13 lipca 2025 roku, około godziny 19:00, w Mińsku Mazowieckim wybuchł ogromny pożar w hali produkcyjno-magazynowej firmy Folpak, zlokalizowanej przy ulicy Dźwigowej. Firma ta zajmuje się produkcją folii stretch oraz opakowań z tworzyw sztucznych.

Początek i skala zdarzenia
Zgłoszenie o pożarze otrzymano po godzinie 19:30. Pierwsze jednostki straży pożarnej przybyły na miejsce po zaledwie pięciu minutach. Służby zastały silnie rozwinięty ogień, który bardzo szybko objął cały budynek. Mł. bryg. poinformował w TVN24, że gaszenie pożaru hali potrwa co najmniej kilkanaście godzin.
Charakterystyka płonącego obiektu
Ogniem objęta była hala produkcyjna o wymiarach 50 na 80 metrów, co daje ponad 4 tysiące metrów kwadratowych powierzchni. W hali produkcyjno-magazynowej firmy FOLPAK Baranowski produkowane i składowane były opakowania foliowe oraz inne łatwopalne materiały, które błyskawicznie zajęły się ogniem. Oprócz nich płonęły również znajdujące się w budynku meble. Kłęby czarnego dymu widoczne były nawet wiele kilometrów dalej.
Akcja gaśnicza i zaangażowane siły
Akcja gaśnicza była niezwykle intensywna i skomplikowana ze względu na rozmiary hali oraz rodzaj składowanych materiałów. W kulminacyjnym momencie w akcji gaszenia brało udział około 60 zastępów straży pożarnej, łącznie ponad 280 strażaków Państwowej i Ochotniczej Straży Pożarnej z czterech powiatów (mińskiego, otwockiego, siedleckiego, wołomińskiego) oraz m. st. Warszawy. Na miejscu działała także specjalistyczna grupa ratownictwa chemiczno-ekologicznego. W działaniach wykorzystywane były również drabiny mechaniczne oraz samochód dowodzenia i łączności.

Przebieg działań ratowniczych
Pierwsze działania strażaków polegały przede wszystkim na obronie pobliskich budynków, gdzie składowane były łatwopalne materiały higieniczne. Udało się uratować sąsiednią halę, która znajdowała się w bardzo bliskiej odległości od płonącego obiektu. Działania gaśnicze prowadzone były zarówno z poziomu ziemi, jak i z wysokości. Około godziny 1 w nocy rzecznik prasowy PSP st. bryg. Karol Kierzkowski poinformował, że pożar został opanowany, jednak dogaszanie potrwa jeszcze wiele godzin. Przed godziną 5 mł. bryg. Kamil Płochocki potwierdził, że strażacy wciąż pracują na miejscu.
Potężny pożar w Mińsku Mazowieckim – Co się wydarzyło w hali Folpak? | Szok Fakty News
Wyzwania i zagrożenia
Pożar okazał się bardzo skomplikowany. Według zastępcy Komendanta Głównego PSP nadbryg. Józefa Galicy, największe zagrożenie stwarzały półprodukty do produkcji opakowań foliowych, a także gaz znajdujący się w środku. Konstrukcja na dachu zawaliła się do wnętrza hali, co utrudniało dotarcie do wszystkich zarzewi ognia. Nadbryg. Galica zaznaczył, że działania polegały na dogaszaniu zarzewi ognia widocznych z zewnątrz.
Komunikaty dla mieszkańców i środki ostrożności
W związku z ogromnym zadymieniem, służby apelowały do mieszkańców Mińska Mazowieckiego i okolic o zachowanie szczególnej ostrożności.
Apel służb i alert RCB
Straż pożarna apelowała do mieszkańców o:
- Profilaktyczne zamknięcie okien i drzwi mieszkań.
- Unikanie przebywania na otwartej przestrzeni w pobliżu miejsca zdarzenia.
- Niezbliżanie się do terenu akcji.
- Umożliwienie swobodnego przejazdu pojazdom ratowniczym.
- Ścisłe stosowanie się do komunikatów i poleceń służb.
Na miejscu obecni byli również funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Mińsku Mazowieckim oraz Oddziału Prewencji Policji w Warszawie, którzy zabezpieczali teren objęty pożarem i dbali o bezpieczeństwo osób. Apelowano o stosowanie się do poleceń policjantów oraz pozostałych służb.
Monitorowanie zagrożeń chemicznych
Grupa chemiczna, prowadząca w nocy badania strefy na terenie miasta przy pomocy urządzeń Mobil Laba, nie stwierdziła substancji, które mogłyby zagrażać zdrowiu i życiu mieszkańców. Zastępca Komendanta Głównego PSP zapewnił, że teren wokół pożaru jest bezpieczny dla osób postronnych, a ilość dymu jest znikoma.
Dodatkowo, w pobliżu rzeki Srebrna prewencyjnie założono zapory absorpcyjne, aby nie dopuścić do zanieczyszczenia jej wodami popożarowymi.
Skutki pożaru i dochodzenie
W pożarze nikt nie został poszkodowany; wszyscy znajdujący się w hali produkcyjnej i w jej okolicach samodzielnie się ewakuowali. Nie było informacji o osobach poszkodowanych również w trakcie akcji gaśniczej.
Bilans zniszczeń i uratowane mienie
Z dotychczasowych komunikatów wynika, że zniszczona została konstrukcja hali w środku, a dach budynku zapadł się do środka. Ogień nie rozprzestrzenił się na pobliskie zabudowania, dzięki czemu udało się uratować sąsiednią halę, w której składowano bardzo łatwopalne materiały.
Ustalenie przyczyn pożaru
Początkowo rzecznik MSWiA Jacek Dobrzyński zaapelował o powstrzymanie się od spekulacji na temat przyczyn pożaru, zaznaczając, że okoliczności zdarzenia zostaną dokładnie zbadane i wyjaśnione przez biegłych z zakresu pożarnictwa po zakończeniu akcji gaśniczej.
Śledztwo prokuratury i opinia biegłych
Prokuratura Rejonowa w Mińsku Mazowieckim umorzyła śledztwo dotyczące pożaru, wszczęte z art. 163 § 1 pkt 1 Kodeksu karnego (dotyczącego sprowadzenia pożaru zagrażającego mieniu w wielkich rozmiarach). W toku postępowania przesłuchano świadków i pozyskano kluczową opinię biegłych z Akademii Pożarnictwa.
Eksperci jednoznacznie wykluczyli podpalenie jako przyczynę pożaru. Jak wskazali, ogień został zainicjowany w wyniku awarii fragmentu instalacji elektrycznej, znajdującego się w przestrzeni podsufitowej hali. Biegli ustalili, że awaria instalacji mogła być efektem długotrwałego i regularnego zawilgocenia, spowodowanego przeciekającym dachem.
tags: #pozar #kina #w #minsku #mazowieckim