W ostatnich latach sieć handlowa Stokrotka stała się areną narastającego sporu zbiorowego. Pracownicy sklepów, zjednoczeni pod egidą NSZZ „Solidarność”, konsekwentnie walczą o poprawę warunków pracy i godne wynagrodzenie. Kluczową postacią w tej batalii jest Alicja Symbor, przewodnicząca zakładowego NSZZ „Solidarność”, która aktywnie reprezentuje interesy załogi.
Kontekst sporu zbiorowego i postulaty pracowników

Pracownicy sieci Stokrotka zgłaszają liczne niedogodności, które od dłuższego czasu wpływają na ich codzienną pracę. Głównym zarzutem jest niska płaca, która, jak twierdzą, jest najniższa w porównaniu do innych placówek handlowych. Problem ten potęguje brak odpowiedniej obsady kadrowej, co prowadzi do nadmiernego obciążenia załogi i utrudnia, a czasem wręcz uniemożliwia, korzystanie z podstawowych praw, takich jak 15-minutowa przerwa.
W siedzibie lubelskiej „Solidarności” przedstawiciele pracowników informowali, że mimo prowadzonych rozmów, nie ma porozumienia w toczącym się sporze zbiorowym z pracodawcą. Podstawowym postulatem jest wzrost płacy zasadniczej o 500 zł brutto dla każdego pracownika. Dodatkowo, pracownicy skarżą się na rosnące wymagania wobec załogi, co pociąga za sobą organizowanie pracy „bez zdrowego rozsądku” oraz brak przestrzegania praw pracowniczych, w tym różnice w wynagrodzeniach. Wskazywane są również różnice w wynagrodzeniach, gdzie pracownicy „starych” Stokrotek, utworzonych przed reorganizacją, mają zarabiać więcej niż osoby zatrudnione w nowych sklepach, powstałych z przekształcenia dawnych Aldików czy Sano.
Rola Alicji Symbor i działania związkowe
Dzień Kobiet, 8 marca, stał się symbolicznym momentem, w którym problematyka warunków pracy w Stokrotce została nagłośniona. Jak wyjaśniała Alicja Symbor, przewodnicząca zakładowego NSZZ „Solidarność”, Dzień Kobiet jest dobrym momentem na składanie życzeń. Dlatego też związkowcy chcieli złożyć pracodawcy życzenia dotyczące warunków pracy. Alicja Symbor dodała, że postulat podwyżki o 500 zł brutto jest nadal podtrzymany.
Związkowcy otwarcie deklarują, że brak pozytywnych rezultatów w rozmowach będzie skutkował zaostrzeniem sporu. To świadczy o determinacji pracowników i ich przedstawicieli w dążeniu do realizacji postulatów.
Protesty przeciwko polityce urlopowej
Protest pracowników sieci Carrefour
Jednym z najbardziej kontrowersyjnych aspektów polityki pracodawcy, który doprowadził do kolejnych protestów, są praktyki dotyczące udzielania urlopów. 23 marca 2026 roku pod sklepem Stokrotka przy ulicy Daniłowskiego w Warszawie pracownicy protestowali przeciwko, ich zdaniem, niezgodnemu z prawem „wypychaniu” na pojedyncze dni urlopu bez ich wniosku i wbrew ich woli.
System w Stokrotce jest skonstruowany w taki sposób, że pracownik nie ma praktycznie żadnego wpływu na termin swojego urlopu, dowiadując się o nim dopiero po zapoznaniu się z grafikiem. To jest „zabieranie nam prawa do normalnego życia prywatnego”. Jak podkreślała przewodnicząca Alicja Symbor, główną przyczyną tego problemu jest zbyt mała obsada sklepów. Pracowników jest za mało, a grafik jakoś trzeba ułożyć, żeby miał kto obsługiwać klientów. Skutki są takie, że np. pracownicy planują urlop na lato, żeby zabrać dzieci na wakacje, a dostają go w lutym. Pracodawca nie może odmówić udzielenia takiego urlopu, ale wystarczy wziąć 1 dzień urlopu na żądanie, żeby stracić w całości premię frekwencyjną.
„Pracownicy nie chcą być zastraszani i traktowani jak pionki. Jeżeli sytuacja się nie zmieni, Związek przewiduje dalsze kroki” - przekazali przedstawiciele Solidarności, którzy zorganizowali pikietę. Protestujący mieli ze sobą transparenty z hasłami: „Urlop to nasze prawo, nie przymus” oraz „Nasze życie to nie tabelka”, a ich działania wsparli przedstawiciele Regionu Mazowsze NSZZ „Solidarność”.