Gmina Chocianów doświadczyła w ostatnim czasie dwóch poważnych incydentów pożarowych. Jeden z nich, w Chocianowcu, zakończył się tragiczną śmiercią mieszkańca, natomiast drugi, rozległy pożar nieużytków w Chocianowie, wymagał zmasowanej akcji gaśniczej z udziałem jednostek naziemnych i lotniczych.
Śmiertelna Ofiara Pożaru w Chocianowcu
Z Chocianowca napłynęły tragiczne informacje dotyczące pożaru w jednym z mieszkań. Do zdarzenia doszło po godzinie 15:00 na terenie jednej z posesji w Chocianowcu, w gminie Chocianów. Ze wstępnych ustaleń poczynionych na miejscu wynikało, że pożar wybuchł w kuchni.
Przebywający wewnątrz mężczyzna zdołał sam ugasić ogień. Właściciel domu sam zdołał ugasić pożar, ale gdy wychodził na zewnątrz, stracił przytomność. Po dojeździe na miejsce służb ratunkowych, natychmiast rozpoczęto reanimację nieprzytomnego mężczyzny. Niestety, mimo prowadzonej reanimacji i wysiłków, mężczyzna zmarł nie odzyskując przytomności, a czynności życiowych nie udało się przywrócić.

Miejsce zdarzenia zabezpieczyła policja. Funkcjonariusze prowadzili swoje czynności pod nadzorem dyżurnego prokuratora, wyjaśniając dokładne okoliczności tragedii.
Wielki Pożar Nieużytków w Chocianowie: Walka z Żywiołem
W Chocianowie na Dolnym Śląsku doszło do ogromnego pożaru nieużytków, który stanowił poważne zagrożenie dla okolicznych terenów. W poniedziałek (6 kwietnia) po godzinie 7:00 nieużytki w Chocianowie przy drodze wojewódzkiej 328 stanęły w ogniu. Ogień pojawił się na nieużytkach przy drodze wojewódzkiej i błyskawicznie rozprzestrzenił się w kierunku stadniny koni.
Pożar rozprzestrzeniał się błyskawicznie, a w ogniu stanęły także trzcinowiska na mokradłach, co dodatkowo utrudniało akcję gaśniczą. W związku z dynamicznym rozwojem sytuacji, na miejsce skierowano znaczne siły i środki.
Zmasowana Akcja Gaśnicza
Na miejsce pojechało 8 zastępów straży pożarnej z okolicznych miejscowości. Dodatkowo, w celu wsparcia działań naziemnych, wysłano dwa samoloty gaśnicze PZL M18 Dromader z Leśnej Bazy Lotniczej w Lubinie.
"Gdańsk112": Dojazd Zastępów z JRG1 Do Pożaru Kamienicy w Gdańsku
Krzysiek Halla z Ochotniczej Straży Pożarnej Trzebnice relacjonował przebieg walki z ogniem: „Zastaliśmy na miejscu kilkumetrowe języki ognia przerzucane przez przeszkody wodne w stronę ogródków dziadkowych przy ul. Trzebnickiej”.
Skutki Działań i Zakończenie Akcji
Po kilku godzinach intensywnej walki z żywiołem, prowadzonej zarówno przez zastępy straży pożarnej, mieszkańców i świadków pożaru, jak i pilotów samolotów gaśniczych, pożar udało się opanować. Strażacy z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Polkowicach relacjonowali, że pożar został powstrzymany przed bezpośrednim zagrożeniem stadninie koni oraz pastwisku, na którym przebywało kilkanaście koni. Ogień został odcięty także od pobliskiego lasu oraz ogródków działkowych.

Za zdjęcia udostępnione z miejsca zdarzenia, które pomogły w dokumentacji akcji, podziękowano panu Krzysztofowi Halli z portalu 112 Polkowice.