Pożary rafinerii i zakładów petrochemicznych: Analiza zdarzeń

Pożar w zakładach Sinopec Shanghai Petrochemical w Chinach

Wczesnym rankiem 24 sierpnia nad portem Ust-Ługa doszło do zniszczenia 10 BSP. Kompleks Novateku, przeznaczony do frakcjonowania i przeładunku stabilnego kondensatu gazowego (SGC) o wydajności do 9 mln ton rocznie, produkuje lekką i ciężką benzynę, naftę, frakcję oleju napędowego oraz składnik paliwa okrętowego (olej opałowy).

Jednakże, sytuacja w obwodzie rostowskim okazała się jeszcze trudniejsza. Po atakach ukraińskich dronów, od trzech dni płonęła rafineria ropy naftowej w Nowoszachtińsku - jedna z największych w południowej Rosji. Mieszkańcy nie opuszczali swoich domów, a dym z pożaru utrudniał oddychanie, co było zgłaszane w komentarzach na portalu mera miasta Siergieja Bondarienki. Rodziny pracowników rafinerii skarżyły się, że pracownicy zakładów nie zostali wypuszczeni do domów i nadal przebywają na terenie płonącego zakładu. Istniało zagrożenie zatrucia i przewlekłych chorób z powodu emisji ogromnych ilości CO2, innych gazów cieplarnianych i zanieczyszczeń.

Rosyjskie władze, zgodnie ze swoim zwyczajem, lekceważyły apele mieszkańców. Mer podkreślił, że trwa akcja gaśnicza i nazwał sytuację „trudną”. Strażakom brakowało wody do gaszenia, a w pobliskim mieście Krasny Sulin, liczącym 35 tysięcy mieszkańców, przerwano dostawy wody na miejskie potrzeby.

Rafineria w Nowoszachtińsku działa od 2009 roku i odpowiada za 1,7% całkowitej rafinacji ropy w Rosji, produkując rocznie 5,6 mln ton produktów naftowych. Ukraińskie drony po raz pierwszy zaatakowały tę rafinerię w czerwcu 2022 roku. Rafineria w Nowoszachtińsku była siódmą rafinerią zaatakowaną przez drony od początku miesiąca. W wyniku serii ataków co najmniej cztery duże rafinerie - Nowokujbyszewska, Wołgogradzka, Saratowska i Samara - całkowicie wstrzymały produkcję.

schemat rafinerii ropy naftowej

Inne incydenty i awarie w branży naftowej

Warto również wspomnieć o innych zdarzeniach, które miały miejsce w branży naftowej:

Awaria w czeskiej rafinerii Kralupy

17 maja na terenie czeskiej rafinerii Kralupy, należącej do spółki Unipetrol (części PKN Orlen), doszło do awarii instalacji krakingu katalitycznego. Prace naprawcze miały zakończyć się wraz z końcem tygodnia. Nie była to jednak pierwsza sytuacja, kiedy w zakładach polskiej spółki dochodziło do pożarów lub „niespodziewanych awarii”. Dwa tygodnie wcześniej płocki koncern podpisał pierwszą długoterminową umowę na dostawy ropy z Arabii Saudyjskiej, która miała być dostarczana również do Kralup.

W związku z koniecznością przeprowadzenia prac naprawczych, proces produkcyjny w rafinerii w Kralupach został zatrzymany do końca tygodnia. Eksperci na miejscu badali przyczyny wypadku. Przypomniano, że nie jest to pierwsza sytuacja „nadzwyczajnych zdarzeń” w zakładach Unipetrolu. W czerwcu 2015 roku na terenie zakładów Chempark Zaluzi w Litvinowie doszło do wybuchu, a następnie pożaru instalacji krakingu parowego w kompleksie olefin. Odbudowywana instalacja miała zostać uruchomiona w trzecim kwartale tego roku.

W kontekście czeskich awarii, warto przypomnieć, że PKN Orlen podpisał na początku maja umowę z Saudi Aramco na dostawę ropy naftowej. Kontrakt przewidywał zaopatrzenie w surowiec na poziomie około 200 tysięcy ton miesięcznie i obowiązywał od 1 maja do 31 grudnia 2016 roku, z opcją automatycznego przedłużenia. Surowiec miał trafiać do przerobu w rafineriach Koncernu w Polsce, Czechach i na Litwie. Była to pierwsza w historii bezpośrednia umowa długoterminowa PKN Orlen z dostawcą z regionu Zatoki Perskiej, dywersyfikująca dostawy ropy do krajów regionu.

Ciekawym zbiegiem okoliczności jest fakt, że analogiczna sytuacja miała miejsce w 2006 roku na Litwie, wkrótce po przejęciu Możejek przez PKN Orlen, co miało istotne znaczenie z punktu widzenia zmian geopolitycznych w regionie. Wówczas również doszło do pożaru rafinerii, co utrudniło funkcjonowanie zakładu. Był to wówczas największy, ale nie jedyny pożar w historii Możejek pod rządami PKN Orlen. W wyniku wybuchu runęła 50-metrowa wieża, a spłonęła kolumna destylacji próżniowej, co znacznie ograniczyło pracę rafinerii. Kolejne pożary miały miejsce w latach 2007, 2008, 2009 i 2012.

Pożar zakładów petrochemicznych w Chinach

Jedna osoba zginęła, a jedna odniosła obrażenia w pożarze, który wybuchł w sobotę nad ranem czasu miejscowego w zakładzie Sinopec Shanghai Petrochemical, jednej z największych firm petrochemicznych Chin. Pożar wybuchł około godziny 4:30 czasu miejscowego (22:30 w piątek w Polsce) w jednostce zajmującej się glikolem etylenowym w wydziale chemicznym zakładu w dzielnicy Jinshan w Szanghaju. Na nagraniach publikowanych w mediach społecznościowych widać było kłęby gęstego czarnego dymu spowijające niebo w okolicach Szanghaju o wschodzie słońca.

W pożarze zginął kierowca ciężarówki, a inny pracownik zakładu odniósł lekkie obrażenia. Firma poinformowała, że ogień został skutecznie opanowany, a w okolicznych wodach nie wykryto skażenia.

zdjęcie dymu unoszącego się nad zakładem petrochemicznym w Chinach

Zderzenie tankowca i statku w Chinach

Na Morzu Wschodniochińskim irański tankowiec zderzył się z chińskim statkiem, co doprowadziło do wycieku ropy i ogromnego pożaru. 32 osoby zaginęły. Do zdarzenia doszło w sobotę, ale chińskie ministerstwo transportu poinformowało o nim dopiero w niedzielę. Irański tankowiec "Sanchi", pływający pod panamską banderą, zderzył się z chińskim transportowcem "CF Crystal". Tankowiec przewoził 136 tysięcy ton ropy naftowej, co odpowiada prawie milionowi baryłek o wartości około 60 milionów dolarów.

Atak Iranu na rafinerię ropy naftowej w ZEA

Agencja AFP poinformowała o irańskim ataku dronem, który wywołał pożar w rafinerii ropy naftowej w Ruwais. Zakład przekazał, że atak nie doprowadził do szkód. Media podają, że największa rafineria w Zjednoczonych Emiratach Arabskich (ZEA) może przetwarzać 922 tysiące baryłek ropy dziennie. Rafineria Ruwais, zarządzana przez państwową spółkę Adnoc, musiała przerwać pracę po tym, jak wybuchł pożar w strefie przemysłowej, gdzie znajduje się zakład. Jest to czwarta pod względem wielkości rafineria ropy naftowej na świecie i największa na Bliskim Wschodzie.

W poniedziałek na skutek irańskiego ataku wybuchł pożar w kompleksie naftowym w mieście Ma’ameer w Bahrajnie. Pracę musiała również przerwać część saudyjskiego kompleksu Ras Tanura, zarządzanego przez koncern paliwowy Saudi Aramco.

mapa Bliskiego Wschodu z zaznaczonymi rafineriami i lokalizacjami ataków

Kontekst geopolityczny i bezpieczeństwo przemysłowe

Wzrost napięcia na Bliskim Wschodzie, spowodowany wojną, która rozpoczęła się po kolejnej rundzie negocjacji USA i Iranu w sprawie programu nuklearnego tego ostatniego, powoduje olbrzymi zamęt gospodarczy. Nagły wzrost cen surowców grozi wzrostem inflacji na całym świecie i globalnym załamaniem gospodarczym. Wszystko zależy jednak od tego, jak długo jeszcze potrwa konflikt i jak bardzo będzie intensywny.

Od 28 lutego, gdy USA i Izrael rozpoczęły ataki na Iran, władze w Teheranie odpowiadają uderzeniami w amerykańskie interesy w regionie, ale także w infrastrukturę cywilną w państwach regionu Zatoki Perskiej, szczególnie energetyczną i lotniskową.

W Chinach stosunkowo często dochodzi do tragicznych pożarów, w których giną dziesiątki osób. Przyczyną jest zazwyczaj nieprzestrzeganie przepisów bezpieczeństwa pożarowego. W grudniu 2025 roku dwanaście osób zginęło w pożarze budynku mieszkalnego w Shantou na południu kraju. Na początku kwietnia w domu spokojnej starości w Longhua zginęło 20 pensjonariuszy.

Złotoryja: Akcja gaśnicza potrwa jeszcze kilka dni

tags: #chiny #pozar #rafineri