. Para królewska planuje pojawić się w Galicji, a w piątek w Estremadurze.

Kontekst polityczny
Pożary lasów były najnowszym z serii kryzysów, które wstrząsnęły toksyczną polityką kraju. Gdy największe partie w historii przerzucają się winą za trwającą katastrofę, korzyści odnosi Vox - trzecia co do wielkości siła w parlamencie. Skrajna prawica dolewa oliwy do ognia, przedstawiając pożary jako wynik moralnie zbankrutowanego systemu politycznego. „Pali się wszystko oprócz jedynej rzeczy, która powinna się palić: skorumpowanego systemu, który spiskuje przeciwko Hiszpanom” - mówił lider Vox Santiago Abascal.
Opozycja nie szczędzi krytyki, zarzucając rządowi opieszałość w walce z żywiołem oraz brak skutecznych działań prewencyjnych.
tags: #pozar #kastylijska #pozna