Rozmowa Mariusza Błaszczaka ze Strażakami po Nawałnicy

Minister spraw wewnętrznych i administracji Mariusz Błaszczak towarzyszył premier podczas wizyty na terenach zniszczonych przez wichurę. W Chojnicach, w sobotę 19 sierpnia 2017 roku, minister spotkał się ze strażakami usuwającymi skutki ubiegłotygodniowej nawałnicy, a jego "spontaniczna" pogawędka z pracującymi w lesie strażakami, uwieczniona przez liczne kamery i fotoreporterów, wywołała wiele komentarzy.

Wizyta Ministra i "Spontaniczna" Rozmowa

Wkraczając do lasu, Mariusz Błaszczak zagaił strażaków pytaniem: - Pan też od rana? Minister wyrażał zdziwienie, mówiąc: - Wydawałoby się, że to solidne drzewo, a złamane niczym zapałka - dzieląc się swoimi refleksjami ze strażakami. Mariusz Błaszczak był poruszony widokiem powalonych drzew i chwalił ich pracę: - To bardzo dobrze, że przejechaliście tutaj pomóc. To ogrom pracy. Dopytywał również: - Ktoś z Panów uczestniczył w takiej akcji wcześniej? O takiej skali?

W odpowiedzi na pytania ministra strażacy początkowo milczeli, jakby na moment mowę im odjęło, nie bardzo wiedząc, co powiedzieć. Kamery nie uchwyciły natomiast żadnego pytania o to, czy potrzebne jest jakieś wsparcie w postaci większej liczby rąk do pracy, czy nie brakuje sprzętu, albo jakiejkolwiek pomocy. Minister zapomniał o takich pytaniach, będąc pod wrażeniem rozmiaru drzew powalonych w lesie.

Mariusz Błaszczak rozmawia ze strażakami na tle zniszczonego lasu po nawałnicy

Kontekst Wydarzeń: Nawałnice i Akcja Ratunkowa w Suszku

Skala Zniszczeń i Dramat Harcerzy

Nawałnica w nocy z piątku na sobotę zniszczyła obóz harcerski w Suszku w gminie Czersk. Minister spraw wewnętrznych i administracji Mariusz Błaszczak podkreślił w środę, że po przejściu nawałnicy służby zadziałały natychmiast, a strażacy PSP i OSP byli zaangażowani i ofiarni. Od 10 sierpnia strażacy w całej Polsce interweniowali 21,3 tys. razy przy usuwaniu skutków burz. W wyniku nawałnic zginęło sześć osób, a 52 zostały ranne, w tym 13 strażaków. W całym kraju wiatr uszkodził lub zerwał dachy z prawie 4 tys. budynków, z czego 2,8 tys. to budynki mieszkalne.

Las po nawałnicy w Suszku

Heroizm Strażaków: Relacja z Suszka

Dziś (19.08) na drodze prowadzącej do Suszka, strażacy opowiadali ministrowi Mariuszowi Błaszczakowi, jak w feralną noc przedzierali się do obozu harcerskiego przez wysoką na dwa metry ścianę powalonego lasu. Błażej Chamier Ciemiński z Państwowej Straży Pożarnej w Chojnicach relacjonował: - Dojechaliśmy do miejsca nieopodal tutaj, gdzie 600 m przed obozowiskiem musieliśmy pozostawić samochody. Mówię tutaj o samochodzie lekkim 4x4, każdy ciężki samochód musiał już wcześniej kilka kilometrów zostać. Dodał, że dotarli na miejsce na piechotę ze sprzętem na plecach: - To, co mieliśmy, zabieraliśmy na plecy i po prostu pobiegliśmy na miejsce obozowiska. Strażacy zabrali ze sobą torby medyczne i pilarki do drewna, przebijając się ponad 3 godziny. - Tak, jak państwo widzą, taki teren leśny musieliśmy pokonać, doszliśmy do skraju jeziora, żeby ominąć tę drogę 1,5 km, by ją sobie skrócić, znaleźliśmy na brzegu takie stare łódki rybackie, załadowaliśmy na nie sprzęt, zrobiliśmy sobie takie prowizoryczne wiosła z jakiegoś znaku, desek, konarów drzew, łopaty i przepłynęliśmy na drugą stronę, gdzie trafiliśmy do obozu.

Mariusz Błaszczak o Działaniach Służb i Krytyce Opozycji

Mariusz Błaszczak w środę oświadczył, że służby zadziałały natychmiast, a strażacy PSP i OSP byli zaangażowani i ofiarni. Jego zdaniem krytyka zachowania służb przez opozycję jest oburzająca i niedopuszczalna: - Kiedy słyszę Grzegorza Schetynę, który mówi, że straż pożarna się nie sprawdziła, to jestem oburzony. Jestem głęboko oburzony. Strażacy pożarni są świetni, zaangażowani i ofiarni, zarówno strażacy z PSP, jak i strażacy ochotnicy, bo to oni w tej skali lokalnej stanowią główną siłę.

Minister bronił się przed zarzutami opozycji o spóźnionej pomocy rządu, powtarzając, że to "totalna opozycja wykorzystuje tragedię ludzi do własnego lansu". Dodał, że opozycja "mówi, że chce zmieniać władzę poprzez ulice i poprzez zagranicę", co doprowadziło do ataku na rząd, służby i strażaków pożarnych. Atak ten jest, w jego ocenie, "działaniem przygotowawczym", by wzniecić awantury i wzmocnić atak na polski rząd poprzez zagranicę.

Błaszczak zaatakował również samorządy, mówiąc: "W województwie wielkopolskim i województwie kujawsko-pomorskim też różni są ci samorządowcy, reprezentują różne partie polityczne, reprezentują różne ugrupowania lokalne, ale w tych dwóch województwach widać było większy nacisk na współpracę, na koordynację działań. W województwie pomorskim niestety samorządy zdominowane przez PO wykorzystują tę tragedię do tego żeby uderzyć w rząd i to jest niedopuszczalne, ale tak niestety się dzieje. No cóż, ludzie to widzą i sami ocenią." W Polsat News minister podkreślał, że mieszkańcy nie mają zastrzeżeń do pracy strażaków, a "ta służba jest odpowiedzialna za bezpieczeństwo i ona wywiązała się ze swoich obowiązków".

Odnosząc się do zarzutów, że wojsko zostało zaangażowane w pomoc zbyt późno, minister powiedział: "Decyzje nie są podejmowane w Warszawie, decyzje są podejmowane na miejscu i należy zapytać panią burmistrz gminy Czersk, pana starostę powiatu Chojnickiego." Dodał, że system składa się ze sztabów (gminny, powiatowy, wojewódzki), a w niektórych powiatach woj. pomorskiego sztaby się nie zebrały. Mariusz Błaszczak skrytykował również wojewodę pomorskiego Dariusza Drelicha, który kilka dni wcześniej powiedział w rozmowie z dziennikarzem "Faktów" TVN: - Do zbierania gałęzi, do zamiatania liści nie będziemy wzywać wojska. Minister Błaszczak wnioskował o powołanie Drelicha na to stanowisko, ale słowem nie wspomniał o jego odwołaniu po tej "kompromitacji".

Błaszczak, pytany, czy wojewoda w pełni wywiązał się ze swoich obowiązków, odpowiedział: "Ocenimy postawę każdego z urzędników, funkcjonariuszy po zakończeniu akcji. Dziś akcja trwa." Minister zaznaczył również, że ostrzegawcze informacje pogodowe "są w posiadaniu każdego ze starostów". W poniedziałek Mariusz Błaszczak uruchomił pieniądze na wnioski wojewodów, które trafiły do gmin. W środę MSWiA poinformowało, że na wniosek ministra uruchomiono ponad 34 mln zł na wypłatę zasiłków dla 7 tys. poszkodowanych.

Podkreślenie Roli i Wsparcie dla Straży Pożarnej

Minister podkreślił, że Polacy mogą liczyć na Państwową Straż Pożarną oraz Ochotniczą Straż Pożarną w sytuacjach trudnych i dramatycznych. - Byłem świadkiem waszej służby podczas tragedii w Świebodzicach. Nieśliście pomoc tym, którzy tej pomocy potrzebowali, narażając własne życie - mówił Błaszczak. - Wasza służba stanowi wielką wartość, świadczy o tym fakt, że Polacy czują się bezpiecznie w swojej ojczyźnie - dodał. Jak zaznaczył, jego zadaniem oraz zadaniem rządu jest stworzenie dobrych warunków dla służby straży pożarnej.

- Dlatego został przyjęty program modernizacji służb mundurowych. Zakłada on przeznaczenie miliarda złotych w ciągu czterech lat na modernizację PSP oraz pół miliarda złotych na modernizację OSP. To będą pieniądze z budżetu państwa. Chodzi o to, by funkcjonariusze PSP dysponowali odpowiednim sprzętem, ale też by byli godnie wynagradzani. Stąd podwyżki wynagrodzeń od 1 stycznia tego roku - mówił szef MSWiA. Minister podkreślił, że również OSP powinna dysponować nowoczesnym sprzętem. - Pieniądze na rzecz OSP płyną z różnych źródeł, w tym z budżetu państwa. W tym roku są to większe pieniądze. W 2017 r. to o 15 mln więcej niż w ubiegłym roku.

We Wrocławiu szef MSWiA wziął udział w wojewódzkich obchodach Dnia Strażaka. Spotkał się m.in. z funkcjonariuszami Państwowej Straży Pożarnej oraz druhami OSP, którzy brali udział w akcji ratowniczej w Świebodzicach. Podczas uroczystości zostały wręczone odznaczenia oraz awanse na wyższe stopnie oficerskie.

Zmodernizowany sprzęt strażacki i strażacy podczas uroczystości

Reakcje i Krytyka po Rozmowie Ministra

Minister nie wyglądał na osobę mającą pojęcie o sprzątaniu po nawałnicach. Podczas próby 45-sekundowej rozmowy z jednym ze strażaków nie potrafił powiedzieć nic sensownego. Powtarzał: - Olbrzymie drzewa, prawda. - Taaa. Wydawałoby się, że to jest solidne drzewo, a złamane niczym zapałka - westchnął minister. Później spytał jeszcze strażaków o to, czy brali kiedyś udział w podobnej akcji.

Nagranie z ministrem w roli głównej trafiło do internetu, opublikował je m.in. starosta krapkowicki Maciej Sonik, który nie krył zdziwienia zachowaniem ministra. Jego rozmowę nazwano "przeszkadzaniem strażakom", a jemu zarzucono próbę lansowania się na tragedii. Inny komentujący zdziwił się, że strażak w ogóle zaczął rozmawiać z "lanserem", zamiast kontynuować piłowanie powalonych drzew.

tags: #blaszczak #i #strazak #rozmowa