Do tragicznego w skutkach pożaru doszło w środę, 2 lipca, w bloku mieszkalnym przy ulicy Gojawiczyńskiej 11 na łódzkiej Dąbrowie. Ogień pojawił się około godziny 20:30 w mieszkaniu znajdującym się na trzecim piętrze.

Przebieg akcji ratunkowej
Na miejsce zdarzenia natychmiast zadysponowano osiem zastępów straży pożarnej oraz zespół pogotowia ratunkowego. W chwili przyjazdu służb w lokalu przebywała jedna osoba - 74-letnia kobieta. Ratownicy odnaleźli ją nieprzytomną w korytarzyku między pokojami.
Poszkodowana została wyniesiona na zewnątrz przez klatkę schodową, mimo że akcja gaśnicza prowadzona była zarówno od środka budynku, jak i przy użyciu wysięgnika z wozu strażackiego. Strażacy podjęli próbę reanimacji, którą następnie przejął zespół ratownictwa medycznego. Niestety, mimo długiej walki o życie, lokatorki nie udało się uratować.
Ze względu na silne zadymienie, z sąsiednich mieszkań ewakuowano dwie osoby. Pozostali mieszkańcy pobliskich lokali nie wymagali pomocy medycznej.
Przyczyny pożaru i zalecenia straży pożarnej
Według wstępnych ustaleń ogień pojawił się najprawdopodobniej w wyniku zwarcia w instalacji elektrycznej w jednym z pomieszczeń. Jak podkreśla kpt. Łukasz Górczyński, rzecznik Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Łodzi, w takich sytuacjach wystarczy niewielka iskra, by zapaliły się elementy wyposażenia.
Strażacy przypominają, że starsze budynki często posiadają przestarzałe lub niesprawne przewody, co znacznie zwiększa ryzyko podobnych tragedii. Regularne sprawdzanie stanu instalacji elektrycznej jest kluczowym elementem profilaktyki przeciwpożarowej.

Inne zdarzenia pożarowe w rejonie ulicy Dąbrowskiego
Rejon ulicy Dąbrowskiego w Łodzi był w ostatnim czasie miejscem kilku innych interwencji straży pożarnej:
- Pożar pustostanu: W poniedziałek, 30 czerwca, strażacy interweniowali przy zbiegu ulic Dąbrowskiego i Rzgowskiej, gdzie palił się opuszczony budynek. Na miejsce skierowano pięć zastępów straży pożarnej.
- Pożar zakładów Coko-Werk: Doszło do poważnego pożaru hali produkcyjnej, który wywołał obawy o skażenie powietrza. Władze miasta potwierdziły jednak, że nie doszło do uwolnienia toksycznych substancji w stopniu zagrażającym mieszkańcom.
- Pożar w starej zajezdni: Do zdarzenia doszło w dawnych pomieszczeniach biurowych nieczynnej zajezdni tramwajowej.