Historia i Współczesność Ochotniczej Straży Pożarnej w Gdyni Wiczlinie

Historia pożarnictwa na terenach obecnego miasta Gdyni sięga roku 1911, kiedy to w ówczesnej wsi Wiczlino, z inicjatywy sołtysa Warzewskiego, zorganizowano ochotniczą straż pożarną. W kolejnym roku jednostka OSP została również założona w obszarniczym majątku rolnym Grabowo. Początkowo jednostki te były wyposażone jedynie w pojedyncze sikawki ręczne i wozy konne, przechowywane w szopach, a następnie w skromnych strażnicach.

Początki Pożarnictwa na Terenie Gdyni

Pierwsze Ochotnicze Straże Pożarne

Z biegiem lat następował stopniowy rozwój jednostek. W roku 1920 jednostka OSP Grabowo posiadała już na swoim wyposażeniu trzy sikawki ręczne, dwa zaprzęgi konne, sprzęt do podawania wody, ubrania ochronne, hełmy, a także remizę i plac do ćwiczeń. W owym czasie jednostka ta stanowiła podstawowe zabezpieczenie przeciwpopożarowe na terenie Gdyni i najbliższej okolicy.

Kolejnym miejscem w okolicach Gdyni, gdzie utworzono jednostkę ochotniczej straży pożarnej, było Witomino. Około roku 1929 wybudowano tam nowe osiedle Gdyni, a dwa lata później - 1 czerwca 1931 roku - na zebraniu mieszkańców osiedla uchwalono powołanie jednostki OSP Witomino. Jednostka uzyskała od Komisariatu Rządu w Gdyni teren pod budowę remizy przy ul. Chwarznieńskiej 6, której uroczyste otwarcie nastąpiło 15 maja 1935 r. W tym czasie na wyposażeniu jednostki znajdowała się sikawka ręczna oraz inne podstawowe wyposażenie, m.in. węże ssawne i tłoczne, mundury i hełmy.

Inicjatywa powołania jednostki OSP narodziła się również w Orłowie, małej wiosce, która następnie została przyłączona do Gdyni. Zebranie mieszkańców, na którym powołano jednostkę OSP Orłowo, odbyło się 27 września 1933 r. Na zebraniu obecnych było 11 członków. W pierwszych miesiącach funkcjonowania z zebranych pieniędzy udało się wybudować drewnianą szopę do przechowywania sprzętu, a z końcem roku 1933 podjęto inicjatywę budowy remizy murowanej na terenie pozyskanej działki przy ul. Małopolskiej 14, którą oddano do użytku rok później. Na wyposażeniu jednostki znajdował się wówczas wóz strażacki z drabinami, bosakami, toporami, czerpakami do wody oraz siedzeniami do przewozu strażaków.

Rozwój OSP w Centrum Gdyni

Jednostka ochotniczej straży pożarnej w centrum Gdyni powołana została w roku 1927. W tym czasie Gdynia została podniesiona do godności miasta i liczyła około 15 tys. mieszkańców. Jednostka OSP Gdynia została utworzona w śródmieściu miasta przy ul. Starowiejskiej, z inicjatywy Franciszka Grzegowskiego - działacza strażackiego z Grabówka i właściciela restauracji „Dwór Kaszubski”. Początkowo w skład jednostki wchodziło 12 członków, a jej pierwszym naczelnikiem i zarazem prezesem został twórca jednostki - druh Franciszek Grzegowski. Przez pierwsze dwa lata funkcjonowania jednostka OSP w Gdyni dysponowała jedną sikawką ręczną. W kolejnych latach na wyposażenie jednostki zakupiony został samochód „rekwizytowy”, który umożliwiał przewożenie sprzętu i strażaków, oraz motopompa. W roku 1929 OSP Gdynia liczyła już 23 członków czynnych i poza samochodem posiadała na wyposażeniu jeszcze dwa wozy konne z sikawkami.

Profesjonalizacja i Wyzwania Okresu Międzywojennego

Dynamiczny Rozwój Gdyni i Potrzeba Profesjonalizacji

Wraz z dynamicznym rozwojem Gdyni zaczęły pojawiać się inicjatywy zmierzające do przekształcenia funkcjonującej w mieście straży ochotniczej w zawodową. Podejmowano również działania w celu doposażenia funkcjonującej jednostki ochotniczej straży pożarnej w Gdyni.

Czynione przez zarząd jednostki OSP w Gdyni starania o jej doposażenie i przekształcenie w straż zawodową nie odnosiły oczekiwanych rezultatów, co zmusiło zarząd do postawienia swoistego ultimatum Komisariatowi Rządu w Gdyni. Na początku 1932 roku zarząd OSP podjął uchwałę o złożeniu swoich mandatów. Postawione ultimatum odniosło zamierzony efekt i spowodowało podjęcie przez Komisariat Rządu w Gdyni konkretnych działań zmierzających do poprawy funkcjonowania OSP. Na mocy uchwały Rady Miejskiej z dnia 26 października 1932 r. uchwalono zakupić dla gdyńskiej Ochotniczej Straży Pożarnej niezbędny tabor samochodowy, tj. samochód rekwizytowy i samochód drabinowy.

Reorganizacja i Wyposażenie

W dniu 3 listopada 1932 r. odbyło się zebranie OSP w Gdyni, na którym dokonano reorganizacji jednostki, uchwalono statut i wybrano nowy Zarząd. W jego skład weszli: dh Pietraszkiewicz - komendant straży, dh Andrzejewski - zastępca komendanta, dh Mrozek - sekretarz, dh Ornatek - skarbnik, dh Siewierski - gospodarz, dh Szenber - zastępca gospodarza, dh Grenczyk - przydzielony do zarządu przez Komisarza Rządu oraz komendanta oksywskiej straży pożarnej. Do Komisji Rewizyjnej wybrani zostali: dh Podhorodecki - przewodniczący, dh Gwóźdź - z ramienia Komisarza Rządu oraz druhowie Wąs, Grzegowski i Jastrzębski - członkowie. Jednocześnie na członka honorowego OSP wybrano dh. Franciszka Grzegowskiego.

W roku 1933 na terenie Gdyni miały miejsce 33 pożary, w gaszeniu których uczestniczyła miejscowa straż pożarna. W dniu 30 czerwca 1933 r. w Gdyni założone zostało pogotowie przeciwpożarowe, tzw. Odwach. Komendantem Odwachu został Jan Pietraszkiewicz - ówczesny Komendant Portowej Straży Pożarnej.

W związku z intensywnym rozwojem Gdyni i związanym z tym coraz większym zagrożeniem pożarowym na terenie miasta, Rada Miejska przy Komisariacie Rządu w dniu 1 października 1933 r. podjęła dalsze kroki. Komisarz rządu Franciszek Sokół wpisał 17 grudnia 1933 roku do księgi pamiątkowej: "Strażactwo Polskie ma przepiękną historię. Mundur krył serce gorące, przepełnione miłością ojczyzny i dążeniem do rozbicia kajdan niewoli. Remiza strażacka to najlepsza świetlica wychowania obywatelskiego. Strażak, ten żelazny żołnierz, niósł nie tylko pomoc bliźniemu w nieszczęściu i trwodze podczas pożaru czy klęski żywiołów, lecz równie mocno zagęścił szeregi Żołnierzy Rzeczpospolitej." Strażacy mieli do dyspozycji dwa beczkowozy, dwa samochody „rekwizytowe” i jedną drabinę mechaniczną. W 1937 roku gdyńskie straże zostały oficjalnie zaliczone do najlepiej zorganizowanych w Polsce i otrzymały trzy stacje nadawczo-odbiorcze, które po raz pierwszy zastosowano w kraju do służby przeciwpożarowej.

Najpoważniejsze Akcje Ratownicze

Już w pierwszych latach swojego funkcjonowania ochotnicza straż pożarna w Gdyni brała udział w gaszeniu pożarów. Jednak najpoważniejszą akcją ratowniczą, w której uczestniczyła jednostka OSP w Gdyni, była akcja po wybuchu gazu w budynku Zakładów Ubezpieczalni Pracowników Umysłowych przy ul. Świętojańskiej, w dniu 8 października 1931 roku. W wyniku wybuchu część budynku uległa zawaleniu, a w gruzach śmierć poniosło 13 osób.

Archiwalne zdjęcie gdyńskiej straży pożarnej w akcji

Działania Straży Pożarnej podczas II Wojny Światowej i Okres Powojenny

Wojenna Służba i Niewola

Rok 1939 przyniósł gorączkowe przygotowania do wojny oraz masowe szkolenia w ramach terenowej obrony przeciwlotniczej. W pierwszych dniach wojny część strażaków walczyła z pożarami w mieście, a połowa oddziału, pod dowództwem komendanta Leona Korzewnikjanca, odmaszerowała na Oksywie, gdzie pomagała w gaszeniu pożarów i obronie tej części miasta oraz portu wojennego. Po kapitulacji, 19 września, ta część załogi została wzięta do niewoli i w stalagu II D w Stargardzie Pomorskim koło Szczecina przebywała do 15 marca 1945 roku. Reszta strażaków musiała opuścić Gdynię.

Reaktywacja i Odbudowa

Do wyzwolonej Gdyni w marcu 1945 roku zaczęli powracać pozostali przy życiu gdynianie, a wśród nich oczywiście strażacy. Jako pierwsi z kadry przedwojennej do strażackich szeregów zgłosili się: sierż. Józef Cieszyński, Plut. Franciszek Wszelaki, kpr. Jan Ćwik, kpr. Bolesław Leliwa, kpr. Antoni Ronczewski oraz przedwojenny komendant płk. poż. D. Korzewnikjanc. Jednocześnie skład załogi tłumnie uzupełniali nowi członkowie. Oficjalną datą reaktywowania gdyńskiej straży pożarnej stał się dzień 16 kwietnia 1945 roku.

Komendant L. D. w Rozkazie Dziennym nr 1 napisał: „Po pięć i pół letniej okupacji Rzeczypospolitej ciemiężca niemiecki został wyparty przez walecznego żołnierza polskiego walczącego u boku armii sowieckiej z terenu całej Polski. Jesteśmy wolni. Rozpoczynamy nową kartę historii. Przystępujemy do wielkiego dzieła odbudowy zrujnowanej ojczyzny.” Wracający strażacy zastali mocno zdewastowaną strażnicę. Budynek był w dużym stopniu uszkodzony, dach całkowicie zniszczony, powyrywane ściany, brak szyb. Przez długi okres strażacy pracowali tylko za wyżywienie, bez poborów, a pomimo tego własną pracą i pomysłowością doprowadzili stary obiekt do stanu używalności. Wyposażenie jednostki stanowiło wówczas siedem koni, dwa wozy konne, motopompa i węże. Organizowanie straży zaczęto niemal od podstaw, wyszukując i zbierając w okolicy przydatny sprzęt. Po krótkim okresie wytężonej pracy można było wznowić pełną działalność bojową.

Kształtowanie Powojennej Struktury i Wyposażenia

W końcu kwietnia 1945 roku na wyposażeniu znajdowały się już: 2 autodrabiny mechaniczne, jedna autodrabina o napędzie ręcznym, 9 motopomp różnej wielkości, 12 wraków samochodów (w tym 4 pożarnicze), 7 koni, 5 wozów konnych, 3 agregaty, wiertarka elektryczna, tokarnia elektryczna, 3 tysiące metrów węża tłocznego. Centrala zawodowej straży mieściła się w Gdyni przy ulicy Władysława IV (naprzeciw obecnej strażnicy). Taka struktura utrzymała się do 1946 roku, gdy nastąpiło rozdzielenie straży pożarnej: odrębne dla miasta i portu.

Szczególnym dniem w życiu jednostki był 1 września 1945 roku, w którym za bohaterską postawę w obliczu wroga, podczas pamiętnych dni września 1939 roku na polach Oksywia, strażacy: asp. poż. Franciszek Baraniak, ogn. poż. Józef Cieszyński, ogn. poż. Zdzisław Byczkowski, sierż. poż. Aleksander Mazurowski, plut. poż. Wacław Pepłowski, plut. poż. Stanisław Witel, plut. poż. Wacław Obiezierski, zostali - rozkazem Naczelnego Dowódcy Wojsk Polskich z dnia 30 sierpnia 1945 roku - odznaczeni Krzyżem Walecznych. Dekoracji dokonał wojewoda gdański inż. Stanisław Okręcki.

Pierwsze powojenne lata, oprócz zadań gospodarczych związanych z odbudową strażnicy, wypełniało pozyskiwanie i remontowanie sprzętu, kompletowanie nowej załogi oraz jej szkolenie. Oczywiście nie brakowało także pożarów. Znamienny dla gdyńskiej jednostki był dzień 21 września 1947 roku. Długoletni pionier pożarnictwa polskiego, komendant Miejskiej Zawodowej Straży Pożarnej płk. L. Doliwa Korzewnikjanc, opuszczał piastowane przez siebie stanowisko. Na stanowisko komendanta nominowany został por. poż. Tadeusz Wagner, który do straży gdyńskiej przybył w 1945 r., początkowo zajmował stanowisko oficera gospodarczego, a od 1946 r. Przez pierwsze powojenne lata jednostka z uporem dostosowywała obiekt i dziedziniec do znośnych warunków, zapewniających minimum potrzeb socjalno-bytowych. Coraz lepiej wyglądało wyposażenie w sprzęt techniczny i pożarniczy. Z 1948 r. straż posiadała 2 samochody L.F.8, 2 samochody Opel-Blitz -cysterny, 1 Magirus autodrabina, 1 Fiat 621 z autopompą, 2 samochody gospodarcze Mercedes-Benz i Opel-Blitz oraz 3 samochody osobowe Adler, Olimpia i Renault.

Ewolucja Komendy Straży Pożarnych w Gdyni

Zmiany Nazewnictwa i Kierownictwa

Do roku 1950 zawodowe straże pożarne w Polsce pozbawione były jednolitego kierownictwa operacyjnego i nadzoru. Merytoryczną kontrolę zawodowych jednostek terenowych prowadziły administracyjne komórki pożarnicze urzędów wojewódzkich, natomiast ogólny nadzór nad zawodowymi strażami, powoływanie, zwalnianie i awansowanie kadry zawodowej należało do kompetencji władz miejskich. Ustawa ta określała, iż przy prezydiach powiatowych (miejskich) rad narodowych, należy utworzyć komendy straży pożarnych, jako organy fachowe terenowych władz administracji państwowej.

Od 1950 roku działa w Gdyni Komenda Straży Pożarnych, która nosiła różne nazwy. Początkowo była to Miejska Komenda Straży Pożarnych, od 1975 roku przemianowano ją na Komendę Rejonową Straży Pożarnych, następnie - na dwa lata - na Komendę Terenową Zawodowej Straży Pożarnej w Gdyni. Od 1979 roku ponownie powróciła do nazwy: Komenda Rejonowa Straży Pożarnych, by w roku 1992 przyjąć nazwę Komenda Rejonowa Państwowej Straży Pożarnej.

Budowa Nowej Strażnicy i Modernizacja Sprzętu

Pierwszą strukturę organizacyjną komend ustalił komendant główny zarządzeniem z 4 października 1951 roku. W 1951 roku komendantem miejskim mianowano ppor. poż. Jana Trojanowskiego, oficera, który od kilku lat pracował w Gdyni. Pod jego kierownictwem rozpoczęto budowę nowej strażnicy w Gdyni, również przy ulicy Władysława IV, jednak po przeciwnej stronie ulicy. Dotychczas służący strażakom barak, mimo usilnych starań i prac renowacyjnych, coraz bardziej podupadł. Przeprowadzka do nowego obiektu przypadła na 1956 rok, gdy komendantem miejskim był już kpt. poż. Antoni Stankiewicz.

Lata pięćdziesiąte to okres, gdy jednostka była już zaopatrzona w sprzęt częściowo poniemiecki, częściowo zakupiony z demobilu oraz importowany ze Szwecji i Anglii. W 1960 roku na bazie zlikwidowanej Zakładowej Straży Pożarnej CPN w Gdańsku zaczęła funkcjonować Zawodowa Straż Pożarna w Gdyni Chyloni. W następnych latach komendantami Miejskiej Straży Pożarnej byli: 1960-1967 mjr. poż. Kazimierz Syndor, mjr poż. Antoni Mamoń - 1967 (3 miesiące). Od czerwca do września 1967 roku stanowisko komendanta było nieobsadzone, co doprowadziło do pewnego zachwiania dyscypliny wśród załogi. 15 września 1967 roku komendantem został mjr poż. Stefan Czerwicki, doświadczony oficer, który przez 19 lat pełnił służbę pożarniczą w resorcie żeglugi. Jego zastępcą został równie doświadczony pożarnik kpt. poż.

Wyzwania i Kluczowe Zdarzenia

W tamtym okresie, jak wspominał mjr poż. Stefan Czerwicki, "Spraw i problemów było bardzo dużo. Załoga skłócona i mało zdyscyplinowana, sprzęt przestarzały i wyeksploatowany." Wymianę sprzętu wspierali ówczesny komendant wojewódzki Straży Pożarnych w Gdańsku płk. poż. Jan Trojanowski oraz Komendant Główny Straży Pożarnej gen. poż. Na ukształtowanie spraw kadrowych duży wpływ miały, rozpoczynające się od 1969 roku, przydziały poborowych do odbycia służby wojskowej - w późniejszym czasie zamienione na zastępczą służbę wojskową. Istotny wpływ na przebieg służby w tamtych latach miały wypadki natury społeczno-politycznej lat 1968, 1970, 1980, 1981. W tym niełatwym okresie lat 70-tych było jednak sporo przyjemnych i miłych chwil. Trudne były natomiast chwile po wprowadzeniu stanu wojennego w 1981 roku: wcześniej powiew nadziei, utworzenie wolnych związków zawodowych, a następnie groźby zwolnienia ze służby osób posiadających duże doświadczenie zawodowe i sporą wiedzę fachową.

Wśród znaczących akcji ratowniczych tego okresu wymienić należy:

  • Pożar zbiornikowca „Rysy” (5 listopada 1951 r.) - statek był bez paliwa, ale nieodgazowany, spaliły się pomieszczenia załogi.
  • Pożar magazynu bawełny w Porcie Gdynia (maj 1959 r.) - magazyn załadowany był belami juty, bawełny i wełny. Magazynu nie dało się uratować, spłonął cały dach, zniszczeniu uległa stalowa konstrukcja.

Ochotnicza Straż Pożarna w Gdyni Wiczlinie: Od Jubileuszu do Nowej Ery

Zewnętrzny widok na remizę OSP Wiczlino

110 Lat Historii i Integracja z KSRG

Ochotnicza Straż Pożarna we wsi Wiczlino została założona w 1911 roku przez znanego i zamożnego gospodarza pana Józefa Warzewskiego. Na początku jednostka liczyła 8 ludzi, którzy mieli do dyspozycji sikawkę, 12 metrów bieżących węża, prądownicę, wiadro do wody, tłumice, łopaty, kilofy i piły ręczne. W 1956 roku OSP Wiczlino otrzymała pierwszą motopompę typu M-400 od Komendy Powiatowej w Wejherowie, a kolejną trzy lata później. W 1967 roku straż została wyposażona w samochód gaśniczy typu GBAM Star 26, który w 1973 został wymieniony na nowy tego samego typu. Służył on do 1991 roku, kiedy OSP otrzymała fabrycznie nowy samochód gaśniczy Star 244 GBA-2,5, używany jeszcze kilka lat temu.

Przełomem w działalności strażaków ochotników był 2009 r., kiedy decyzją Komendanta Głównego Państwowej Straży Pożarnej włączono Ochotniczą Straż Pożarną w Gdyni-Wiczlinie do Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego (KSRG).

Rekordowy Rok 2021: Aktywność i Wyzwania

Rok 2021 był dla strażaków z OSP Wiczlino wyjątkowy - jubileuszowy, pracowity i z nowymi wyzwaniami oraz pod znakiem rozwoju. Na sobotnim walnym zgromadzeniu, na którym gościł również prezydent Gdyni Wojciech Szczurek, podsumowano ubiegłoroczne dokonania. Zgromadzenie podsumowało 2021 rok - nieprzeciętny rok w bogatej historii wiczlińskiej Ochotniczej Straży Pożarnej, która powstała wcześniej niż miasto Gdynia i na długo przed włączeniem wsi w granice miasta w latach 70. XX wieku. Dlatego wśród gości znaleźli się samorządowcy - prezydent Gdyni Wojciech Szczurek oraz wiceprzewodniczący Rady Miasta Gdyni Jakub Ubych.

Prezes OSP Wiczlino, Waldemar Kolatowski, podkreślił pracowity charakter roku: „Pracowity z racji tego, że mieliśmy 263 zdarzenia. 3. miejsce w województwie zajęliśmy. Co prawda nie bijemy się o te miejsca, to jest jasne, ale ranking niektóre portale internetowe robią.” Druhny i druhowie asystowali również przy szczepieniach w Gdynia Arenie, gdzie niejednokrotnie musieli udzielać pomocy pacjentom, co stanowiło nowe i trudne wyzwania.

Jakub Ubych, wiceprzewodniczący Rady Miasta Gdyni, zaznaczył: „Tegoroczne walne zgromadzenie Ochotniczej Straży Pożarnej Gdynia Wiczlino jest wyjątkowe, ponieważ podsumowuje 110 rok swojego działania. Jest to najstarsza OSP w naszym mieście i jedyna, która działa w pełni zintegrowana z Krajowym Systemem Ratowniczo-gaśniczym. Był to rok wyjątkowy z wielu aspektów. Rekordowa liczba wyjazdów, rekordowe zaangażowanie, ale i również otrzymanie ciężkiego wozu bojowego, który został wybrany przez mieszkańców naszego miasta w głosowaniu budżetu obywatelskiego.”

Obecnie w służbie jest 42 strażaków. Naczelnik OSP Gdynia Wiczlino, Piotr Aniołkowski, opowiada: „Mamy sporo osób, które zajmują się różnymi rzeczami, pracują na zmiany. Kiedy rano są w domu, mogą wyjechać akcję. Część pracuje w państwowej straży, niektórzy w portowej straży. Nie zamykamy się przed nikim. Jesteśmy szkoleni przez strażaków z Państwowej Straży Pożarnej, z którymi regularnie współpracujemy.”

Podsumowanie Działalności w 2023 Roku

Zeszły rok dla strażaków z OSP Wiczlino był bardzo intensywny. W sobotę 24 lutego br. odbyło się coroczne spotkanie strażaków, podczas którego podsumowano działania z roku ubiegłego, wręczono medale i wyróżnienia oraz zaplanowano wydatki na nadchodzący rok. Wśród obecnych znaleźli się również prezydent Gdyni, Wojciech Szczurek i Jakub Ubych, wiceprzewodniczący Rady Miasta Gdyni. Prezydent Wojciech Szczurek podkreślił: „OSP Wiczlino to niezwykła organizacja w życiu naszego miasta. Ważna nie tylko dla Chwarzna i Wiczlina. To ludzie, którzy każdego dnia niosą pomoc wszystkim mieszkańcom Gdyni.”

W trakcie spotkania omówiono wszystkie akcje ratownicze, które miały miejsce w 2023 roku i na bazie wyciągniętych wniosków zbudowano strategię na przyszłość. W zeszłym roku druhowie wyruszali do zdarzeń aż 174 razy, co plasuje ich, po raz kolejny, w dziesiątce najbardziej aktywnych ochotniczych straży pożarnych w województwie pomorskim. Remiza OSP Wiczlino znajduje się przy ul. Wiczlińskiej.

Pozyskiwanie Nowego Sprzętu i Inwestycje

Potwierdzeniem zaufania od mieszkańców jest zeszłoroczny budżet obywatelski, dzięki któremu straż z Wiczlina mogła zaprezentować nowy wóz bojowy, warty około miliona złotych. Jest to samochód ratowniczo-gaśniczy z napędem 4×4 i zbiornikiem wody o pojemności 5000 litrów, zbiornikiem środka pianotwórczego 500 l z wydajnością autopompy 3200 l/min oraz silnikiem o mocy 410 KM. Aby nowy pojazd mógł parkować w garażu remizy, musiał zostać powiększony wjazd do niego - był to pierwszy krok ku rozbudowie strażnicy.

Na początku zeszłego roku flota pojazdów w tej jednostce wzbogaciła się o lekki samochód ratownictwa technicznego Ford Transit. Wyposażony został m.in. w sprzęt do usuwania wiatrołomów, pompy pływające i zanurzeniowe oraz pilarki do metalu. Do kosztów jego zakupu dołożyli się lokalni przedsiębiorcy oraz Wydział Zarządzania Kryzysowego i Ochrony Ludności Urzędu Miasta Gdyni. Główne koszty pokryła sprzedaż wysłużonego już, średniego samochodu gaśniczego marki Renault Midlinner z 1998 roku. Dwa lata temu udało się zakupić ciężki wóz bojowy marki Scania P410.

Prezydent Gdyni, Wojciech Szczurek, przekazał informację, że podjęto decyzję o powstaniu nowej siedziby dla strażaków z Wiczlina, co jest kolejnym etapem rozwoju OSP Wiczlino. Waldemar Kolatowski powiedział: „Społeczność lokalna bardzo nas wspiera, pomaga nam. Bardzo dobrze działamy z Radą Dzielnicy Chwarzno-Wiczlino. Mamy tu, kilka takich przedsięwzięć sztandarowych, jak akcja „Bądź widoczny zimą” czy Piknik ze strażakami, to już jest taka nasza cykliczna impreza, bardzo duża.”

Nowy ciężki wóz bojowy Scania P410 OSP Wiczlino

Społeczne Zaangażowanie i Plany Rozwojowe

Działania OSP Wiczlino zahaczają o wiele obszarów. Głównym jest oczywiście praca związana z ratownictwem, a więc branie udział w akcjach gaśniczych, wypadkach drogowych, zabezpieczaniu w sytuacjach zagrożenia. Jednostka jest wzywana nie tylko z macierzystej dzielnicy, ale również sąsiednich jak Dąbrowa czy Witomino, często przybywając na miejsce równocześnie z Państwową Strażą Pożarną. Środki na utrzymanie remizy, zakup paliw czy przeglądy sprzętów pochodzą z budżetu Gdyni.

Waldemar Kolatowski wspominał: „Jak zaczynałem w jednostce, były inne warunki, sprzęt był inny. To co było i jest, to są dwa światy. Jak wiadomo jednostka się rozwijała cały czas, pięła do góry, każdy działał, pracował jak mógł. A to co teraz się dzieje, to mi się wydaje, jest efekt odpowiednich ludzi na odpowiednim miejscu - prezes, naczelnik, cały zarząd. No i przy współpracy wszystkich osiągnęliśmy, to co mamy, w tym nowy samochód.” Obecnie, załoga liczy już 70 osób, które każdego dnia są w gotowości do służby.

Wyróżnienia i Zasłużeni Strażacy

Bardzo ważnym elementem zgromadzeń są odznaczenia i wyróżnienia. Podczas spotkania w 2023 roku wręczono medale za zasługi dla pożarnictwa. Odznaką „Strażak Wzorowy” odznaczeni zostali: druhna Marta Kamińska oraz druh Jakub Marer. Brązowym medalem - druh Mateusz Blank oraz Jakub Ubych, radny miasta Gdyni. Srebrnym medalem odznaczono druha Pawła Kamerka. Natomiast złoty medal otrzymał druh Zbigniew Kolatowski. Wręczono również odznaczenia honorowe. Złotą odznakę honorową - „Zasłużony dla pożarnictwa woj. pomorskiego” otrzymał druh Eugeniusz Kolatowski. 11 strażaków, w tym 1 kobieta, otrzymało odznakę wysługi lat, od 10 do 60 lat służby. Druh Roman Kamerka, który 17 listopada 2021 roku skończył 65 lat i jeździł do dnia ukończenia, otrzymał replikę wozu z oryginalnymi numerami bocznymi i rejestracją.

Podsumowując, działalność Ochotniczej Straży Pożarnej Wiczlino jest niezwykle istotna dla lokalnej społeczności, ze względu na ich zaangażowanie w ratowanie życia i mienia mieszkańców, działania edukacyjne w zakresie bezpieczeństwa oraz wspieranie społeczności w sytuacjach kryzysowych.

tags: #remiza #strazacka #gdynia #wiczlino