Pożary składowisk odpadów: przyczyny, skutki i zapobieganie

portalcenter.cl

W powszechnej opinii składowiska odpadów są kojarzone jako tykające „bomby ekologiczne”. Dzięki współczesnym technologiom istnieją jednak metody pozwalające utrzymać to zagrożenie w ryzach i monitorować zjawiska zachodzące w samym składowisku. Chociaż pożary nie zawsze są najpoważniejszym zagrożeniem, ich wystąpienie wiąże się z szeregiem poważnych konsekwencji dla środowiska i zdrowia ludzi, a ich zapobieganie i skuteczne zarządzanie nimi stanowią kluczowe wyzwanie.

Schemat budowy współczesnego składowiska odpadów

Czym są składowiska odpadów?

Składowanie odpadów, w tym komunalnych, polega na bezpiecznym lokowaniu ich w specjalnie przygotowanych do tego celu miejscach, czyli tak zwanych kwaterach. Składowiska odpadów komunalnych obsługują regiony gospodarowania odpadami, które swoim zasięgiem mogą obejmować miasta, gminy, powiaty, ale też całe ich grupy. Zazwyczaj składowaniu poddawane są odpady bytowe, gospodarcze, wielkogabarytowe, żużel i popiół, gruz budowlany oraz odpady przemysłowe o charakterze komunalnym. Składowanie jest najtańszą i najbardziej powszechną formą unieszkodliwiania odpadów. Prawie połowa wszystkich wytwarzanych odpadów trafia na składowiska. W przyszłości powinny tam trafiać jedynie odpady, które nie mogą zostać poddane innym metodom unieszkodliwiania lub pozostałości po kompostowaniu i spalaniu.

Składowanie, w przeciwieństwie do magazynowania, które jest rozwiązaniem tymczasowym, ma na celu trwałe unieszkodliwianie odpadów. Niestety, nieumiejętne gospodarowanie odpadami może bezpośrednio lub pośrednio wpłynąć na zanieczyszczenie powietrza, wody i gleby, co w konsekwencji może doprowadzić do zagrożenia dla życia i zdrowia ludzi. Dlatego też polityka Unii Europejskiej w tym zakresie zmierza do ograniczenia wpływu odpadów na środowisko naturalne i zdrowie oraz do poprawy efektywnego użytkowania zasobów.

Przyczyny pożarów na składowiskach odpadów

Większość osób nie dostrzega istotnych różnic pomiędzy punktem selektywnej zbiórki odpadów komunalnych (PSZOK), magazynem, instalacją do ich przetwarzania, składowiskiem czy też zwykłym wysypiskiem śmieci usypanym gdzieś na uboczu. Są to różne obiekty, często różne ryzyka, ale łączy je jedno - w każdym z nich może dojść do pożaru skutkującego poważną emisją zanieczyszczeń do atmosfery. Jak pokazują statystyki, do głównych przyczyn pożaru odpadów należy zaliczyć:

  • nieumyślne zaprószenie ognia,
  • samozapalenie,
  • celowe podpalenia.

Pożary te występują zazwyczaj w miejscach magazynowania odpadów oraz na nielegalnych wysypiskach. Składowiska, PSZOK-i i legalnie funkcjonujące instalacje znacznie rzadziej są ofiarami podpaleń, gdyż celowe spalenie zdeponowanych na składowisku odpadów jest nieopłacalne i wiąże się z dodatkową odpowiedzialnością administracyjną. Najczęstszą przyczyną pożaru na składowisku odpadów komunalnych jest samozapłon ulatniającego się biogazu, który powstaje w wyniku fermentacji zgromadzonych odpadów.

Zagrożenie związane z pożarami na tzw. dzikich składowiskach odpadów jest problemem palącym. Ponieważ spalanie odpadów bywa niejednokrotnie najtańszym sposobem utylizacji zużytych przedmiotów, miejsca nielegalnego przechowywania śmieci coraz częściej stają się obszarem o wysokim ryzyku wystąpienia pożaru. Pozbawione stałego monitoringu tereny stwarzają dla niektórych zachętę, by produktów pozbyć się w niezauważalny sposób z pominięciem zasad bezpieczeństwa.

Skutki pożarów składowisk dla środowiska i zdrowia

Pożary na składowiskach odpadów, mimo że często nie są najpoważniejszym zagrożeniem w perspektywie długoterminowej (np. w porównaniu do odcieków), generują natychmiastowe i poważne skutki. Najbardziej oczywistym niebezpieczeństwem jest ich rozprzestrzenienie się na tereny sąsiednie, stąd ważne jest prawidłowe ulokowanie składowiska, np. z dala od zabudowy mieszkaniowej. Straty finansowe zależą od tego, czy pożar udało się opanować jeszcze na samej kwaterze składowiska. Jeżeli ogień obejmie budynki czy urządzenia, straty będą wzrastać.

Jednak kluczowe są konsekwencje dla środowiska i ludzi. W dymie unoszącym się nad palącym się składowiskiem z pewnością znajdzie się szereg toksycznych substancji, takich jak:

  • pył,
  • tlenek węgla,
  • dwutlenek siarki,
  • fluorowodór,
  • dwutlenek azotu,
  • szczególnie niebezpieczne: kadm, rtęć, dioksyny i furany.

Realny skład spalin jest bardzo trudny do określenia, ponieważ zależy on wprost od rodzaju składowanych odpadów, stopnia ich rozkładu czy od czasu spalania. Toksyczne opary mogą przenosić się na duże odległości, nawet do kilku kilometrów od płonącego miejsca, i osiadać w płucach mieszkańców okolicznych miejscowości.

Wpływ pożarów wybuchających na dzikich składowiskach odpadów na zanieczyszczenie gleby, wody i powietrza bada mgr inż. Wojciech Rykała w ramach swojej rozprawy doktorskiej. Jego badania, prowadzone m.in. w Trzebini i Sosnowcu, wykazały, że spalanie śmieci prowadzi do zanieczyszczenia wielopierścieniowymi węglowodorami aromatycznymi (WWA), takimi jak benzo[a]antracen, dibenzo[a,h]antracen czy indeno[1,2,3-cd]piren.

„Problem nie znika po ugaszeniu pożaru. Udało nam się ustalić, że w Trzebini wciąż obecne są zanieczyszczenia związane z incydentem. Gdy rozpoczęliśmy tam badania w 2021 roku, okazało się, że ciągle można było stwierdzić wysoką kancerogenność i mutagenność znajdowanych tam związków. Mają one potencjalny wpływ na środowisko i zdrowie mieszkańców” - tłumaczy mgr inż. Wojciech Rykała. Próbki wykazały obecność spalonych opon, plastików, tekstyliów i tapet. Wiedza o tym, które przedmioty były przechowywane na wysypisku oraz co dokładnie i w jakiej temperaturze uległo spaleniu, jest niezbędna do właściwej oceny skali potencjalnego zagrożenia dla gleb, wód podziemnych oraz żyjących w pobliżu zwierząt i ludzi. Miejskie wysypiska śmieci niejednokrotnie zawierają wysoce toksyczne związki, jak metale ciężkie, siarczany i chlorki.

Zdjęcie pożaru składowiska odpadów z unoszącym się dymem

Zapobieganie pożarom i kontrola składowisk

Zabezpieczenia na legalnych składowiskach

Składowiska odpadów posiadają szereg zabezpieczeń mających na celu eliminację lub całkowite ograniczenie ich negatywnego wpływu na środowisko. Każdy tego typu obiekt powinien funkcjonować na podstawie instrukcji eksploatacji. Nowe składowiska budowane są według ściśle określonych wytycznych wynikających z Rozporządzenia Ministra Środowiska z dnia 30 kwietnia 2013 r. w sprawie składowisk odpadów.

Zagrożenie samozapłonem biogazu, który powstaje w wyniku rozkładania się odpadów organicznych, jest zwykle ograniczane poprzez instalowanie systemów odprowadzających powstający gaz do pochodni lub generatorów prądu. Dodatkową funkcją instalacji odgazowującej jest umożliwienie dostępu do wnętrza składowiska, co ułatwia kontrolę stężenia i wielkości emisji biogazu. Najczęściej występującą formą odgazowania jest wykorzystanie studni wierconych w złożu odpadów. W studni umieszcza się również zrębki roślinne i korę zasiedloną mikroorganizmami, które oczyszczają gaz przedostający się do atmosfery, co neutralizuje uciążliwość zapachową.

Większość składowisk wyposażona jest też w monitoring, pozwalający na wczesne wykrycie ewentualnego pożaru. Ponadto, na terenie składowisk muszą znajdować się odpowiednie sprzęty przeciwpożarowe (np. zbiorniki p.poż.), pracownicy powinni zachowywać szczególną ostrożność (np. nie palić papierosów na składowisku), a sprzęty (kompaktory, samochody) wykorzystywane na składowisku powinny być regularnie serwisowane. W razie potrzeby, odpady zgromadzone na składowisku powinny być zraszane, np. zebranymi odciekami składowiskowymi.

Kluczowym elementem w przypadku pożaru na składowisku jest szybka reakcja. Należy pamiętać, że składowisko pali się także pod powierzchnią. Nawet po ugaszeniu pożaru, często odpady tlą się pod powierzchnią, co prowadzi do ponownych pożarów. Akcja gaśnicza często wymaga udziału kilku, kilkunastu, a w skrajnych wypadkach nawet kilkudziesięciu zastępów straży pożarnej i trwa nawet do tygodnia.

Wyzwania w walce z nielegalnymi składowiskami

Ponieważ nielegalne wysypiska nie podlegają takiej samej kontroli jak przedsiębiorstwa działające w świetle prawa, mogą być na nich przechowywane odpady o różnym stopniu szkodliwości. Monitorowanie takich obiektów jest bardzo utrudnione, jeśli nie niemożliwe. Brak podmiotu zobowiązanego do usunięcia odpadów na nielegalnych składowiskach, jak miało to miejsce w Trzebini, stwarza poważne problemy ekologiczne i społeczne.

W przypadku legalnie działających wysypisk teren, na którym przechowywane są odpady, musi być zabezpieczony na kilka sposobów. Jednym z nich jest odpowiednia izolacja podłoża, gwarantująca jego nieprzepuszczalność. Dzięki temu potencjalnie szkodliwe substancje nie przedostaną się do gleby czy warstwy wodonośnej np. podczas opadów deszczu. Takiej ochrony nie posiadają dzikie składowiska odpadów - ryzyko przedostania się groźnych związków do środowiska jest tam dużo wyższe.

Systemowe braki i brak współpracy

Zwiększająca się liczba pożarów składowisk uwydatnia systemowe problemy. Kontrole Najwyższej Izby Kontroli (NIK) wykazały, że brak współpracy lub choćby wymiany informacji między Inspektoratami Ochrony Środowiska, starostwami, urzędami marszałkowskimi i jednostkami Państwowej Straży Pożarnej wyklucza skuteczne zapobieganie pożarom w miejscach gromadzenia odpadów. Żaden ze skontrolowanych Wojewódzkich Inspektoratów Ochrony Środowiska (WIOŚ), urzędów marszałkowskich i starostw powiatowych nie dysponował kompletnymi informacjami o pożarach w miejscach gromadzenia odpadów, zaistniałych na terenie objętym ich właściwością i nie starał się tych informacji pozyskać. Nie mogli więc dokonać wnikliwej analizy stanu zagrożenia ani przekazywać rzetelnych informacji na zewnątrz jednostki.

Czas realizacji kontroli i wydania postanowień był stanowczo zbyt długi - niekiedy wynosił nawet 760 dni. WIOŚ nie zawsze przekazywały informacje o stwierdzonych miejscach nielegalnego gromadzenia odpadów właściwym miejscowo gminom bądź RDOŚ, zaś jednostkom PSP o wszystkich stwierdzonych zagrożeniach pożarowych, nagromadzeniu dużej ilości odpadów frakcji palnej i/lub częściowo spalonych odpadów. Zdarzały się spory kompetencyjne pomiędzy marszałkami województw a starostami wokół właściwości do wydawania decyzji w zakresie gospodarowania odpadami. Nadzór nad miejscami gromadzenia odpadów także szwankował, co jeszcze bardziej utrudniało zapobieganie tam pożarom.

W okresie objętym kontrolą w żadnym skontrolowanym urzędzie marszałkowskim i w żadnym starostwie nie zawarto z innymi jednostkami administracji publicznej porozumień o współpracy dotyczących sprawowania nadzoru nad miejscami gromadzenia odpadów w zakresie zapobiegania wystąpienia pożarów oraz eliminowania zagrożenia pożarowego.

Infografika przedstawiająca współzależności między instytucjami odpowiedzialnymi za gospodarkę odpadami

Przykłady pożarów w Polsce

Liczba pożarów w perspektywie całego kraju jest niepokojąca. Kończące się powoli lato 2018 roku upłynęło pod znakiem niespodziewanie wysokich temperatur i niespodziewanej liczby pożarów składowisk odpadów. Ogień trawił zarówno legalne składowiska, jak i nielegalne wysypiska śmieci. Doniesienia o kolejnych pożarach składowisk mnożyły się z każdym kolejnym miesiącem, a upalna i bezdeszczowa pogoda sprzyjała rozprzestrzenianiu się ognia.

Przykłady z maja 2018 roku to:

  • 24 maja - sortownia odpadów komunalnych w Warszawie: Spaliły się odpady wielkogabarytowe (meble), drewno, opony oraz zbelowane odpady papieru i tworzyw sztucznych. Pożar gasiło ok. 40 zastępów PSP oraz OSP.
  • 25 maja - sortownia odpadów komunalnych w Olsztynie: Pożar objął przede wszystkim odpady wielkogabarytowe (meble). Gasiło go 40 zastępów PSP oraz OSP.
  • 26 maja - miejsce nielegalnego magazynowania odpadów tworzyw sztucznych w Zgierzu (woj. łódzkie): Pożar wybuchł na terenie zarządzanym przez firmę, gdzie magazynowano różne rodzaje odpadów, głównie tworzywa sztuczne. Gasiło go ok. 60 jednostek PSP oraz OSP.
  • 27 maja - miejsce nielegalnego magazynowania opon w Trzebini: Pożar objął nielegalne składowisko opon porzuconych po działalności gospodarczej. Gasiło go 66 zastępów PSP i OSP (ok. 230 strażaków), w akcji uczestniczyły dwa samoloty gaśnicze.
  • 28 maja - stacja demontażu pojazdów w Jeleniej Górze: Pożar objął część pojazdów przeznaczonych do demontażu.
  • 28 maja - miejsce nielegalnego magazynowania odpadów niebezpiecznych w miejscowości Wszedzień (woj. kujawsko-pomorskie): Pożar objął substancje chemiczne niewiadomego pochodzenia. Gasiło go 36 zastępów PSP oraz OSP, ewakuowano 35 osób.

Wśród innych płonących składowisk wymienić można również: składowisko makulatury i odpadów wielkogabarytowych w Rybniku, składowiska odpadów komunalnych w Bytomiu, Wałbrzychu, Fałkowie (woj. świętokrzyskie), Rabowicach (woj. wielkopolskie), Rykach (woj. lubelskie), Ostrołęce (woj. mazowieckie), składowisko opon i tworzyw sztucznych w Kłopotowie (woj. dolnośląskie) czy nielegalne wysypisko w Prusicach.

Pożar składowiska odpadów. Akcja gaśnicza trwa już drugi dzień

Badania naukowe i rekomendacje

Prace naukowe prowadzone przez zespół, w którego skład wchodzi mgr inż. Wojciech Rykała, mogą ostatecznie pomóc w opracowaniu rekomendacji dla samorządów i władz gmin, jak zapobiegać pożarom na dzikich składowiskach odpadów. Efektami tych prac powinny być lepsza kontrola i monitoring tego typu obiektów. Wyniki badań naukowców mogą też doprowadzić do opracowania skuteczniejszych procedur mających na celu ograniczenie ryzyka wystąpienia pożaru lub zwalczanie negatywnych skutków, gdy jednak do niego dojdzie.

Przykładowo, w podsumowaniu artykułu na temat nielegalnego składowiska odpadów w Trzebini badacze zasugerowali, by pracownicy, którzy w przyszłości wezmą udział w jego oczyszczaniu, bezwzględnie zaopatrzyli się w ochronną odzież, rękawice oraz maski. Wiedza o tym, jakiego rodzaju odpady uległy spaleniu, jest kluczowa dla oceny zagrożeń i wyboru odpowiednich środków ochrony.

Obecnie mgr inż. Wojciech Rykała kontynuuje swoje prace naukowe, których celem jest badanie wpływu pożarów na dzikich składowiskach odpadów na zanieczyszczenie środowiska przyrodniczego i możliwości przeniknięcia toksycznych substancji do gleby oraz warstwy wodonośnej.

W związku ze wzrostem liczby pożarów w 2018 r. znowelizowano ustawę o odpadach oraz o Inspekcji Ochrony Środowiska. Celem zmian legislacyjnych było m.in. doprecyzowanie formy i zakresu udziału przedstawiciela właściwego organu w kontroli instalacji lub jej części, obiektu budowlanego lub jego części lub miejsc magazynowania odpadów, w których ma być prowadzone przetwarzanie odpadów lub zbieranie odpadów.

tags: #pozar #skladowiska #smieci