W nocy z 8 na 9 grudnia w miejscowości Międzyrzecze Górne, niedaleko Bielska-Białej, doszło do groźnego pożaru hali magazynowej należącej do firmy zajmującej się zagospodarowaniem odpadów. Zdarzenie miało miejsce przy ulicy Bieszczadzkiej, a zgłoszenie o pożarze wpłynęło do służb około godziny 4:00 nad ranem.
Przebieg zdarzenia
Ogień pojawił się przed godziną 4:00 i szybko objął całą halę o powierzchni około 500-600 metrów kwadratowych (wymiary 20x40 metrów). Według informacji przekazanych przez służby prasowe, w nocy słychać było kilka wybuchów, a nocne niebo rozświetlił słup ognia. Wewnątrz hali składowane były różne materiały, w tym zbiorniki z chemikaliami, które miały zostać poddane recyklingowi.

Strażacy podjęli natychmiastowe działania gaśnicze, wysyłając na miejsce liczne zastępy. W kulminacyjnym momencie w akcji uczestniczyło około 20-28 zastępów straży pożarnej, zarówno z Państwowej Straży Pożarnej, jak i ochotniczych straży pożarnych. Użyto ośmiu prądów wody oraz 1600 litrów środka pianotwórczego. Utworzono punkt zasilania linii gaśniczych z pobliskiego potoku Rudawka, wykorzystując do tego dwie pompy.
Ze względu na bezpieczeństwo ratowników, którzy nie mogli wejść do płonącej hali z powodu zawalonych dachów i składowanych tam materiałów, priorytetem było obronienie sąsiednich budynków: przylegającego budynku biurowego oraz drugiej hali magazynowej. Strażacy rozłożyli również rękawy sorpcyjne, aby zapobiec przedostawaniu się wody z akcji gaśniczej do pobliskich cieków wodnych.
Skutki pożaru
W wyniku pożaru hala całkowicie spłonęła. Powstała gęsta chmura dymu, która unosiła się nad okolicą. Służby ochrony środowiska pobrały próbki wody z kanału burzowego spływającego do potoku Rudawka w celu analizy ewentualnych zanieczyszczeń. Według wstępnych informacji od naczelnika Wydziału Zarządzania Kryzysowego Starostwa Powiatowego w Bielsku-Białej, Marka Rączki, dym unoszący się nad miejscem zdarzenia nie stanowił zagrożenia dla mieszkańców, będąc w dużej mierze parą wodną z pozostałościami procesu spalania.
Na szczęście, jak poinformowała Patrycja Pokrzywa, rzeczniczka Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Bielsku-Białej, w wyniku pożaru nikt nie ucierpiał. Działania gaśnicze trwały do godziny 7:00, a następnie przystąpiono do dogaszania zarzewi ognia. Ostatecznie działania straży pożarnej zakończono o godzinie 8:51.
Pożar hali z odpadami chemicznymi w Międzyrzeczu Górnym 09.12.2019
Przyczyny pożaru
Przyczyna pożaru jest obecnie przedmiotem śledztwa prowadzonego przez policję pod nadzorem prokuratora. Na miejscu zdarzenia pracowali śledczy i technicy kryminalistyki wraz z biegłym z zakresu pożarnictwa. Ulica Bieszczadzka w miejscu zdarzenia była nieprzejezdna przez czas trwania czynności dochodzeniowych.
W mediach pojawiły się również informacje o innych zdarzeniach pożarowych w Międzyrzeczu Górnym, które miały miejsce w innych dniach i dotyczyły innych obiektów:
- Pożar zakrystii w kościele ewangelickim przy ul. Centralnej, prawdopodobnie spowodowany zwarciem instalacji elektrycznej.
- Tragiczny pożar w prywatnym domu, w którym zginęła kobieta, a roczny chłopczyk trafił do szpitala. Przyczyną mogło być zwarcie jednego z urządzeń elektrycznych w kuchni.
Należy jednak podkreślić, że powyższe zdarzenia są odrębnymi incydentami i nie mają związku z pożarem hali z odpadami przy ul. Bieszczadzkiej.

tags: #pozar #w #miedzyrzeczu #gornym