Krytyka nagród i działań rządu w kontekście katastrof i bieżących wydarzeń

Nagrody dla urzędników państwowych i kontrowersje z nimi związane

Partia Obywatelska domaga się od wojewody pomorskiego Dariusza Drelicha, aby przekazał nagrodę otrzymaną za pracę w 2017 roku. Szczegółowe informacje dotyczące wysokości premii dla wojewodów i wicewojewodów przyznanych przez byłą premier Beatę Szydło zostały podane do publicznej wiadomości. Nagrodę w wysokości 25 tys. zł otrzymał Maciej Bogdanowicz z województwa kujawsko-pomorskiego; 21 tys. zł otrzymali wojewoda mazowiecki Zdzisław Sipiera oraz wojewoda podlaski Bogdan Paszkowski, a ich zastępcy zostali nagrodzeni kwotą 18 tys. złotych. Premię w wysokości 15 tys. złotych otrzymał wojewoda pomorski Dariusz Drelich. Jego zastępcy, Mariuszowi Łuczykowi, przyznano 13 tys. zł.

Posłanka PO Monika Wielichowska, odnosząc się do tych informacji na konferencji prasowej w Sejmie, przypomniała expose Beaty Szydło, w którym obiecywała "pracę, pokorę, umiar, roztropność w działaniu, słuchanie obywateli, koniec z arogancją władzy, koniec z pychą". Wielichowska wskazała, że pula nagród sięgnęła kilku milionów złotych.

Zbigniew Konwiński zwrócił uwagę, że nagrody przyznane wojewodom i wicewojewodom budzą kontrowersje, w szczególności premie dla wojewody pomorskiego Dariusza Drelicha i jego zastępcy - na łączną kwotę 28 tys. zł. Zdaniem Konwińskiego, Drelich nie zasługuje na nagrodę, a na dymisję, ponieważ nie zdał egzaminu podczas wichur na Pomorzu w minionym roku. "Wtedy, kiedy trzeba było być blisko mieszkańców i ludzi poszkodowanych, Drelicha nie było, w to miejsce weszli wolontariusze, strażacy, samorządowcy, którzy zastąpili władze państwowe" - powiedział polityk.

„Żądamy, domagamy się, żeby pan wojewoda Drelich przekazał swoją nagrodę, którą otrzymał w ubiegłym roku na rzecz poszkodowanych w wichurach na Pomorzu” - apelował Konwiński. Poseł PO poinformował również, że zwróci się do premiera Mateusza Morawieckiego z prośbą o informację, na jakiej podstawie i za co wojewoda został nagrodzony w 2017 roku.

Na uwagę dziennikarzy, że b. wicepremier w rządzie koalicji PO-PSL Elżbieta Bieńkowska w restauracji "Sowa i Przyjaciele" także wskazywała na niskie zarobki urzędników państwowych, mówiąc, że za 6 tys. zł pracuje tylko "idiota albo złodziej", poseł przypomniał, że wówczas politycy PiS słowa Bieńkowskiej określili jako przykład arogancji i pychy. Jak dodał, w lipcu 2016 roku Prawo i Sprawiedliwość przygotowało projekt ustawy, zakładający podwyżki wynagrodzeń m.in. premiera, prezydenta, ministrów i posłów. Wtedy wycofali się z tych zmian w prawie. "Tak naprawdę, to, co było gwarantowane w tamtym projekcie PiS, zagwarantowali sobie dziś nagrodami" - zauważył.

Konwiński podkreślił, że jeżeli PiS chce tę sprawę załatwić, to ma samodzielną większość w parlamencie i opozycja nie jest PiS-owi w tej sprawie potrzebna. W grudniu ub.r. poseł PO Krzysztof Brejza zwrócił się z interpelacją ws. nagród przyznanych członkom Rady Ministrów. W odpowiedzi datowanej na ubiegłą środę wiceszef Kancelarii Premiera Paweł Szrot zamieścił tabelę z łącznymi kwotami nagród brutto dla poszczególnych ministrów w 2017 r. Wynika z niej, że nagrody otrzymało 21 konstytucyjnych ministrów (od 65 tys. 100 zł rocznie do 82 tys. 100 zł), 12 ministrów w KPRM (od 36 tys. 900 zł rocznie do 59 tys. 400 zł) oraz b. premier Beata Szydło (65 tys. 100 zł).

Reakcja rządu na klęski żywiołowe i medialne wystąpienia

Gwałtowne burze, a miejscami nawet trąby powietrzne, przeszły przez Pomorze w nocy z 11 na 12 sierpnia. Wskutek nawałnic zginęło w Pomorskiem 5 osób, w tym dwie nastolatki, które przebywały na obozie harcerskim w miejscowości Suszek. Około 50 osób doznało też różnego rodzaju obrażeń.

Z okazji nawałnic premier Beata Szydło udzieliła wywiadu Krzysztofowi Ziemcowi w remizie strażackiej. By zaprzeczyć twierdzeniom o swojej spóźnionej reakcji na klęskę żywiołową, politycy partii rządzącej zwiększyli aktywność medialną. Jednym z jej elementów był występ premier Szydło w TVP na tle wozu strażackiego.

Krzysztof Ziemiec i Beata Szydło na tle wozu strażackiego podczas wywiadu w remizie

„To jest tak słabe, że aż wali po oczach prymitywnością. Internauci sugerują, że miejsce, w którym odbył się dzisiejszy program, zostało wybrane po to, by premier Szydło i jej formacja pokazali się jako osoby zwarte i gotowe na walkę z wyzwaniami, które zostawiły po sobie niszczycielskie nawałnice. Nietypową "scenografię" przygotowaną dla szefowej rządu PiS krytykuje także opozycja. Poseł Grzegorz Furgo zastanawia się, czy nagranie programu w remizie miało budować wizerunek PiS jako partii blisko ludzi.”

Sytuacja po wichurach, które przeszły nad Polską, jest opanowana i pod kontrolą. Otrzymaliśmy przed momentem od siedmiu wojewodów i komendantów wojewódzkich raporty i meldunki o sytuacji w poszczególnych województwach. W części województw następuje już usuwanie skutków wichur, a w części trwają prace zabezpieczające, spowodowane tym, że sytuacja pogodowa nie jest jeszcze ustabilizowana. W wyniku wichury, która przeszła w weekend nad Polską, w całym kraju strażacy w niedzielę interweniowali 6233 razy.

Akcje ratunkowe i zaangażowanie służb

Od kilkunastu godzin trwa akcja ratunkowa w Jaskini Wielkiej Śnieżnej w Tatrach. Dwóch grotołazów utknęło w jednym z korytarzy jaskini, gdzie od wyjścia odcięła ich woda. Grupa ratowników, która wczoraj wieczorem ruszyła na pomoc grotołazom, jest już na powierzchni. Na pomoc wysłano kolejną grupę. Śmigłowiec przetransportował pod otwór jaskini następnych 11 toprowców. Oni zapewne rozciągną kable przez korytarze Wielkiej Śnieżnej, by zapewnić łączność między grupami ratowników.

Do akcji dołączyła również Państwowa Straż Pożarna. Strażacy przywieźli ze sobą sprzęt - nie tylko liny i uprzęże, ale przede wszystkim dwie kamery wziernikowe - dokładnie takie, jakich używa się do poszukiwań ludzi zasypanych pod gruzami zawalonych budynków. O 5:30 otrzymaliśmy prośbę od TOPR o wsparcie działań ratunkowych. Strażacy prowadzą działania wspierające TOPR. Mundurowi, którzy pojechali na miejsce, to strażacy-ratownicy wysokościowi ze specjalistycznej grupy wysokościowej JRG 3 w Krakowie.

Sprzęt strażacki używany podczas akcji ratunkowej w Jaskini Wielkiej Śnieżnej

Grotołazi wyruszyli na wyprawę w sobotę rano. Utknęli w tzw. Przemkowych Partiach. Wczoraj nawiązali kontakt głosowy ze swoimi towarzyszami, którzy powiadomili ratowników. Pierwsza grupa ratowników wyruszyła na pomoc wczoraj wieczorem. Grotołazi znajdują się około 500 metrów poniżej otworu wejściowego jaskini już ponad dobę. Nie są ranni, ale woda, która zalała około 20-metrowy, bardzo wąski korytarz, przez który trzeba się przeciskać czołgając się, nie pozwala im się wydostać. Dotarcie do tych osób zajmie około 6-8 godzin.

Specyfika Jaskini Wielkiej Śnieżnej polega na tym, że jaskinia ma różne kształty korytarzy, różną morfologię: korytarze mogą być bardziej ciasne, mniej. To powoduje, że pewne partie przechodzi się szybciej, pewne wolniej. Do pewnego momentu wjeżdża się na linach i to nie stanowi trudności. Podkreśla się, że Przemkowe Partie, w których utknęli grotołazi, są trudne technicznie, a problematyczna może być głębokość, na której przeprowadzana będzie akcja ratunkowa.

Grotołazom na razie nie powinno grozić wychłodzenie. Wszystko zależy jednak od ich kondycji. Panuje temperatura około 3-5 stopni Celsjusza, bo w jaskini jest taka temperatura, jak średnia roczna na danym obszarze i w związku z tym, w momencie kiedy poruszamy się po jaskiniach, to nie jest nam zimno, natomiast jeśli czekamy w jednym miejscu, to się wychładzamy. Zawsze na takie akcje bierzemy coś do jedzenia i w jakiś sposób się zabezpieczamy, więc na razie nie powinien to być problem, przy czym wszystko zależy od kondycji tych osób i przygotowania. Wielka Śnieżna jest największą i najdłuższą jaskinią w Polsce. Wielka Śnieżna to tak naprawdę system pięciu jaskiń, które były poznawane niezależnie od siebie. Dopiero w pewnym momencie odkryto, że są połączone ze sobą. Jaskinia Wielka Śnieżna została odkryta przez zakopiańczyków w 1959 roku. Już w roku 1960 wyprawa pod kierownictwem J. Onyszkiewicza zeszła tam na 545 metrów. Jaskinia Nad Kotlinami została odkryta w 1966 roku przez Christiana Parmę. Z kolei Jaskinię Jasny Awen przyłączono do Jaskini Wielkiej Śnieżnej w 1978 r. Na przełomie 1995/1996 odkryto Party Wrocławskie i Galerię Krokodyla. W 1996 odkryto Jaskinię Wilczą.

Zmiany w Konstytucji i reakcje społeczne

Prezydent Andrzej Duda chce spytać Polaków o zmiany w Konstytucji. Jest projekt tych pytań, który polega na tym, czy Polacy są za obowiązkiem przeprowadzania referendum zatwierdzającego zmiany Konstytucji, w sprawach o istotnym znaczeniu dla państwa i narodu. Propozycja ta porównywana jest do mechanizmów szwajcarskich.

Krytycy zwracają uwagę, że taka możliwość może prowadzić do sytuacji, w której gospodarka może się "walić", a budżet nie dopinać, a mimo to płacone będą świadczenia socjalne, powołując się na Konstytucję. Pojawia się opinia, że Konstytucja dla niektórych jest "książeczką", z której biorą tylko to, co im akurat pasuje.

Proponowane jest również dodatkowe pytanie dotyczące poparcia dla powszechnego zdrowia, szczęścia, bogactwa i pomyślności.

Podwyżki dla służb i reakcja policji

Policja domagała się podwyżek i je otrzymała, jednak w kwocie od 100 do 200 zł. W tym samym czasie funkcjonariusze SOP otrzymali po 1000 zł brutto, a ich pensja wynosi teraz nie mniej niż 6 tys. zł brutto. Tyle samo mają Strażacy Marszałkowscy, ale oni mają szanse na dodatki.

Policja jest niezadowolona z wysokości podwyżek i w związku z tym, zamiast nakładać mandaty, stosuje pouczenia. Zmniejszono liczbę mandatów o 90%, co ma być formą nacisku na rząd w celu uzyskania lepszych warunków finansowych. Pojawiają się głosy, że policja przestała karać kierowców łamiących przepisy.

Kontrowersje wokół mediów publicznych i wypowiedzi dziennikarzy

Krzysztof Ziemiec odbył rozmowę ze studentami Uniwersytetu Warszawskiego, w której poruszono kwestię mediów publicznych. Stwierdzono, że media publiczne "nigdy nie były dziewicą", co sugeruje, że nie były one wolne od wpływów i stronniczości.

Ziemiec wyraził opinię, że "nie ma niezależnych dziennikarzy, to są bajki, które możecie sobie włożyć do szuflady". Stwierdził, że wyjątki mogą stanowić osoby wspierane finansowo przez bogatych rodziców.

Dziennikarz odmówił dalszego udziału w dyskusji, jeśli miałaby ona dotyczyć oceny telewizji publicznej, tłumacząc, że nie czuje się odpowiedzialny za jej funkcjonowanie, nie będąc na stanowisku kierowniczym.

Ucieranie się poglądów na temat rządu i jego działań

Napoleon nazwał kiedyś Talleyranda "łajnem w jedwabnych pończochach". Podobnie można odnieść się do pewnych działań polityków, którzy mimo zajmowania wysokich stanowisk, podejmują kontrowersyjne decyzje.

Na Podkarpaciu włościanie umieścili marmurowe tablice z Dekalogiem na budynkach pięciu szkół w gminie Tuszów Narodowy.

Zakaz handlu w niedzielę i jego konsekwencje

Zakaz handlu w niedzielę cieszy związkowców i księży, jednak większość bezpośrednio zainteresowanych jest niezadowolona. Ustawa jest krytykowana za niedoskonałości, a pracodawcy znajdują sposoby na jej obejście. W soboty poprzedzające wolne niedziele liczba godzin pracy w sklepach wzrosła o 30%.

Związkowcy proponują rozszerzenie zakazu handlu na handel internetowy oraz wydłużenie czasu jego trwania. Obecnie zakaz obejmuje okres od północy z soboty na niedzielę do północy z niedzieli na poniedziałek, co skutkuje pracą na zmiany przez całą dobę w soboty.

Interpelacje dotyczące treści edukacyjnych i odpowiedzi samorządów

Radny Pękala Marek złożył interpelację dotyczącą małych flecików i doboru repertuaru w przedszkolach, szczególnie kwestionując hymn UE. Burmistrz Żoliborza odpowiedział, że "Oda do radości" jest nie tylko odpowiednia, ale wręcz rekomendowana przez MEN, a dzieci same ją wybrały, a ich rodzice nie mają nic przeciwko.

Zwraca się uwagę na elegancję wypowiedzi burmistrza, kontrastując ją z potencjalną, bardziej dosadną odpowiedzią.

Kwestie majątkowe i odpowiedzialność posłów

Mąż posłanki Arciszewskiej-Mielewczyk zmarł, a posłanka przejęła po nim interesy w Polsce i na Cyprze. Spółki były zadłużone na łączną kwotę 20 milionów złotych. Sąd zdecydował, że posłanka przejęła majątek z dobrodziejstwem inwentarza, odpowiadając za zobowiązania w kwocie nieprzekraczającej wartości majątku. Z 20 milionów zrobiło się 313,5 tys. złotych, ponieważ na tyle wyceniono majątek.

Zobowiązania w stosunku do US, Izby Celnej, ZUS i prywatnych firm wynosiły 9 milionów bez odsetek. 5,3 miliona długu było w SKOK-u, ale już go nie ma na liście wierzycieli. Podkreśla się kolejność zaspokajania się wierzycieli, wskazując, że dla przedsiębiorców, którzy robili biznesy z małżonkiem posłanki, nie zostanie nic.

Porównanie wydatków na nagrody w Kancelarii Prezydenta

Bronisław Komorowski w latach 2010-2015 rozdał nagród na kwotę 840 tys. zł, co daje średnio 170 tys. zł rocznie. Kancelaria Prezydenta Andrzeja Dudy wypłaciła w 2017 roku 2 miliony zł nagród, a w 2016 roku - 1,5 miliona zł. Z ubiegłorocznych dwóch milionów, 1,7 mln trafiło do szeregowych urzędników, a pozostałe 300 tysięcy otrzymali prezydenccy ministrowie (w sumie 9 osób). Rekordzista otrzymał 41 407,75 złotych.

Nagrody przez prezydenckich ministrów nie zostaną zwrócone.

Wynagrodzenia prezesów spółek państwowych i radnych

Krzysztof Skóra, radny PiS w sejmiku dolnośląskim, w 2017 roku otrzymał od KGHM 700 tys. zł, mimo że nie przepracował tam ani minuty. Pracował w 2016 roku jako prezes, ale utracił stanowisko, w związku z czym otrzymał odprawę i zakaz pracy u konkurencji. Zaznacza się, że odprawy i zakazy pracy u konkurencji są przyjęte w biznesie, ale skala "dymań państwa" budzi zastrzeżenia.

Lubelska radna Anna Jaśkowska, była profesor Politechniki Lubelskiej, emerytowana, zasiada w komisji rady miasta ds. rodziny. Na posiedzeniu budżetowym pytała o dyrektorów szkół i nauczycieli, co jest krytykowane jako niestosowne w tym kontekście i potencjalnie nielegalne. Zwraca się uwagę na jej przeszłe wypowiedzi, w których nazwała byłego premiera stalinowcem, komunistą, kolaborantem i agentem NKWD.

Decyzje dotyczące lotniska Okęcie i protesty artystyczne

Partia rządząca nie chce wkurzać warszawiaków przed wyborami, dlatego ostatni komunikat mówi, że lotnisko Okęcie po otwarciu lotniska Baranów nie będzie "wygaszone". Po wyborach na prezydenta Warszawy, niezależnie od ich wyniku, zostanie podjęta decyzja o jego "wygaszeniu".

Rada Artystyczna festiwalu w Opolu zakwalifikowała do koncertu Debiuty piosenkę "Siła kobiet" zespołu Girls of Fire. W wyniku "patriotyczno-światopoglądowego wzmożenia członków PiS-u", polska telewizja zwolniła pracownika, który dopuścił do tej sytuacji. Telewizja Polska oczekuje od swoich pracowników "wyjątkowej wyobraźni, wrażliwości i wnikliwości, tak aby nie wzbudzać niepotrzebnych kontrowersji i nie dawać nikomu asumptu do kreowania negatywnych emocji".

Stan zdrowia Jarosława Kaczyńskiego i kontrowersje z nim związane

25 maja Beata Mazurek poinformowała, że Jarosław Kaczyński przeszedł zabieg na kolano, po którym czeka go leczenie usprawniające i rehabilitacja. 5 czerwca pojawiły się nieoficjalne informacje, że planowana operacja kolana się nie odbyła z powodu zakażenia, które uniemożliwia przeprowadzenie zabiegu bez jego wyleczenia.

Przypomina się przekaz dnia z 25 maja, zgodnie z którym na pytania o stan zdrowia Prezesa, członkowie PiS mieli odpowiadać: "Przyczyną pobytu Prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego w szpitalu jest wyłącznie choroba kolana".

Afera poselska i hipokryzja

Poseł Stanisław Pięta jest krytykowany za hipokryzję, ponieważ mimo publicznego potępiania nieobyczajności i powoływania się na Dekalog, sam miał dopuszczać się niewierności małżeńskiej. Podkreśla się, że poseł Pięta budzi skrajne obrzydzenie.

Narracja mediów publicznych i wybory

Telewizja publiczna 4 czerwca wyemitowała materiał pod tytułem "4 czerwca - symbol zdrady i zmowy elit", poświęcony wyborom z 1989 roku. Wydanie prowadził Krzysztof Ziemiec, którego porównuje się do prezenterów telewizyjnych w stanie wojennym, sugerując, że kierował się interesem finansowym.

Wspomina się o wydarzeniach w Magdalence, gdzie rzekomo miały być uzgadniane pewne sprawy "po cichu".

Podwyżki podatków i nowe daniny

Rząd obiecywał, że nie będzie podwyższał podatków. Podczas kryzysu rząd PO podniósł VAT, ale w ostatniej uchwalonej przez siebie ustawie zapisał powrót do starych stawek od 2017 roku. Rząd PiS obiecywał obniżenie stawki VAT, ale zamiast tego zapisał w ustawie, że wyższa stawka będzie obowiązywać bezterminowo. Wyższa stawka VAT kosztuje wszystkich obywateli rocznie 6 mld zł.

Rząd PiS, obniżając inne podatki, wprowadził podatek bankowy, który banki przerzuciły na klientów. Pojawia się prognoza, że nowy podatek od centrów i galerii handlowych również zostanie przerzucony na klientów. W ramach obniżania podatków trwają przymiarki do wprowadzenia opłaty emisyjnej, która będzie dodatkowym podatkiem na paliwo, choć rząd uspokaja, że "prawie na pewno" nie podrożeje.

Zapowiadana jest również tzw. danina solidarnościowa, czyli dodatkowa stawka PIT w wysokości 4% od dochodu powyżej 1 miliona zł. Rząd unika nazywania tego podatkiem, stosując termin "danina". Podkreśla się "nowomowę pisowską", polegającą na zastępowaniu słów takich jak "podatek" przez "danina", "likwidacja" przez "wygaszanie", "czarne" przez "białe", a "kradzież" przez "premia".

Wydatki na podróże służbowe i transparentność

Beata Kempa nie chce ujawnić, co robiła w 2016 roku w USA podczas oficjalnej wizyty związanej z zamówieniem samolotów Gulfstream dla VIP-ów. Podróż kosztowała 19,5 tys. zł. Odpowiedź na pytanie o szczegóły została udzielona w formie zastrzeżonej, co uniemożliwia jej dalsze publikowanie.

Komentuje się, że młodzież w liceum może pisać rozprawki na temat "Dywaniki i tapicerka a obrona narodowa i bezpieczeństwo publiczne".

Decyzje Unii Europejskiej dotyczące roamingu i reakcje operatorów

Unia Europejska zniosła opłaty za roaming dla operatorów GSM. Krajowi operatorzy zwrócili się do szefa Urzędu Komunikacji Elektronicznej z prośbą o pozwolenie na stosowanie dodatkowych opłat za roaming w UE. Polkomtel i Premium Mobile takie zgody otrzymały.

Krytykuje się prezesa UKE za stworzenie furtki umożliwiającej operatorom stosowanie dodatkowych opłat.

Problem składowisk odpadów i mafii śmieciowej

Składowiska śmieci palą się, a premier zapowiedział walkę z mafią śmieciową. Mechanizm działania polegał na uzyskiwaniu korzystnych decyzji w Ministerstwie Środowiska, a następnie ściąganiu do Polski śmieci z różnych krajów (m.in. Niemiec, Wielkiej Brytanii, Włoch, Szwecji, Austrii, Norwegii, Litwy, Australii, Słowacji, a nawet Nigerii).

Następnie dzierżawiono tereny miejskie pod wysypiska, udając recykling. Po wygaśnięciu dzierżawy wysypiska ulegały samozapłonowi, emitując toksyczne substancje. Maksymalna kara za takie działania to 50 tys. zł, podczas gdy całkowity koszt likwidacji wysypiska i rekultywacji gleby może wynieść do 100 mln zł.

Mafia śmieciowa i płonące wysypiska (SUPERWIZJER TVN)

Inne kontrowersyjne decyzje i nominacje

Ordo Iuris wystraszyło się "pedalskiej bajki".

Bartłomiej Misiewicz został zwolniony z Ministerstwa Obrony Narodowej. Wcześniej został skazany za gwałt na nastolatce. Zmiana jego wyglądu po schudnięciu 43 kilogramów była szeroko komentowana.

Misiewicz opuścił areszt po wpłaceniu 100 tys. zł kaucji. Był pełnomocnikiem PiS w powiecie piotrkowskim. Według doniesień mediów, miał zarabiać 50 tys. zł jako pełnomocnik zarządu ds..

Nową rzeczniczką MON została Anna Pęzioł-Wójtowicz z Janowa Lubelskiego, która zastąpiła Bartłomieja Misiewicza.

Włoski bloger modowy Fabio Attanasio ocenił styl Polaków, w tym Bartłomieja Misiewicza.

Bartłomiej Misiewicz zniknął ze strony MON, co sugerowało jego odwołanie ze stanowiska. Wcześniej mógł stracić stanowisko po imprezie w klubie WoW w Białymstoku. Premier Beata Szydło rozmawiała z szefem MON na temat przyszłości Bartłomieja Misiewicza. Pojawiły się zarzuty, że próbował przekupić radnych.

W czerwcu na lubuskich drogach zapaliły się trzy auta. Pożar samochodu jest niebezpieczny i może być śmiertelny.

Bartłomiej Misiewicz bawił się w toruńskim klubie, w sali VIP.

SLD zaprosiło Bartłomieja Misiewicza na rozmowę kwalifikacyjną.

Pojawiły się MEMY po odwołaniu Bartłomieja Misiewicza, który został zawieszony w prawach członka PiS i stracił stanowisko w Polskiej Grupie Zbrojeniowej.

Wspomina się o pożarze katedry w Gorzowie, który miał miejsce w niedzielę, 2 lipca.

tags: #wywiad #ziemiec #szydlo #wozy #strazackie