W ostatnich dniach region Wielkopolski zmagał się z kilkoma poważnymi pożarami, które wymagały zaangażowania licznych jednostek straży pożarnej. Największe z nich objęły tartak w Racocie oraz dużą halę magazynową w pobliżu Poznania.
Pożar tartaku w Racocie
W nocy z soboty na niedzielę w Racocie, położonym w województwie wielkopolskim, wybuchł pożar tartaku. Ogień objął dwie, sąsiadujące ze sobą hale o łącznej powierzchni około 2,4 tys. m kw. Strażacy otrzymali zgłoszenie o zdarzeniu niedługo przed północą. W wyniku pożaru dach budynku tartaku zawalił się.
W kulminacyjnym momencie z ogniem walczyły 22 strażackie zastępy. Obecnie w działaniach bierze udział 19 strażackich zastępów. Do akcji skierowano jednostki z powiatu kościańskiego i poznańskiego. Trwa dogaszanie ognia przy pomocy sprzętu ciężkiego użyczonego przez właściciela tartaku - przekazał w rozmowie z Interią mł. kpt. Dawid Kryś, oficer prasowy Komendanta Powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Kościanie. Strażacy rozbierają budynek, aby dostać się do środka i znaleźć zarzewie ognia, wyjaśniając, że tam wciąż tli się pożar.
Materiał jest przelewany wodą i wywożony, aby zapobiec ponownemu zapaleniu się. Mimo to sytuacja jest opanowana. Z relacji oficera prasowego wynika, że akcja gaśnicza może jeszcze potrwać. W wyniku pożaru nikomu nic się nie stało.

Skala pożaru hali magazynowej pod Poznaniem
Służby otrzymały informację o kolejnym poważnym pożarze o godz. 6.36 w niedzielę. Ogień wybuchł w budynku magazynowym o wymiarach 200 × 60 metrów. Pożarem objęta została hala o powierzchni około 11 tys. m kw. Ogień objął praktycznie cały budynek, wewnątrz znajdowały się wyroby elektroniczne. Ogień rozprzestrzeniał się w części magazynowej przedsiębiorstwa zajmującego się m.in. sprzedażą sprzętu komputerowego, prawdopodobnie w miejscu, gdzie były zwroty serwisowe sprzętu elektronicznego.
Na miejsce zdarzenia, według pierwszych informacji przekazanych przez Komendę Wojewódzką Państwowej Straży Pożarnej z Poznania, wysłanych zostało 30 wozów strażackich oraz Grupę Operacyjną Wielkopolskiego Komendanta Wojewódzkiego PSP. Później służby poinformowały o 50 zastępach walczących z żywiołem, a na miejscu pracuje blisko 150 strażaków.
Ratownicy obronili część administracyjną obiektu, część biurową oraz kilka naczep zaparkowanych przy hali. Z jednej ze stron budynek sąsiadował z innym obiektem gospodarczym, który również udało się obronić przed przedostaniem się ognia. Około godz. 11 strażakom udało się opanować ogień. O godz. 18 straż pożarna poinformowała, że rozprzestrzeniający się ogień został opanowany i nie ma osób poszkodowanych.

Działania gaśnicze i utrudnienia
Cały czas trwa dogaszanie, które najprawdopodobniej potrwa kilka godzin. Strażacy obecnie przelewają pogorzelisko wodą i eliminują zarzewia ognia. Na miejsce kierowany jest ciężki sprzęt, który ma pomóc w rozbiórce konstrukcji budynku. To pozwoli na ugaszenie pożaru i zakończenie akcji gaśniczej.
Akcję gaśniczą utrudniają warunki pogodowe - ze względu na panujący mróz, zamarza woda, dlatego na miejscu pracuje również piaskarka. Cały obiekt był zatowarowany, w hali między innymi znajdowały się wózki widłowe i butle z gazem propan-butan, co stanowiło dodatkowe zagrożenie. Ze względu na duże zadymienie w okolicy, lokalny urząd gminy wydał komunikat, apelując do mieszkańców o nieotwieranie okien i unikanie przebywania na zewnątrz.