W miejscowości Biecz, zlokalizowanej w powiecie gorlickim, doszło do kilku poważnych incydentów pożarowych, które wymagały interwencji znacznych sił straży pożarnej. Poniżej przedstawiamy szczegóły dwóch z nich, które miały miejsce w 2022 roku.
Pożar budynku mieszkalnego przy ul. Przedmieście Dolne (10 sierpnia 2022 r.)
Do wypadku doszło w środę, 10 sierpnia 2022 roku, w miejscowości Biecz przy ulicy Przedmieście Dolne. O zdarzeniu strażacy z OSP Biecz poinformowali w mediach społecznościowych.
Zgłoszenie o pożarze budynku mieszkalnego zostało przyjęte o godzinie 10:29. W wyniku zdarzenia do szpitala trafił właściciel budynku, w którym wybuchł pożar. Po dotarciu strażaków na miejsce, mężczyzna nie oddychał. Konieczna była reanimacja. Poszkodowany, po udzieleniu KPP (Kwalifikowanej Pierwszej Pomocy), został przekazany pod opiekę ZRM (Zespołu Ratownictwa Medycznego), a następnie przetransportowany do szpitala.
Na miejsce zdarzenia zadysponowano znaczne siły strażaków, w tym wozy bojowe z Gorlic, Biecza i okolicznych jednostek OSP, a także samochód z podnośnikiem. Płonęło poddasze domu mieszkalnego w okolicy Rynku w Bieczu. W akcji uczestniczyło kilka zastępów strażaków z JRG Gorlice, a także okolicznych jednostek OSP Gminy Biecz.

Pożar poddasza i dachu (19 listopada 2022 r.)
Kolejne zgłoszenie pożaru w Bieczu zostało przyjęte 19 listopada 2022 roku około godziny 15:00. Zgłoszenie o pożarze otrzymano dokładnie o godzinie 15:06 - informuje rzecznik straży pożarnej, bryg. Dariusz Surmacz.
Po przyjeździe na miejsce strażacy zastali płonące poddasze domu wielorodzinnego. Jak opisał w rozmowie podkom. Grzegorz Szczepanek z KPP w Gorlicach, spaleniu uległ dach i poddasze domu rodzinnego. Straty wstępnie oszacowano na około 200 tysięcy złotych.
Do akcji zostało zadysponowanych 11 zastępów, w sumie 47 strażaków. Trzy osoby ewakuowały się z zagrożonego miejsca.
Nie ma jednoznacznego wskazania przyczyny tego pożaru. Według wstępnych informacji, ogień powstał w okolicach komina. Sam właściciel nie podejrzewa nikogo o zaprószenie czy podpalenie, ponieważ nie ma żadnych śladów i dowodów, które by na to wskazywały. Prawdopodobną przyczyną powstania ognia było oddziaływanie metalowego komina z drewnianą konstrukcją dachu. Biegły będzie wypowiadał się co do ostatecznej przyczyny tego pożaru.
