Pożary i Ochrona Kościoła w Starej Miłosnej

Problem pożarów, zwłaszcza w zabytkowych obiektach drewnianych, stanowi poważne zagrożenie dla polskiego dziedzictwa. W tym kontekście, incydenty w Starej Miłosnej oraz rozwój nowoczesnych systemów gaśniczych nabierają szczególnego znaczenia. Drewniane kościółki i zakopiańska willa Atma mogą być chronione przez stałe mgłowe urządzenia gaśnicze - to nowy oręż do walki z ogniem opracowany przez polskich inżynierów.

Pożary w Starej Miłosnej: Incydenty i Skutki

Pożar Kościoła pw. św. Antoniego (2005/2006)

W 2006 roku częściowo spłonął drewniany kościół pod wezwaniem św. Antoniego w Starej Miłośnie. Wszystko wskazuje na to, że przyczyną pożaru, który wybuchł w niedzielę około godziny 2:20 w zabytkowym kościółku w Starej Miłosnej, było podpalenie. Ogień pojawił się w przedsionku i przedostał do wnętrza świątyni. Mimo że strażacy pojawili się na miejscu szybko, pożar zdążył strawić drewniany przedsionek. Okopcone jest też wnętrze świątyni, jednak konstrukcja budynku na szczęście nie została naruszona. Akcja gaszenia trwała ponad 4 godziny, a uczestniczyło w niej 35 strażaków, którzy przyjechali 11 wozami. Straty spowodowane pożarem szacowane są na 100 tys. zł. Kościół w Starej Miłosnej jest jednym z najsłynniejszych w okolicy, poświęcił go sam Prymas Tysiąclecia kard. Stefan Wyszyński.

Zdjęcie kościoła pw. Świętego Antoniego Padewskiego w Starej Miłosnej po pożarze

Inny Incydent na Terenie Parafii

Pożar na osiedlu Stara Miłosna w Wesołej udało się opanować jeszcze przed przyjazdem straży pożarnej. Świadkowie zdarzenia rozwinęli wąż gaśniczy z hydrantu na terenie kościoła, ale okazał się za krótki, by dosięgnąć płonących tui. Z pomocą ruszyły więc wiadra z wodą i gaśnice. Jako pierwsza dotarła jednostka Ochotniczej Straży Pożarnej, chwilę później dwa kolejne wozy strażackie. Ostatni przyjechał wóz z drabiną. Płonące tuje rosły tuż przy pomniku Jana Pawła II, który stoi na terenie parafii. Płomienie sięgnęły także elewacji domu parafialnego, ale dzięki szybkiej akcji nie doszło do poważniejszych szkód. Przyczyna pożaru pozostaje na ten moment nieustalona.

Historia i Architektura Kościoła pw. Świętego Antoniego Padewskiego w Starej Miłosnej

Zarys Historyczny Miejscowości i Parafii

Parafię erygował Kard. Aleksander Kakowski 1 stycznia 1937 roku z części parafii Wiązowna, Okuniew i Zerzeń. Miejscowość, założona w XIV wieku, jest jedną z najstarszych w okolicach Warszawy. W XIX wieku władze carskie osiedlały tu osoby niepożądane w Warszawie. Ze względu na położenie przy Trakcie Brzeskim osada była często niszczona podczas walk.

Dzieje Kościoła: Od Spalonej Świątyni do Obecnej Konstrukcji

Pierwszy drewniany kościół spłonął podczas działań wojennych w 1944 roku. Drugi kościół, zbudowany w roku 1913, pierwotnie służył parafii Rokitno (p.w. Wniebowzięcia NMP) koło Błonia. Dzięki staraniom ks. Stanisława Witkowskiego, w latach 1948-1950, został przewieziony w częściach i ustawiony na nowej posesji (około 500 m od poprzedniego spalonego, na ziemi kupionej od inż. Aleksandra Dreberta). Pracami kierował architekt Stanisław Marzyński. Poświęcił go Arcybiskup Stefan Wyszyński 6 sierpnia 1950 roku.

Charakterystyka Architektoniczna i Wnętrze

Kościół jest drewniany, jednonawowy, konstrukcji zrębowej (sumikowo - łątkowej). Nieorientowany, zbudowany z drewna sosnowego. Posiada mniejsze prezbiterium od nawy, prostokątnie zamknięte z bocznymi zakrystiami i składzikiem na osi. Od frontu nawy znajduje się kruchta. Dach jest dwukalenicowy, kryty gontem z okapem i dwoma wieżyczkami na sygnaturkę. Większa, ośmioboczna wieżyczka w frontowej części, zwieńczona jest cebulastym, blaszanym hełmem z latarnią. Wewnątrz mieści się chór muzyczny wsparty na dwóch słupach, o prostej linii parapetu z organami. Strop płaski, wspólny dla nawy i prezbiterium, zdobią kasetony ze scenami ze Starego i Nowego Testamentu autorstwa Anny Grocholskiej. Podłoga jest drewniana. W trakcie remontu, pod uszkodzoną boazerią odsłonięto starą polichromię z lat 50. XX wieku, autorstwa Wincentego Kiliana i Zygmunta Wieniawy - Markiewicza, przedstawiającą Chrystusa, aniołów muzykujących, Świętych Judę Tadeusza i Stanisława. Ołtarz główny posiada dębowy krzyż z Chrystusem o wysokości 2,5 metra. Dwa skromne ołtarze boczne oraz trzy barokowe figury pochodzące ze Śląska i Stacje Drogi Krzyżowej, prawdopodobnie z terenów Rzeszowszczyzny, uzupełniają wystrój. Przy kościele znajduje się drewniana, współczesna dzwonnica.

Zdjęcie wnętrza zabytkowego kościoła w Starej Miłosnej

Elementy Pamięci i Nowy Kościół

Przy kościele znajdują się kamienie dla uczczenia: żołnierzy WP, AK, WIN, NSZ, Szarych Szeregów, a także prof. Kazimierza Dąbrowskiego, założyciela ośrodka w Zagórzu. 25 września 2016 roku Arcybiskup Henryk Hoser konsekrował nowo powstały Kościół. Warto również zobaczyć zajazd z pierwszej połowy XIX wieku.

Innowacyjne Systemy Gaśnicze dla Drewnianych Zabytków: Technologia FOG

Wyzwania Ochrony Drewnianych Kościołów

Zabytkowych kościółków drewnianych jest w Polsce około 1700 (według danych Ośrodka Ochrony Zbiorów Publicznych). Wszystkie one są zagrożone między innymi wyładowaniami atmosferycznymi, dlatego nowoczesne systemy gaśnicze są koniecznością. Tylko w latach 90. XX wieku pożary strawiły ponad 50 świątyń (między innymi kościół w Tarnowie z XVI wieku, w Witkowie z XVII wieku i w Rożnowicach z XVIII wieku). Alarmujących pożarów nie brakuje też w ostatnich kilku latach. W 2006 roku pożar doszczętnie strawił dach kościoła św. Katarzyny w Gdańsku, gotyckiej świątyni z XIII wieku.

Rozwój i Zasada Działania Systemu FOG

Niezwykle widowiskowe było pokazowe uruchomienie nowego stałego systemu gaśniczego w Muzeum Karola Szymanowskiego w Zakopanem, gdzie 5 listopada o 14:00 leciutka mgła wodna otuliła willę Atma srebrzystym kokonem. To pierwszy polski drewniany budynek muzealny chroniony przed pożarem w tak nowoczesny sposób. Stałe mgłowe systemy gaśnicze typu FOG wcześniej zainstalowano w ponad dwudziestu zabytkowych, drewnianych kościółkach, w tym w Binarowej, Bliznem, Haczowie, Dębnie, Graboszycach, Jawiszowicach, Krzeczowie, Lipnicy, Modlnicy, Lachowicach, Mogile, Orawce, Paczółtowicach, Podstolicach, Spytkowicach, Sękowej, Trzemieśni, Więcławicach, Wiśniowej, Zakopanem, Klępsku i Woli Radziszowskiej.

Mgła wodna, o której tu mowa, jest obecnie najskuteczniejszym środkiem do gaszenia pożarów w budynkach drewnianych. Rozpylenie mgły wodnej o cząsteczkach rzędu 10-200 mikronów daje efekt gaśniczy około 10 razy lepszy niż w przypadku podawania wody z tradycyjnych zraszaczy i tryskaczy. Dowiedziono, że woda w postaci mgły zwiększa swoją objętość nawet ponad 1500 razy, dlatego potrzeba jej mniej, a to oznacza, że zbiorniki do jej przechowywania mogą być mniejsze. Mgła odparowuje też znacznie szybciej z gaszonej powierzchni, co wybitnie zmniejsza straty po pożarze. Dzięki zwiększonej sumarycznej powierzchni kropel i zwiększonej absorpcji ciepła ma też następujące zalety: błyskawiczne schładzanie palącego się materiału, ograniczenie dostępu tlenu do źródła ognia i tak zwanego promiennego przenikania ciepła oraz redukcja ilości produktów spalania, a tym samym dymu.

Infografika przedstawiająca mechanizm działania systemu mgły wodnej FOG

Historia Wdrożeń i Uznanie Systemu

Mgr inż. Józef Seweryn, wraz ze swoimi współpracownikami z firmy Supo-Cerber, od 2001 roku prowadził prace nad stałymi urządzeniami gaśniczymi, wykorzystującymi mgłę wodną. Jego projekt zyskał uznanie w Komitecie Badań Naukowych, a część badań sfinansowała organizacja NOT. Gotowy system otrzymał nazwę FOG („fog” - ang. mgła) i został opatentowany. Zewnętrzną instalację automatycznego gaszenia inżynierowie z Supo-Cerbera podarowali najpierw w 2003 roku do drewnianego XVI-wiecznego kościoła św. Sebastiana w Wieliczce. To właśnie rektor tego kościoła, ks. Lucjan Łukasiewicz, zainspirował Józefa Seweryna do zajęcia się zagadnieniami ochrony drewnianych zabytków, poruszony tragicznymi pożarami kościółków NMP Królowej Polski na Woli Justowskiej w Krakowie (2002) i św. Sebastiana w Wieliczce (choć w tekście jest "do drewnianego XVI-wiecznego kościoła św. Sebastiana w Wieliczce", a inspiracją jest "tragicznymi pożarami kościółków... i św. Sebastiana w Wieliczce", co jest sprzecznością; przyjmuję, że inspiracją był inny pożar św. Sebastiana lub ogólne zagrożenie, a kościół w Wieliczce był pierwszym, któremu podarowano instalację). O udanej inauguracyjnej próbie urządzeń gaśniczych w Wieliczce tak mówił „Dziennikowi Polskiemu” st. brygadier inż. Seweryn Dyja, wojewódzki komendant Państwowej Straży Pożarnej w Krakowie: „System zadziałał rewelacyjnie i stanowi przykład bardzo dobrego rozwiązania, które zostało zaprojektowane i wykonane w Polsce. Uważam, że każdy z tych bardzo cennych drewnianych obiektów musi być wyposażony w stałe urządzenia gaśnicze, zdolne do zadziałania natychmiast. Specyfika budowli drewnianych jest taka, że jednostki straży mają bardzo niewiele czasu na dotarcie na miejsce pożaru. Dodatkową zaletą systemu FOG jest włączenie go, za pośrednictwem telefonii komórkowej, w system monitoringu Państwowej Straży Pożarnej. Informacja o pożarze dociera do nas z chwilą zadziałania automatyki systemu.” We wrześniu 2005 roku, w czasie międzynarodowej konferencji „Ochrona zabytków na wypadek szczególnych zagrożeń" w Krakowie, duże wrażenie zrobił pokaz gaszenia prawdziwych płomieni, spowijających makietę kościoła z Woli Justowskiej, wykonaną w skali 1:10. System FOG, zamontowany na modelu budowli, poradził sobie z żywiołem ognia w przeciągu niespełna 2 minut.

System gaśniczy na dwutlenek węgla

Budowa i Autonomia Systemu FOG

Do tej pory ponad dwadzieścia cennych zabytkowych obiektów, na razie głównie w Małopolsce, zyskało instalację automatycznego gaszenia pożaru za pomocą mgły wodnej. Woda znajdująca się w zbiorniku obok budynku w razie pożaru doprowadzana jest rurociągiem do dysz umieszczonych na dachu i fasadach. Urządzenie wytwarzające mgłę wodną uruchamiają czujniki umieszczone w tych miejscach. Automatyczny system FOG znakomicie uzupełnia działanie zwykłych systemów sygnalizacyjno-alarmowych. Jest w stanie sam błyskawicznie zareagować na podwyższoną temperaturę czy to na zewnątrz, czy wewnątrz obiektu i zdusić płomień w zarodku za pomocą mgły wodnej, rozpylonej w kierunku płomienia albo żarzenia. „Stare obiekty drewniane, najczęściej o dużej wartości historycznej, jak i kulturowej, zlokalizowane są najczęściej na terenach wiejskich, często gęsto zalesionych, z dala od dróg dojazdowych i sieci hydrantowych oraz odpowiednich zbiorników zapasu wody gaśniczej” - wyjaśnia Józef Seweryn. W takich warunkach sprawdza się autonomiczny system typu FOG, który nie potrzebuje prądu jako źródła energii. Jak podkreśla konstruktor, elementy tego systemu są także na tyle dyskretne, że „nie zmieniają i nie naruszają charakteru obiektu o bardzo bogatej ornamentyce i wystroju”. Widoczne są jedynie niewielkie końcówki dysz mgłowych oraz elementy detekcyjne. Zaletą systemu jest też to, że rozpylenie mgłowe uzyskuje się przy stosunkowo niskich ciśnieniach (4-10 barów), a to obniża koszty instalacji.

FOG składa się z zespołów: detekcji, sterowania, zasilania wodnego i pneumatyki oraz instalacji rurowej wraz z niskociśnieniowymi dyszami mgłowymi. Zespół detekcji tworzy ciąg przeźroczystych rurek z PCV, wypełnionych azotem. Gdy czujnik zacznie płonąć, wytworzy się na tyle wysokie ciśnienie, że uruchomi wyparcie i rozpylenie ze specjalnych dysz wody, wzbogaconej o środki pianotwórcze typu AFFF. Układ zasilania wewnętrznego wraz z manometrami znajduje się w sterowniku pneumatycznym. Zespół zasilania wodnego i pneumatyki składa się ze zbiornika hydroforowego przeponowego o pojemności minimum 500 litrów wody oraz armatury towarzyszącej. Zbiornik(i) są ułożone w żelbetowej komorze, zlokalizowanej na głębokości około 2,7 metra (to w celu zapobieżenia zamarzaniu wody). Ze sterownika oraz z komory zbiorników wyprowadza się sygnały elektryczne do zasadniczej centralki sygnalizacji pożaru umiejscowionej na przykład na plebanii. Tam znajdują się także urządzenia monitorujące sygnały pożarowe do straży pożarnej, sygnały zakłóceniowe dla ekip serwisowych oraz sygnały akustyczne, które mogą być rozprowadzone po obiekcie.

Koszty i Przyszłość Zabezpieczeń

Koszty wykonania stałego mgłowego systemu gaśniczego przykładowo dla kościółka z XIV wieku w Klępsku wyniosły 360 tys. złotych, a dla willi Atma w Zakopanem - 225 tys. zł. Tego typu prace dofinansowuje Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Na razie zabezpieczono systemem FOG tylko nieco ponad 1 procent polskich drewnianych kościółków, przede wszystkim te z Listy Światowego Dziedzictwa UNESCO (w Sękowej, w Binarowej, w Haczowie, w Bliznem, w Dębnie, w Lipnicy Murowanej). „Życzę państwu, żeby ten system nigdy nie musiał się włączać” - mówił Józef Seweryn podczas uruchomienia zabezpieczeń FOG w zabytkowym kościółku w Kłącku. Systemy mgłowe mają dużą przyszłość w ochronie cennego dziedzictwa.

tags: #pozar #kosciola #w #starej #milosnej