Strażacy ochotnicy często stają przed wyzwaniami związanymi z utrzymaniem i zarządzaniem swoimi remizami. Czasem jednak problemy wykraczają poza codzienne obowiązki, prowadząc do konfliktów z lokalnymi władzami, a nawet prób "wyrzucenia" jednostki z jej siedziby. Niniejszy artykuł przedstawia typową sytuację kryzysową, analizuje jej prawne i proceduralne aspekty oraz podpowiada, jakie kroki należy podjąć w obronie praw Ochotniczej Straży Pożarnej.

Przedmiot sporu: Niechciany remont i plany rozbudowy
Jedna z jednostek OSP boryka się z próbą narzucenia przez pana sołtysa remontu dachu na remizie bez jej wiedzy i zgody. Mimo że jednostka posiada umowę użyczenia budynku na czas nieokreślony, co prawnie powinno uprawniać ją do zarządzania budynkiem, wójt stwierdził, że "Straży nic do tego, czy ten remont będzie, czy nie". Sytuację dodatkowo komplikuje fakt, że dach jest w dobrym stanie, nie przecieka i nie jest uszkodzony.
Jednostka OSP jest w trakcie przygotowywania projektu o dofinansowanie z Unii Europejskiej na rozbudowę remizy. Projekt ten pochłonął już mnóstwo czasu i prywatnych pieniędzy druhów. Działania sołtysa wiążą im ręce, ponieważ po wymianie dachu remizy nie będzie możliwości jej rozbudowy. Wójt, z kolei, stwierdził, że "jednostce nic do tego, czy oni remont zrobią, czy nie", a sołtys dodał, że "po co nam rozbudowa, jeden boks garażowy wystarczy na wszystko".
Warto wspomnieć, że w innych przypadkach, jak na przykład u strażaków ochotników z Mrzezina, zaangażowanie i praca własna druhów pozwoliły na kapitalny remont wnętrz, łazienek, podłóg, ścian oraz instalacji grzewczej, w tym założenie ogrzewania gazowego. To pokazuje, jak dużą rolę odgrywa zaangażowanie ochotników strażaków w dbanie o swoje obiekty.
Brak konsultacji i dostępu do informacji
- Pan sołtys organizuje spotkania na temat remontu, o których wiedzą tylko ci mieszkańcy, którzy nie są związani ze Strażą i popierają sołtysa.
- Sołtys żąda od jednostki wglądu do konta bankowego.
- "W tym tygodniu odbyło się zebranie wiejskie, na którym mogliśmy się dowiedzieć, że 'mamy g... do powiedzenia, jakiekolwiek by nasze argumenty nie były' oraz tekst jednego z członków rady sołeckiej: 'wyrzucić strażaków z remizy!!!'"
- Postanowiono więc zrobić remont bez zgody OSP.
Groźba utraty jednostki
Obecna sytuacja jest na tyle napięta, że "stara klika już tak pod nami dołki kopie, że Prezes chyba długo nie wytrzyma, zapowiedział, że na przyszłym walnym zebraniu zrezygnuje, a to będzie koniec naszej jednostki". Argumentem przeciwko takiemu rozwojowi wydarzeń jest fakt, że "to, co zdobyliśmy do tej pory (nagrody, sprzęty itp.), to jego zasługa i on jeszcze potrafi utrzymać nas w kupie".
Aspekty prawne i administracyjne umowy użyczenia
W obliczu konfliktu kluczowe staje się zrozumienie praw i obowiązków wynikających z posiadanej umowy użyczenia oraz przepisów Kodeksu Cywilnego.
Umowa użyczenia a zarząd nieruchomością
Przede wszystkim należy dokładnie przeanalizować umowę, na jakich warunkach budynek jest użyczony. W przypadku umowy użyczenia na czas nieokreślony, OSP zobowiązuje się do korzystania z obiektu zgodnie z przeznaczeniem i utrzymania go w należytym stanie. To stanowi solidną podstawę do zarządzania budynkiem przez jednostkę.
Decyzyjność i finansowanie remontu
- Decyzji o tak dużej inwestycji jak remont nie podejmuje sołtys samodzielnie, lecz wójt (lub burmistrz), który musi ją zatwierdzić.
- Remont, zwłaszcza kosztowny, wymaga zazwyczaj zatwierdzenia przez radnych gminy.
- W przypadku remontu dachu, który jest w dobrym stanie, wójt może naruszyć dyscyplinę finansową, angażując środki publiczne w nieuzasadnione przedsięwzięcie.
- Pieniądze na remont nie pochodzą z gminy, tylko od wspólnoty wiejskiej. Należy pamiętać, że "rada sołecka środki finansowe ma własne, ale nie ma osobowości prawnej". Oznacza to, że "to, że kasę daje 'rada sołecka', to nie znaczy, że może sobie robić co tylko chce w nie swoim obiekcie".
- Wgląd na konto bankowe sołtysowi, jeżeli nie jest członkiem OSP, nie musi być udzielony. Co innego w przypadku gminy, która ma pewne prawa kontrolne w zakresie dotacji.
Ograniczenia w rozbudowie obiektu gminy
Warto sobie uświadomić, że obiekt remizy jest własnością Gminy. Wszelkie czynności związane z rozbudową obiektu wykraczają poza tzw. zakres zwykłego zarządu nieruchomością. Jako "użytkownicy, najemcy" OSP nie ma prawa czegokolwiek tam budować bez zgody właściciela. Nie mieliby nawet prawa dokonać remontu dachu, gdyby to OSP chciało go wykonać bez formalnej zgody gminy.

Strategie działania w obronie remizy
W zaistniałej sytuacji konieczne jest podjęcie skoordynowanych i przemyślanych działań.
- Dialog z władzami: Pomimo trudności, "polecam w każdym razie dialog zarządu z wójtem". "Lepiej spotkać się Zarządem OSP z Sołtysem i burmistrzem gminy czy też wójtem, porozmawiać właśnie w remizie. I lepiej przytoczyć rzeczowe argumenty."
- Oficjalne pismo do wójta: "Złóżcie pismo z zapytaniem do wójta o zasadność przeprowadzonego remontu dachu. Koniecznie na dziennik, bo wtedy wójt zgodnie z KPA musi wam odpowiedzieć na piśmie."
- Zbieranie podpisów: "Najwyżej pozbierajcie podpisy od kogo się da, że nie zgadzacie się na remont."
- Ostrożność w udostępnianiu danych finansowych: W przypadku żądania wglądu do konta bankowego, "wydrukujcie mu tylko te przelewy, na które poszły pieniądze z gminy".
- Podkreślanie wartości jednostki: Należy akcentować znaczenie OSP dla lokalnej społeczności. Ważne jest, aby zaznaczyć, że jednostka należy do KSRG (Krajowy System Ratowniczo-Gaśniczy) i ma około 30 wyjazdów w ciągu roku, co świadczy o jej aktywności i niezbędności.
- Pamiętajcie o kadencyjności: "Sołtys też jest na określoną kadencję wybierany, przyjdzie pora, to go należy rozliczyć z działalności."
- Nie poddawajcie się: "Nie poddawajcie się!" i "róbcie wszystko, jakby wszystko zależało od was".
- Analiza umowy i przepisów: "Analizowaliśmy umowę wiele razy, jak również przepisy kodeksu cywilnego odnośnie umowy użyczenia." - Kontynuowanie tej analizy jest kluczowe.
Znaczenie jednostki OSP dla lokalnej społeczności
Należy pamiętać, że funkcjonowanie OSP ma kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa mieszkańców. "Jeśli przez jego szkodliwą działalność (wg Was) przy pożarach i wypadkach będą większe straty niż gdyby straż była, wtedy gość jest ustrzelony (można mu wtedy wiele zarzucić..... a tym bardziej wójtowi, że nie przyblokował pomysłu likwidacji straży)." Warto stale przypominać o tym władzom i społeczności, podkreślając rolę jednostki w systemie ratowniczym.
