Przebieg zdarzeń w Zakładzie Utylizacji Odpadów
W sobotni wieczór, 25 października, Elbląg stanął w obliczu poważnego kryzysu. W Zakładzie Utylizacji Odpadów przy ulicy Mazurskiej wybuchł ogromny pożar, który doszczętnie strawił halę sortowni. Ogień pojawił się nagle przed godziną 19:00, obejmując główną halę obiektu o wymiarach około 60 na 20 metrów.

Strażacy, których w szczytowym momencie akcji na miejscu pracowało około stu, zdołali uratować jedynie część administracyjno-biurową zakładu. Część magazynowa, w której składowane były odpady, doszczętnie spłonęła. Zniszczeniu uległy odpady zmieszane i niezmieszane, a także cały park maszynowy.
Skutki dla systemu gospodarki odpadami
Prezydent Elbląga, Michał Missan, podkreślił, że sortownię trzeba będzie odtworzyć, a Zakład Utylizacji musi na nowo zorganizować odbiór odpadów z miasta. Władze zapewniły, że podejmowane są wszelkie działania, aby uniknąć zakłóceń w odbiorze śmieci od poniedziałku. Sytuację skomentował również poseł Andrzej Śliwka, wskazując na ogromne straty finansowe, szacowane na około 100 milionów złotych. Podkreślił on, że jest to poważne uderzenie w system gospodarki odpadami dla całego regionu, który z dnia na dzień stracił kluczowy element infrastruktury.

Obecnie na terenie zakładu trwają prace porządkowe i dogaszanie pojedynczych zarzewi ognia. Mieszkańcy Elbląga i okolic, po początkowych apelach o pozostanie w domach, mogą już bez obaw otwierać okna i wychodzić na zewnątrz.
Inne zdarzenia pożarowe w regionie
Elbląg w ostatnim czasie zmagał się również z innymi incydentami wymagającymi interwencji służb ratunkowych:
- Budynek przy ul. Junaków: W piątek rano straż pożarna interweniowała przy pożarze niezamieszkałego budynku. Ze względu na niestabilną konstrukcję, zapadła decyzja o wycofaniu strażaków z wnętrza i częściowej rozbiórce obiektu.
- Budynek przy ul. Powstańców Warszawskich: W nocy doszło do pożaru dachu zabytkowej kamienicy. Policjanci, którzy przybyli na miejsce, przeprowadzili ewakuację 16 osób, w tym pięcioro dzieci oraz psa. Dzięki determinacji funkcjonariuszy, którzy wrócili do budynku po jedną z rodzin, uniknięto tragedii. Pogorzelcy znaleźli tymczasowe schronienie w świetlicy I Liceum Ogólnokształcącego.