Przyczyny katastrofalnych pożarów w Los Angeles

Region Los Angeles w Kalifornii regularnie boryka się z problemem niszczycielskich pożarów. Choć są one naturalnym elementem lokalnego klimatu, w ostatnich latach ich intensywność i skala znacznie wzrosły, co jest powiązane z szeregiem czynników - od warunków atmosferycznych i działalności człowieka, po długoterminowe zmiany klimatyczne. Szczegółowe dochodzenia i analizy naukowe pomagają zrozumieć złożoność tych zjawisk.

Pożary w Los Angeles: Skala i następstwa

Na początku stycznia 2025 roku w rejonie Los Angeles wybuchły dwa ogromne pożary - w Palisades oraz w Eaton. Ogień rozprzestrzeniał się w niezwykle szybkim tempie, powodując jedne z największych zniszczeń w historii stanu Kalifornia. Jak podaje tamtejszy Departament Leśnictwa i Ochrony Przeciwpożarowej (Cal Fire), z powodu niszczycielskich pożarów życie straciło co najmniej 29 osób, a zniszczeniu uległo około 17 tysięcy budynków.

Pożar w Palisades, który wybuchł w Kalifornii 7 stycznia, pozostawił po sobie ogromne straty - ogień zniszczył niemal 7 tys. domów i budynków oraz spalił ok. 9 tysięcy hektarów w rejonie Pacific Palisades oraz wzdłuż wybrzeża Pacyfiku. Tego samego dnia wybuchł pożar w Eaton, w wyniku którego zniszczonych zostało 5 tys. budynków. Łączne straty spowodowane przez pożary w Kalifornii szacuje się na ponad 17 tysięcy zniszczonych budynków oraz niemal 16 tys. hektarów ziemi.

AccuWeather oszacowało, że szkody spowodowane tymi pożarami mogą sięgnąć 57 mld dol., a główny meteorolog prywatnej firmy, Jonathan Porter, powiedział, że „może to być najgorszy pożar w nowoczesnej historii Kalifornii w oparciu o liczbę spalonych konstrukcji i straty ekonomiczne”. Chris Cuomo z NewsNation, który od dziesięcioleci zajmuje się pożarami, stwierdził, że "nie zbliżamy się do końca", podkreślając, że "powodem, dla którego pożary rosną w sposób, którego jeszcze nie widzieliśmy, jest to, że każdy z nich jest turbodoładowany przez wiatry. Są zbyt duże dla wszystkiego i wszystkich".

Mapa obszarów dotkniętych pożarami w Los Angeles z oznaczonymi kluczowymi miejscami i skalą zniszczeń

Złożone przyczyny rozprzestrzeniania się ognia

Czynniki naturalne: Wiatry, susza i topografia

Pożary najczęściej rozpoczynają się w miejscach pełnych dzikiej roślinności, zwykle na obszarach wiejskich. To warunki pogodowe decydują o tym, jak bardzo żywioł się rozwinie. Przede wszystkim nadzwyczaj silne wiatry Santa Ana - o prędkości nawet 160 km na godz. - podsycają płomienie znacznie szybciej niż zwykle, co w połączeniu z ekstremalną suszą daje przepis na tragedię. Wiatry są odpowiedzialne za największe szkody, ponieważ nic tak nie podsyca ognia jak powietrze. W połączeniu z rekordowo wysokimi temperaturami i niewielkimi opadami deszczu, drzewa i gałęzie są wysuszone i gotowe do podsycania ognia.

Od października w Los Angeles spadło zaledwie 0,4 cm deszczu. Dodatkowo ulewy sprawiły, że rośliny błyskawicznie wyrosły, a rekordowo wysoka temperatura je wysuszyła, tworząc doskonały materiał zapalny. Topografia również odgrywa dużą rolę, ponieważ płomienie palą się pod górę szybciej niż w dół. Eksperci twierdzą, że połączenie tych czynników zmienia pożary w śmiertelną pożogę miejską. Naukowiec z U.S. Geological Survey, Jon Keeley, zauważa, że "letnie pożary są zwykle większe, ale nie płoną tak szybko. Pożary zimowe są znacznie bardziej niszczycielskie, ponieważ rozchodzą się znacznie szybciej".

Pożary w Kalifornii: jaką rolę odgrywają wiatry w Santa Ana

Czynnik ludzki

By wzniecić ogień, potrzebna jest "iskra", którą może być uderzenie pioruna lub czynnik ludzki. Chociaż rozpatruje się możliwość podpalenia przez ludzi, celowe podpalenie uważa się za mało prawdopodobne w wielu przypadkach. Jednak incydenty takie jak aresztowanie osoby podejrzanej o podłożenie ognia odpowiedzialnego za wybuch Kenneth Fire, pokazują, że czynnik ludzki bywa bezpośrednią przyczyną. Ponadto, w miastach z drogami w pobliżu dzikiej przyrody, takich jak południowa Kalifornia, bardzo często zdarza się, że pojazdy przypadkowo rozpalają ogień - tłumaczy Luca Carmignani, doradca przeciwpożarowy z Uniwersytetu Kalifornijskiego.

Kluczowa rola infrastruktury energetycznej

Awarie linii przesyłowych jako powtarzalna przyczyna

Kalifornijski Departament Leśnictwa i Ochrony Przeciwpożarowej (Cal Fire) zbadał przyczyny ponad 12,5 tys. przypadków pożarów, począwszy od końca XIX wieku. Z analiz wynika, że najczęstszymi powodami pożarów są wyładowania atmosferyczne oraz działalność człowieka, w tym awarie infrastruktury energetycznej. Zgodnie z danymi Służby Leśnej, od 1992 roku ponad 3600 pożarów w Kalifornii było związanych z produkcją, przesyłem i dystrybucją energii elektrycznej - zaznacza amerykański dziennik "New York Times".

Do tego dochodzą niezwykłe prądy strumieniowe i wiele linii energetycznych, które trzepoczą pod wpływem potężnych podmuchów, zwiększając ryzyko awarii.

Infografika przedstawiająca najczęstsze przyczyny pożarów w Kalifornii, z wyróżnieniem roli linii energetycznych

Pozwy sądowe i historyczne precedensy

Awaria sieci energetycznej mogła być przyczyną pożarów w Los Angeles. W poniedziałek mieszkańcy Altadeny (miejscowości wchodzącej w skład metropolii Los Angeles) złożyli pozew przeciwko spółce Southern California Edison (główny dostawca energii elektrycznej w Kalifornii), zarzucając jej, że wadliwe urządzenia firmy wywołały pożar Eaton. Spółka oświadczyła, że prowadzi własne dochodzenie w sprawie przyczyn zdarzenia.

Historia Kalifornii obfituje w przypadki pożarów wywołanych awariami infrastruktury energetycznej:

  • W 2017 roku pożar nazwany Thomas wybuchł w wyniku awarii linii przesyłowych spowodowanej silnymi wiatrami. Strażacy walczyli wówczas z ogniem przez niemal 40 dni.
  • Rok później pożar Camp, który objął północną część stanu, został wywołany awarią instalacji elektrycznej. Katastrofa pochłonęła ponad 80 ofiar śmiertelnych i zniszczyła około 18 tysięcy budynków.
  • Latem 2021 roku wybuchł pożar Dixie, po tym jak drzewo zetknęło się z liniami przesyłowymi firmy Pacific Gas & Electric. W wyniku tego zdarzenia spłonęło prawie 400 tysięcy hektarów powierzchni stanu.
  • Śledczy ustalili, że największy w historii pożar w Teksasie, Smokehouse Creek z 2024 roku, wybuchł po tym, jak silny wiatr złamał słup energetyczny. Podobne incydenty miały miejsce również w Oregonie w 2020 roku, gdzie pożary zniszczyły tysiące domów i pochłonęły życie co najmniej dziewięciu osób.

Zmiany klimatyczne a wzmożona intensywność pożarów

Klimat śródziemnomorski i sezonowość

Kalifornia - przede wszystkim jej południowa część - charakteryzuje się klimatem śródziemnomorskim. Występowanie pożarów jest na tych terenach naturalnym zjawiskiem - szczególnie w sezonie letnim, gdy wysoka temperatura i niska wilgotność sprzyjają ich powstawaniu. Najbardziej niszczycielskie pożary występują jednak w okresie jesienno-zimowym - wieją wówczas silne, suche wiatry, które - jak podkreślają eksperci - zwiększają tempo rozprzestrzeniania się ognia. Pożary zwykle nie wybuchają o tej porze roku, ale połączenie wielu czynników sprawiło, że w tym roku się pojawiły.

Wpływ globalnego ocieplenia

Naukowcy zauważają, że dodatkowym czynnikiem, który wpłynął na skalę pożarów oraz spowodowanych przez nie zniszczeń, był także brak opadów - sprawiło to bowiem, że roślinność była wyjątkowo sucha i podatna na zapłon. Międzynarodowy zespół naukowców z USA, Holandii, Danii, Belgii, Francji, Szwecji i Wielkiej Brytanii przeprowadził badania nad wpływem zmian klimatu na warunki pogodowe sprzyjające pożarom w Los Angeles.

Analiza naukowców wskazuje, że w obecnym klimacie - gdy temperatura jest o około 1,3 stopnia Celsjusza wyższa w stosunku do epoki przedindustrialnej - ekstremalne warunki pożarowe, podobne do tych, które miały miejsce w styczniu 2025 roku, występują przeciętnie raz na 17 lat. „Wzrost częstotliwości i intensywności ekstremalnych warunków pożarowych w Kalifornii jest konsekwencją zmian klimatycznych napędzanych przez spalanie paliw kopalnych” - podkreśla zespół naukowców analizujących zjawisko.

Jak zaznaczają badacze, modele klimatyczne wykazały, iż ocieplenie klimatu spowodowane działalnością człowieka zwiększyło prawdopodobieństwo wystąpienia ekstremalnego FWI (Fire Weather Index) aż o 35 proc. Eksperci zauważają także, że dodatkowo okres suszy w latach 1950-2023 wydłużył się o średnio 23 dni, co oznacza dłuższe nakładanie się sezonu suchych wiatrów i wysokiego ryzyka pożarowego. Modele sugerują, że w scenariuszu wzrostu średniej globalnej temperatury o 2,6 stopnia Celsjusza do końca XXI wieku, wskaźniki FWI dodatkowo wzrosną - mogą skoczyć nawet o 35 proc. Wszystkie analizowane przez naukowców dane wskazują, że zmiany klimatu w znacznej mierze przyczyniły się do powstania i rozprzestrzeniania się pożarów w Los Angeles. „Wzrost temperatur, wydłużenie okresu suszy oraz coraz częstsze ekstremalne warunki pogodowe zwiększają ryzyko wystąpienia katastrofalnych pożarów w przyszłości.”

Wykres przedstawiający wzrost temperatury w Kalifornii na przestrzeni lat i jego korelację z indeksem FWI

Wyzwania dla infrastruktury wodnej

Naukowcy zaznaczają, że katastrofalne pożary ujawniły słabości infrastruktury wodnej Los Angeles. „System zaopatrzenia w wodę jest dostosowany do gaszenia typowych pożarów, ale nie do zarządzania tak ogromnymi pożarami, jakie miały miejsce w styczniu 2025 roku” - czytamy w analizie. Jak sugerują badacze, konieczne będą inwestycje w bardziej odporną infrastrukturę wodną oraz skuteczniejsze zarządzanie ciśnieniem w sieci wodociągowej.

Demaskowanie teorii Directed Energy Weapons (DEW)

Po wybuchu pożarów w Los Angeles, w stanie Kalifornia, w sieci pojawiło się kilka informacji wprowadzających w błąd, a tezę taką przekazywano również w polskojęzycznym internecie. Często pojawiało się stwierdzenie, że pożary w Los Angeles zostały wywołane przez broń DEW (Directed Energy Weapons). Według treści omawianych postów, przyczyną pożarów w Kalifornii jest celowe podpalenie za pomocą tzw. Directed Energy Weapons (DEW).

Technologia DEW, czyli broń kierowanej energii, istnieje i jest rozwijana od dziesięcioleci, a nad takim typem broni pracują m.in. Stany Zjednoczone. Jednak istnienie tej technologii to nie dowód, że broni użyto w Kalifornii, by wywołać pożary. Co więcej, ten typ broni ma swoje ograniczenia. Według Government Accountability Office, „DEW są z reguły mniej skuteczne, im dalej znajdują się od celu, są ograniczone warunkami atmosferycznymi i wymaganiami dotyczącymi chłodzenia”.

Wiele z postów opierało się na nagraniach, które miały przedstawiać ostatnie wydarzenia w Los Angeles. Przy pomocy wstecznego wyszukiwania obrazem ustalono, że nagranie było starsze i pochodziło z września 2024 roku, co podważało jego wiarygodność. Chociaż w dniach analizowanych wydarzeń zlokalizowano trzy pożary, to według danych na stronie rządowej fire.ca.gov, wybuch każdego z nich dzieliły godziny - nie minuty czy sekundy, jak można było odnieść wrażenie podczas oglądania analizowanego nagrania, co również obalało teorię o jednoczesnym, precyzyjnym ataku.

Cal Fire informuje, że faktyczna przyczyna pożarów jest nadal badana. Rozpatruje się różne czynniki, a eksperci twierdzą, że zagrożenie stanowią nie tylko uderzenia piorunów, ale też przejeżdżające obok suchego terenu auta oraz linie energetyczne. Celowe podpalenie za pomocą DEW jest wykluczane jako przyczyna tych katastrofalnych wydarzeń.

tags: #pozar #los #angeles #przyczyna