Menedżer "Strażak": Styl Zarządzania Oparty na Reakcji

Niemal pięciuset polskich szefów wypełniło na naszych szkoleniach biznesowych kwestionariusz „Mapa Stylów i Ról Kierowniczych”. W ramach badania skupiono się na pięciu zidentyfikowanych najpopularniejszych stylach zarządzania, oceniając preferencje dla każdego z nich na skali od zera do ośmiu. Zero oznaczało, iż dana osoba w ogóle nie zarządza w dany sposób, natomiast osiem - że zarządza niemal wyłącznie w ten sposób. Poniższe wykresy prezentują średnie wyniki dla każdego ze stylów - w podziale na kobiety i mężczyzn oraz szczeble zarządzania. To, iż dominującym stylem jest „zwolennik partycypacji”, jest postrzegane jako pozytywne, gdyż jest to najbardziej efektywny styl. Niepokoi jednak bardzo wysoki wynik drugiego w kolejności stylu: „strażak”.

Infografika przedstawiająca rozkład pięciu stylów zarządzania w polskich firmach

Charakterystyka menedżera "strażaka"

Styl „strażaka” to styl menedżera chaotycznego, zwykle słabo zorganizowanego, realizującego zadania na ostatnią chwilę. Z badania wynika, że małe firmy częściej zarządzane są „po strażacku”, natomiast duże - częściej partycypacyjnie.

Strażak nienawidzi planowania. Nie chce pracować w uporządkowany, systematyczny sposób, woli raczej reagować na bieżące sytuacje, które go otaczają. Wykonuje wiele rzeczy na raz - często na ostatnią chwilę. Przez to ciągle nie ma czasu na spojrzenie długoterminowe, z dystansu.

Czasem wynika to z faktu, że „jest w gorącej wodzie kąpany” - każda zmiana w jego otoczeniu wywołuje w nim burzliwą i natychmiastową reakcję. Strażak jest zwykle trudnym szefem. Podwładni wiedzą, że może co chwilę zmieniać plany, wprowadzając chaos i wyrzucając do kosza efekty wcześniejszej pracy. Lubi też szybko podejmować wszystkie decyzje, więc nie ma czasu na skonsultowanie ich z zespołem.

Mocne strony stylu "strażak"

Jednak „strażak” ma też swoje silne strony. Potrafi pracować pod presją krótkich terminów i wysokiego stresu. Nadaje się więc do opanowywania krótkotrwałych sytuacji kryzysowych. Poradzi sobie też lepiej od wielu innych w otoczeniu bardzo zmiennym i nieprzewidywalnym. Wreszcie, jako człowiek akcji, często będzie sprawny w działaniach „w terenie”, gdy trzeba skoordynować w biegu wiele spraw. Zwykle lepiej sobie radzi na niższych, operacyjnych szczeblach zarządzania.

Obszary zmienności i decyzje w zarządzaniu przedsiębiorstwem - prof. dr hab. Piotr Banaszyk

Kontrast z innymi stylami zarządzania

Dla pełniejszego zrozumienia stylu „strażaka”, warto porównać go z innymi popularnymi stylami zarządzania, które również zostały zidentyfikowane w badaniu.

Zwolennik partycypacji

To zdecydowanie najlepszy ze wszystkich stylów kierowania. Menedżer, który go reprezentuje, osiąga zdrowy balans między zdecydowanym zarządzaniem a motywującą i tworzącą dobry klimat demokracją. Z jednej strony - w odróżnieniu od demokraty - sam podejmuje kluczowe decyzje, nie oddaje ich woli większości. Ale z drugiej strony - w odróżnieniu od autokraty - decyzje te konsultuje z zespołem i modyfikuje w oparciu o opinie podwładnych. Zwolennik partycypacji chętnie dzieli się swoją władzą - delegując część uprawnień podwładnym. Taka osoba nie zawsze jest lubiana - szczególnie, gdy podejmie niepopularne działania. Zwykle jest jednak szanowana za to, że konsultuje się z zespołem i słucha jego opinii.

Demokrata

Ten styl jest przedstawicielem skandynawskiego stylu zarządzania. Menedżer nie wywyższa się ponad zespół, nie chce podejmować decyzji jednoosobowo i uważa, że większość ma rację. Zanim podejmie decyzje, poprosi zespół o opinie, a problem podda otwartej dyskusji. Taki szef jest zwykle lubiany, uznawany za osobę sympatyczną i uczciwą.

Jednak jego miękkie zarządzanie nieraz oznacza, że trudniejsi podwładni „wejdą mu na głowę”. Jeśli na to pozwoli - bo zabraknie mu odwagi podjęcia niepopularnych decyzji - z czasem utraci szacunek. Demokrata może być dobrym mediatorem i pacyfikatorem konfliktów. Będzie też potrafił znaleźć porozumienie pomiędzy różnymi szczeblami zarządzania. Jego styl kierowania ma zwykle dwie wady. Pierwsza to szybkość podejmowania decyzji; skoro pozwala na otwartą dyskusję (nie przedstawia grupie decyzji do konsultacji, lecz prosi grupę by sama ją wymyśliła), ta może ciągnąć się godzinami. Druga to fakt, że jego decyzje nie muszą być najlepszej jakości. Większość nie zawsze ma rację, a kompromis bywa nijaki, szczególnie, jeśli trzeba będzie podjąć decyzję, która jest niewygodna dla załogi. Wówczas większość wybierze interes swój, czyli pracowników.

Menedżer biurokratyczny

Porządek i zgodność z zasadami to kluczowe priorytety dla menedżera preferującego biurokratyczny styl zarządzania. Taki kierownik działa w sposób przewidywalny, stabilny i usystematyzowany. Jego podwładni zawsze wiedzą, czego od niego oczekiwać. Mają poczucie bezpieczeństwa, dowiadują się o planach z odpowiednim wyprzedzeniem.

Zaletą takiego kierownika jest wprowadzenie ładu, precyzyjnych zasad, a także łatwość zastąpienia go np. w czasie urlopu, ponieważ zastępca ma uporządkowaną dokumentację, jasny plan działań i wszystkie ważne informacje na piśmie. Jednak ten styl ma też wady. Pierwszą i chyba najważniejszą jest nieelastyczność. Biurokrata lubi mieć wszystko zaplanowane i uporządkowane. Jeśli przytrafi mu się zaskakująca zmiana, potrzebuje czasu, by się do niej przygotować. Drugą jego wadą może być przesadne rozbudowywanie raportów i regulaminów, co w przypadku raportów zajmie przesadnie dużo czasu, a rozbudowane regulaminy mogą zabijać elastyczność, kreatywność i inicjatywę. Taki menedżer sprawdza się w działach wymagających porządku, przestrzegania zasad i przewidywalności: kontrola jakości, finansowy, prawny itp.

Autokrata

Autokrata to zwolennik rządów silnej ręki i jednoosobowego decydowania. Szybko i zdecydowanie podejmuje decyzje, a następnie zleca ich wdrożenie. Nie pozostawia podwładnym wątpliwości, jak powinni funkcjonować. Sprawdza się więc tam, gdzie decyzje muszą zapadać błyskawicznie, a potem być sprawnie wdrażane.

Jednak styl autokratyczny ma więcej wad niż zalet. Po pierwsze, jednoosobowo można kierować małą firmą. Gdy biznes się rozrasta, a autokrata nadal o wszystkim decyduje sam, staje się hamulcem. Decyzji do podejmowania jest coraz więcej, a jemu nie przybywa czasu. Pojawia się więc zator decyzyjny i w efekcie firma działa coraz wolniej, stając się nieelastyczna. Drugą wadą autokraty jest trudność w motywowaniu: ludzie zwykle nie lubią być przez całe życie podwładnymi dowódcy wojskowego i biernymi wykonawcami czyichś pomysłów. Wreszcie, autokrata nie pozwala innym wnosić swoich pomysłów i przez to poprawiać jakości decyzji. Często wybiera drogę błędną, ale własną.

tags: #strazak #nienawidzi #planowania #i #przygotowan