W chorwackiej Dalmacji nad wybrzeżem Adriatyku wybuchł pożar, który ogarnął znaczną część pobliskiego lasu i zagroził zabudowaniom. Sytuacja pozostaje dynamiczna, a służby na bieżąco monitorują rozwój wydarzeń, walcząc z rozprzestrzeniającym się ogniem.

Wybuch i Rozprzestrzenianie się Ognia
Pożar wybuchł w sobotę 21 czerwca rano, około godziny 7:00, w chorwackiej Dalmacji. Początkowo zaczęły palić się trawy i niska roślinność, później ogień objął również drzewa. Płomienie pojawiły się w miejscowościach niedaleko miasta Omiš, a także w rejonach Pisak, Mimice, Marušići oraz w pobliżu popularnego wśród turystów miasta Makarska.
Rozprzestrzenianiu się ognia sprzyja wietrzna pogoda. Silny wiatr znacząco utrudniał akcję gaśniczą. Dym nad miejscowością Pisak pojawił się we wczesnych godzinach porannych, a droga w tym miejscu została zamknięta. Ogień, rozprzestrzeniający się po obu stronach zamkniętej już nadmorskiej drogi, dosięgnął kilku domów. Komendant lokalnej straży pożarnej w Omišu, Višeslav Pešić, relacjonował: "Pożar się rozprzestrzenia, nie mamy nad nim żadnej kontroli. Ratujemy dom za domem. Wszystko wokół jest zagrożone."
Akcja Gaśnicza i Ratunkowa
Na miejscu pojawiło się kilkuset strażaków, którzy walczą z ogniem zajmującym coraz większy teren. W akcji gaśniczej wzięli udział ochotnicze oddziały straży pożarnej oraz wszyscy strażacy żupanii splicko-dalmatyńskiej. Służby ratunkowe musiały zmobilizować duże siły - ponad 70 strażaków, około 30 specjalistycznych pojazdów oraz 5 samolotów strażackich. Na miejscu pracowało około 160 strażaków, 16 pojazdów i cztery śmigłowce. Do gaszenia ognia zaangażowano dwa śmigłowce, jednak z powodu silnego wiatru musiały wycofać się na lotnisko w miejscowości Resnik.

W Pisaku i Mimicach panowała trudna sytuacja. Ze względu na rozprzestrzenianie się ognia, niezwłocznie rozpoczęto ewakuację mieszkańców i znajdujących się w okolicy turystów. Część mieszkańców oraz turystów ze wsi Mimice została ewakuowana, a w razie potrzeby mieli być umieszczeni w hali w Omišu. Straż pożarna, korzystając także ze sprzętu chorwackiej marynarki wojennej, ewakuowała z objętego ogniem obszaru drogą morską 25 osób. Komendant policji żupanii splicko-dalmatyńskiej Marko Srdarević poinformował, że w zagrożonym terenie pracuje 200 policjantów, którzy pomagają strażakom, blokują ruch i ewakuują cywilów. Chorwackie media informowały o chaosie panującym na drogach, a służby apelowały o pomoc z morza przy ewakuacji cywilów.
W rejonie Marušića mieszkańcom pomagały dwie łodzie z Chorwackiej Marynarki Wojennej. Na oficjalnej stronie miasta Omiš ogłoszono, że wiele obiektów oferuje ciepłe posiłki dla mieszkańców dotkniętych pożarem. Sytuacja na miejscu pożaru jest już korzystniejsza i obecnie nie ma otwartego ognia, jednak całkowite opanowanie sytuacji zajmie na pewno kilka dni. Decydujący wpływ na akcję będzie miał kierunek i siła wiatru.
10 najlepszych śmigłowców strażackich w akcji
Skutki Pożaru i Straty
W Pisaku, w związku z pożarem, nie było dostępu do prądu, ponieważ ogień prawdopodobnie stopił linię energetyczną. Według informacji z terenu, spłonęło około 20 domów, choć nie ma jeszcze oficjalnych danych. Ogniem zajęły się także samochody, a doszło również do uszkodzenia wielu budynków i samochodów. Władze ogłosiły, że nie odnotowano dotąd ofiar śmiertelnych pożaru, co jest najważniejszą informacją. Niestety, podczas akcji ranny został jeden strażak i kilku obywateli.
Jeden z najpoważniejszych incydentów miał miejsce wokół miejscowości Piska, gdzie ogień strawił łącznie 300 hektarów. W pobliżu Makarskiej zagrożone były 3 hektary lasów sosnowych, jednak ponad stu strażaków zdołało opanować sytuację w ciągu 4 godzin.
Przyczyny Pożaru i Dalsze Działania
Komendant chorwackiej straży pożarnej Ivan Kovaczević przekazał, że ogień został zaprószony przez człowieka, co wskazuje na efekt podpalenia. W ostatnich dniach odnotowano kilka mniejszych pożarów w okolicy, które "niewątpliwie były podpaleniami" - dodał komendant policji żupanii splicko-dalmatyńskiej Marko Srdarević, zapewniając, że w poszukiwanie sprawcy lub sprawców zaangażowano około 30 najlepszych śledczych.
Wraz z początkiem sezonu letniego Chorwacja mierzy się z poważnym zagrożeniem pożarowym. Chorwackie media alarmują, że cały kraj stoi przed poważnymi decyzjami związanymi z rozszerzeniem ochrony przeciwpożarowej. Na łamach portalu morski.hr wyszczególniono, że konieczne jest wzmocnienie systemów wczesnego ostrzegania, szczególnie w obszarach wiejskich i górskich. Dzięki wsparciu funduszy Unii Europejskiej planowana jest modernizacja sprzętu ratowniczego oraz usprawnienie organizacji działań gaśniczych. Inwestycje obejmą m.in. nowoczesne pojazdy, systemy łączności i wyposażenie indywidualne dla strażaków. Celem tych działań jest zwiększenie skuteczności interwencji i bezpieczeństwa służb w terenie.
tags: #wiadomosci #chorwacja #pozar