Ostatnie dni lipca to czas ważnych wydarzeń i intensywnych działań dla Ochotniczych Straży Pożarnych w Polsce. Od znaczącego wsparcia finansowego dla jednostek w województwie zachodniopomorskim, przez heroiczne interwencje w obliczu niszczycielskich ulew na Warmii i Mazurach, po historyczne uroczystości obchodzone przez lokalne OSP, strażacy w całym kraju niezmiennie pełnią kluczową rolę w zapewnianiu bezpieczeństwa.
Dofinansowanie dla OSP w Zachodniopomorskiem: Nowe Pojazdy i Sprzęt (29 lipca 2024)
W poniedziałek 29 lipca 2024 r. Zarząd Województwa Zachodniopomorskiego zatwierdził listę 55 projektów, które otrzymają dofinansowanie. Pięćdziesiąt jeden nowych pojazdów ratowniczo-gaśniczych i sprzęt do przeprowadzania akcji ratunkowych pojawi się wkrótce w zachodniopomorskich remizach. Na ten cel OSP otrzymają prawie 63 mln zł wsparcia z programu Fundusze Europejskie dla Pomorza Zachodniego.
Rozstrzygnięty nabór pozwoli na zakup 51 pojazdów ratowniczo-gaśniczych. Najwyższą dotację w wysokości ponad 2 mln zł otrzyma Ochotnicza Straż Pożarna w Dobrzycy. Ponadto nowe wozy pojawią się m.in. w:
- OSP w Niedalinie (470 tys. zł)
- OSP w Wolinie (563 tys. zł)
- OSP Charzyno (1,2 mln zł)
- OSP w Świeszynie (1,3 mln zł)
- OSPW w Ostrowicach (1,2 mln zł)
- OSP Żydowo (1,7 mln zł)
- OSP w Lipianach (570 tys. zł)
- OSP w Poroście (1,4 mln zł)
- OSP w Wierzchowie (1,2 mln zł)
- OSP w Karlinie (1,4 mln zł)
- OSP w Sławoborzu (363 tys. zł)
- OSP w Trzebiatowie (1,1 mln zł)
- OSP w Złocieńcu (1,2 mln zł)
- OSP w Sianowie (1,6 mln zł)
- OSP w Bobolicach (1,6 mln zł)
- OSP Juchowie (1,1 mln zł)
- OSP w Stepnicy (392 tys. zł)
Ochotnicze Straże Pożarne zyskają także: zestawy pomocy medycznej, zestawy ratownictwa technicznego, przyczepki transportowe, sprzęt ratowniczo-gaśniczy, środki ochrony osobistej, quady, kamerki, drony, łodzie ratunkowe, pontony itp. Wnioskodawcy mogą już realizować projekty, w tym przede wszystkim przygotowywać przetargi na zakup nowych wozów. Środki do OSP trafią po podpisaniu umów i złożeniu wniosku o płatność.

Skutki intensywnych opadów deszczu na Warmii i Mazurach (28-29 lipca)
Strażacy na Warmii i Mazurach w dniach 28-29 lipca w związku z intensywnymi opadami deszczu interweniowali 562 razy. W działaniach tych udział wzięło w sumie 1022 strażaków Państwowej Straży Pożarnej oraz 3450 strażaków Ochotniczych Straży Pożarnych. Do akcji ratowniczej użyto 327 pojazdów pożarniczych PSP i 697 OSP. Najwięcej zdarzeń odnotowano w pow. elbląskim - ponad 200 oraz w powiatach: nidzickim, iławskim, nowomiejskim i działdowskim.
Interwencje te to było głównie wypompowywanie wody z zalanych posesji, piwnic i ciągów komunikacyjnych, a także miejscowo usuwanie powalonych drzew i połamanych konarów.
Trudna sytuacja w Tolkmicku i Elblągu
Najtrudniejsze sytuacje miały miejsce w powiecie elbląskim. W Tolkmicku w wyniku intensywnych opadów deszczu rzeka Stradanka wystąpiła z koryta i zmieniła swój naturalny bieg. Nurt popłynął środkiem ul. Świętojańskiej w centrum miasta, zalewając liczne budynki i ciągi komunikacyjne. Poważnie zalana została między innymi remiza miejscowej OSP. Dowodzenie nad akcją ratowniczą w Tolkmicku objął nadbryg. Grzegorz Różański.

Kolejna trudna sytuacja była w Elblągu. Rzeka Kumiela gwałtownie wezbrała i z silnym nurtem wystąpiła z koryta. W wyniku tego zalane zostały poważnie trzy ulice: Związku Jaszczurczego, Oboźna i Wyspiańskiego. Rozlewająca się z koryta rzeki woda zagrażała pobliskiemu szpitalowi. Strażacy przy pomocy rękawów przeciwpowodziowych zabezpieczyli obiekt, który finalnie udało się obronić przed zalaniem. Rozlewisko zatrzymało się na ul. Zw. Jaszczurczego, gdzie zalany został między innymi duży odcinek ulicy, garaż podziemny w budynku wielorodzinnym, a także budynki użytkowe i piwnice w budynkach mieszkalnych. Strażacy przez kilkanaście godzin wypompowywali wodę z zalanych miejsc.
Ponadto w miejscowościach Stankowo i Morawica doszło do przesiąków wałów przeciwpowodziowych. W tych miejscach strażacy wraz z mieszkańcami zabezpieczyli przecieki workami z piasku.
Pożar pustostanu w Pile. Alarmowo pluton, dojazdy, dowożenie wody. Akcja gaśnicza
Uroczystość przekazania sztandaru OSP Kolonia Bodzanowska (29 lipca 2001)
Historia OSP w Kolonii Bodzanowskiej
Ochotnicza Straż Pożarna na terenie Kolonii Bodzanowskiej działa już od 1922 roku. Początkowo ochotnicy z Kolonii Bodzanowskiej byli zrzeszeni i działali w ramach jednostki OSP w Czołpinie, gdzie mieściła się siedziba. W 1923 roku, ze względu na znaczną liczbę strażaków z Kolonii Bodzanowskiej, sprzęt strażacki zostaje przeniesiony do mieszkańca Kolonii Bodzanowskiej pana Kwiatkowskiego, gdzie jest przechowywany do czasu pobudowania remizy.
Powstanie jednostki OSP w Kolonii Bodzanowskiej datuje się na rok 1926, kiedy to prezesem został Tadeusz Robakowski, właściciel majątku ziemskiego w Bodzanowie II, naczelnikiem Witold Nowakowski, a skarbnikiem Julian Kornacki. W tym też czasie zrodziła się myśl budowy remizy strażackiej. Właściciel gospodarstwa rolnego w Kolonii Bodzanowskiej (dawniej Adolfin) Otto Chandt, z pochodzenia Niemiec, przekazał nieodpłatnie grunt pod budowę remizy i boisko strażackie. Natomiast właściciel majątku w Siniarzewie podarował bloki cementowe i żwir, a Tadeusz Robakowski przekazał nieodpłatnie drewno dębowe. Budowę rozpoczęto w 1938 roku. Czynnie zaangażowali się mieszkańcy, dowożąc furmankami materiały budowlane, żwir, pustaki, drewno oraz pracując. Starano się jak najszybciej zakończyć budowę, a przynajmniej jedno z pomieszczeń, by zgromadzić w nim sprzęt strażacki. Mimo zaangażowania mieszkańców i dużego tempa prac, do wybuchu II wojny światowej nie udało się zakończyć budowy. W czasie wojny działalność straży zostaje częściowo zawieszona, funkcję naczelnika w tym czasie pełni Otto Chandt, który przechowywał sprzęt strażacki w wybrakowanym wozie wojskowym. W końcu wojny Niemcy dokonali rozbiórki niedokończonej remizy, wywożąc materiał.
Budowa nowej remizy i uroczystość przekazania sztandaru
Po wojnie odżyła myśl o budowie remizy i około 1950 roku przystąpiono do budowy, ponownie aktywnie włączając się mieszkańców. Ówczesne wyposażenie sprzętowe stanowił konny wóz strażacki, ręczna motopompa, ręczna syrena, topory, wiadra, haki, drabiny, węże i hełmy. Staraniem prezesa Leona Kuźby, naczelnika Edwarda Kornackiego, a także radnej powiatowej, nauczycielki szkoły podstawowej w Kolonii Bodzanowskiej, pani Bożeny Marszałek, do budynku remizy dobudowano dwa pomieszczenia. Uroczyste otwarcie odbyło się 22 lipca 1975 roku.
Dla uczczenia 75-lecia istnienia jednostki społeczeństwo i fundatorzy zakupili sztandar. Uroczyste przekazanie i poświęcenie sztandaru odbyło się 29 lipca 2001 roku.
