W miejscowościach noszących nazwę Budy Michałowskie doszło do kilku poważnych zdarzeń pożarowych, które odbiły się szerokim echem w lokalnych społecznościach. Poniżej przedstawiono szczegółowy przebieg i okoliczności wybranych incydentów.

Tragiczny pożar w Budach (gmina Michałowo, woj. podlaskie)
Do tragedii doszło pod koniec maja tego roku na działce w miejscowości Budy (gmina Michałowo), gdzie spłonęły domek letniskowy i przyczepa kempingowa. Zgłoszenie od spacerującej obok kobiety dotarło do służb 25 maja około godziny 6 nad ranem. Przybyli na miejsce strażacy praktycznie nie mieli już czego gasić. Pożar, który najprawdopodobniej wybuchł w nocy, zdążył strawić praktycznie wszystko.
Okoliczności zdarzenia i ofiary
W zgliszczach znaleziono dwa częściowo zwęglone ciała. Potwierdzono, że ofiary to właściciele posesji: 66-letni mężczyzna i jego 62-letnia żona. Sekcja zwłok wykazała w ich organizmach znaczne ilości alkoholu: 1,3 oraz 1,9 promila. Ze względu na poważne uszkodzenie szczątków, badania wykonano na podstawie pobranego wycinka mięśnia udowego oraz moczu.
Śledztwo prokuratury i jego umorzenie
Tymczasem w prokuraturze toczyło się śledztwo pod roboczym artykułem "nieumyślnego spowodowania śmierci". Po oględzinach miejsca zdarzenia przesłuchiwano świadków, powołano biegłych z zakresu medycyny sądowej oraz pożarnictwa. Trwało to trzy miesiące. Pod koniec sierpnia prokurator zdecydował o umorzeniu postępowania z uwagi na brak dowodów przestępstwa. Karol Radziwonowicz, szef Prokuratury Rejonowej w Białymostoku, wyjaśnił, że w oparciu o opinie biegłych, w tym kluczową opinię z zakresu pożarnictwa, prokurator stwierdził, że nie było udziału osób trzecich w tej tragedii. Według biegłego z zakresu pożarnictwa, ściany domku letniskowego zapaliły się od płomienia z palnika butli gazowej. Zebrany w sprawie materiał dowodowy wskazał, iż najbardziej prawdopodobną przyczyną pożaru było nieostrożne obchodzenie się z otwartym ogniem. To był nieszczęśliwy wypadek - uznała prokuratura i umorzyła śledztwo. Postanowienie o umorzeniu śledztwa nie jest prawomocne. Bliskim ofiar wciąż przysługuje zażalenie do sądu.
Wątpliwości rodziny
Syn ofiar, 35-latek, zgłasza szereg wątpliwości. Jak przyjechał, okazało się, że dwa ciała były oddzielnie - jedno było w przyczepie kempingowej, drugie w domku letniskowym. Obiekty były oddalone od siebie co najmniej o około 10 metrów. Syn uważa, że to "raczej niemożliwe, żeby żadne z rodziców się nie uratowało". Zadaje pytania: "Dlaczego nikt nie próbował uciekać? Dlaczego przed pójściem spać rodzice nie zamknęli samochodu, a na ocalałym z pożaru stoliku były trzy nakrycia? Czy państwo Olejniczak mieli gościa przed śmiercią? Kim był?". Dodał, że zdobył materiał filmowy, na którym widać pożar, który nie powstał od wybuchu butli gazowej, gdyż butla wybuchła około 25 minut później. Nie wierząc w organy ścigania, do wyjaśnienia tej sprawy zatrudnił detektywa Krzysztofa Rutkowskiego. Od tego czasu o sprawie zapadła cisza.
Reportaż "Szeleszczący problem" - wywiad z Markiem Wąsowiczem
Pożar stajni w Budach Michałowskich (powiat grodziski, woj. mazowieckie)
W ostatni weekend grodziscy strażacy odnotowali trzy poważne pożary. Jedno z tych zdarzeń miało miejsce w piątek 14 maja 2021 roku około godziny 21:17. Był to pożar drewnianej stajni w miejscowości Budy Michałowskie przy ul. Frezji. W pożarze zginęły trzy konie znajdujące się w budynku. Poparzeniu twarzy i dłoni uległ właściciel próbujący ratować zwierzęta, który został odwieziony przez Pogotowie Ratunkowe do szpitala. Budynek stajni uległ całkowitemu spaleniu. W akcji gaśniczej brało udział 13 zastępów Straży Pożarnej z powiatu grodziskiego i żyrardowskiego. Działania trwały trzy godziny.

tags: #budy #michalowskie #pozar #wpr