W grudniu 2017 roku Radom stał się miejscem makabrycznego odkrycia, które wstrząsnęło lokalną społecznością. Po ugaszeniu pożaru w jednym z mieszkań, strażacy natknęli się na ciało 66-letniej kobiety, której śmierć nie była wynikiem samego ognia, lecz brutalnego morderstwa.
Makabryczne odkrycie przy ulicy Kolberga
5 grudnia 2017 roku strażacy, którzy ugasili pożar w mieszkaniu przy ul. Kolberga w Radomiu, dokonali makabrycznego odkrycia. Na tapczanie zauważyli częściowo zwęglone zwłoki 66-letniej Alicji K. Kobieta była skrępowana, a usta zakneblowano jej apaszką. Natknięto się też na szczątki psa, który z nią mieszkał. Ta straszna scena natychmiast wskazywała, że pożar nie był przypadkowy, a jego celem mogło być zatarcie śladów zbrodni.

Śledztwo i aresztowanie Macieja Z.
Śledczy natychmiast rozpoczęli intensywne dochodzenie. Szybko zawęzili krąg podejrzanych i aresztowali 33-letniego Macieja Z. Mimo iż podejrzany o morderstwo i podpalenie nie przyznał się do winy i odmówił składania zeznań, prokuratura zgromadziła solidne dowody przeciwko niemu.
Proces sądowy i wyrok
Przed Sądem Okręgowym w Radomiu Maciej Z. usłyszał aż sześć zarzutów. Odpowiadał m.in. za zabicie Alicji K., uśmiercenie psa ze szczególnym okrucieństwem oraz zniszczenie mienia o wartości ponad 10 tysięcy złotych. We wtorek w sądzie śledczy przedstawili ustaloną przez nich wersję wypadków. Według prokuratury, Maciej Z. w nocy z 4 na 5 grudnia udusił 66-letnią Alicję K., zawiązując jej na ustach apaszkę i zatykając w ten sposób drogi oddechowe. Następnie podpalił mieszkanie, aby zatuszować zbrodnię.
Dowody pośrednie
Prokuratura, choć nie posiadała bezpośredniego świadka zdarzenia, oparła się na szeregu dowodów pośrednich. Wśród nich znalazły się nagranie z monitoringu, pozostawione przez oskarżonego ślady biologiczne w mieszkaniu, a także znalezione u niego w samochodzie przedmioty wyniesione z mieszkania ofiary. Chociaż Maciej Z. nie przyznał się do morderstwa i podpalenia mieszkania, jego obrońcy nie byli w stanie zbić argumentów oskarżenia. Dowody zebrane przez śledczych były przekonujące:
- W jego samochodzie znaleziono przedmioty skradzione z mieszkania Alicji K.
- Z analizy daktyloskopijnej wynika, że na kubku ceramicznym znalezionym na miejscu ujawnienia zwłok, znajdowały się odciski palców Macieja Z.
- Ekspertyza biologiczna wykazała, że na niedopałkach papierosów były ślady DNA oskarżonego.
- Kolejna ekspertyza wskazywała, że na materiałowej opasce, której użyto do skrępowania rąk pokrzywdzonej Alicji K., również znajdowały się ślady biologiczne Macieja Z.
- Wyniki takiej samej ekspertyzy biologicznej dowodzą również, że pomiędzy pokrzywdzoną a oskarżonym Maciejem Z. doszło do obcowania płciowego.

Inne przestępstwa oskarżonego
Przy okazji śledztwa wyszło na jaw, że Maciej Z. miał na swoim koncie również inne przestępstwa. We wrześniu 2017 roku obiecał przeprowadzenie remontu w mieszkaniu małżeństwa M. z Radomia. Przyjął od nich półtora tysiąca złotych, które miały posłużyć na zakup materiałów budowlanych. Ostatecznie Maciej Z. nie wywiązał się ze swoich zobowiązań.
Sąd Okręgowy w Radomiu skazał Macieja Z. na 25 lat więzienia. Wyrok nie jest prawomocny, a Maciej Z. może odwołać się do Sądu Apelacyjnego w Lublinie.