W ostatnich miesiącach odnotowano dwa znaczące pożary w marketach budowlanych sieci Leroy Merlin na terenie Polski. Incydenty miały miejsce w Olsztynie przy Alei Sikorskiego oraz w Łodzi przy ulicy Pabianickiej, skutkując ewakuacją osób, działaniami gaśniczymi na dużą skalę oraz stratami materialnymi. Poniżej przedstawiamy szczegóły obu zdarzeń.
Pożar elewacji w Leroy Merlin w Olsztynie
Okoliczności i przebieg zdarzenia
W poniedziałek, 2 stycznia, około godziny 7:00 (lub 7:30) strażacy otrzymali zgłoszenie o pożarze w markecie budowlanym Leroy Merlin przy Alei Sikorskiego w Olsztynie. Ogień pojawił się na elewacji budynku, zajmując powierzchnię około 30 metrów kwadratowych. Z budynku natychmiast ewakuowano 70 osób, nikomu na szczęście nic się nie stało. Przyczyny pożaru nie są jeszcze znane, jednak wiadomo, że ogień pojawił się w środkowej części elewacji.
Działania gaśnicze i ich skutki
Na miejsce zdarzenia zadysponowano trzynaście zastępów straży pożarnej, co oznacza zaangażowanie około 50 strażaków. Dzięki szybkiej interwencji ratownikom udało się opanować pożar i zapobiec przedostaniu się ognia na dach budynku. Po ugaszeniu pożaru, strażacy za pomocą kamer termowizyjnych dokładnie sprawdzili budynek, aby upewnić się, czy nie tli się pod powierzchnią elewacji i nie ma ewentualnych zarzewi ognia. Obecnie trwa dogaszanie pożaru i kończenie działań.

Pożar w Leroy Merlin w Łodzi - Port Łódź
Szczegóły incydentu i interwencja straży
W nocy ze środy na czwartek, z 24 na 25 lipca, doszło do innego pożaru w sklepie budowlanym Leroy Merlin, tym razem przy ulicy Pabianickiej w Łodzi, na terenie Portu Łódź. O godzinie 4:23 do dyżurnego PSP w Łodzi wpłynęło powiadomienie z instalacji systemu wykrywania pożaru. Na miejsce zadysponowano cztery zastępy straży pożarnej.
Przyczyny, przebieg i straty
Po przybyciu na miejsce pożarnicy wyważyli drzwi wejściowe i weszli do środka. Okazało się, że palił się regał, na którym składowane były środki ochrony roślin i środki owadobójcze. Częściowo ogień został ugaszony przez włączone automatyczne sprinklery, a resztę dogasili strażacy. Akcja gaśnicza trwała godzinę i 8 minut. Po ugaszeniu pożaru zabezpieczono miejsce zdarzenia, przewietrzono halę i upewniono się, czy wszelkie zarzewia ognia zostały zlikwidowane.
Prawdopodobną przyczyną pojawienia się ognia było nieprawidłowe składowanie wspomnianych środków chemicznych. Straty materialne spowodowane tym pożarem oszacowano na 200 tysięcy złotych.
