Historia i charakterystyka statków o nazwie "Wawel"

Nazwa „Wawel” noszona była w historii przez co najmniej dwa znaczące statki, z których każdy odegrał inną rolę w polskiej żegludze i historii. Jeden to współczesny prom pasażersko-samochodowy, drugi zaś to historyczny parowiec rzeczny, mający za sobą służbę zarówno cywilną, jak i wojskową.

Współczesny prom "Wawel" (Polferries)

Historia i dane techniczne

Prom Wawel (numer IMO 7814462), pływający pod banderą Wysp Bahama, został zbudowany w 1980 roku w szwedzkiej stoczni w Malmö. Pierwsza duża przebudowa jednostki miała miejsce w 1989 roku w stoczni w Bremerhaven. W 2004 roku prom przeszedł kolejne prace dostosowawcze, tym razem na potrzeby armatora PŻB Polferries, do którego floty należy od tego czasu. Przed dołączeniem do Polferries prom pracował między innymi na Morzu Śródziemnym dla armatora greckiego. Od maja 2015 roku Wawel zastąpił prom „Scandinavia” na linii Gdańsk - Nynäshamn. Prom może przewieźć jednorazowo 1000 pasażerów.

The ferry Wawel sailing on the Baltic Sea, contemporary photo

Incydenty i awarie

W ostatnich latach prom Wawel doświadczył kilku incydentów. Rzecznik prasowy PŻB Polferries Michał Arciszewski poinformował w sobotę, że podczas manewrów w porcie w Gdańsku poszycie kadłuba promu, płynącego ze Szwecji, uległo uszkodzeniu. Na burcie znajdowało się wówczas około 150 pasażerów, którzy bezpiecznie opuścili pokład; nikomu nic się nie stało. W związku ze zdarzeniem tworzony jest raport z wypadku, a najbliższe dwa odejścia promu zostały odwołane.

Lokalne media w południowej Szwecji informowały również, że "polski prom jest sprawdzany przez władze po tym, jak znalazł się zbyt blisko płycizny i pozostaje przy nabrzeżu". Od zdarzenia, które miało miejsce w środę wieczorem, prom Polskiej Żeglugi Bałtyckiej Wawel przebywał w Nynäshamn, omijając swoje planowe czwartkowe wyjście w rejs do Gdańska. Ma wkrótce trafić do stoczni remontowej, a do Polski wyruszył dopiero w nocy z soboty na niedzielę.

16 października 2020 roku Polska Żegluga Bałtycka opublikowała "Komunikat eksploatacyjny", informując, że ze względu na postój stoczniowy promu Wawel w okresie 16-31 października 2020 roku, rozkład rejsów na linii Gdańsk - Nynäshamn będzie obsługiwany przez prom Nova Star z odejściami we wtorek, czwartek i sobotę. Skierowanie statku do stoczni nie musi oznaczać uszkodzeń w jego części podwodnej, czyli wcześniejszego wejścia na mieliznę, czy kontaktu ze skalistym dnem. Wiadomo natomiast na pewno, że prom Polferries Wawel po środowym zdarzeniu został skierowany na nabrzeże postojowe w Nynäshamn i nie wypłynął planowo do Gdańska. Powodem, jak relacjonowały lokalne media szwedzkie, była "bliska sytuacja" lub "zbliżenie" z dnem morskim. Oficer Szwedzkiej Straży Przybrzeżnej Mattias Hansson potwierdził mediom, że statek pozostaje przy nabrzeżu w Nynäshamn i zostanie skontrolowany przez nich oraz przez Szwedzką Agencję Transportu.

Statek posiada napęd dwuśrubowy i dwa silniki napędu głównego. Podczas jednego ze zdarzeń, z nieznanego powodu kotwica "nie złapała" podłoża i była wleczona po dnie, nie zatrzymując statku zgodnie z oczekiwaniami, co doprowadziło do wspomnianej "bliskiej sytuacji". Nie jest więc jasne, czy, a jeśli tak, to w jakim stopniu doszło do wejścia na mieliznę czy uderzenia w płytko położone skały.

Obserwacja manewrów w Porcie Gdańsk

Manewry promu Wawel w Porcie Gdańsk bywają przedmiotem obserwacji entuzjastów żeglugi. Pewnego dnia, w skwarną pogodę w Gdańsku, obserwowano prom z nowo otwartego dla publiczności falochronu Zachodniego w Nowym Porcie. Miejsce to oferuje znacznie szerszy widok niż Nabrzeże Ziółkowskiego, umożliwiając śledzenie statków płynących od strony Helu do pławy N10, a następnie wykonujących zwrot „lewo na burt”, by wejść na długi na 2,6 mil morskich tor wodny prowadzący bezpośrednio do ujścia Martwej Wisły.

Mimo że Wawel planowo miał przyjść do Gdańska o godzinie 12:00, pilot został zamówiony już na 10:00. Kwadrans po dziesiątej na horyzoncie zauważono niewyraźną sylwetkę promu, który czerwoną latarnię na końcu falochronu Wschodniego minął dwadzieścia minut później. Przed nadejściem Wawelu w morze wyszły holowniki „Vega” i „Pilot-21”, jednak ich celem okazał się nie Wawel, a statki zmierzające do Portu Głębokowodnego. Wawel płynął spokojnie, bez ich pomocy.

Prom przedefilował wzdłuż falochronu, po czym zwolnił praktycznie do zera i w najszerszym miejscu toru wodnego, mając z prawej burty basen wolnocłowy, a z lewej basen Straży Granicznej, wykonał obrót o 180 stopni, kierując dziób w stronę wyjścia. To miejsce okazało się portową "obrotnicą". Po obrocie Wawel powoli zaczął wchodzić tyłem w głąb portowego kanału. Po chwili z obu kominów wystrzelił cienki dymek, statek wykonał zwrot i miał już prostą drogę do Terminalu Westerplatte, który jest jego bazą.

Prom pasażerski wpływa do portu w Gdańsku. Statek Polferries precyzyjne manewry w porcie

Historyczny statek rzeczny "Wawel"

Geneza i służba w monarchii austro-węgierskiej

Historyczny statek o nazwie WAWEL, parowiec, został zbudowany w 1912 roku w stoczni Stettiner Vulcanwerft w Szczecinie. Posiadał maszynę parową podwójnego rozprężania, dwucylindrową, produkcji Stettiner Oderwerke A.G. Został zamówiony przez rząd austriacki dla K.u.K Galizische Staathalterei w Krakowie, zajmującego się regulacją górnej Wisły w obszarze zaboru austriackiego.

W październiku 1912 roku, w obliczu pierwszego konfliktu bałkańskiego i obaw Austro-Węgier przed wojną z Rosją, w Krakowie powołano 1 Komendanturę Korpusu Kraków (1 Komando Korps Krakau), która zmobilizowała dostępne parowce na Wiśle, w tym Wawel. Statek uzbrojono w dwa szybkostrzelne działka kalibru 37 mm i dwa ciężkie karabiny maszynowe kalibru 7,9 mm. Ostatecznie jednak do wojny nie doszło, statki rozbrojono i zwrócono cywilnemu armatorowi.

Dwa lata później, w obliczu zbliżającego się drugiego konfliktu bałkańskiego, który miał doprowadzić do wybuchu I wojny światowej, dowództwo Korpusu powołało K.u.K Weichselflottille, do której ponownie wcielono Wawel. Otrzymał on status okrętu uzbrojonego, a przed jego nazwą używano skrótu S.M.S., oznaczającego okręt Jego Cesarskiej Mości. W lipcu 1914 roku S.M.S. "Wawel" został opancerzony blachami o grubości od 5 do 7 mm, szczególnie chroniąc maszynownię, stanowisko dowodzenia i sterówkę. Uzbrojenie składało się z czterech działek 37 mm oraz dwóch ciężkich karabinów maszynowych. Załoga cywilna została wcielona do armii i wzmocniona żołnierzami, a dowódcami mianowano oficerów piechoty. Zamontowano również reflektor elektryczny o średnicy 35 cm.

W dniach 28-31 lipca 1914 roku flotylla prowadziła ćwiczenia. Z chwilą wybuchu wojny, 1 sierpnia, "Wawel" znajdował się w Krakowie. Cztery dni później, wraz z uzbrojonymi statkami „Tyniec”, „Wanda”, „Melsztyn” i „Dunajec”, wyruszył do Brzeska Nowego, gdzie 6 sierpnia zdobyto rosyjskie parowce „Nadwiślanin” i „Goplana”. 8 sierpnia 1914 roku "Wawel" działał w rejonie Niepołomic, a 11 sierpnia pod Tarnobrzegiem ostrzeliwał pozycje rosyjskie. Dzień później dotarł do Nadbrzezia, skąd holował barki z amunicją i zaopatrzeniem do Annopola i Józefowa Lubelskiego. Po 19 sierpnia niski stan wody uniemożliwił ruchy flotylli. Jednak "Wawel" został rozbrojony i pozbawiony opancerzenia, co zmniejszyło jego zanurzenie i umożliwiło rejs do Janowca, gdzie zdobyto rosyjskie statki „Steinkeller” i „Planeta”. 2 września statki dotarły do Annopola. 5 września, po zajęciu i spaleniu Annopola przez Rosjan, znajdujący się tam "Wawel" został zatopiony przez kozaków, a „Steinkeller” spalony.

Rycina przedstawiająca austro-węgierski parowiec rzeczny, uzbrojony

W służbie niepodległej Polski

W marcu 1916 roku "Wawel" został podniesiony z dna przez saperów i odholowany do Puław, gdzie poddano go odbudowie, choć nie wiadomo, czy wrócił do ruchu. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości został przejęty w Krakowie przez Sekcję Eksploatacji Dróg Wodnych, podlegającą początkowo Ministerstwu Komunikacji, a od 1919 roku Ministerstwu Robót Publicznych. Przydzielono go Zarządowi Rzeki Wisły w Krakowie, a na początku 1920 roku skierowano do Warszawy.

Wobec zagrożenia stolicy przez Armię Czerwoną, 2 sierpnia 1920 roku "Wawel" został zmobilizowany i wcielony do III Dywizjonu Flotylli Wiślanej, uzyskując prawo noszenia przed nazwą skrótu O.R.P. (Okręt Rzeczypospolitej Polskiej). Został ponownie opancerzony i uzbrojony w dwie lądowe armaty kalibru 80 mm i cztery karabiny maszynowe. Jego dowódcą został porucznik marynarki A. Hulewicz. 14 sierpnia O.R.P. "Wawel" z dowódcą 3. dywizjonu, porucznikiem marynarki Nahorskim, wyszedł z Modlina w rejon Bobrownik, aby zabrać porzucone statki „Lubecki” i „Moniuszko”, jednak bolszewicka artyleria uniemożliwiła akcję.

18 sierpnia 1920 roku "Wawel" i „Stefan Batory” udały się w rejon Dobrzynia. W miejscowości Dębe Wielkie wysadzono zwiad, a następnie ostrzelano oddziały sowieckie próbujące odciąć drogę zwiadowcom na statek. Po udaniu się do Dobrzynia statki zostały ostrzelane z karabinów maszynowych i po krótkiej walce wycofały się do Płocka, gdzie ponownie ostrzelała je artyleria sowiecka. "Wawel" brał udział w obronie płockiego mostu przed bolszewikami. W październiku 1920 roku jego dowódcą został chorąży marynarki Kubiński, a O.R.P. "Wawel" mianowano statkiem sztabowym Flotylli Wiślanej.

Rok później statek zwrócono władzom cywilnym i wszedł w skład taboru Okręgowej Dyrekcji Regulacji Rzek w Warszawie. W 1923 roku przeszedł remont kapitalny w stoczni modlińskiej. Od 1924 roku był w Dyrekcji Dróg Wodnych w Warszawie, a od 1927 roku w Zarządzie Dróg Wodnych w Warszawie. W 1930 roku został przebudowany, wymieniono również kocioł parowy. W 1933 roku skierowano go do Państwowego Zarządu Wodnego w Puławach, gdzie pracował do wybuchu wojny we wrześniu 1939 roku.

Mapa działań Flotylli Wiślanej podczas wojny polsko-bolszewickiej

Okres powojenny i koniec eksploatacji

Podczas okupacji niemieckiej statek nosił nazwę "INGE" i pływał w administracji wodnej (Wasserstrasseamt) w Puławach. Pod koniec wojny trafił do Warszawy, a po jej zakończeniu, już jako "Wawel", został w kwietniu 1945 roku przydzielony do Państwowego Zarządu Wodnego w Płocku, gdzie obsługiwał prom samochodowy w związku ze zniszczonymi mostami. W październiku tego samego roku wrócił do Puław do tamtejszego PZW. Od 1951 roku był w Rejonie Dróg Wodnych w Puławach, a od 1963 roku w Okręgowym Zarządzie Wodnym w Puławach. Został wycofany z eksploatacji pod koniec 1964 roku i stał w porcie w Puławach. W 1982 roku wysoka woda wyniosła statek na ląd, gdzie przeleżał do 1989 roku, kiedy to ostatecznie został złomowany.

tags: #strazak #wawel #statek