Pożar Puszczy Solskiej: Działania Strażaków i Perspektywa Ornitologów

W Puszczy Solskiej trwa rozległy pożar, który objął już setki hektarów lasu i wciąż się rozprzestrzenia mimo intensywnej akcji gaśniczej prowadzonej przez strażaków oraz służby leśne. Obecny kataklizm brutalnie niszczy wizerunek Puszczy Solskiej jako "dzikiej Polski" - cichej, nieprzerwanej zieleni rozciągającej się po horyzont.

Zniszczenia po pożarze lasu, dym unoszący się nad drzewami

Dramatyczny pożar w Puszczy Solskiej

Ogień pojawił się w okolicach Łukowej w powiecie biłgorajskim we wtorek 5 maja, około godziny 15:00. Żywioł zaatakował południowe obrzeża Roztoczańskiego Parku Narodowego, na terenie Puszczy Solskiej. Płomienie błyskawicznie zaczęły trawić kolejne tereny, a w środę rano bilans zniszczeń wynosił już ponad 300 hektarów spalonego lasu. Na miejscu dawnych borów i wilgotnych łąk unosi się teraz gęsta chmura dymu, dostrzegalna z odległości wielu kilometrów.

Puszcza Solska od lat stanowi jeden z najbardziej imponujących kompleksów leśnych w regionie, słynący z rozległych borów sosnowych, urokliwych torfowisk oraz obszarów bagiennych. Trwający pożar Puszczy Solskiej to nie tylko zniszczenia widoczne gołym okiem, ale przede wszystkim głęboki kryzys całego ekosystemu.

Trudna akcja gaśnicza i zaangażowane siły

Z ogniem walczą ogromne siły ratownicze. Działania służb gaśniczych są ekstremalnie skomplikowane z powodu panujących warunków atmosferycznych i ukształtowania terenu. Brak opadów, porywisty wiatr i gęsta struktura lasu sprzyjają szybkiemu rozprzestrzenianiu się płomieni, które z łatwością przenoszą się na korony drzew. Służby apelują o bezwzględne przestrzeganie obostrzeń i unikanie okolic pożaru, by nie przeszkadzać w ratowaniu unikatowego fragmentu Lubelszczyzny.

Niemal 400 strażaków gasi pożar w Puszczy Solskiej. W akcji biorą udział liczne zastępy wozów, policyjne śmigłowce oraz samoloty gaśnicze Dromader. Obecne działania gaśnicze w powiecie biłgorajskim stanowią operację o dużej skali logistycznej. Gen. Ryszard Grosset podkreśla, że sytuacja jest dynamiczna. Pożar niestety trwa i jest kolejnym sprawdzianem dla Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego. Właśnie zadysponowano kolejne moduły Centralnego Odwodu Operacyjnego oraz wojewódzkich odwodów operacyjnych, wyspecjalizowane w gaszeniu pożarów lasów.

W akcję zaangażowane są wyspecjalizowane jednostki z niemal całego kraju. Do działań skierowano grupy z Poznania i Łodzi, samochody dowodzenia i łączności z Białegostoku i Krakowa oraz moduł do gaszenia pożarów lasów z Olsztyna. Ostatnio dołączyły także siły z Kielc. Koncentracja jednostek z różnych części Polski pozwala na stworzenie zaplecza technicznego niezbędnego przy tego typu zagrożeniach. Na miejscu powstało bardzo duże zgrupowanie sił i środków - w pełni wyposażonych i profesjonalnie wyszkolonych. Pozwala to na prowadzenie działań w sposób ciągły i zorganizowany. Zasadą jest rzucenie wszystkich dostępnych rezerw, aby nie dopuścić do powstania pożaru o charakterze katastrofalnym.

O włos od pożaru na trasie, strażacy uwięzieni

Wyzwania w walce z ogniem

Strażacy walczący z ogniem na terenie województwa lubelskiego muszą mierzyć się z wieloma przeciwnościami - od trudno dostępnego terenu po niesprzyjające warunki atmosferyczne. Gaszą pożar w ekstremalnie trudnych warunkach, przy dużym zadymieniu, co bardzo utrudnia akcję. Aby zapewnić strażakom odpowiednie warunki, trzeba ich często zmieniać, co wymaga posiadania znacznych rezerw na miejscu. To bardzo wyczerpująca praca fizyczna.

Do tego wszystkiego płoną lasy sosnowe, w których dochodzi do pożarów wierzchołkowych. Są one nieprzewidywalne i rozprzestrzeniają się z ogromną prędkością. De facto mamy do czynienia z dwoma zjawiskami. Pierwszym jest pożar ściółki - postępuje relatywnie wolno, ale wymaga dużej liczby ludzi. Ze względu na teren, gasi się go wodą oraz metodami tradycyjnymi, jak tłumice. Drugi to pożar wierzchołkowy, który przemieszcza się niemal niezależnie od naszych działań na dole. Jedyną skuteczną metodą walki z ogniem wierzchołkowym jest tworzenie przerw pożarowych. Przy użyciu harwesterów można wyciąć pasy lasu, które przetną drogę ogniowi. Trzeba jednak pamiętać, że pożar wierzchołkowy potrafi "przeskoczyć" nawet na odległość stu metrów. Tutaj ogromną rolę odgrywa projektowanie lasów - oddzielanie sektorów iglastych pasami drzew liściastych, które naturalnie hamują ogień, ponieważ las liściasty nie pali się w ten sposób. Pożar wierzchołkowy to w dużej mierze spalanie olejków eterycznych wydzielanych przez igliwie.

Ornitolog o kryzysie ekosystemu Puszczy Solskiej

Trwający pożar to dramat całego ekosystemu: siedlisk ptaków, zwierząt, miejsc, które tworzyły tę puszczę przez dziesiątki lat. Ornitolog tłumaczy, że płoną ponadstuletnie sosnowe drzewostany, zarówno w lasach prywatnych, jak i państwowych. Ogień wszedł w najcenniejsze fragmenty Puszczy Solskiej, w "naszą perełkę, najstarsze drzewostany".

Sytuacja jest trudna do opanowania - co ugaszą, to zaraz zaczyna się w nowym miejscu. Przez wiatr pojawiają się nowe ogniska. Na dodatek pożar objął też podziemne torfowiska. Ornitolog mówi, że jeśli nie spadnie deszcz, to sytuacja będzie tragiczna. Płoną nasze lasy. Płoną nasze ptaki - mówią załamani ornitolodzy.

Ptaki uciekające przed ogniem lub osmalone drzewa po pożarze

Rola Ornitologa w ochronie przyrody

Ornitolog jest specjalistą przyrodnikiem w zakresie ornitologii, czyli zajmującym się ptakami (awifauną). Krajowa awifauna reprezentowana jest przez ponad 460 gatunków ptaków, należących do 25 rzędów. Specjalista ornitolog powinien nie tylko potrafić rozpoznać gatunek ptaka na podstawie bezpośredniej obserwacji osobnika danego gatunku, ale również posiadać wiedzę na temat ekologii, preferencji siedliskowych i zachowań poszczególnych gatunków. Warto tutaj również pamiętać o umiejętności rozpoznawania przynależności gatunkowej na podstawie obserwacji głosowych.

Rozpowszechnienie i status ochronny krajowej awifauny, jak również potencjalna wrażliwość na zmiany środowiska związane z procesami inwestycyjnymi, wymagają posiadania odpowiedniej wiedzy i doświadczenia ornitologa. Do kluczowych zadań ornitologów należy:

  • Przygotowanie dokumentacji (karty informacyjnej przedsięwzięcia, raportu oddziaływania na środowisko) dla inwestycji mogących znacząco oddziaływać na środowisko.
  • Planowanie inwestycji, wymagających wycinki drzew i krzewów, w tym zadrzewień przydrożnych, które są często wykorzystywane przez ptaki, jako siedlisko lęgowe. Gatunki ptaków związane z zadrzewieniami mogą zarówno budować gniazda w obrębie koron drzew i gałęzi krzewów (np. sierpówka, grzywacz, sroka, gawron, sójka, pokrzewki, kos), jak również wykorzystywać jako siedlisko lęgowe dziuple.
  • Prace remontowe lub rozbiórkowe podejmowane na budynkach, które stanowią często siedlisko rozrodu ptaków, wykorzystujących różnego typu otwory (np. wentylacyjne, stropodachu) czy niewidoczne na pierwszy rzut oka szczeliny, jako siedlisko lęgowe (np. jerzyk, wróbel, mazurek, kawka).
  • Nadzór ornitologiczny na etapie realizacji inwestycji, np. na etapie prowadzenia robót budowlanych w okresie lęgowym ptaków czy w czasie wycinki zadrzewień.
  • Monitoring porealizacyjny, którego obowiązek stwierdzają odpowiednie organy na etapie wydawania decyzji środowiskowych - jego zadaniem jest w szczególności weryfikacja faktycznego oddziaływania na awifaunę.
  • Nadzór przyrodniczy - prowadzenie prac, na przykład podczas inwestycji budowlanych.

Mając na względzie ekologię krajowych gatunków oraz aktualne trendy inwestycyjne, warto podkreślić tutaj rolę i znaczenie rozpoznania ornitologicznego terenu przy planowaniu elektrowni fotowoltaicznych czy elektrowni wiatrowych. Podsumowując, udział specjalisty ornitologa, posiadającego rzeczywistą wiedzę i odpowiednie doświadczenie, jest jednym z elementów pozwalających na realizację inwestycji i projektów zgodnie z wymogami ochrony przyrody oraz zrównoważonego rozwoju. Zaplanowanie i zrealizowanie inwentaryzacji ornitologicznej pozwala również na określenie działań minimalizujących jej możliwe negatywne oddziaływanie na awifaunę, a także ewentualne uzyskanie decyzji na odstępstwa od zakazów w zakresie ochrony gatunkowej (w myśl art. 56 ust. 1 ustawy o ochronie przyrody).

Możliwe przyczyny pożaru

Zdaniem eksperta, jest zdecydowanie za wcześnie, by mówić o przyczynach pożaru. W tym momencie priorytetem jest opanowanie ognia i ugaszenie jego zarzewi. Choć, jak przyznaje, najprawdopodobniej do pożaru przyczynił się człowiek. Przyczyny naturalne, jak wyładowania atmosferyczne, można wykluczyć, bo nie odnotowano burz. Można założyć, że zawinił czynnik ludzki. Najczęściej za takimi zdarzeniami stoi po prostu niefrasobliwość i nierozważne zachowanie: porzucona butelka działająca jak soczewka, wypalanie traw czy wyrzucony niedopałek papierosa. W większości przypadków przyczyną jest człowiek - zazwyczaj w sposób niezamierzony, rzadziej celowy.

tags: #strazak #ornitolog #bydgoszcz