Pożary w Rogowcu koło Bełchatowa: Incydenty z samochodami i taśmociągiem

Miejscowość Rogowiec w powiecie bełchatowskim doświadczyła w ostatnim czasie dwóch odrębnych incydentów pożarowych, które wymagały szeroko zakrojonych akcji straży pożarnej. Zdarzenia te obejmowały pożar samochodów, w tym pojazdu elektrycznego, oraz znacznie większy pożar taśmociągu w Elektrowni Bełchatów, co wywołało obawy dotyczące dostaw energii.

Thematic photo of firefighters extinguishing a car fire at night

Pożar samochodów w Rogowcu (12/13 sierpnia 2025)

W nocy z 12 na 13 sierpnia 2025 roku, około godziny 1:44, siedem zastępów straży pożarnej zostało wezwanych do miejscowości Rogowiec w powiecie bełchatowskim. Zgłoszenie dotyczyło pożaru samochodów na placu jednej z firm. Po dotarciu na miejsce okazało się, że w płomieniach stanęły dwa pojazdy: jeden Hyundai i20 z silnikiem spalinowym oraz drugi Hyundai elektryczny.

Przebieg akcji gaśniczej

Pożarem objęte były całe samochody. Na szczęście, dzięki szybkiej interwencji obsługi, która odsunęła inne pojazdy, nikt nie ucierpiał w zdarzeniu. Jednakże, akcja gaśnicza okazała się być wyjątkowo trudna i trwała ponad trzy godziny, głównie ze względu na specyfikę pojazdu elektrycznego. Konieczne było bardzo długie schładzanie baterii, aby zapobiec jej ponownemu zapaleniu się. Pożary samochodów elektrycznych są znacznie trudniejsze do ugaszenia ze względu na specyfikę baterii litowo-jonowych, które w przypadku zapłonu mogą wywołać intensywne i trudne do opanowania pożary, generując wysokie temperatury i wydzielając toksyczne opary.

Na ten moment przyczyny pożaru nie są znane. Szacunkowe straty wyceniono na około 250 tysięcy złotych.

Firefighters operating a high-reach ladder at night at an industrial facility

Pożar taśmociągu w Elektrowni Bełchatów (Sobota, 22 maja)

Innym poważnym incydentem był pożar taśmociągu do podawania węgla, który miał miejsce w sobotę 22 maja około godziny 11:00 na terenie Kopalni Węgla Brunatnego Bełchatów w Rogowcu. Kłęby czarnego dymu unoszące się nad Elektrownią Bełchatów wywołały zaniepokojenie mieszkańców.

Charakterystyka i przebieg pożaru

Jak przekazał mł. bryg. Jędrzej Pawlak, rzecznik wojewódzkiej straży pożarnej w Łodzi, zapalił się taśmociąg znajdujący się na wysokości około 30 metrów, obejmując około 200 metrów konstrukcji. Ogień dostał się także do budynku, tak zwanego zasobnika, gdzie narzucany jest węgiel, paląc w nim elewację i dach. W miejscu pożaru odnotowano temperaturę około 300 stopni Celsjusza, co świadczyło o dużej intensywności ognia i długiej drodze do jego całkowitego ugaszenia.

Akcja gaśnicza i jej wyzwania

Akcja gaśnicza była niezwykle utrudniona ze względu na znaczną wysokość płonącego obiektu, który znajdował się na wysokości porównywalnej z wieżowcem. W kulminacyjnym momencie w działaniach brało udział aż 16 zastępów straży pożarnej, w tym przeszło 60 strażaków Państwowej Straży Pożarnej, oraz Zakładowa Służba Ratownicza Elektrowni Bełchatów. Na miejsce wezwano również 42-metrową drabinę z Łodzi oraz Grupę Operacyjną Łódzkiego Komendanta Wojewódzkiego PSP, która okazała się kluczowa w opanowaniu ognia.

Strażakom udało się wstępnie ugasić ogień, a taśmociąg został ugaszony dość szybko. Sytuacja pożarowa została opanowana, ale działania skupiały się na oddymianiu galerii, dogaszaniu pożaru i schładzaniu elementów taśmociągu, a następnie na pracach rozbiórkowych.

Video: Big smoke from Future Foam plant fire in High Point

Wpływ na dostawy energii

Pożar spowodował duże zadymienie, jednak zdaniem strażaków, nie zagrażało ono bezpieczeństwu mieszkańców. Dym unosił się w górę i rozpraszał, a miasto Bełchatów znajduje się w odległości kilkunastu kilometrów, bez zabudowań w bezpośrednim sąsiedztwie.

Kluczową kwestią była stabilność dostaw energii. Małgorzata Babska, rzecznik prasowy Polskiej Grupy Energetycznej (PGE), w rozmowie z Onetem, zapewniła, że pożar nie spowoduje braku prądu w Polsce. Blok energetyczny, do którego taśmociąg dostarczał węgiel, mógł być zawieszony, ale posiadał zapas paliwa, co pozwoliło uniknąć natychmiastowego wyłączenia. Pozostałe bloki pracowały normalnie, a Elektrownia Bełchatów z nadwyżką dostarczała moc do sieci energetycznej.

Iwona Paziak z Biura Komunikacji PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna (GiEK) również podkreśliła, że Elektrownia Bełchatów pracuje zgodnie z krajowym zapotrzebowaniem na energię i "nie ma żadnego zagrożenia niedoboru energii elektrycznej w sieci". Niemniej jednak, internauci zareagowali ostro na te zapewnienia, zarzucając PGE niedostateczne informowanie o rzeczywistych skutkach pożaru, wskazując, że Blok nr 14 już wtedy pracował z niepełną mocą i mógł zostać wyłączony po wyczerpaniu zapasu paliwa, co miałoby wpływ na jego pracę do czasu naprawy taśmociągu.

tags: #belchatow #pozar #na #rogowcu