Adam Szczygielski: Strażak, Przedsiębiorca i Samorządowiec

Postać Adama Szczygielskiego łączy w sobie bogate doświadczenie ze służby strażackiej, przedsiębiorczości oraz działalności samorządowej. Jego życie i kariera zawodowa splatają się z kluczowymi wydarzeniami w Polsce lat 90. XX wieku, ukazując drogę od ratowania życia i mienia, przez rozwój własnej firmy, aż po aktywne uczestnictwo w lokalnym życiu politycznym.

Tematyczne zdjęcie strażaka w akcji

Początki w Straży Pożarnej i Kształtowanie Zawodowe

Adam Szczygielski swoją karierę strażacką rozpoczął w Raciborzu. Fachu w teorii i praktyce uczył się pod okiem swojego ojca, Tadeusza Szczygielskiego, a także Jana Króla, Wilhelma Subocza i innych wykładowców z raciborskiego ośrodka szkolenia pożarniczego. Na służbie zdobywał wiedzę praktyczną przede wszystkim od ogniomistrzów, których określał jako rewelacyjnych ludzi, z których należało brać wzór, wymieniając Wernera Zięcia, Jurka Klona, Adolfa Piechulę i Joachima Musioła.

Rola w Pożarze w Kuźni Raciborskiej w 1992 roku

Jednym z najbardziej znaczących wydarzeń w karierze Adama Szczygielskiego był jego udział w walce z wielkim pożarem torfowisk w Nędzy i lasów w Kuźni Raciborskiej w sierpniu 1992 roku. Wówczas pełnił funkcję dyspozytora w Raciborzu. Jak sam wspomina, "przy tym pożarze nie powąchałem dymu", ponieważ ówczesny komendant Franciszek Olchawa powierzył mu rolę pracy na tzw. centrali. Do jego zadań należało odbieranie zgłoszeń, wysyłanie strażaków do akcji i prowadzenie z nimi korespondencji.

26 sierpnia rano, po przyjęciu kolejnej służby, wysłał Andrzeja Kaczynę, dowódcę zmiany, do płonącego torfu na Rogolu w Nędzy. Przed godziną 14:00 Kaczyna zgłosił mu widok dużego, czarnego dymu w okolicy Kuźni Raciborskiej. Adam Szczygielski natychmiast wysłał go na miejsce, a następnie zaalarmował okoliczne jednostki PSP i OSP. Początkowo meldunki wskazywały na pożar wzdłuż torów, jednak silny wiatr sprawił, że ogień przeniósł się na kompleks leśny po drugiej stronie drogi. Około 15:30 na miejsce dotarła grupa operacyjna z Katowic, w skład której wchodzili m.in. późniejsi generałowie Buk i Skulich. Kilka minut po 16:00 porucznik Buk przekazał tragiczną informację o ofiarach. Adam Szczygielski pełnił służbę na dyspozytorni do października 1992 roku, a w listopadzie lub grudniu objął stanowisko szefa zmiany.

Schematyczna mapa obszaru pożaru w Kuźni Raciborskiej w 1992 roku

Działalność Społeczna i Bezpieczeństwo Publiczne

Jako Kapitan Straży Pożarnej, Adam Szczygielski angażował się również w kwestie bezpieczeństwa publicznego na szczeblu lokalnym. Podczas jednego ze spotkań omówił metodologię kontroli przeciwpożarowej osiedli, wskazując na konieczność zapewnienia drożności dróg dojazdowych, zwłaszcza do osiedla Irys. Cytował najnowsze przepisy dotyczące ochrony przeciwpożarowej i podkreślał, że choć patrole istnieją, nie zawsze są skuteczne. Apelował do mieszkańców o zgłaszanie zauważonych przestępstw Policji, aby umożliwić interwencję. Zadeklarował osobiste zainteresowanie sprawą ulicy Dąbrowskiego 72 i zlecenie interwencji dzielnicowemu, prosząc jednocześnie o współpracę mieszkańców z Policją. Odniósł się również do metodyki zwalczania narkomanii, wskazując na potrzebę powierzenia tej sprawy Policji.

Od Strażaka do Przedsiębiorcy: „Enter” i Początki Biznesu

Lata 90. XX wieku to okres odrodzenia przedsiębiorczości w Polsce, co miało wpływ również na życie Adama Szczygielskiego. Słabe zarobki w straży skłoniły go do poszukiwania dodatkowych źródeł dochodu. Jego żona Małgorzata w 1988 roku wyjechała do pracy w Kanadzie, podczas gdy on pozostał z synami, kontynuując jednocześnie zaoczną naukę w chorążówce. Nie chcąc emigrować bez ukończenia szkoły, Szczygielski podjął dodatkową pracę jako agent ubezpieczeniowy.

Wkrótce później zauważył rosnącą popularność bezpłatnych gazet ogłoszeniowych. Postanowił połączyć swoją pracę agenta ubezpieczeniowego ze zbieraniem ogłoszeń. Następnie wraz z kolegą informatykiem oraz Henrykiem Kretkiem (wówczas kierownikiem „Labiryntu”, a później asystentem europosła Jerzego Buzka) założył firmę na ulicy Szewskiej w Raciborzu, prawdopodobnie w 1992 roku. Firma, nazwana „Enter”, zajmowała się zbieraniem ogłoszeń, a także tworzeniem szyldów, ulotek i przez dwa lata wydawała gazetę dla „Lewiatana”. „Enter” funkcjonował przez około 14-15 lat, mimo że drogi wspólników później się rozeszły.

Zaangażowanie w Samorząd Lokalny

Wczesne lata 90. to również początek zainteresowania Adama Szczygielskiego polityką lokalną. Kręcił się wokół Unii Demokratycznej, spotykając się z innymi młodymi ludźmi w „Art Cafe” na Długiej. Choć początkowo nie czuł głębokiego zaangażowania, w 1994 roku po raz pierwszy znalazł się na liście wyborczej do Rady Miasta, zdobywając piętnaście głosów.

Poważniej podszedł do polityki w 1998 roku, kiedy to prezydent Adam Dzyndra zaproponował mu start w wyborach samorządowych z ramienia Unii Wolności (nie będąc jej członkiem). Dzięki doświadczeniu z prowadzenia własnej firmy poligraficznej, wydrukował ulotki, co przyczyniło się do jego sukcesu. Dostał się do Rady Miasta wraz z Teresą Gołębiowską i Adamem Dzyndrą, w czasach, gdy to Rada wybierała prezydenta.

Adam Szczygielski podkreśla, że jego motywacją do działania w samorządzie jest chęć "robienia czegoś dla ludzi" i "zrobienia czegoś dobrego". Wskazuje, że udało mu się zrealizować kilka ważnych inicjatyw dla mieszkańców Raciborza, a nie tylko dla konkretnych dzielnic. Jako przykład wymienia przekonanie rady powiatu do wprowadzenia bezpłatnych badań dla kobiet w ciąży w kierunku toksoplazmozy.

Refleksje nad Latami 90.

Wspominając lata 90., Adam Szczygielski mówi o nich z sentymentem i wzruszeniem. Opisuje ten okres jako czas, gdy ludzie byli młodzi, bardziej otwarci i energiczni. Podkreśla "zupełnie inny styl życia", charakteryzujący się licznymi spotkaniami ze znajomymi i przyjaciółmi, bez nadmiernego alkoholu. Wspomina o łatwości nawiązywania kontaktów i udziale w aktywnościach, takich jak siatkówka, która zaowocowała założeniem amatorskiej ligi, funkcjonującej do dziś. Podkreśla, że "ludzi bardziej się lubiło" i uważa ten czas za barwniejszy i przyjemniejszy.

Zginęli za bursztyn. Mroczny raport o latach 90.

tags: #adam #szczygielski #strazak