Syców, podobnie jak wiele innych miejscowości w Polsce, ma bogatą historię związaną z rozwojem i modernizacją floty pojazdów strażackich. Od nowoczesnych maszyn po legendarne konstrukcje z minionych dekad, każda jednostka odgrywała kluczową rolę w zapewnieniu bezpieczeństwa mieszkańcom. Poniższa artykuł przedstawia zarówno najnowsze nabytki, jak i historyczny rys ewolucji wozów bojowych używanych w Sycowie i w całej Polsce.
Nowoczesne Wzmocnienie Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej w Sycowie
Pozyskiwanie nowego sprzętu w Sycowie przebiega bardzo sprawnie, co ma bezpośrednie przełożenie na skuteczność działań ratowniczo-gaśniczych. Jednym z kluczowych nabytków jest samochód zabudowany przez firmę SZCZĘŚNIAK, określany według „strażackich” oznaczeń jako GBA 3/28/4,3.
Charakterystyka Samochodu GBA 3/28/4,3
Oznaczenie GBA 3/28/4,3 informuje, że jest to pojazd gaśniczy średni, wyposażony w zbiornik wody o pojemności 3 tysiące litrów. Autopompa pojazdu jest dwustopniowa i oferuje wydajność 2800 l/min przy niskim ciśnieniu oraz 429 l/min przy wysokim ciśnieniu. Na jego wyposażeniu znajduje się również zbiornik na środek pianotwórczy o pojemności 300 litrów.
W Jednostce Ratowniczo-Gaśniczej (JRG) w Sycowie ten nowoczesny samochód zastąpił wysłużony pojazd GBA 2/24 Star MAN z 2001 roku. Nowy wóz pełni funkcję samochodu pierwszowyjazdowego, co oznacza, że jest dysponowany do zdarzeń w pierwszej kolejności.
Pojazd jest kompleksowo wyposażony w niezbędny sprzęt gaśniczy oraz ratowniczy i pomocniczy, który obejmuje:
- Sprzęt hydrauliczny: nożyce, rozpieracze, pompy.
- Aparaty ochrony układów oddechowych.
- Sprzęt wykrywczo-pomiarowy.
- Sprzęt do ratownictwa wysokościowego: liny, uprzęże.
- Sprzęt do ratownictwa medycznego, w tym defibrylator AED.
- Agregat oddymiający.
- Piły łańcuchowe i tarczowe.
- Drabiny oraz szereg innego sprzętu niezbędnego do prowadzenia działań ratowniczo-gaśniczych.

Finansowanie
Zakup tego zaawansowanego technicznie pojazdu kosztował 854 tysiące złotych. Realizacja inwestycji była możliwa dzięki wsparciu finansowemu pochodzącemu z budżetów samorządów powiatu oleśnickiego.
Flota Ochotniczych Straży Pożarnych w Regionie Sycowa
Przekazywanie Pojazdów i Rozwój OSP
Państwowa Straż Pożarna w Sycowie aktywnie wspiera lokalne Ochotnicze Straże Pożarne, przekazując im pojazdy. Jednym z nich jest MAN 15,250 Straż pożarna gaśnicza 9-osobowa 4X4 Wóz strażacki z 2003 roku, który trafi do strażaków ochotników.
Nieco starszy, ale nadal sprawny STAR 244 z 1995 roku, o którym wspominał Krzysztof Cichos, prezes OSP w Sycowie, został przekazany ochotnikom z jednostki Zawada. OSP w Sycowie ma natomiast otrzymać nowoczesnego Mercedesa, który pomieści 4000 litrów wody i 400 litrów środka pianotwórczego.
Burmistrz Sycowa, Dariusz Maniak, sam posiadający kilkunastoletnie doświadczenie w Ochotniczej Straży Pożarnej w Sycowie, a później w Działoszy, podkreśla znaczenie wsparcia dla ochotników. Zaznacza, że to kolejny samochód trafiający w szeregi ochotników z gminy Syców, wspominając o wcześniejszym pozyskaniu nowego pojazdu dla druhów z Drołtowic.
Komfort i Efektywność Działań Ratowniczych
Nowoczesne pojazdy znacząco wpływają na komfort i efektywność pracy strażaków. Krzysztof Cichos, prezes OSP w Sycowie, zauważa, że komfort ubioru i wyposażenia, takiego jak aparaty powietrzne i wygodniejsze siedziska, jest o wiele lepszy. Jan Osiecki, komendant miejsko-gminny OSP w Sycowie, dodaje, że nowsze i nowocześniejsze samochody ułatwiają pracę, poprawiają komfort przejazdu oraz skuteczność działań ratowniczo-gaśniczych.
FILM "STRAŻACY W AKCJI"
Dariusz Maniak podkreśla, że w obliczu rosnącej liczby różnorodnych zagrożeń, zaangażowanie druhów ochotników oraz nakłady na system szkolenia i nowy sprzęt są znacznie większe, co pozwala im wiernie i skutecznie służyć mieszkańcom miasta i gminy, dbając o ich bezpieczeństwo.
Rys Historyczny: Ewolucja Polskich Samochodów Pożarniczych
Historia rozwoju polskich samochodów strażackich jest długa i naznaczona wyzwaniami technologicznymi oraz gospodarczymi. Na początku lat 90. nowo powołana Państwowa Straż Pożarna stanęła przed pilnym zadaniem przygotowania następców dla starzejących się średnich i ciężkich samochodów gaśniczych.
Narodziny Nowej Generacji: Podwozie Star 1142 i Jelcz 022
W latach 1992-1995 PSP aktywnie poszukiwała inspiracji, nabywając wiele zagranicznych wzorców. W 1995 roku opracowano szczegółowe założenia dla nowego typoszeregu samochodów wodno-pianowych. Pierwszymi modelami tej nowej generacji były ciężkie Jelcze 010 i 014.
Komenda Główna PSP, dążąc do standaryzacji i innowacji, zakupiła trzy podwozia wówczas nowego modelu Stara 1142 i przekazała je do zabudowy trzem różnym firmom: Jelczowi, SHL i Piotrowi Wawraszkowi. W kolejnym etapie zamówiono w SHL trzy samochody strażackie na podwoziu Stara 1142, stawiając jeszcze wyższe wymagania wobec silnika i autopompy. Wszystkie koszty związane z przygotowaniem prototypów pokryła Komenda Główna PSP. Sześć prototypowych pojazdów przeszło intensywne testy w jednostkach o największej liczbie interwencji, co było kluczowe dla zebrania cennego doświadczenia i sprecyzowania dalszych wymagań.

Wyzwania Konstrukcyjne i Proces Przetargowy
W oparciu o zebrane doświadczenia, Państwowa Straż Pożarna rozpisała przetarg na produkcję i dostawę kolejnych stu samochodów tego typu. Warunki techniczne były bardzo rygorystyczne, wzorowane na pojazdach używanych przez państwa zachodnie. Kontrakt, którego wartość opiewała na około 100 milionów złotych, był znaczącym przedsięwzięciem dla krajowych producentów, takich jak Jelcz.
Strażacy mieli jasne i konkretne oczekiwania: precyzyjnie określono wymagania dotyczące masy pojazdu, rozmieszczenia narzędzi, zastosowania wygodnych żaluzji zamiast klap, a także specjalistycznego sprzętu, jak nożyce do cięcia karoserii samochodowych i pompy Rosenbauera. W tamtym czasie wiele z tych technologii było w Polsce mało znanych - wspomina konstruktor Jelcza, Rozalian Świerzko.
Podwozie i Układ Napędowy
Podwozie Star 1142 CJ zostało przygotowane przez Zakłady Starachowickie Star. Wyróżniało się ono rozstawem osi wynoszącym 4 metry, podczas gdy standardowy model 1142 miał 3,9 metra.
Strażacy z PSP nalegali na zwiększenie mocy silnika Stara 1142. Dzięki zastosowaniu chłodnicy międzystopniowej (intercoolera) oraz mieleckich pomp wtryskowych o ciśnieniu wtrysku około 850 bar, moc maksymalna silnika wzrosła do 180 KM, a maksymalny moment obrotowy do 525 Nm. Silnik ten został wprowadzony do produkcji w 1997 roku, choć konstruktorzy początkowo dopuścili go do użytkowania warunkowo, nie będąc całkowicie pewnymi jego długoterminowej trwałości.
Wprowadzenie silnika turbodoładowanego wymusiło modernizację skrzyni biegów. Fabryka Przekładni Samochodowych w Tczewie przystąpiła do prac pod koniec 1993 roku i wprowadziła do produkcji nową przekładnię TS5-60 pod koniec pierwszego kwartału 1995 roku. Charakteryzowała się ona nietypowym układem zmiany biegów - bieg czwarty znajdował się na miejscu piątego, a piąty na miejscu czwartego, co wynikało z zastosowania nadbiegu i miało na celu uniknięcie dodatkowych kosztów zmian w konstrukcji.
Podwozie otrzymało bezdętkowe ogumienie o rozmiarze 255/70 R22,5, które strażacy bardzo chwalili, uznając je za duże ułatwienie w porównaniu do dętkowych kół z pierścieniami.
Kabina Załogowa
Równolegle ze Starachowicami, prace nad nadwoziem toczyły się w Jelczu, gdzie biuro konstrukcyjne zmagało się z problemami kadrowymi. Przygotowanie kabiny załogowej, zwłaszcza dla wersji 4x4, stanowiło spore wyzwanie. Początkowo konstruktorzy Zakładów Starachowickich Star zgodzili się na kabinę brygadową tylko dla podwozia 4x2, argumentując, że dla wersji z napędem 4x4, której rama odkształca się w terenie, projekt stawał się bardziej skomplikowany i wymagał większych nakładów pracy oraz środków. Szef inż. Choroszy z Jelcza podjął wówczas śmiałą decyzję o dostarczeniu brakujących wytłoczek do Starachowic, przerabiając istniejące lub wykonując nowe metodami warsztatowymi.
W Centrum Naukowo-Badawczym Ochrony Przeciwpożarowej (CNBOP) w Józefowie przetestowano konstrukcję Jelcza pod kątem jej ergonomiczności, kładąc szczególny nacisk na to, aby strażak w sytuacji stresowej mógł szybko zlokalizować potrzebne narzędzie.
Kabina brygadowa w Jelczu przechodziła ten sam proces lakierniczy co produkcja podstawowa, z jedną różnicą. Ze względu na brak oryginalnych wytłoczek oblachowania zewnętrznego, stosowano inną technologię w budowie szkieletu, co wymuszało użycie chemoutwardzalnego, dwuskładnikowego kitu szpachlowego do niwelowania nierówności.
Zbiorniki
W prototypie Stara zastosowano innowacyjne zbiorniki kompozytowe, które były produkowane na Wybrzeżu.
Jelcz 022 GBA 2/20: Charakterystyka i Służba
Po wielu trudnościach i koniecznych poprawkach, Jelcz 022 wygrał przetarg, pokonując konkurencję, m.in. SHL. Państwowa Straż Pożarna odebrała wszystkie zamówione egzemplarze Jelcza 022, które otrzymały oznaczenie GBA 2/20.
Obecnie w państwowej straży pożarnej pozostał już tylko jeden egzemplarz tego modelu, zlokalizowany w Lublinie, który przez kilka lat służył również w Puławach. Samochód ten ma zbiornik na wodę o pojemności 2500 litrów i na środek pianotwórczy 250 litrów. Autopompa o wydajności 2000 l/min przy ciśnieniu 10 bar lub 250 l/min przy ciśnieniu 40 bar jest zamontowana z tyłu nadwozia.
Aspirant sztabowy Mirosław Ponieważ z Ośrodka Szkolenia Pożarniczego PSP w Lublinie wspominał Jelcza 022 jako pierwszy wyjazdowy samochód, ceniony za obniżone zawieszenie, które sprawiało, że dobrze trzymał się drogi, nawet przy częściowo opróżnionym zbiorniku. Doceniał również obszerną i wygodną kabinę załogową, która ułatwiała strażakom zakładanie aparatów tlenowych.

tags: #auta #strazackie #sycow