W ostatnich miesiącach w Bielsku-Białej i okolicach doszło do kilku poważnych pożarów, które wymagały szybkiej interwencji służb ratunkowych. Poniżej przedstawiamy szczegóły tych zdarzeń, koncentrując się na akcjach gaśniczych i ratowniczych.
Pożar mieszkania przy ul. Akademii Umiejętności
W nocy z poniedziałku na wtorek do WCPR wpłynęło zgłoszenie o zadymieniu w mieszkaniu przy ul. Akademii Umiejętności w Bielsku-Białej. Zdarzenie to zostało odnotowane o godzinie 23:13. Na miejsce natychmiast wysłano straż pożarną i policję. Po dotarciu na miejsce okazało się, że w mieszkaniu wybuchł pożar.
Pożarem objęty był pokój w mieszkaniu na ostatniej kondygnacji w budynku wielorodzinnym. Działania strażaków polegały na wprowadzeniu do mieszkania roty ratowników wyposażonych w aparaty ochrony górnych dróg oddechowych z linią gaśniczą, a następnie ugaszeniu ognia. Z mieszkania ewakuowano lokatorkę, jednak lekarz stwierdził jej zgon. W dalszej kolejności oddymiono i przewietrzono klatkę schodową oraz mieszkanie, a także sprawdzono je pod kątem stężenia tlenku węgla.

W akcji uczestniczyły trzy zastępy straży pożarnej z JRG1, jeden z OSP Leszczyny, zespół ratownictwa medycznego oraz policja.
Interwencja w Czechowicach-Dziedzicach: Pożar pustostanu
Ogień pojawił się również w budynku przy ulicy Towarowej w Czechowicach-Dziedzicach, w pobliżu dworca kolejowego. Nad obiektem unosił się gęsty dym, co spowodowało zablokowanie drogi i mobilizację wszystkich służb. Zgłoszenie o pożarze, które wpłynęło tuż przed godziną 19:00, było bardzo krótkie: "pali się pustostan na terenach kolejowych".
Nadjeżdżającym strażakom ukazał się dym wydobywający się z obiektu o wymiarach 40 na 10 metrów. Pożar był zlokalizowany w pomieszczeniu na poddaszu i został szybko ugaszony. Większy kłopot stanowił dym, który wypełniał całe poddasze i strych. Działania - bez osób poszkodowanych - zakończyły się o godzinie 21:30. Brało w nich udział dziewięć strażackich zastępów.
Pożar samochodu w Czechowicach-Dziedzicach Ul.Szkolna
Bohaterska postawa policjantów przy ul. Oświęcimskiej
W Bielsku-Białej, przy ul. Oświęcimskiej, doszło do pożaru, podczas którego sierżant sztabowy Adrian Drobik oraz sierżant Rafał Pydych wykazali się niezwykłym bohaterstwem. Policjanci kończyli nocną służbę w Komisariacie Policji II w Bielsku-Białej, gdy otrzymali informację o pożarze budynku mieszkalnego.
Funkcjonariusze dotarli na miejsce jako pierwsi. Ogień szybko się rozprzestrzeniał, a wnętrze budynku było silnie zadymione. Mimo realnego zagrożenia, bez chwili wahania weszli do środka, gdzie przebywało starsze małżeństwo. W warunkach ograniczonej widoczności i przy dużym stężeniu dymu, narażając się na zatrucie toksycznymi gazami, funkcjonariusze wynieśli mężczyznę w bezpieczne miejsce.
Chwilę później na ulicę Oświęcimską dotarły zastępy Państwowej Straży Pożarnej, które przystąpiły do działań gaśniczych. Na miejscu pracowali również policjanci z innych wydziałów, w tym funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego, którzy zabezpieczali rejon zdarzenia i dbali o bezpieczeństwo uczestników ruchu w pobliżu miejsca pożaru. Postawa sierżanta sztabowego Adriana Drobika oraz sierżanta Rafała Pydycha to przykład prawdziwego bohaterstwa i oddania, dowodząca gotowości do niesienia pomocy nawet z narażeniem własnego zdrowia i życia.
