Incydent podczas Biegu Ulicą Piotrkowską: Straż Pożarna kontra Biegacze

W mediach społecznościowych oraz na platformie YouTube pojawił się filmik, który wywołał powszechne oburzenie wśród internautów. Nagranie to przedstawiało nietypową sytuację, która miała miejsce podczas biegu ulicznego w Łodzi, gdzie wóz strażacki, jadący do zgłoszenia pożaru, napotkał trudności z przejazdem przez trasę biegu. Sytuacja ta skłoniła do refleksji nad bezpieczeństwem podczas masowych imprez i rolą służb porządkowych.

Zablokowany wóz strażacki podczas biegu ulicznego

Przebieg zdarzenia: Wóz strażacki na trasie biegu

Pierwsze sekundy blokady

Strażacy jechali do zgłoszenia pożaru. W trzeciej sekundzie nagrania widać, jak wóz strażacki powoli rusza, jednak po kilku sekundach zatrzymuje się, ponieważ biegacze nie mieli zamiaru go przepuścić. Część biegaczy omijała go z prawej strony, część zatrzymywała się, ale byli też tacy, którzy przebiegali tuż przed nim.

Rola policji i kierowcy Audi

Na nagraniu, po prawej stronie kolumny strażackiej, widać radiowóz policji oraz kilku funkcjonariuszy. Nie pomagali oni jednak w zatrzymaniu biegaczy, lecz (co widać od pierwszych sekund nagrania) prawdopodobnie usiłowali przestawić radiowóz i podejmowali interwencję wobec kierowcy czerwonego Audi, który próbował wjechać na ulicę Piotrkowską. Kierowca tego samochodu wyjeżdżał z ulicy Wigury, prostopadłej do Piotrkowskiej, a to właśnie w ulicę Wigury chcieli wjechać strażacy. W ósmej sekundzie filmiku przez kadr przejeżdża policjant na motocyklu, który również nie podjął działania wobec biegaczy, by umożliwić strażakom przejazd.

Pożar palet i makulatury w firmie z owocami.

Interwencja i przejazd

Dopiero w siedemnastej sekundzie filmiku "coś zaczęło się dziać". Dwóch mężczyzn wybiegło naprzeciwko kolumny biegaczy. Obaj wznosili ręce, dając sygnał biegaczom, by się zatrzymali. W tym czasie wóz strażacki toczył się powoli do przodu. W końcu, w czterdziestej sekundzie, strażakom udało się przejechać. Z ulicy Wigury jednak nadal w Piotrkowską chciał wjechać kierowca czerwonego Audi, przez co utrudniał strażakom przejazd. Autor nagrania zauważa, że kierowca Audi powinien był cofnąć pojazd, by umożliwić przejazd kolumnie wozów strażackich. Trudno jednak ocenić, czy kierowca miał szansę wykonać taki manewr, gdyż na nagraniu widać, że za Audi stał jeden z policjantów, a inny rozmawiał z jego kierowcą. Warto dodać, że sporymi umiejętnościami jako kierowca wykazał się strażak prowadzący drugi wóz z wysięgnikiem, który wykonał manewr skrętu tak, że nie skosił znaku drogowego, stojącego na wlocie w ulicę Wigury.

Burza w mediach i komentarze internautów

Stanowisko OSP.PL

Na pytanie, dlaczego policjanci nie zatrzymali kolumny biegaczy, odpowiedź może dać komentarz pod publikacją, zamieszczony na stronie OSP.PL. Cytowano tam fragment mówiący o "skandalicznym zachowaniu uczestników biegu Piotrkowska Run 2019 w Łodzi", podczas którego strażacy wezwani do akcji próbowali przejechać na sygnale, przecinając trasę biegu, ale "na biegaczach nie robiło to jednak wrażenia i z uśmiechem biegli dalej". Świadek zdarzenia, który nagrał sytuację, określił ją jako "bardzo nietypową". Zauważył on również, że "pan policjant, który blokował ruch, był bardzo tolerancyjny", a jego "koledzy po prostu sobie siedzieli w aucie". Według świadka, policjanci najprawdopodobniej zostali wezwani do tej samej akcji, co strażacy, co widać po tym, jak przerywają pilnowanie uczestników biegu i wsiadają do radiowozu. Jednak samochód zablokował im możliwość udania się do zdarzenia, co jest widoczne pod koniec filmu, kiedy policjant wysiada z auta i poucza kierującego czerwonym samochodem.

Głosy krytyki

Internauci nie przebierali w słowach, a wiele komentarzy dosadnie opisywało zachowanie biegaczy i służb. Pojawiły się określenia takie jak: "Ameby umysłowe w rajtuzach...", "Bieg ważniejszy niż straż pożarna? Gratulacje...", "wstyd dla tych co przebiegli przed strażą...", "Bieg ważniejszy od ludzkiego życia i zdrowia... gratuluję.", "Bieg ważniejszy od życia i mienia ludzkiego... organizatorzy dali ciała... reakcje biegających brak słów...", "Brawo dla tych ameb umysłowych co biegną nawet gdy ludzie pokazują żeby się zatrzymali na chwilę, aby w końcu umożliwić przejazd. Pożal się Boże "twoja" życiówka na tym gównianym 10km jest ważniejsza przecież nie". Inne komentarze krytykowały ideę biegów miejskich, sugerując, że są to "poronione pomysły", a ich uczestnicy "szukają atencji". Wiele osób postulowało, że "strażacy powinni tą bandę ograniczonych umysłowo potraktować wodą z prądnicy" lub że wszystkim, "co przebiegali przed strażą pożarną wyjebać mandat w czoło, a policjantów zdegradować do straży miejskiej". Podkreślano, że "ktoś może stracić życie, a ze strony "policjantów" olewka".

Jeden z naocznych świadków, chłopak w kremowej bluzie, opisał sytuację, twierdząc, że policjantów powinno się "dyscyplinarnie wyp...ć z policji", ponieważ widział, jak straż zbliżała się z włączonym kierunkowskazem, a mimo jego ostrzeżeń policjanci "gapili się na mnie woły na malowane wrota". Stwierdził też, że "życiówki życiówkami, ale to jest sytuacja losowa, która się niestety zdarzyła". Z kolei dla "Pana w kasku i drugiego Pana w jasnej bluzie" internauci życzyli "zimnego browara", podkreślając, że zachowali się "profesjonalniej niż policjanci w tle, którzy jakby zupełnie nie widzieli co się dzieje".

Pytania o odpowiedzialność

Wśród krytycznych głosów pojawiły się również pytania o odpowiedzialność organizatorów i ochrony biegu. Komentarze sugerowały, że "organizatorzy są odpowiedzialni za wstrzymanie biegaczy i umożliwienie przejazdu pojazdom uprzywilejowanym. Na takie sytuacje powinny być przygotowane procedury!". Niektórzy bronili biegaczy, twierdząc, że "przejechali przecież" i że "może myśleli, że straż pożarna jest tak dobra, że obstawia, zabezpiecza im imprezkę". Sugerowano, że "powinno się dotrzeć do policjantów, którzy tam stali i nie zareagowali", a także że "strażak mógł wyjść", ale to "nie zmienia faktu, że powinna być tam ochrona". Zwrócono uwagę, że "na samym początku, mała część próbowała się zatrzymać, ale jak widzieli, że to nic nie zmienia, to z powrotem ruszyli".

Bieg Ulicą Piotrkowską Rossmann Run: Kontekst wydarzenia

Historia i znaczenie biegu

Bieg Ulicą Piotrkowską, znany jako Rossmann Run, odbywa się od 2002 roku i jest jedną z najpopularniejszych imprez biegowych w Polsce. Sponsorem tytularnym biegu są Drogerie Rossmann. To masowa impreza, która promuje bieganie główną ulicą miasta jako sposób dbania o zdrowie i promocję regionu. W 15. edycji biegu udział wzięło około sześciu tysięcy biegaczy z Łodzi, innych miast Polski oraz spoza kraju, a impreza była również okazją do pomocy charytatywnej, wspierając dzieci niepełnosprawne, podopiecznych fundacji Domu w Łodzi. Rossmann Run wpisuje się w misję firmy Rossmann, która chce "inspirować, wspierać i pomagać innym kochać siebie na co dzień", co jest wspólne dla dbania o kondycję i pielęgnowanie ciała.

Skala i charakter imprezy

Łódź słynie z fantastycznych imprez biegowych, a Bieg Ulicą Piotrkowską Rossmann Run wyróżnia się wśród nich, jednoznacznie kojarząc się z Łodzią i jej reprezentacyjną ulicą. Bieg przyciąga zarówno czołówkę polskich i zagranicznych biegaczy, ze względu na swoją sławę najszybszego biegu w Polsce na dystansie 10 km, jak i amatorów. Podczas jubileuszowej edycji Kenijczyk Tonui Albert Kipkorir ustanowił rekord biegu z wynikiem 28 minut 57 sekund, co sprawiło, że był to najszybsza impreza biegowa na 10 km w Polsce w 2023 roku. Przed pandemią biegało w niej prawie 5 tysięcy osób. Organizatorzy z Akademii Sport i Zdrowie stawiają sobie ambitne cele, mając nadzieję na pobicie kolejnego rekordu frekwencji, z limitem zgłoszeń wynoszącym 6000 osób, a w przypadku większego zainteresowania - możliwością przyjęcia dodatkowego tysiąca biegaczy. Niska opłata startowa, bogaty pakiet (m.in. medal, koszulka, produkty od sponsorów, wejściówki do aquaparku), sprawna organizacja oraz szereg dodatkowych atrakcji mają przyciągnąć zarówno stałych uczestników, jak i debiutantów. Organizatorzy liczą też na większą liczbę uczestników spoza Łodzi, oferując dla nich bogatą ofertę noclegową, specjalne menu w łódzkich restauracjach, zniżki w muzeach czy darmowe spacery z przewodnikiem.

Mapa trasy Biegu Ulicą Piotrkowską

Wnioski i pytania

Brak procedur czy ignorancja?

Incydent z udziałem straży pożarnej podczas Biegu Ulicą Piotrkowską wywołał poważne dyskusje na temat przygotowania do takich masowych wydarzeń. Komentarze internautów, a także relacja świadka, wskazują na potencjalne zaniedbania ze strony służb porządkowych i organizatorów w zakresie zapewnienia płynnego przejazdu dla pojazdów uprzywilejowanych. Rodzą się pytania, czy procedury bezpieczeństwa były odpowiednio wdrożone i czy uczestnicy mieli świadomość konieczności ustąpienia drogi służbom ratunkowym. Podkreślono, że "takie biegi" powinny być organizowane "w lesie albo na poligonie, a nie w mieście, w samym centrum i to jeszcze w godzinach największego ruchu", a "organizator powinien otrzymać jakąś karę".

tags: #bieg #piotrkowska #pozar