Na terenie Chorzowa doszło w przeszłości do kilku znaczących pożarów w obiektach przemysłowych, które wymagały zaangażowania dużych sił ratowniczych. Incydenty te dotyczyły zakładów zajmujących się produkcją substancji chemicznych oraz paliw, co wiązało się ze specyficznymi zagrożeniami i koniecznością podjęcia szczególnych działań.
Incydenty w zakładach produkujących substancje chemiczne i paliwa alternatywne
Pożar w zakładzie chemicznym Novichem przy ul. Narutowicza
W jednym z incydentów, do gaszenia pożaru na terenie zakładu produkcyjnego z branży chemicznej Novichem w Chorzowie, zlokalizowanego przy ul. Narutowicza, skierowano około 30 zastępów straży pożarnej. Ogień pojawił się na dachu budynku produkcyjnego o powierzchni 20 na 40 metrów. Jeszcze przed przybyciem strażaków na miejsce, około 10 pracowników samodzielnie ewakuowało się z budynku. Na szczęście nikt nie odniósł obrażeń. Jak przekazał rzecznik Komendy Miejskiej PSP w Chorzowie kpt. Tomasz Szymański, w działaniach gaśniczych brało udział około 70 ratowników. Firma Novichem, której zakłady produkcyjne i biura mieszczą się w Chorzowie, jest przedsiębiorstwem chemicznym założonym w 1989 roku jako prywatna spółka z ograniczoną odpowiedzialnością, a jej działalność produkcyjna w dużej mierze opiera się na własnych technologiach.

Rozległy pożar w firmie Sita Starol na ul. Kluczborskiej
Inny poważny pożar wybuchł przed północą przy ulicy Kluczborskiej w Chorzowie, na terenie firmy Sita Starol. W parterowej hali o długości 60 m, szerokości 40 m i wysokości 12 m zapaliły się komponenty do produkcji paliw alternatywnych. Tego typu paliwa mogą być produkowane m.in. ze zużytych olejów, smół, środków chemicznych, tłuszczy, osadów z oczyszczalni ścieków, zużytych opakowań i tekstyliów. W procesie technologicznym, polegającym głównie na rozdrobnieniu i późniejszym odpowiednim zmieszaniu, odpady uzyskują postać szarobrunatnego granulatu, który może być wykorzystywany jako paliwo do opalania pieców przemysłowych, zamiast lub razem z węglem. Zgłoszenie o pożarze odnotowano około godziny 23. Na miejsce skierowano 5 plutonów gaśniczych z Katowic, Chorzowa, Bytomia, Zabrza i Sosnowca - łącznie 22 samochody strażackie. Mimo, że pożar szybko objął całą powierzchnię hali, nikt w nim nie ucierpiał. Strażacy nie dopuścili do przeniesienia się ognia na sąsiednie zabudowania przemysłowe, w tym firmę produkującą oleje przemysłowe. W bezpośrednim sąsiedztwie, w najdalej wysuniętej na północ części Chorzowa, nie było zabudowań mieszkalnych. Nad ranem główne siły strażaków były już wycofywane, choć dogaszanie wypalonej hali miało potrwać co najmniej kilka godzin, jak przekazał oficer dyżurny Wojewódzkiego Stanowiska Koordynacji Ratownictwa w Katowicach.
Pożar stodoły 30.03.2020 widok z drona z termowizją
Pożar laboratorium chemicznego w rejonie Zakładów Azotowych
Kolejny poważny incydent dotyczył pożaru budynku, w którym znajdowało się laboratorium badawcze firmy produkującej specjalistyczne środki chemiczne. Około godziny 9.50 dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Chorzowie został powiadomiony o tym zdarzeniu. Budynek ten znajdował się na terenie chorzowskich zakładów azotowych i sąsiadował z innymi firmami produkującymi materiały niebezpieczne. W rejon zakładów azotowych natychmiast skierowano wszystkie dostępne radiowozy Policji oraz straży miejskiej. Walka z żywiołem trwała kilkadziesiąt godzin i zakończyła się około godziny 20.00. Ze względu na trudny obszar działania, nietypową konstrukcję płonącego budynku oraz duże zagrożenie pożarowe składowanych materiałów, w akcji chorzowskich strażaków pomagały praktycznie wszystkie ościenne jednostki straży pożarnej, w tym pluton ratowników chemicznych. Obecni na miejscu mundurowi z chorzowskiej komendy cały czas zabezpieczali miejsce zdarzenia oraz dbali o to, aby wozy strażackie bezproblemowo mogły dotrzeć do miejsca akcji. Odizolowano również zagrożony rejon, tak, by nie mogły do niego dotrzeć osoby postronne. W trakcie wybuchu pożaru, w laboratorium pracowało 15 osób, które zostały błyskawicznie ewakuowane. Żaden z pracowników nie został poszkodowany. Jak wskazała dyrekcja firmy, mimo pożaru substancji chemicznych, gazy pożarnicze nie stanowiły zagrożenia dla mieszkańców Chorzowa. Chorzowscy policjanci pod nadzorem prokuratury wyjaśniają okoliczności i przyczyny tego pożaru. Dzisiaj na miejscu zdarzenia będą prowadzone czynności śledcze, w tym oględziny z udziałem biegłego do spraw pożarnictwa.

Działania służb ratowniczych i bezpieczeństwo
Wszystkie opisane pożary wymagały skoordynowanych i szeroko zakrojonych działań służb ratowniczych. W każdym przypadku kluczowe było szybkie reagowanie, efektywna ewakuacja pracowników oraz zapobieganie rozprzestrzenianiu się ognia na sąsiednie obiekty, w szczególności te, które również składowały materiały niebezpieczne. Obecni na miejscu mundurowi z chorzowskiej komendy Policji cały czas zabezpieczali miejsca zdarzeń oraz dbali o to, aby wozy strażackie bezproblemowo mogły dotrzeć do miejsca akcji. Odizolowano również zagrożone rejony, tak, by nie mogły do nich dotrzeć osoby postronne. Zaangażowanie plutonów ratownictwa chemicznego podkreślało specyfikę zagrożeń związanych z pożarami substancji chemicznych, gwarantując bezpieczeństwo zarówno ratownikom, jak i lokalnej społeczności.