Pożary i odrodzenie: Historia Bazyliki Konkatedralnej w Chełmży

Bazylika Konkatedralna Świętej Trójcy w Chełmży, dawna katedra biskupstwa chełmińskiego, jest obiektem o bogatej i często burzliwej historii. Usytuowana na skarpie nad brzegiem jeziora, była wznoszona etapami od 1251 roku do drugiej ćwierci XIV wieku.

Wczesne zniszczenia i historyczne przekształcenia

W czasie budowy katedra chełmżyńska była dwukrotnie niszczona najazdami Prusów - w 1267 i 1286 roku. Kolejny poważny cios nastąpił w 1422 roku, kiedy to w wyniku najazdów litewsko-tatarskich kościół strawił pożar. Po tym wydarzeniu założono nowe sklepienia. Do ważniejszych późniejszych prac budowlanych należy podwyższenie i zwieńczenie w 1692 roku barokowym hełmem północnej wieży fasady.

Katedra chełmżyńska poniosła również dość duże straty w XIX i XX wieku. W drugiej połowie XIX wieku rozebrano przylegające do kościoła gotyckie krużganki i zabudowania kapituły. W 1906 roku pierwotny gotycki portal zachodni zastąpiono neogotycką kruchtą.

Widok Bazyliki Konkatedralnej Świętej Trójcy w Chełmży (zdjęcie fasady)

Kościół jest gotycką, trójnawową budowlą o korpusie halowym, z transeptem i dwiema wieżami od zachodu, z których w pełnej wysokości zrealizowano tylko jedną (północną). Nawy boczne są dwa razy węższe od nawy głównej. Architektura świątyni łączy w sobie elementy typowej architektury katedralnej, takie jak transept, dwuwieżowa fasada i wieżyczki przy transepcie, z formami charakterystycznymi dla architektury zakonów żebraczych (franciszkanów i dominikanów), do których należy prostokątne prezbiterium bez obejścia. Z zewnątrz szczególnie bogato opracowany jest wschodni szczyt prezbiterium, dzielony blendami z maswerkami i zwieńczony sterczynami.

Tragiczny pożar w 1950 roku: Płomienie i przepowiednia

W 1950 roku chełmżyńską konkatedrę dotknął kolejny, niezwykle niszczycielski pożar, który strawił dachy, część sklepień nawy głównej, hełm wieży oraz belkę tęczową. Z tym dramatycznym wydarzeniem wiąże się intrygująca legenda.

Legendarny kubek i zła przepowiednia z XVII wieku

Z małym glinianym kubkiem, przechowywanym w chełmżyńskiej katedrze, związana jest pochodząca z XVII wieku zła przepowiednia, która wypełniła się w sierpniu 1950 roku, po 258 latach. Historia kubka rozpoczęła się w 1688 roku, kiedy ówczesny biskup chełmiński prowadził procesję Bożego Ciała w Toruniu. Przebieg uroczystości został zakłócony przez niemieckich protestantów, którzy pobili uczestników i zbezcześcili Przenajświętszy Sakrament. Biskup Opaliński złożył skargę do króla Jana III Sobieskiego, Senatu Rzeczypospolitej i Papieża Innocentego XI. Po długich sporach król Sobieski nakazał protestanckiemu magistratowi Torunia wybudowanie barokowego zwieńczenia najwyższej wieży świątyni oraz nałożył 21 tysięcy złotych pruskich grzywny.

Na zakończenie budowy główny architekt niemiecki wszedł na najwyższy punkt wieży i zrzucił z niej gliniany kubek, który miał się rozbić i symbolizować nietrwałość całej konstrukcji. Dziwnym zrządzeniem losu, kruche naczynie spadając z wysokości 92 metrów się nie rozbiło. Biskup Kazimierz Opaliński wziął gliniany garnuszek, oprawił go srebrną blaszką, na której znajduje się łaciński napis opowiadający całe zdarzenie. Wtedy to powstała przepowiednia, że jeżeli coś złego stanie się z garnuszkiem, to nieszczęście dotknie również katedrę.

Spełnienie przepowiedni i przyczyna pożaru

W lipcu 1950 roku jedna z turystek oglądała chełmżyński kubek. Naczynie niefortunnie wypadło jej z dłoni i uległo rozbiciu. Kilkanaście dni później, w nocy z 1 na 2 sierpnia, kilka minut przed godziną 1, uderzenie pioruna spowodowało pożar wieży. Więźba była wtedy drewniana, a instalacja odgromowa odłączona, gdyż trwała jej wymiana. Płonąca wieża runęła wzdłuż ulicy, a spadające fragmenty spowodowały pożar dalszej części świątyni, co w efekcie doprowadziło do zawalenia sklepień.

Akcja gaśnicza i jej utrudnienia

Akcja gaśnicza trwała dziewięć dni. Do ogromu zniszczeń przyczyniły się ówczesne władze komunistyczne, które utrudniały dojazd jednostkom straży pożarnej, blokowały dostęp do hydrantów i odcinały dopływ wody.

Zniszczenia Katedry w Chełmży po pożarze w 1950 roku

Losy kubka po pożarze

Mimo dramatycznych wydarzeń, nieszczęsny garnuszek został sklejony i jest pieczołowicie przechowywany w parafialnych zbiorach, stanowiąc świadectwo niezwykłej historii.

Skarby katedry: Czaprak Kara Mustafy i królewskie wizyty

Chełmżyńska świątynia była świadkiem wielu ważnych wydarzeń i odwiedzin znamienitych osobistości. Odwiedziło ją wielu polskich królów, w tym Władysław Jagiełło, Kazimierz Jagiellończyk, Zygmunt August, Zygmunt III Waza wraz z synem Władysławem IV oraz Jan III Sobieski. Król Jan III Sobieski podarował kościołowi zdobyty podczas odsieczy wiedeńskiej i zachowany do dzisiaj czaprak Kara Mustafy. Przed i po zwycięskiej Odsieczy Wiedeńskiej król modlił się w chełmżyńskiej świątyni u grobu bł. Juty. Obok monarchów, obecni w niej byli również prezydenci Stanisław Wojciechowski oraz Ignacy Mościcki.

Czaprak, czyli ozdobne nakrycie konia wezyra Kara Mustafy, głównodowodzącego wojskami tureckimi pod Wiedniem, podarował katedrze król Jan III Sobieski jako wotum dziękczynne. W okresie późniejszym czaprak został przerobiony na szatę liturgiczną. Tkanina wzbogacona jest suto haftowanym na aksamicie srebrnym ornamentem o motywach wschodnich, obcym sztuce europejskiej. Dla celów liturgicznych doszyto do niej haftowaną złotem bordiurę. Kapę miał ubraną Prymas Tysiąclecia Kardynał Stefan Wyszyński, który w 1966 roku przewodniczył w Chełmży uroczystościom 1000-lecia Chrztu Polski.

Legendarny kubek chełmżyński i czaprak Kara Mustafy

Współczesne wystawy i pamięć o historii

W niedzielę 20 września 2015 roku ponad pięć tysięcy osób obejrzało w konkatedrze Świętej Trójcy w Chełmży dwa niezwykłe parafialne zabytki: legendarny kubek z XVII wieku oraz czaprak - szatę liturgiczną, pamiątkę Odsieczy Wiedeńskiej. Czaprak-kapa ostatni raz był wystawiony 32 lata temu z okazji 300. rocznicy Odsieczy Wiedeńskiej, co spowodowało, że obecna ekspozycja wzbudziła olbrzymie zainteresowanie nie tylko parafian, ale również mieszkańców sąsiednich gmin i Torunia. Do godzin wieczornych szczegółowych informacji na temat zabytków udzielał zwiedzającym ks. kan. Krzysztof Badowski.

tags: #pozar #katedry #w #chelmzy