Pojęcie "strażak" przywołuje obrazy bohaterstwa i poświęcenia, jednak ich codzienna służba, przepisy i tradycje są znacznie bardziej złożone. W kontekście zapytania "strażak tyłem" można wyróżnić co najmniej dwa aspekty: tradycyjną wartę przy Grobie Pańskim, podczas której strażacy wykonują specyficzne manewry, oraz techniki samoratowania, gdzie pozycja ciała ma kluczowe znaczenie. Niniejsza artykuł szczegółowo omawia te i inne zagadnienia dotyczące zarówno Ochotniczej Straży Pożarnej (OSP), jak i Państwowej Straży Pożarnej (PSP), ich status prawny, kwestie bezpieczeństwa i odpowiedzialności za szkody.
Ustawa o Ochotniczej Straży Pożarnej - umocnienie statusu i nowe wyzwania
W ostatnim czasie opublikowano treść projektu Ustawy o Ochotniczej Straży Pożarnej, która ma na celu uregulowanie i podniesienie statusu prawnego jednostek OSP w jednym akcie prawnym rangi ustawowej. Ustawa ma także wzmocnić funkcjonowanie OSP we wzajemnych relacjach z gminą, której zadania w zakresie ochrony przeciwpożarowej wykonują. Ochotnicza Straż Pożarna, będąc stowarzyszeniem, jest jednocześnie jednostką ochrony przeciwpożarowej - umundurowaną, wyposażoną w specjalistyczny sprzęt, przeznaczoną w szczególności do walki z pożarami, klęskami żywiołowymi lub innymi miejscowymi zagrożeniami.
Kluczowe zmiany i zapisy
- Status formacji mundurowej: Zapisanie wprost w ustawie, że OSP jest formacją mundurową, ma rozwiać obawy w zakresie mundurów.
- Bezpłatne szkolenia: Dodanie wprost słowa "BEZPŁATNIE" do artykułu regulującego tematykę szkoleń strażaków OSP.
- Nazewnictwo "strażak / ratownik": Podkreśla się, że nie jest intencją ustawy odbieranie tytułu „strażaka” członkom OSP. Jedynym założeniem było i jest dostosowanie nazwy do aktualnych zadań, ponieważ obecnie członkowie OSP nie zajmują się już tylko pożarami, ale realizują również inne zadania z zakresu ratownictwa. Obecna Ustawa o ochronie przeciwpożarowej używa sformułowania „Członkowie Ochotniczych Straży Pożarnych”.
- Jednostki JRG OSP: Ideą było podkreślenie profesjonalizmu tych jednostek.
Proces konsultacji i finansowanie
W 2020 r. powołano interdyscyplinarny zespół badawczy do przygotowania założeń regulacji spójnego systemu bezpieczeństwa, w tym projektu ustawy dedykowanej OSP. Projekt ustawy konsultowany jest z druhami na najniższym poziomie gminy. Baza lokalowo-sprzętowa jednostek OSP z roku na rok jest coraz lepsza. Środki otrzymywane z odpisów firm ubezpieczeniowych (na podstawie art. 38 ust. 1 ustawy z dnia 24 sierpnia 1991 r. o ochronie przeciwpożarowej) trafiają w całości do dyspozycji komendanta głównego PSP, z czego 50% funduszu przeznaczane jest dla jednostek PSP i 50% dla jednostek OSP. Środki OSP w całości przekazywane są na potrzeby jednostek OSP, m.in.: zakupy samochodów ratowniczo-gaśniczych, remonty strażnic, zakup umundurowania specjalnego, sprzętu i uzbrojenia oraz sprzętu łączności. W 2020 r., przy współudziale m.in. środków z firm ubezpieczeniowych, zapewniono współfinansowanie około 600 samochodów dla OSP, a w 2021 r. podobną liczbę.

Strażak "tyłem": Tradycja warty przy Grobie Pańskim
Jednym z najbardziej unikalnych i symbolicznych aspektów służby strażaków, szczególnie ochotników, jest pełnienie warty przy Grobie Pańskim w okresie Wielkanocnym. Ta tradycja, głęboko zakorzeniona w historii, wiąże się z opowieścią o pilnowaniu grobu Chrystusa przez rzymskich żołnierzy. Jej związek z Polską datuje się od 1163 roku, kiedy to Zakon Kanoników Regularnych Stróżów Świętego Grobu Jerozolimskiego (Bożogrobcy) sprowadził ten zwyczaj z Palestyny. Na przestrzeni wieków warty pełnili zarówno żołnierze, jak i przedstawiciele różnych warstw społecznych, a obecnie kultywowana jest ona przez strażaków OSP w wielu jednostkach, często od pokoleń.
Przebieg warty i ceremoniał zmiany
Warta rozpoczyna się w Wielki Piątek i trwa do mszy rezurekcyjnej, czyli do sobotniego wieczora lub niedzieli rano. Strażacy ubrani są galowo, w eleganckie mundury, wysokie buty i hełmy paradne. Ich odświętny wygląd podkreślają także halabardy, które należy trzymać prostopadle do podłoża, w prawej ręce, jak sztandar. Ochotnicy stoją w pozycji na baczność, najczęściej w parze. W czasie warty strażacy stoją nieruchomo, patrzą przed siebie, są skupieni i cisi.

Zmiana kolejnych wart odbywa się według ustalonego ceremoniału:
- Najczęściej stosowaną formą jest pełnienie warty twarzą do grobu.
- Po zajęciu miejsc przez nową zmianę, dowódca ponownie salutuje (nie przyklęka, nie zdejmuje hełmu lub czapki), wykonuje w tył zwrot (przez lewe ramię) i maszeruje ku wyjściu.
- Wprowadzenie następnych zmian odbywa się tak samo jak zmiany pierwszej. Wartownicy zmiany następnej w momencie zatrzymania się i salutowania przez dowódcę, rozchodzą się równo na boki i zajmują miejsca po zewnętrznej stronie pełniących dotychczas wartę.
- Po zajęciu miejsc przez nową zmianę, dowódca ponownie salutuje i wykonuje w tył zwrot (powinien chwilę poczekać, aby dać możliwość wspólnego zwrotu ze zmianą schodzącą).
- Strażacy dotychczas pełniący wartę równocześnie wykonują w tył zwrot lub w lewo zwrot (nigdy w prawo).
- Po wykonaniu zwrotu (dowódca i zmiana) rozpoczynają równocześnie marsz. Obowiązuje odstęp 3 kroków pomiędzy dowódcą a zmianą. Obejmujący wartę równocześnie zajmują ich miejsca.
W wielu miejscach strażacy-ochotnicy pomagają także w ceremonii ognia, rozpalając ognisko będące elementem liturgii Wielkiej Soboty, od którego kapłan święci ogień i odpala świecę paschalną.
Warta przy grobie Pana Jezusa w wykonaniu Ochotniczej Straży Pożarnej w Grudnej Dolnej
Samoratowanie Strażaka - techniki "ostatniej szansy"
Wewnętrzne działania gaśnicze należą do jednych z najbardziej niebezpiecznych sytuacji, z jakimi strażacy muszą się mierzyć. Pomimo wielu zagrożeń, takich jak nagłe rozprzestrzenianie się pożaru (rozgorzenie, backdraft, zapalenie gazów pożarowych), możliwość zagubienia się w zadymionych pomieszczeniach czy odcięcie drogi ucieczki, strażacy wchodzą do środka, by ratować życie. W sytuacji, gdy strażak zostaje uwięziony na wyższych piętrach bez możliwości ewakuacji klatką schodową, niezbędne staje się samoratowanie.
Tradycyjna metoda a modyfikacje
Strażacy zawodowi na kursach szeregowców PSP uczeni są zjazdów po lince strażackiej z wykorzystaniem pasa strażackiego i węzła półwyblinki, co jest najprostszym i preferowanym od lat systemem zjazdu. Jednak z zebranych informacji wynika, że najbardziej rozpowszechniony sposób polega na tym, że samoratujący się strażak przed opuszczeniem się na lince staje na parapecie twarzą zwrócony do wnętrza pomieszczenia (co jest kolejnym przykładem "pozycji tyłem" w kontekście strażackim). Rozpatrując problem zjazdu strażaka w sytuacji samoratowania, można wskazać kilka elementów, których modyfikacja sprawi, iż technika ta będzie efektywniejsza i bezpieczniejsza. Modyfikacje te dotyczą głównie rezygnacji z konieczności stania na parapecie.
Dwa sposoby samoratowania
Samoratowanie za pomocą linki strażackiej może być zrealizowane na dwa sposoby:
- Linka zamocowana powyżej poziomu parapetu (np. do sufitu):
- Po zamocowaniu linki, osoba samoratująca się wiąże swój zatrzaśnik z linką za pomocą półwyblinki.
- Chwyta linkę zwisającą prawą ręką. Podstawowa zasada to nigdy nie puszczać linki zwisającej. Węzeł półwyblinka wprowadza wystarczające tarcie, by utrzymać ciężar ciała (zawsze w rękawicach).
- Na parapecie staje się w rozkroku (przodem do wnętrza budynku), robi przysiad i równocześnie odchyla się do tyłu, stopniowo przenosząc ciężar ciała na linkę.
- Prawą ręką reguluje się prędkość zjazdu, zaś nogami lekko odpycha od ściany.
- Ta metoda, choć dobra do nauki, nie nadaje się do rzeczywistego samoratowania, ponieważ w praktyce prawie nigdy nie będzie możliwości zaczepienia linki powyżej poziomu parapetu. W przeciwnym razie nastąpi szarpnięcie linki, co może zerwać punkt zaczepienia. Dodatkowo, nierówny parapet stwarza ryzyko potknięcia, a dym wydobywający się z okna utrudnia działanie.
- Linka zamocowana poniżej poziomu parapetu (np. do kaloryfera, mebla):
- Po związaniu zatrzaśnika półwyblinką, strażak siada okrakiem na parapecie tak, że prawa noga znajduje się na zewnątrz, zaś lewa wewnątrz budynku.
- Lewą ręką chwyta linkę górną w takim miejscu, by po przeniesieniu ciężaru ciała, miejsce uchwytu znajdowało się za parapetem (na zewnątrz budynku).
- Pochyla się do przodu i jednocześnie wychyla na zewnątrz, opierając lewy łokieć na parapecie (lewa dłoń poza parapetem). Prawą rękę, cały czas trzymającą linkę zwisającą, wyciąga prosto i pięścią opiera o mur.
- Stopniowo przenosi dolną część ciała na zewnątrz, starając się przenieść ciężar ciała na lewą rękę (linkę górną). Lewa ręka jest cały czas zgięta, z dłonią na piersi, a lewa noga przytrzymuje się na parapecie.
- Końcowym etapem jest przeniesienie całego ciężaru ciała na linkę poprzez opuszczenie lewej nogi.
- Od tego momentu zjeżdża, regulując prędkość prawą ręką i lekko odpychając się od ściany nogami (lewa ręka trzyma naprężoną linkę górną na wysokości wzroku, co zapewnia lepszą stabilność niż trzymanie za zatrzaśnik).
Chociaż pas strażacki z zatrzaśnikiem może nieść ryzyko urazu kręgosłupa, to ze względu na prostą konstrukcję i niską cenę, pozostaje podstawowym wyposażeniem. Autor artykułu, Witold Nocoń (członek OSP w Przyszowicach i założyciel Eksperymentalnej Grupy Szybkiego Reagowania), podkreśla, że samoratowanie to "metoda ostatniej szansy", stosowana w przypadkach wyższej konieczności, co dopuszcza działania nieuznawane za w pełni bezpieczne (art. 21, ust. 3, pkt. 2 Ustawy o Państwowej Straży Pożarnej). Kluczowe jest regularne ćwiczenie tych technik, by zwiększyć bezpieczeństwo.

Bezpieczeństwo w pojazdach pożarniczych - kontrowersje wokół używania hełmów
W Polsce przez wiele lat istniał obowiązek jazdy samochodem strażackim w hełmie na głowie, co miało na celu zwiększenie bezpieczeństwa strażaka podczas ewentualnego zdarzenia drogowego. Jednak, jak wskazuje analiza przepisów i eksperci, hełm taki może stanowić większe zagrożenie niż ochronę.
Ewolucja przepisów
- Rozporządzenie z 2008 r.: § 60 ust. 2 stanowił, że każdy strażak z wyjątkiem kierowcy musiał jechać w hełmie na głowie - nie tylko do akcji, ale również w czasie powrotu, jadąc na ćwiczenia czy w celach gospodarczych.
- Rozporządzenie z 2021 r.: Nowe rozporządzenie (§ 60 ust. 6, § 61, § 62) opisało obowiązek jazdy w hełmie bardziej szczegółowo, podtrzymując go, ale wprowadzając wyjątki:
- Kierowca nadal może prowadzić pojazd bez hełmu.
- Jazda alarmowa grupy operacyjnej lub innych osób funkcyjnych na szczeblu taktycznym i strategicznym jest wyłączona z obowiązku noszenia hełmu. Rodzi to paradoks: strażacy jadący jako posiłki do tej samej akcji, co jednostki lokalne, nie muszą mieć hełmów, choć ryzyko wypadku jest takie samo.
- Jazda niealarmowa, związana z powrotem z akcji, dojazdem do ćwiczeń, szkolenia lub wykonywania czynności służbowych i powrotem z nich, również jest zwolniona z obowiązku noszenia hełmu.
Dlaczego hełm strażacki nie chroni w pojeździe?
Złudne jest przekonanie, że hełm strażacki w razie wypadku ochroni głowę przed uderzeniem np. w szybę. Hełm strażacki został stworzony do innych celów - ma chronić przed uderzeniem z góry, wysoką temperaturą i płomieniem. Nie spełnia tych samych zadań, co kask przeznaczony do sportów samochodowych. Skutki jazdy w hełmie mogą być odwrotne do zamierzonych, zwiększając zagrożenie dla strażaka.

W przypadku zderzenia lub gwałtownego hamowania, bezwładnie poruszająca się głowa może doznać urazów kręgosłupa (tzw. „efekt smagnięcia biczem”). Hełm z latarką waży około 1,5 kg, co potęguje siłę, z jaką głowa porusza się podczas wypadku, zwiększając ryzyko urazu kręgosłupa szyjnego. Zagłówki foteli są zaprojektowane tak, aby opierała się o nie sama głowa, a nie głowa w hełmie.
Przykłady międzynarodowe i wnioski
W niektórych krajach, np. w USA, zamiast nakazu jazdy w hełmie na głowie obowiązuje zakaz. Norma NFPA 1901 (2009 r.) dla samochodów strażackich jasno wskazuje, że "osobom poruszającym się w zamkniętej kabinie pojazdu nie wolno trzymać na głowie hełmów. Hełmy strażackie nie są przeznaczone do ochrony w razie wypadku i będą zakłócać ochronę zapewnioną przez zagłówki." Minimalne wartości wysokości zagłówka siedzenia określone w tej normie zakładają, że pasażerowie nie noszą hełmów.
Hełm strażacki ze względu na swoją konstrukcję i wagę nie chroni użytkownika przed skutkami wypadku, a wręcz naraża kręgosłup szyjny na dodatkowe obrażenia. Kaski dla kierowców rajdowych mają inną konstrukcję i są stosowane razem ze specjalnymi fotelami, zagłówkami oraz kołnierzami lub uprzężami, które ograniczają ruchy głowy. Co ważne, kierowcy rajdowi zawsze używają pasów bezpieczeństwa. Należy pilnie rozważyć zmianę zapisów rozporządzenia na temat bezpieczeństwa i higieny służby strażaków. To pasy bezpieczeństwa minimalizują obrażenia w razie wypadku.
Warta przy grobie Pana Jezusa w wykonaniu Ochotniczej Straży Pożarnej w Grudnej Dolnej
Odpowiedzialność strażaków za szkody - różnice między PSP a OSP
Wykonywanie akcji ratowniczych wiąże się z ryzykiem - strażacy często narażają swoje życie i sprzęt. W trakcie działań mogą również pojawić się sytuacje, w których dojdzie do szkody osób trzecich lub uszkodzenia ich mienia. Kwestia odpowiedzialności w tego typu przypadkach jest złożona i różni się w zależności od tego, czy mówimy o strażakach Państwowej Straży Pożarnej (PSP), czy Ochotniczej Straży Pożarnej (OSP).
Podstawowe akty prawne
- Zasady działania PSP: regulowane są przede wszystkim przez Ustawę z dnia 24 sierpnia 1991 r. o Państwowej Straży Pożarnej (u.psp) oraz Ustawę z dnia 24 sierpnia 1991 r. o ochronie przeciwpożarowej (u.o.o.p.).
- Działalność OSP: regulują Ustawa z dnia 7 kwietnia 1989 r. - Prawo o stowarzyszeniach, stosunkowo nowa Ustawa z dnia 17 grudnia 2021 r. o ochotniczych strażach pożarnych (u.osp) oraz przepisy wspomnianej u.o.o.p.
Analiza podstaw prawnych pozwala wywnioskować, że pomimo pełnienia podobnych funkcji, zasady odpowiedzialności PSP i OSP mogą się znacząco różnić.
Szkody „własne” strażaków i sprzętu
- Strażacy PSP: objęci są systemem ubezpieczeń społecznych, a odszkodowania za obrażenia ciała wypłacane są stosownie do tych regulacji. W uzasadnionych przypadkach Art. 13 u.psp przewiduje możliwość kompensacji szkody w sprzęcie przez właściwego komendanta PSP. Zawodowy strażak może ponosić odpowiedzialność za uszkodzenie sprzętu PSP wskutek niewykonania lub nienależytego wykonania obowiązków służbowych (Rozdział 2 u.om.f).
- Strażacy OSP: Kwestia odszkodowań za obrażenia ciała uregulowana jest w Art. 26 u.o.o.p. oraz Art. 13 u.osp, co niejako zrównuje ich w prawach ze strażakami PSP. Dodatkowo, Art. 10 ust. 1 pkt 2 u.osp nakłada na gminę obowiązek ubezpieczenia strażaków ratowników OSP od następstw nieszczęśliwych wypadków. Analogiczne zdarzenia szkodowe dotyczące sprzętu mogą być rozpatrywane zgodnie z odpowiednimi przepisami art. 114-122 Kodeksu Pracy oraz art. 124-127 Kodeksu Pracy.
W obu przypadkach mienie takie jak sprzęt, maszyny i wyposażenie może być przedmiotem standardowych ubezpieczeń majątkowych (PD, EEI, AC w przypadku pojazdów), co pozwala na uzyskanie stosownego odszkodowania.
Szkody powstałe w związku z akcją ratowniczą (dla osób trzecich)
- Strażacy PSP: Art. 21 u.psp daje strażakom PSP duże uprawnienia do dysponowania majątkiem i zasobami ludzkimi. Działania te mogą doprowadzić do uszkodzenia mienia osób trzecich lub rozstroju zdrowia. Zgodnie z Art. 142 Kodeksu Cywilnego (KC) właściciel rzeczy nie może sprzeciwić się jej zniszczeniu lub uszkodzeniu, jeśli zachodzi stan wyższej konieczności, ale przysługuje mu odszkodowanie (Art. 22 u.psp). Strażak PSP nie ponosi osobistej odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną w trakcie należytego wykonywania funkcji publicznej (Art. 9 u.o.m.f); za tego typu szkody odpowiada bezpośrednio Skarb Państwa.
- Strażacy OSP: Nie są funkcjonariuszami publicznymi, zatem za wszelkie szkody powstałe na skutek ich działania, niewłaściwego działania lub zaniechania odpowiadają na zasadach ogólnych KC (chociaż Art. 24 u.osp przysługuje im analogiczna ochrona prawna). Ustawodawca wprowadził w Art. 10 ust. 1 pkt 1 u.osp obowiązek zawarcia przez gminę ubezpieczenia strażaków ratowników OSP (oraz kandydatów i członków drużyn młodzieżowych) od odpowiedzialności cywilnej.
- Ubezpieczeniem objęci są bezpośrednio strażacy OSP (i inni członkowie), co zabezpiecza ich przed potencjalnymi roszczeniami w sposób zbliżony do strażaków zawodowych.
- Ustawodawca wprowadził obowiązek zawarcia polisy OC, nie określając jednak minimalnych wymogów co do sumy gwarancyjnej czy zakresu ubezpieczenia.
- Obowiązek zapewnienia ubezpieczenia OC spoczywa na gminie, na terenie której działa OSP, a nie na samej OSP.