Admirał Kuzniecow: Historia, Problemy i Przyszłość Jednostki

Admirał Kuzniecow to jedyny rosyjski lotniskowiec znajdujący się w aktywnej służbie. Co ciekawe, niewiele brakowało, aby jednostka ta należała dziś do Ukrainy. Moskwa podstępem przejęła jednak tę jednostkę, ale ostatecznie nie wyszło jej to na dobre, ponieważ w ciągu 30-letniej służby lotniskowiec był częściej powodem do wstydu niż dumy.

Coraz więcej wskazuje jednak na to, że wkrótce Moskwa pożegna się tym okrętem. Jak donosi rosyjska gazeta "Izwiestia", wkrótce ma zapaść decyzja co do dalszych losów lotniskowca, który ostatnio przechodził prace remontowo-modernizacyjne. Te zostały już jednak wstrzymane, a armia ma zdecydować, czy warto w ogóle je kontynuować i znowu wypuścić okręt na oceany. Nowe doniesienia to zatem dobra okazja, aby przypomnieć sobie losy jedynego takiego okrętu w siłach Moskwy.

Schematyczny rysunek lotniskowca Admirał Kuzniecow.

Źle było od samego początku

Historia Kuzniecowa zaczyna się w 1983 r., gdy położono pierwszą stępkę pod okręt, który wówczas nazywał się Ryga. 4 grudnia 1985 r. (niektóre źródła podają datę 6 grudnia) podniesiono na nim banderę i zmieniono mu nazwę na Generał Breżniew, a gdy w 1988 r. zaczynał próby morskie, został przechrzczony na Tbilisi. Ostatecznym wyborem władz w Moskwie okazał się jednak Admirał Kuzniecow - nazwa, którą nadano mu w 1990 r. Rosjanie nie chcieli bowiem okrętu nawiązującego do miasta, w którym odbywały się wówczas antyrosyjskie demonstracje.

W sumie lotniskowiec korzystał więc z czterech różnych nazw, a że według marynarskich przesądów już jedna taka zmiana przynosi pecha, to można z przymrużeniem oka stwierdzić, że Admirał Kuzniecow był przeklęty niemal od samego początku swojego istnienia. Swoistą klątwę na ten okręt rzucono tak naprawdę jednak w Moskwie, ponieważ gdy wchodził on do służby, rosyjska marynarka wojenna była kompletnie nieprzygotowana na jego przyjęcie. Nie było samolotów, które mogłyby na nim stacjonować, nie było grupy uderzeniowej, do której można by było przydzielić taką jednostkę, nie istniała też infrastruktura, która byłaby w stanie obsłużyć tak ogromny, bo ponad 300-metrowy okręt (np. w przypadku jego naprawy).

Było to efekt fatalnego rozdziału środków w marynarce ZSRR, gdzie większość pieniędzy przeznaczano na budowę nowych okrętów, z kolei na ich utrzymanie wydawano minimalne kwoty niewspółmierne do potrzeb. Kompletne nieprzygotowanie okrętu do służby było widać także już po rozpadzie ZSRR i być może jego losy byłyby inne, gdyby służył po stronie Ukrainy, a nie Rosji.

Jak Rosja "ukradła" swój jedyny lotniskowiec

Wszystko zaczęło się 24 sierpnia 1991 r., gdy Ukraina ogłosiła niepodległość. Lotniskowiec stacjonował wtedy w porcie w Sewastopolu na Krymie, czyli na terytorium niepodległej Ukrainy. Ukraińskie władze ogłosiły, że okręt stał się własnością ich kraju, a dowódca Kuzniecowa otrzymał rozkaz od ukraińskiego prezydenta, aby nie opuszczał portu do odwołania. Władze w Kijowie miały bowiem dopiero ustalić dalsze losy okrętu.

Sprytniejsza okazała się jednak Rosja. Dowódca rosyjskiej Floty Północnej wydał kapitanowi rozkaz opuszczenia portu w Ukrainie i dostarczenie lotniskowca do rosyjskiego portu. 1 grudnia, tego samego dnia, gdy obywatele Ukrainy głosowali w referendum ws. niepodległości, Admirał Kuzniecow opuścił bazę w Sewastopolu, jednocześnie zostawiając za sobą 2/3 załogi, która, czując się obywatelami Ukrainy, postanowiła zrezygnować ze służby na tej jednostce.

Zdjęcie satelitarne lotniskowca Admirał Kuzniecow w porcie.

Przejęcie okrętu przez Rosję nie wyszło mu jednak na dobre, ponieważ od tego momentu zaczęła się długa seria różnorodnych problemów z tą konstrukcją. Warto jednak zacząć od informacji, iż dopiero w 1993 r. (osiem lat po podniesieniu bandery!) lotniskowiec otrzymał pierwsze samoloty i wyruszył na czysto propagandowy rejs po Morzu Śródziemnym. Nie była to jednak udana wyprawa. W jej trakcie dwutysięczna załoga musiała bowiem racjonować wodę, która była dostępna dla marynarzy przez 10 min rano i 10 min wieczorem. Wynikało to z usterki systemu destylującego wodę morską.

To był jednak tylko początek kłopotów. Problematyczny był także napęd jednostki, który zepsuł się już podczas jej pierwszej misji! Z tego względu Kuzniecowowi często towarzyszył okręt holowniczy, który nieraz ciągnął go do najbliższego portu. Miało to miejsce np. w czasie kampanii wojskowej Rosji w Syrii, w której lotniskowiec brał udział w 2016 r.

Czarny dym i samoloty spadające do morza

Na okręcie dochodziło też do innych incydentów. W 2005 r. z okrętu spadł samolot Su-33, w 2009 r. wybuchł na nim pożar, który skończył się śmiercią jednej osoby, a w tym samym roku podczas tankowania na lotniskowcu doszło do wycieku ropy naftowej.

W czasie wspomnianej misji wojskowej w Syrii doszło też do usterki zasilania okrętu, której efektem był słup czarnego dymu unoszącego się z lotniskowca. Według ekspertów usterka była wynikiem zużytej elektrowni okrętu, która pracowała nawet w czasie, gdy przez długie miesiące stał on bezrobotny w porcie, dostarczając energię elektryczną dla przebywającej na pokładzie załogi.

W trakcie tej samej misji doszło także do problemów z systemem łapania lądujących samolotów, co skończyło się tym, że jeden z nich... stoczył się z pokładu do wody, a drugi uległ kraksie po tym, jak skończyło mu się paliwo w oczekiwaniu na naprawę usterki.

Zdjęcie czarnego dymu unoszącego się z lotniskowca Admirał Kuzniecow.

Modernizacja i kolejne problemy

Myślicie, że to był koniec kłopotów? Wręcz przeciwnie! W 2017 r. Rosja rozpoczęła kolejną modernizację okrętu, który praktycznie od początku swojej służby wymagał przeróżnych napraw oraz ulepszeń, na które poświęcano długie miesiące czy wręcz lata. Ten plan jednak także napotkał problemy.

W 2018 r. Admirał Kuzniecow został uszkodzony przez 70-tonowy dźwig w czasie zatonięcia największego suchego doku rosyjskiej marynarki wojennej, z którego akurat wypływał lotniskowiec. Rok później doszło do kolejnego problemu, gdy na pokładzie Kuzniecowa wybuchł pożar, w wyniku którego zginęły dwie osoby, a 14 zostało rannych.

Aby dokończyć modernizację lotniskowca, Rosja musiała więc zbudować całkowicie nowy, odpowiednio duży suchy dok i po całej gamie problemów w maju 2022 r. udało się w końcu umieścić w nim okręt. Niedługo później ogłoszono jednak, że zakończenie prac modernizacyjnych zostało ponownie przesunięte po tym, jak wykryto, że wcześniejsze naprawy nie były wykonane prawidłowo! Scenariusz niczym z czeskiego filmu.

Aktualny stan i przyszłość

Jak wygląda zatem aktualny stan prac? Trudno to tak naprawdę stwierdzić. Admirał Kuzniecow miał wrócić do służby jeszcze w 2024 r., ale nic nie wskazuje na to, aby udało się dotrzymać tego terminu. Według nieoficjalnych informacji rosyjskiej agencji TASS, okręt może wejść do służby pod koniec 2024 roku, a testy morskie mają rozpocząć się wiosną, a próby jesienią 2024 roku. Jeśli próby przebiegną bezbłędnie, okręt może zostać przekazany Marynarce Wojennej pod koniec 2024 roku. Jeśli coś pójdzie nie tak, proces ten zostanie przesunięty na 2025 rok. Po naprawach i modernizacjach żywotność lotniskowca ma zostać przedłużona o 20 lat.

Losy okrętu doskonale podsumowuje pewna liczba. Otóż w ciągu 30 lat służby, Admirał Kuzniecow spędził na morzu średnio 15 dni w roku.

W kwietniu bieżącego roku pojawiły się informacje, że lotniskowiec Admirał Kuzniecow nie ma załogi. Rosyjska marynarka wojenna rekrutuje nową załogę, co może być spowodowane przeniesieniem części dotychczasowej na inne okręty lub przejściem do cywila. Wojna na Ukrainie zmusiła siły rosyjskie do pozyskiwania każdego cennego żołnierza do działań na froncie. Lotniskowiec, aby prawidłowo funkcjonować, potrzebuje ponad 1500 osób, co stanowi wyzwanie ze względu na potrzebę specjalistycznego i długiego szkolenia.

Od 2017 roku Admirał Kuzniecow przechodzi pracochłonny remont, w trakcie którego uległ kilkukrotnym pożarom i zatonął wraz z suchym dokiem. Pod koniec grudnia zeszłego roku media rosyjskie informowały, że na pokładzie jedynego rosyjskiego lotniskowca wybuchł pożar. Znajdował się on wówczas w dokach zakładu Zwiozdoczka w Murmańsku.

Modernizacja Admirała Kuzniecowa, której koszt szacowano na 300 mln euro, polegała na wymianie kotłów, zaplecza lotniczego, wyposażeniu go w nowy sprzęt walki elektronicznej i łączności, a także nowoczesne systemy obrony przeciwlotniczej, w tym Pancyr-M. Ukraiński wywiad wojskowy informował, że okręt uległ znacznej korozji kadłuba, która jest niezwykle trudna do naprawy. Wiele osób w Rosji wątpi w sens remontowania tego lotniskowca ze względu na jego niewielką wartość bojową. Jest on jedynym rosyjskim krążownikiem lotniczym, lecz przez jego niesprawność piloci w czasie treningu mogą jedynie wykorzystywać kompleksy naziemne. Lotniskowiec zadebiutował bojowo w listopadzie 2016 roku.

Na początku stycznia deputowany do Dumy Siergiej Karginow z Liberalno-Demokratycznej Partii Rosji zaproponował kupno od Chin lotniskowca Liaoning, który został sprzedany ChRL. Celem tej propozycji było nie tylko posiadanie przez Rosję dwóch lotniskowców, ale także zastąpienie wadliwego Kuzniecowa.

Admirał Kuzniecow: Burzliwe życie samotnego rosyjskiego lotniskowca

Porównanie z chińskimi lotniskowcami

W kontekście problemów rosyjskiego lotniskowca warto przyjrzeć się rozwojowi chińskiej marynarki wojennej. Chiny, wyprzedzając inne kraje pod względem tempa budowy okrętów wojennych, stawiają na rozwój lotniskowców, które mają radykalnie zwiększyć możliwości uderzeniowe floty i zapewnić stabilność bojową grup morskich działających na oceanach.

Już w pierwszej połowie lat 90. XX wieku chińskie kierownictwo wojskowo-polityczne doszło do wniosku o konieczności posiadania lotniskowców. Ponieważ w Chinach brakowało doświadczenia w projektowaniu i budowie takich jednostek, w Rosji zakupiono do badań wycofane ze służby krążowniki powietrzne Projekt 1143 „Kijów” i Projekt 1143.2 „Mińsk”.

Liaoning - pierwszy chiński lotniskowiec

Bardzo udanym nabyciem w kwietniu 1998 r. był niedokończony krążownik do przewozu samolotów Projekt 1143.6 „Wariag”, za który Chiny zapłaciły Ukrainie absurdalną sumę 50 milionów dolarów. Według szacunków ekspertów poziom gotowości technicznej lotniskowca w tym czasie wynosił ponad 70%. Chińscy urzędnicy początkowo twierdzili, że niedokończony lotniskowiec stanie się pływającym centrum rozrywki z kasynem.

Statek przybył do Chin 3 marca 2002 roku i został umieszczony w suchym doku w Dalian Shipbuilding Industry Company w Dalian. Krążownik przeszedł gruntowny przegląd, po którym podjęto decyzję o dokończeniu budowy według zmodyfikowanego projektu. Wprowadzono zmiany w systemach obrony powietrznej, radiotechniki i sprzętu nawigacyjnego. Na początku 2011 roku Chiny zakończyły kompletację i modernizację statku, a próby morskie rozpoczęły się już w sierpniu. W dniu 25 września 2012 roku w porcie Dalian odbyła się uroczysta ceremonia przyjęcia do Marynarki Wojennej PLA lotniskowca Typ 001 Liaoning o numerze ogonowym „16”.

Charakterystyka Liaoning

  • Standardowa wyporność: 55 tys. ton
  • Wyporność całkowita: nieco ponad 70 tys. ton
  • Długość: 304,5 m
  • Szerokość: 70 m
  • Zanurzenie: 10,5 m
  • Prędkość maksymalna: 32 węzły
  • Zasięg rejsu (przy 18 węzłach): 8 000 mil morskich
  • Załoga: 2 500 osób
  • Uzbrojenie: trzy 30-mm systemy przeciwlotnicze Typ 1130, trzy 18-nabojowe wyrzutnie rakiet przeciwlotniczych HHQ-1, obrona przeciw okrętom podwodnym (helikoptery, dwa 12-nabojowe PU PLUR)
  • Lotnictwo pokładowe: maksymalnie 36 samolotów (myśliwce J-15, śmigłowce Z-18 i Z-9, samoloty KJ-600 AWACS)

Podobnie jak rosyjski krążownik powietrzny Projektu 1143.5 „Admirał Floty Związku Radzieckiego Kuzniecow”, pierwszy chiński lotniskowiec nie posiada urządzenia wyrzutowego do wystrzeliwania samolotów, a start odbywa się za pomocą skoczni narciarskiej.

Liaoning stał się częścią Floty Północnej Marynarki Wojennej PLA, której bezpośrednim obszarem odpowiedzialności są Morze Żółte i Zatoka Bohai. Siedziba floty znajduje się w Qingdao.

Zdjęcie satelitarne lotniskowca Liaoning w bazie morskiej Qingdao.

Shandong - pierwszy chiński lotniskowiec zbudowany w całości w Chinach

W listopadzie 2013 roku w stoczni w Dalian rozpoczęto budowę kolejnego lotniskowca projektu Typ 002 (numer ogonowy „17”) o nazwie Shandong. Statek zwodowano w kwietniu 2017 roku, stając się pierwszym lotniskowcem zbudowanym w całości w Chinach. Koszty budowy szacuje się na 4,5 miliarda dolarów.

Shandong, podobnie jak Liaoning, jest wyposażony w kotły na paliwo ciekłe, które napędzają turbiny parowe. Drugi chiński lotniskowiec ma w przybliżeniu takie same wymiary, wyporność, zasięg i prędkość oraz ten sam skład skrzydła lotniczego.

Kluczowe różnice i ulepszenia w Shandong

  • Rampa startowa ma kąt 12,0° zamiast 14,0° na Liaoning, co jest optymalne dla startu myśliwca J-15.
  • Zmiana układu nadbudówki zwolniła przestrzeń, umożliwiając zwiększenie liczby samolotów na pokładzie.
  • Lepsza widoczność z kontroli misji.
  • Na zewnętrznych powierzchniach „wyspy” znajdują się cztery anteny z AFAR ulepszonego radaru działającego w paśmie S Typ 346A.
  • Potężna aktywna elektroniczna stacja zakłócająca, zaprojektowana w celu przeciwdziałania komunikacji wroga, radarom, systemom nawigacji i naprowadzaniu broni kierowanej.

Próby morskie lotniskowca na pełnym morzu rozpoczęły się w sierpniu 2018 roku. W listopadzie tego samego roku siły lotniskowców składające się z Shandong, niszczycieli, fregat, atomowych okrętów podwodnych i statków wsparcia przeprowadziły ćwiczenia na Morzu Południowochińskim.

Portem macierzystym lotniskowca Shandong jest baza morska Sanya na wyspie Hainan. Obserwatorzy wskazują, że Shandong wypływa w morze znacznie częściej niż Liaoning, co tłumaczy się faktem, że Liaoning jest w dużej mierze statkiem szkolno-eksperymentalnym, podczas gdy Shandong stał się pełnoprawną jednostką bojową.

Zdjęcie satelitarne lotniskowca Shandong w bazie morskiej Sanya.

Fujian - nowoczesny lotniskowiec z katapultami

W 2018 roku rozpoczęto budowę chińskiego lotniskowca drugiej generacji Type 003 Fujian. Statek został zwodowany 17 czerwca 2022 roku. Całkowita wyporność statku może osiągnąć 85 tysięcy ton, długość może wynosić 320 m, a szerokość 76 m.

Fujian odziedziczył niejądrową elektrownię (8 kotłów doładowanych i 4 turbiny parowe). Nowy lotniskowiec ma płaską kabinę załogi i porzucił skocznię narciarską. Zamiast tego zainstalowane są trzy katapulty elektromagnetyczne, które znacznie zwiększą masę startową wystrzeliwanych samolotów.

Charakterystyka Fujian

  • Wyporność: około 85 000 ton
  • Długość: około 320 m
  • Szerokość: 76 m
  • Elektrownia: 8 kotłów doładowanych, 4 turbiny parowe
  • System startu: 3 katapulty elektromagnetyczne
  • Skrzydło powietrzne: ponad 60 stałopłatów, helikopterów i UAV średniego zasięgu (w tym myśliwce J-15T i J-35, helikoptery Z-20KS i Z-20F)
  • Systemy obrony powietrznej: cztery systemy FL-3000N, cztery stanowiska artyleryjskie 30 mm Typ 1130

Analitycy marynarki wojennej uważają, że Fujian mógłby zostać przekazany Marynarce Wojennej PLA w 2025 roku.

W przyszłości spodziewana jest budowa kolejnego lotniskowca w oparciu o ulepszony projekt Type 004, który ma mieć wyporność około 100 tysięcy ton i pomieścić ponad 80 samolotów i helikopterów. Elektrownia jądrowa zapewni prędkość ponad 30 węzłów i nieograniczony zasięg.

Wizualizacja lotniskowca Fujian z katapultami elektromagnetycznymi.

Myśliwce pokładowe z rodziny J-15

Rozpoczynając budowę swojego pierwszego lotniskowca, Chińczycy planowali zakup od Rosji myśliwców pokładowych Su-33. Jednak w trakcie negocjacji Rosja odstąpiła od umowy. Wkrótce znaleziono rozwiązanie w postaci zakupu z Ukrainy prototypu Su-33 (T-10K-3). Mając doświadczony myśliwiec pokładowy i część dokumentacji projektowej, chińscy specjaliści opracowali myśliwiec bardzo zbliżony do Su-33.

J-15 - chiński odpowiednik Su-33

Według chińskich danych maksymalna masa startowa J-15 sięga 32,5 tony. Bezpieczny start z krótkim rozbiegiem ze skoczni narciarskiej możliwy jest przy masie około 27 ton. Pierwsze J-15 były napędzane rosyjskimi silnikami AL-31F3, a nowsze wersje wyposażone są w chińskie silniki WS-10.

Uzbrojenie i możliwości J-15

  • Masa startowa: do 32,5 tony (zalecana do 27 ton przy starcie ze skoczni)
  • Prędkość maksymalna: 2 km/h (na wysokości)
  • Zasięg promu: do 360 km
  • Promień bojowy: do 3 km
  • Uzbrojenie: wbudowana armata 30 mm, dwanaście zewnętrznych punktów podwieszenia (bomby, rakiety przeciwokrętowe, powietrze-ziemia, przeciwradarowe), rakiety powietrze-powietrze (PL-9, PL-10, PL-12)

Pod względem zdolności zwalczania celów nawodnych i naziemnych J-15 jest wielokrotnie lepszy od Su-33. Pierwszy samolot wystartował w sierpniu 2009 roku, a 23 listopada 2012 roku J-15 pomyślnie przeszedł testy startu i lądowania na lotniskowcu Liaoning. W grudniu 2013 roku myśliwiec pokładowy J-15 został przyjęty na uzbrojenie Marynarki Wojennej PLA.

Modyfikacje J-15

  • J-15S: dwumiejscowy trener bojowy z charakterystyką lotu zbliżoną do wersji jednomiejscowej.
  • J-15D: pokładowy samolot walki elektronicznej na bazie J-15S.
  • J-15T: najbardziej zaawansowana modyfikacja, która swój pierwszy lot odbyła w lipcu 2016 roku. Uważa się, że jest przeznaczony do umieszczenia na lotniskowcach Typ 003 i Typ 004.
Myśliwiec pokładowy J-15 startujący ze skoczni narciarskiej.

tags: #admiral #kuzniecow #wozy #strazackie