W pracy strażaka kluczowe znaczenie ma umiejętność sprawnego poruszania się na wysokościach, co manifestuje się zarówno w specjalistycznych zawodach sportowych, jak i w codziennej, niebezpiecznej służbie. Współczesne ratownictwo pożarnicze wykorzystuje różnorodne techniki i narzędzia, od historycznych drabin hakowych po zaawansowane drabiny mechaniczne i procedury ewakuacyjne z obiektów takich jak koleje linowe.
Drabina Hakowa w Sporcie Pożarniczym
Międzynarodowy Turniej Drabin Hakowych w Chorzowie
Chorzowski międzynarodowy turniej drabin hakowych to jeden z ważniejszych konkursów w tej strażackiej dyscyplinie w Polsce. Impreza jednocześnie kończy sezon sportów pożarniczych. W piątkowych zawodach, zorganizowanych już po raz 19., uczestniczyło 78 strażaków z Polski, Czech i Ukrainy. Kapitan Karol Utrata, reprezentujący woj. kujawsko-pomorskie, zwyciężył w X Ogólnopolskich Zawodach Wspinania przy Użyciu Drabiny Hakowej o puchar prezydenta Chorzowa, będąc aktualnym mistrzem Polski w tej konkurencji.

Zasady i Technika "Hakówki"
Hakówka polega na wspinaczce na wysokość trzeciego piętra za pomocą czterometrowej drabiny zakończonej zaczepami. Zawodnicy rywalizują na tzw. wspinalni, która imituje ścianę budynku. Po drodze zatrzymują się na kolejnych "parapetach", aby przełożyć drabinę piętro wyżej. Wcześniej muszą przebiec 33 metry w pełnym ekwipunku, z ciężką drabiną. Czas jest mierzony od rozpoczęcia biegu do zeskoku zawodnika ze ściany na specjalny podest.
Znaczenie i Rekordy w Dyscyplinie
Jak poinformował kapitan Arkadiusz Labocha z Państwowej Straży Pożarnej w Chorzowie, w tym roku najlepszy wynik w tamtejszych zawodach - 14,10 s - uzyskał Kamil Bezruč z Republiki Czeskiej. Czeski strażak, który w ubiegłym roku również triumfował w Chorzowie z czasem 14,48 s, pobił rekord miejscowej wspinalni, który od 2002 r. dzierżył Karol Utrata (14,43 s). Wcześniej tego dnia rekord ten pobił również Bartłomiej Siepietowski z woj. małopolskiego (14,12 s), który zajął drugie miejsce. Trzecie miejsce zajął Dawid Kacperski z woj. mazowieckiego, który zakończył konkurencję w czasie 14,93 s. Najlepszym strażakiem z woj. śląskiego okazał się Damian Flak, który z czasem 15,59 s zajął ósme miejsce.
Zawodnicy biorący udział w takich zawodach są uważani za elitę pożarnictwa. Obecnie, kiedy straż pożarna korzysta z długich automatycznych drabin na samochodach gaśniczych, umiejętność wspinania się za pomocą drabiny hakowej staje się coraz rzadsza. Na co dzień polscy strażacy nie używają drabin hakowych, gdyż technikę tę stosowano w akcjach gaśniczych głównie w latach 50. i 60. Jednak strażacy nie zgadzają się z twierdzeniem, że w zawodach w tej technice chodzi tylko o kultywowanie tradycji. Wspinanie się za pomocą drabiny hakowej pozostaje elementem szkoleń strażaków, ponieważ wykształca szybkość, siłę i wytrzymałość - cechy potrzebne w każdej akcji.
Obecny rekord Polski w tej dyscyplinie należy do Artura Tokarczyka z woj. kujawsko-pomorskiego i wynosi 13,43 s. Dla porównania, najlepsi są Rosjanie, którzy potrafią wspiąć się na ścianę nawet w 11 sekund.
Drabiny Pożarnicze w Ratownictwie Wysokościowym
Ewakuacja z Kolei Linowych
Awaryjne zatrzymanie kolei linowej w pełni sezonu zimowego wiąże się z koniecznością udzielenia pomocy dużej liczbie osób jednocześnie. Organizm człowieka, nawet zabezpieczony najcieplejszą odzieżą, ma ograniczoną odporność na niskie temperatury. Szybkie dotarcie z pomocą i ewakuowanie w bezpieczne miejsce osób przebywających na krzesełkach czy w kabinach to zadanie obsługi kolei i służb ratowniczych.
Przykłady takich sytuacji obejmują incydent w Wigilię 2017 r. we francuskim ośrodku Chamrousse, gdzie około 200 narciarzy utknęło 25 m nad ziemią. Ratownicy, z użyciem dwóch helikopterów, docierali przez dach do uwięzionych narciarzy i opuszczali ich na ziemię. Inna akcja miała miejsce na stacji narciarskiej RusinSki w Bukowinie Tatrzańskiej 30 stycznia ubiegłego roku, gdzie z powodu niegroźnej awarii hamulca kilkudziesięciu narciarzy ewakuowano poprzez grawitacyjne spuszczanie wagoników i transport skuterami na górę wyciągu.

Specjalistyczna Grupa Ratownictwa Wysokościowego "Krynica"
To właśnie m.in. ze względu na dużą liczbę kolejek krzesełkowych powstających na obszarze powiatu nowosądeckiego oraz możliwość ich awarii, w 2007 r. została powołana Specjalistyczna Grupa Ratownictwa Wysokościowego „Krynica”, utworzona ze strażaków pełniących służbę w JRG Krynica-Zdrój. I choć wydaje się, że w tego typu działaniach liczą się tylko ratownicy wysokościowi, którzy wykorzystują techniki linowe, to praktyka pokazuje, że istotną rolę odgrywają też strażacy niewchodzący w skład specjalistycznych grup. Dalsza pomoc osobom ewakuowanym należeć będzie do służb zarządzania kryzysowego oraz właściciela lub zarządcy kolejki, natomiast zabezpieczeniem mienia narciarzy zajmuje się Policja i Straż Miejska.
Metodyka Ewakuacji Drabinami Pożarniczymi
Kilka lat temu instruktorzy ratownictwa wysokościowego KSRG z Małopolski opracowali metodę ewakuacji z kolei linowych za pomocą drabin pożarniczych. Minimalny skład zastępu prowadzącego ewakuację liczy sześć osób. Co najmniej dwóch ratowników w zastępie musi być wyposażonych w szelki ratownicze. Strażacy powinni też dysponować linką strażacką, drabiną z drążkami podporowymi mającą aktualny certyfikat CNBOP, szpadlem i środkami łączności.
Drabinę należy rozłożyć jak najbardziej stabilnie. Jeśli podłoże jest miękkie, bocznice drabiny wbijają się, opierając na pierwszym szczeblu. Na twardym podłożu miejsce na drabinę przygotowuje się za pomocą szpadla (wykonuje się w pokrywie śnieżnej zagłębienia na podpory i drążki drabiny).
Współpraca i Procedury
Aby przygotować się do ewentualnych działań w razie awaryjnego zatrzymania kolei linowej, w 2009 r. w siedzibie JRG PSP Krynica-Zdrój zorganizowano pierwsze spotkanie z kierownikami kolei krzesełkowych zlokalizowanych na obszarze działania KM PSP Nowy Sącz. Inspiracją do zwołania spotkania była awaria kolejki linowej, która powstała 28 grudnia 2008 r. w Istebnej. W ewakuacji osób przebywających na kolejce w temperaturze -15°C znakomicie sprawdziły się strażackie drabiny.
Od tamtej pory spotkania z kierownikami kolei organizowane są cyklicznie każdego roku przed sezonem zimowym. Uczestniczą w nich ratownicy GOPR oraz służby zarządzania kryzysowego powiatu i gmin, na terenie których zlokalizowane są koleje. Skuteczność ewakuacji za pomocą drabin stosowanych przez strażaków została potwierdzona w kolejnej akcji - w styczniu 2010 r., podczas awarii kolei na Wierchu Rusińskim w Bukowinie Tatrzańskiej.
Ważnym elementem było przekonanie kierowników do szybkiego przekazywania do stanowiska kierowania informacji o awarii kolei, co pozwala strażakom podjąć działania przygotowawcze. Trzeba było też uświadamiać kierownikom, że jednostki straży pożarnej prowadzą szeroki zakres działań ratowniczych, nie obciążając kosztami za wykonywane czynności. Zeszłoroczne, dziewiąte spotkanie z kierownikami kolei odbyło się 22 listopada. Było to spotkanie historyczne, ponieważ wzięli w nim udział oprócz kierowników poszczególnych kolei także przedstawiciele Transportowego Dozoru Technicznego z Krakowa oraz Polskich Stacji Turystycznych i Narciarskich.
Zauważyć przy tym należy, że 12 października ubiegłego roku Transportowy Dozór Techniczny, Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe oraz Górskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe podpisały porozumienie dotyczące poprawy bezpieczeństwa pasażerów kolei linowych. TDT na mocy tego porozumienia będzie wydawał właścicielom kolei linowych zalecenia dotyczące okresowej weryfikacji instrukcji ewakuacji przez jednostki ratownictwa górskiego (GOPR lub TOPR) oraz informował je o przeprowadzeniu próbnych ewakuacji kolei, jeżeli jednostki te są ujęte w instrukcjach ewakuacji. Na obszarze powiatu nowosądeckiego takie instrukcje (plany) już się pojawiły. KM PSP sprawdza, czy są one zgodne z przyjętą procedurą w zakresie ujętych sił i środków ochrony przeciwpożarowej, co jest potwierdzane pismem, z którego treści wynika, że dokonano weryfikacji zgodności zapisów w „Planie ewakuacyjnym napowietrznej kolei linowej krzesełkowej w zakresie ochrony przeciwpożarowej”. Jednocześnie przypominamy, że pomoc jednostek ochrony przeciwpożarowej w działaniach ewakuacyjnych w przypadku awaryjnego zatrzymania kolei nie zwalnia zarządzającego zorganizowanym terenem narciarskim na terenie kolei linowej z organizacji i finansowania działania ratowniczego podejmowanego na terenie kolei.
Dane dotyczące kolei zostają wprowadzone do opracowanej w KM PSP w Nowym Sączu „Procedury dysponowania sił i środków KSRG powiatu nowosądeckiego do zdarzeń związanych z awaryjnym zatrzymaniem urządzeń transportu linowego zlokalizowanych na terenie powiatu nowosądeckiego”. Przed sezonem zimowym 2011/12 udało się opracować i wprowadzić w życie pierwszą wersję tej procedury. W miarę przybywania kolejnych kolei była ona co roku aktualizowana. Po sześciu latach jej obowiązywania (w 2017 r.) została opracowana na nowo. Procedura ta została uzgodniona przez wszystkie podmioty przewidziane do działań oraz kierowników wszystkich kolei zlokalizowanych w powiecie nowosądeckim.
Kierowanie działaniami, w których uczestniczy co najmniej kilka różnych podmiotów, nastręcza sporo trudności, zwłaszcza że rozporządzenie o KSRG w § 30 mówi, iż przepisy rozdziału 5 Kierowanie działaniem ratowniczym nie dotyczą kierowania działaniami ratowniczymi realizowanymi na podstawie przepisów prawa lotniczego, morskiego lub górniczego oraz w zakresie bezpieczeństwa i ratownictwa w górach i na zorganizowanych terenach narciarskich. I dlatego też w procedurze ustalono zasady kierowania. Wynika z nich, że do chwili przybycia pierwszego zastępu sił i środków ochrony przeciwpożarowej akcją ratowniczą związaną z awaryjnym zatrzymaniem kolei linowej kieruje kierownik kolei lub osoba, która go zastępuje. W chwili przybycia do zdarzenia pierwszego zastępu sił i środków ochrony przeciwpożarowej dowodzenie przejmuje dowódca tego zastępu, przy czym następuje to po zapoznaniu się z sytuacją i określeniu zasadności podejmowania działań ratowniczych. Obowiązek kierowania działaniem ratowniczym spoczywa na dowódcy zastępu do czasu przybycia na miejsce zdarzenia uprawnionego odrębnymi decyzjami funkcjonariusza KM PSP w Nowym Sączu. Ustalono, że funkcję KDR podczas ewakuacji kolei linowej - ze względu na posiadanie najszerszych uprawnień w zakresie kierowania działaniami ratowniczymi - będzie pełnił przedstawiciel podmiotu wchodzącego do KSRG. W przypadku udziału w ewakuacji ratowników GOPR Grupa Krynicka działaniami ratowników GOPR (na przydzielonych odcinkach) kieruje naczelnik Grupy Krynickiej GOPR lub wyznaczona przez niego osoba. Integralną część procedury stanowią: plan alarmowania sił i środków do zdarzenia - awaryjne zatrzymanie kolei linowej, odcinki ewakuacyjne kolei linowych przedstawione na schemacie, wykaz sił i środków przewidzianych do dysponowania w pierwszym rzucie, informacja o toku postępowania pracowników kolei linowych oraz lista kierowników kolei z terenu powiatu nowosądeckiego. Plan alarmowania sił i środków do zdarzenia to jednocześnie informacja dla służby dyżurnej SK KM PSP w Nowym Sączu, które siły i środki należy dysponować w pierwszym rzucie w przypadku awaryjnego zatrzymania kolei linowej. Schemat odcinków ewakuacyjnej kolei linowej wraz z wykazem sił i środków przewidzianych do dysponowania w pierwszym rzucie stanowią dokumentację pomocniczą dla KDR podczas prowadzenia działań ratowniczych związanych z koleją linową. Opracowanie i wdrożenie procedur znacznie skraca czas rozpoznania, które podczas działań musi wykonać kierujący działaniem ratowniczym, a także czas dysponowania do nich jednostek.
Szkolenia i Praktyczne Zastosowanie
Procedura ta znakomicie się sprawdziła 20 stycznia 2013 r. w Centrum Narciarskim Azoty w Krynicy Zdroju. Ze względu na problemy z zasilaniem w energię elektryczną awarii uległa tam kolej krzesełkowa. Strażacy w ciągu godziny ewakuowali ponad sto osób - 63 osoby za pomocą drabin pożarniczych, a 38 osób z użyciem technik alpinistycznych. W działaniach brało udział siedem zastępów PSP (19 strażaków) i dziewięć zastępów OSP (55 strażaków).
Od kilku lat przed sezonem zimowym prowadzone są szkolenia i ćwiczenia praktyczne dla strażaków PSP i OSP mające na celu zapoznanie strażaków z użyciem drabin pożarniczych do ewakuacji ludzi z linowych kolei krzesełkowych. I tak na przykład w latach 2012 i 2013 w ramach „Warsztatów ratownictwa wysokościowego z zakresu ratownictwa podczas awaryjnego zatrzymania kolei” organizowanych przez małopolskiego komendanta wojewódzkiego w Krynicy-Zdroju, 17 grudnia 2012 r. zostały przeprowadzone ćwiczenia praktyczne na kolei krzesełkowej zlokalizowanej w Centrum Narciarskim „Azoty” w Krynicy-Zdroju. Zajęcia praktyczne z ewakuacji ludzi z kolei za pomocą drabin pożarniczych nie muszą być prowadzone na samej kolejce; można do tego przygotować specjalne stanowisko szkoleniowe, jak na przykład to znajdujące się na poligonie krakowskiej SA PSP zlokalizowane przy JRG 2 w Nowym Sączu.
Ewakuacja kolejki gondolowej
Wspinaczka na Drabinę Mechaniczną: Wyzwanie dla Kandydatów
Test Wysokościowy w PSP
Dla kandydatów do służby w Państwowej Straży Pożarnej (PSP) test wysokościowy, polegający na wspinaczce po drabinie mechanicznej, jest często jednym z najbardziej stresujących etapów rekrutacji. W Komendzie Miejskiej PSP w Olsztynie należy wejść na wysokość 30 metrów i z niej zejść. Zdania na temat trudności tego testu są podzielone. Pewien strażak, obserwujący egzamin z okna swojego domu, stwierdził, że większość kandydatów odpada na wysokości około 2-3 piętra. Jeśli jednak uda im się przełamać tę wysokość, na ogół udaje im się przejść test pomyślnie. W Krakowie również było takie zaliczenie na drabinie SD30. Niektórzy relacjonowali, że mieli problemy z wchodzeniem po drabinie.

Wrażenia i Trudności Podczas Wspinaczki
Co do uczuć towarzyszących wspinaczce, wiadomo, że na początku jest trochę lęku, ale można się oswoić. Wejście jest często trudniejsze niż zejście. Na początku wspinaczka wydaje się lekka i przyjemna, ale po pewnym czasie pojawia się zmęczenie i świadomość wysokości. Jak opisał jeden z kandydatów: „Idę sobie, idę i myślę (pewnie już jestem u samego szczytu), patrzę w dół, a tu jedna trzecia drabiny za mną dopiero”. Ponadto, drabina zwęża się, a na samej górze jest wąsko i lekko kołysze. Nie mniej jednak, widok z wysokości jest piękny i powalający. Możliwość wjechania na wysokość około 30 metrów w koszu ratowniczym drabiny, nawet w ramach odwiedzania jednostki, dostarcza niezapomnianych wrażeń.
tags: #strazak #wspinajacy #sie #po #drabinie