Strażacy ochotnicy to ludzie, którzy bez wahania rzucają się na pomoc innym. Gdy płonie dom, gdy wichura łamie drzewa, gdy trzeba ratować życie - są na miejscu, gotowi do działania. Poświęcają swój czas, często ryzykując zdrowie, by chronić mieszkańców. Trudno więc wyobrazić sobie większą podłość niż kradzież sprzętu, który służy do ratowania ludzi i ich dobytku. Niestety, w ostatnim czasie doszło do kilku bulwersujących zdarzeń, w których celem złodziei stały się remizy Ochotniczych Straży Pożarnych.

Włamanie do OSP w Dulczy Wielkiej
W nocy z 17 na 18 marca w remizie Ochotniczej Straży Pożarnej w Dulczy Wielkiej doszło do włamania. Nieznani sprawcy przecięli zasuwę zabezpieczającą garaż, po czym ukradli dwie piły spalinowe oraz wkrętarkę. Straty oszacowano na 5 300 zł.
Kradzież to zawsze powód do oburzenia, ale okradanie strażaków, którzy niosą pomoc innym, to już szczyt bezczelności. To nie tylko strata finansowa, ale przede wszystkim ogromne utrudnienie w pracy jednostki. Skradziony sprzęt należał do Urzędu Miejskiego w Radomyślu Wielkim, dlatego to na jego szkodę sporządzono zgłoszenie. Po zgłoszeniu kradzieży policjanci zabezpieczyli miejsce zdarzenia i rozpoczęli dochodzenie. Postępowanie w tej sprawie prowadzi Komenda Powiatowa Policji w Mielcu.
Dwukrotna kradzież w OSP Gorenice
Podobna, a nawet bardziej rażąca, sytuacja miała miejsce w Ochotniczej Straży Pożarnej w Gorenicach (woj. małopolskie). Złodzieje aż dwukrotnie przyjeżdżali po łup, w odstępie kilkunastu godzin. Do zdarzenia doszło w piątkowe popołudnie, 11 października, a następnie w sobotę nad ranem. Remiza została okradziona ze sprzętu elektrycznego, który strażacy otrzymali od mieszkańców w ramach zbiórki, której celem było wyposażenie jednostki w niezbędny sprzęt ratowniczy.
"Jest to nie tylko akt kradzieży, ale też cios wymierzony w społeczność, która tak hojnie wsparła naszą akcję" - informują rozgoryczeni druhowie. "Trudno wyrazić słowami, jak bulwersujące i niszczycielskie są skutki tego czynu."
Apel do mieszkańców o czujność
Funkcjonariusze apelują do mieszkańców o czujność - każda informacja na temat podejrzanych osób lub ofert sprzedaży podobnego sprzętu może pomóc w odnalezieniu sprawców. Strażacy są zawsze tam, gdzie dzieje się coś złego - pomagają w każdej sytuacji, często ryzykując własne zdrowie. Tym razem to oni padli ofiarą i to oni potrzebują pomocy. Oby sprawcy jak najszybciej ponieśli konsekwencje swojego czynu.