W serialu „Barwy szczęścia” tragiczny pożar, który wybuchnie w masarni Borysa Grzelaka (Jakub Wieczorek), będzie miał dramatyczne i długotrwałe skutki. W centrum wydarzeń znajdzie się Tomek (Tomasz Błasiak), ukochany Marioli (Agnieszka Mrozińska), który doznał najcięższych obrażeń.

Okoliczności Prowadzące do Katastrofy
Kryzys Finansowy i Napięcia w Masarni „Nawrot”
Masarnia „Nawrot”, której szefem jest Borys Grzelak, od dłuższego czasu zmagała się z poważnymi problemami finansowymi. Kryzys spowodowany zerwaniem umów przez kilku klientów odbił się na kondycji całej firmy. Po utracie jednego z głównych odbiorców, Borys nie miał pieniędzy na wypłaty dla pracowników. Ta sytuacja budziła gniew i niezadowolenie wśród załogi.
Wściekły Tomek zaczął podburzać kolegów przeciwko Borysowi, narzekając na harówkę za marne pieniądze i poczucie oszukiwania przez Grzelaka. Sytuację starała się załagodzić Mariola, ukochana Tomka i jednocześnie asystentka Borysa, zapewniając, że firma nie ma planów ogłaszania bankructwa. Tomek jednak nie wierzył w jej zapewnienia, podejrzewając, że Borys stracił głównego odbiorcę i zamierza zwijać interes.
W obliczu problemów Borys podjął tragiczną w skutkach decyzję: wycofał pieniądze z ubezpieczenia masarni, aby zapłacić ludziom zaległe wynagrodzenie, mimo ostrzeżeń Marioli, że nie powinien tak ryzykować.
Podpalenie - Akt Zemsty Kostruby
W 1997. odcinku serialu do tragedii doszło wskutek celowego podpalenia. Podejrzany mężczyzna, który od dłuższego czasu kręcił się wokół masarni, okazał się być Kostrubą (Krzysztof Kluzik) - byłym klientem Grzelaka, z którym toczył wojnę o pieniądze i spadające ceny mięsa. Późnym wieczorem, gdy w hali masarni przebywali jeszcze Tomek oraz jego dwaj koledzy, Grzesiek (Marcin Tomaszewski) i Maciek (Maciej Dmochowski), zamaskowany podpalacz wkroczył do środka.
Kostruba rozlał łatwopalne płyny czyszczące z plastikowych beczek i podpalił wszystko. Ułamek sekundy później masarnią Borysa wstrząsnął potężny wybuch. Ogień błyskawicznie się rozprzestrzenił, odcinając drogę ucieczki kilku pracownikom i więziąc ich w śmiertelnej pułapce. Mężczyźni nie byli w stanie wydostać się z płonącego budynku.
Dramat Tomka: Walka o Życie
Desperacka Akcja Ratunkowa i Stan Krytyczny
Na miejsce bardzo szybko przybyli strażacy, rozpoczynając desperacką akcję ratunkową. Borys i Aldona (Elżbieta Romanowska) z przerażeniem obserwowali, jak strażacy wyprowadzają kolejnych pracowników masarni. Mariola wpadła w histerię, tym bardziej, że przez długi czas strażakom nie udawało się odnaleźć Tomka. Kiedy w 1998. odcinku wreszcie dotarli do rannego, jego stan był krytyczny. Ciężko rannego, poparzonego narzeczonego Marioli udało się odnaleźć w zgliszczach. Walka o życie Tomka trwała całą noc.
Tomek padł ofiarą pożaru, doznał rozległych poparzeń trzeciego i czwartego stopnia twarzy i ciała, które zagroziły jego życiu. Oznaczało to, że jego skóra i wszystkie tkanki leżące głębiej zostały zniszczone, a niektóre części ciała zostały całkowicie zwęglone. Mariola ani na moment nie opuściła szpitala. Rankiem przyszedł do niej lekarz, który przekazał bardzo złe wieści. Stwierdził, że poparzenia są bardzo rozległe i nie wiadomo jeszcze, w jakim stanie są organy wewnętrzne. Tomek został wprowadzony w stan śpiączki farmakologicznej z powodu poparzonych dróg oddechowych, a lekarze mieli nadzieję, że obędzie się bez tracheostomii.
Wsparcie Marioli i Zmagania Psychiczne
Mariola była zrozpaczona widokiem rozległych oparzeń Tomka, a stan jej ukochanego był bardzo poważny. Mariola modliła się o cud, łudząc się, że jej ukochany przeżyje i zniesie wszystko, bo jest silnym facetem. Borys również przeżył chwile załamania po pożarze, pozwalając sobie na łzy jedynie przy żonie Aldonie. Po kilku godzinach, na tyle silny, by odwiedzić Mariolę w szpitalu, starał się ją pocieszyć, choć i on sam nie wierzył w całkowite wyjście Tomka z sytuacji. Mariola szlochała, nie mogąc nawet dotknąć ukochanego, obawiając się jego śmierci i deklarując, że nie chce bez niego żyć.

W 1999. odcinku „Barw szczęścia” Tomek, walcząc o życie w szpitalu, zwierzył się księdzu Tadeuszowi (Jakub Mróz), że nie wie, jak Mariola zareaguje, gdy zobaczy jego oszpeconą twarz. Mariola zapewniła go o całkowitym oddaniu, ale Tomek po tragedii w masarni przeżyje, choć jak okaże się w nadchodzących odcinkach - wolałby umrzeć. Mariola przewidzi, że jej ukochany załamie się, gdy zobaczy swoją twarz, co rodzi pytanie, czy Tomek nie spróbuje odebrać sobie życia.
Długoterminowe Konsekwencje i Walka o Powrót do Zdrowia
Tomek będzie potrzebował kilku kosztownych operacji plastycznych, aby odzyskać dawny wygląd. Mariola, w obliczu tej sytuacji, postanowi zdobyć potrzebne pieniądze. Niestety, cierpienie i blizny, których nie da się usunąć, staną się jego codziennością. Jeśli nie przez ból, to przez swój wygląd Tomek wpadnie w depresję. Trudne chwile czekają związek Marioli i Tomka, który będzie musiał zmierzyć się z nową sytuacją i konsekwencjami pożaru, które zniszczyły go zarówno fizycznie, jak i psychicznie.