W 2023 roku polskie Ochotnicze Straże Pożarne (OSP) otrzymały znaczące wsparcie finansowe na modernizację taboru. Wiceminister Maciej Wąsik zatwierdził 22 lutego br. zestawienie jednostek OSP, które otrzymają dofinansowanie na zakup nowych samochodów ratowniczo-gaśniczych. Dzięki tym środkom do strażaków ochotników z całego kraju trafi 675 nowych pojazdów. Premier Mateusz Morawiecki podkreślił, że wyposażenie jednostek w nowoczesny sprzęt ratowniczy jest kluczowe dla szybszego dotarcia do miejsca zdarzenia, co pozwala na skuteczniejsze ratowanie życia i mienia obywateli.
Od 2016 roku wydatki na rozwój remiz strażackich są stale podnoszone, co świadczy o priorytecie bezpieczeństwa Polek i Polaków dla rządu. W 2023 roku jest to rekordowa liczba 675 wozów strażackich dla OSP, a wyposażenie remiz w nowoczesny sprzęt systematycznie wzrasta. Dodatkowo, Ochotnicze Straże Pożarne zostaną wyposażone w inny sprzęt strażacki, na co przeznaczono ponad 236 milionów złotych. Warto również zaznaczyć, że od 2022 roku obowiązuje, pierwsza w historii Polski, ustawa o Ochotniczych Strażach Pożarnych, dzięki której prawie 100 tys. strażaków OSP otrzymało świadczenia emerytalne.
W ramach ogólnopolskiego programu, do jednostek ochotniczych straży pożarnych województwa łódzkiego trafi 48 nowych samochodów ratowniczo-gaśniczych.

Sytuacja OSP Skierniewice: pożegnanie z historycznym Jelczem
W kontekście ogólnopolskich inwestycji w tabor OSP, Ochotnicza Straż Pożarna w Skierniewicach stanęła przed wyzwaniem modernizacji swojego wyposażenia. Jednostka podjęła decyzję o sprzedaży swojego ciężkiego wozu bojowego marki Jelcz, wyprodukowanego w 1985 roku. Pojazd został wycofany z podziału bojowego ze względu na swój wiek oraz częste usterki, co znacząco obniżało jego sprawność operacyjną. Samochód służył przez wiele lat, zabezpieczając największe firmy w mieście, a druhowie ochotnicy oraz strażacy z państwowej straży pożarnej wielokrotnie jeździli nim na akcje gaśnicze. Z Jelczem wiąże się wiele wspomnień, a do wozu strażacy czują sentyment.
Sytuacja stała się krytyczna pod koniec ubiegłego roku, kiedy Jelcz uległ awarii, jadąc do pożaru. Niestety, grupa jadąca tym pojazdem nie dotarła na akcję ratunkową, a Jelczem ledwo udało się dojechać do jednostki. Naprawa zajęła kilka tygodni, pozostawiając OSP z jednym samochodem gaśniczym. Jak podkreślają strażacy, na takie sytuacje nie mogą sobie pozwolić, ponieważ uniemożliwiają one skuteczne dotarcie do pożaru czy innej sytuacji zagrażającej życiu lub zdrowiu ludzi. Dodatkowym problemem był fakt, że samochodów marki Jelcz nie produkuje się od lat, co generowało coraz większe trudności z zakupem części zamiennych. Większość napraw ochotnicy wykonywali sami, aby zminimalizować koszty.
Władze OSP Skierniewice postanowiły zatem odsprzedać samochód za cenę 15 tysięcy złotych. Zainteresowanie wyrazło już kilka jednostek straży z całej Polski, głównie tych, których ilość wyjazdów jest znacznie mniejsza niż w Skierniewicach. Skierniewice to miasto liczące prawie 50 tysięcy mieszkańców, zlokalizowanych dużych zakładów pracy, co generuje bardzo dużo zdarzeń wymagających interwencji straży pożarnej.

Dążenie do pozyskania nowego ciężkiego samochodu ratowniczo-gaśniczego
Obecnie trwają intensywne starania o nowy wóz, który zastąpi wysłużonego Jelcza. OSP Skierniewice poszukuje również ciężkiego samochodu bojowego, o podobnej pojemności zbiorników na wodę, jak te w Jelczu, które miały pojemność 6,5 tysiąca litrów. Wóz ten był kluczowy i dysponowany do większości obiektów objętych monitoringiem przeciwpożarowym na terenie miasta i gminy.
Przedstawiciele OSP Skierniewice aktywnie rozmawiają z Państwową Strażą Pożarną, pytając o możliwość pozyskania, jeśli nie nowego, to nowszego ciężkiego samochodu bojowego o podobnych parametrach ratowniczych, jakie posiadał Jelcz. Strażacy zdają sobie sprawę, że takie pojazdy są bardzo kosztowne i liczą się również z możliwością otrzymania mniejszego wozu, co jednak nie jest optymalnym rozwiązaniem dla potrzeb miasta.
tags: #wozy #strazackie #skierniewice