Sprawne i gotowe do akcji wozy strażackie stanowią filar bezpieczeństwa w każdej społeczności. Niestety, wiele jednostek Ochotniczych Straży Pożarnych (OSP) w Polsce boryka się z problemami związanymi z ich technicznym stanem, co znacząco ogranicza ich możliwości niesienia pomocy. Problemy te wynikają zarówno z wieku pojazdów, jak i z niefortunnych zdarzeń, takich jak wypadki, wandalizm czy awarie.

Problemy techniczne i wiekowe floty strażackiej
Wycofanie 30-letniego wozu Steyr w OSP Rusocice
Strażacki samochód bojowy Steyr, należący do OSP Rusocice w gminie Czernichów, budzi niepokój strażaków, władz gminy i mieszkańców tej okolicy. Pojazd z 1994 roku ma ponad 30 lat i jest jedynym samochodem gaśniczym w tej jednostce. Jego stan techniczny od pewnego czasu budził wątpliwości. W końcu, 18 września 2025 roku nie przeszedł obowiązkowego badania technicznego, co oznacza brak możliwości wyjazdu do akcji ratowniczych.
„Nasz samochód gaśniczy został wycofany z podziału bojowego. W praktyce oznacza to, że OSP Rusocice pozostaje bez podstawowego wozu ratowniczo-gaśniczego, a nasze możliwości niesienia pomocy zostały poważnie ograniczone” - mówi Witold Wasilewski, prezes Ochotniczej Straży Pożarnej w Rusocicach.
Strażacy wskazują, że stary Steyr był podstawowym sprzętem jednostki, filarem gotowości bojowej, mając za sobą dziesiątki akcji ratowniczo-gaśniczych. Prezes Wasilewski podkreśla, że stan techniczny i wiek samochodu nie pozwalają na dalszą działalność, a naprawy mogą być bardzo kosztowne i nietrwałe. „Generalnie po przeglądzie technicznym naprawia się to, co jest zepsute, ale w takim starym i zużytym samochodzie jest to nieopłacalne. Wymaga bieżących napraw, ale także napraw blacharskich, bo skorodowana jest cała zabudowa” - dodaje.
Jednostka OSP Rusocice dysponuje sprzętem ratowniczym o wartości ponad 500 tys. zł, który znajduje się właśnie na samochodzie bojowym. Bez sprawnego pojazdu, ten sprzęt pozostaje bezużyteczny, ponieważ nie ma go w czym przewozić do działań ratowniczo-gaśniczych.
Awaria skrzyni biegów w OSP Klewianka podczas akcji
W niewielkiej, ale niezwykle ofiarnej jednostce OSP Klewianka, działającej tuż przy granicy Biebrzańskiego Parku Narodowego, ich wóz strażacki nie dał rady podczas ostatniej akcji gaśniczej. W trudnym, podmokłym terenie, w którym liczy się każda sekunda, zużyta skrzynia biegów ostatecznie odmówiła posłuszeństwa. „W trzy minuty byliśmy gotowi do wyjazdu. Nikt się nie zawahał - to nasz obowiązek!” - relacjonują strażacy.
Naczelnik Wojciech Szklarzewski próbował reanimować wóz cały dzień, ale części zamienne do tego modelu są niemal nie do zdobycia. Strażacy zostali bez najważniejszego narzędzia do ratowania ludzi i przyrody, co jest szczególnie krytyczne w obliczu zmieniającego się klimatu, suszy hydrologicznej i coraz większego zagrożenia pożarowego. OSP Klewianka ze względu na swoje położenie jest zawsze pierwsza na miejscu. W związku z tym Fundacja Pomagam.pl uruchomiła zbiórkę na rzecz strażaków z OSP Klewianka, aby pomóc w zakupie nowego lub używanego, ale sprawnego wozu strażackiego.
Incydenty i uszkodzenia zewnętrzne
Atak na wóz strażacki w Szczecinie
W nocy z 31 grudnia 2024 na 1 stycznia 2025 roku w Szczecinie miało miejsce niecodzienne zdarzenie. W bojowy wóz strażacki, jadący do interwencji związanej z zadymieniem klatki schodowej, postronna osoba rzuciła szklaną butelką. Siła uderzenia była na tyle duża, że spowodowała uszkodzenie lusterka zewnętrznego i wybicie bocznej szyby.
Komenda Miejska Państwowej Straży Pożarnej w Szczecinie poinformowała, że żadnemu ze strażaków biorących udział w akcji nic się nie stało. „Pojazd jednak, ze względu na uszkodzenia musiał zostać wycofany, nie mógł w tym dniu już kontynuować swojej służby. Nadal jest wycofany, trwają prace związane z tym, aby go jak najszybciej przywrócić” - przekazał asp. Dariusz Schacht z Komendy Wojewódzkiej PSP w Szczecinie.
Incydent został zgłoszony policji, która bardzo szybko ustaliła sprawcę zdarzenia. Mężczyzna, który rzucił butelką w wóz strażacki, został zatrzymany. 45-latek w momencie zatrzymania był pod wpływem alkoholu i był już znany mundurowym z wcześniejszych występków. Asp. Schacht podkreślił, że zdarzenie mogło skończyć się tragicznie, co wynikało z prędkości, z jaką poruszał się wóz bojowy w ścisłym centrum miasta. Utrata panowania nad pojazdem przez kierowcę groziła dużo poważniejszymi konsekwencjami.

Kolizje i wypadki drogowe wozów strażackich
Uderzenie fajerwerkiem w powiecie białogardzkim
W sylwestrową noc w powiecie białogardzkim straż pożarna otrzymała zgłoszenie o pożarze. Zastęp ZF 401-25, zmierzający do pożaru w Karlinie, został trafiony strzałem fajerwerku w przednią szybę pojazdu. W wyniku tego uderzenia uszkodzona została szyba oraz karoseria wozu strażackiego.
PSP Białogard udostępniła nagranie z tego zdarzenia, aby ukazać, jak niebezpieczne może być używanie fajerwerków. „Wspomniane zdarzenie stanowi doskonały przykład, jak nieprzemyślane korzystanie z tego rodzaju materiałów może prowadzić do poważnych konsekwencji, nie tylko dla uczestników bezpośrednio zaangażowanych, ale także dla innych użytkowników dróg oraz mienia publicznego” - przekazano w oświadczeniu.
Wóz Strażacki - Wizyta w Straży Pożarnej | Milo Mechanik
Zderzenie wozu strażackiego w Celejowie
W niedzielę 2 grudnia w Celejowie, w trakcie dojazdu do miejsca wypadku, samochód pożarniczy uderzył w pojazd, stojący w korku przed miejscem kolizji. Droga wojewódzka nr 801 była nieprzejezdna z powodu dachowania samochodu osobowego marki Honda Jazz.
W wyniku tego zdarzenia nikt nie odniósł obrażeń, jednak warunki drogowe były bardzo trudne, gdyż padał marznący deszcz, powodujący oblodzenie. Uszkodzenia samochodu ratownictwa drogowego okazały się na tyle poważne, że został on wycofany z podziału bojowego i oczekuje na oględziny rzeczoznawcy, aby później móc przystąpić do jego naprawy. Jak uściśla st. kpt. Tomasz Biernacki, samochód jest sprawny mechanicznie, ale nie może być wykorzystywany jako pojazd specjalny z powodu uszkodzeń zabudowy specjalistycznej, co zapewne potrwa kilka tygodni.
Odpadnięcie kół w Rozprzy
Przed godziną 20 w Rozprzy (woj. łódzkie, powiat piotrkowski) na DK 91 doszło do niecodziennego zdarzenia. Strażakom, wracającym do remizy po interwencji w miejscowości Białocin, odpadły dwa tylne koła w pojeździe. Jak informuje mł. asp. Edyta Daroch z KMP w Piotrkowie Trybunalskim, uszkodzony został samochód osobowy marki Renault, który najechał na jedno z kół leżących na drodze. Na miejsce pojechali strażacy z OSP Rozprza, by udzielić pomocy swoim kolegom. Podczas zdarzenia w pojeździe znajdował się cały zastęp straży pożarnej.
Niezodpowiedzialność i jej konsekwencje
Pijany kierowca wozu strażackiego w gminie Skawina
Groźne zdarzenie z udziałem wozu strażackiego w gminie Skawina miało miejsce w piątek 19 grudnia. Około godziny 10 strażacy z OSP Borek Szlachecki zostali zadysponowani do interwencji związanej z upadkiem z wysokości. Kierowca prowadzący wóz strażacki w pewnym momencie stracił nad nim kontrolę. Auto wypadło z drogi i przewróciło się na bok. Jechało nim czterech strażaków.
W wyniku wypadku jedna z osób jadących na akcję musiała zostać przetransportowana do szpitala. Jak się okazało, strażak, który prowadził wóz, był kompletnie pijany. St. asp. Katarzyna Boroń z krakowskiej policji przekazała, że mężczyzna miał blisko dwa promile alkoholu w organizmie. Uszkodzony wóz strażacki musiał zostać wyciągnięty na drogę i odholowany przez Specjalistyczną Grupę Ratownictwa Technicznego KRAKÓW-2. Dalsze kroki w tej sprawie będą podejmowali policjanci z Komisariatu Policji w Skawinie.

Skutki i poszukiwanie rozwiązań
Ograniczenie gotowości bojowej i bezużyteczny sprzęt
Uszkodzenia wozów strażackich, niezależnie od ich przyczyny, mają bezpośredni wpływ na gotowość bojową jednostek OSP. Jak podkreśla prezes Witold Wasilewski z OSP Rusocice, wycofanie podstawowego wozu ratowniczo-gaśniczego poważnie ogranicza możliwości niesienia pomocy. W sytuacji, gdy cenny sprzęt ratowniczy staje się bezużyteczny bez pojazdu do jego transportu, zagrożenie dla życia, zdrowia i mienia mieszkańców znacząco wzrasta. Sołtys Rusocic Stanisław Świadek podkreśla zaangażowanie młodych, sprawnych druhów, wyszkolonych do ratowania przy nagłych zatrzymaniach krążenia, i apeluje o szybkie rozwiązanie problemu.
W gminie Czernichów, w każdej z 12 miejscowości działa OSP, a cztery z nich (Wołowice, Czernichów, Rybna, Czułówek) są w Krajowym Systemie Ratowniczo-Gaśniczym i są najlepiej wyposażone. Jednak, jak wskazują niektórzy, akurat te najbliższe jednostki w okolicy Rusocic (OSP Kamień i OSP Kłokoczyn) są najsłabiej wyposażone, co dodatkowo pogarsza sytuację.
Finansowanie i wsparcie dla jednostek OSP
Strażacy z Rusocic wskazują, że od co najmniej 3 lat zgłaszali konieczność wymiany samochodu, a obowiązki utrzymania i zapewnienia działań jednostki ciążą na gminie. Wójt gminy Czernichów Piotr Józefczyk przyznaje, że wiedział o potrzebie wymiany samochodu i planował w budżecie na 2025 rok 700 tys. zł na zakup ciężkiego samochodu pożarniczego dla OSP Rusocice, szacując całkowity koszt na 1 700 000 zł.
Jednak rada gminy, w tym przewodniczący Adam Bałuszek (strażak z OSP Czułówek), odrzuciła propozycję wprowadzenia środków na zakup wozu dla OSP Rusocic, argumentując, że OSP Rusocice jest jedną z mniejszych jednostek, a gminy nie stać na tak duży wydatek, będąc zadłużoną. Przewodniczący Bałuszek rozmawia z przedstawicielami województwa, aby pomóc jednostce z Rusocic, deklarując, że „nie zostawimy ich samych”.
Wójt Józefczyk wskazuje na dwie możliwości rozwiązania sytuacji:
- Udział w programie dofinansowania podobnym do „Bezpieczna Małopolska - Bon na ratowanie”, w ramach którego zakupiono średni samochód dla OSP Zagacie (gmina pokryła nieco ponad 30 proc. wartości). Ta opcja wymagałaby oczekiwania na kolejny taki program.
- Pozyskanie używanego, ośmioletniego samochodu z PSP, gdy jednostki miejskie będą wymieniały swoje pojazdy. Rozmowy z komendantem miejskim PSP w Krakowie sugerują, że taka okazja może pojawić się na początku 2026 roku.
Mimo początkowych informacji o nieopłacalności naprawy starego samochodu OSP Rusocice, ostatnie decyzje władz gminnych są takie, aby ponownie zdiagnozować stan techniczny pojazdu i wycenić jego naprawę. Być może doraźnie uda się wyremontować pojazd, aby służył do czasu pozyskania kolejnego.