Koncerty Rammstein na Stadionie Śląskim w Chorzowie

W dniach 30 i 31 lipca 2023 roku na Stadionie Śląskim w Chorzowie odbyły się dwa koncerty niemieckiej grupy Rammstein w ramach trasy Europe Stadium Tour. Wydarzenie było częścią trwającej od 2019 roku stadionowej trasy koncertowej, w ramach której zespół już dwukrotnie odwiedził Polskę. Koncerty zgromadziły łącznie blisko 140 tysięcy fanów, z czego każdego dnia Stadion Śląski odwiedziło około 70 tysięcy osób, co stanowiło duże wyzwanie organizacyjne i logistyczne.

Zespołu Rammstein na tle płonącej sceny podczas koncertu

Zabezpieczenie Imprezy Masowej

Działania Policji i Służb Porządkowych

Chorzowscy policjanci, wspierani przez mundurowych z katowickiego oddziału prewencji oraz sąsiednich jednostek, zabezpieczali koncerty Rammstein. Aby zapewnić bezpieczeństwo uczestnikom organizowanej imprezy, chorzowscy policjanci przygotowywali się do tego wydarzenia już od kilku tygodni. Nad bezpieczeństwem wszystkich uczestników czuwali policjanci, strażnicy miejscy, pracownicy służb porządkowych oraz pogotowia ratunkowego. W trakcie koncertów na Stadionie Śląskim i w jego okolicach, a także w innych rejonach miasta, pracowało ponad 230 policjantów (podczas jednego z koncertów) oraz prawie 350 policjantów codziennie (dla obu dni). Służbę pełnili zarówno mundurowi, jak i stróże prawa w cywilu.

Policjanci z pionów: prewencji, ruchu drogowego i kryminalnego czuwali nad bezpieczeństwem bawiących się. Wsparcia Komendzie Miejskiej Policji w Chorzowie udzielili mundurowi z katowickiego oddziału prewencji i innych miast. Za prawidłowe zabezpieczenie koncertów odpowiadał specjalnie powołany sztab, którego siedziba znajdowała się na stadionie. Nad koordynacją całości policyjnych działań, pod dowództwem Pierwszego Zastępcy Komendanta Miejskiego Policji w Chorzowie insp. Piotra Sieleckiego (dla pierwszego dnia) oraz I Zastępcy Komendanta Miejskiego Policji w Chorzowie podinspektora Grzegorza Kasprzyka (dla drugiego dnia), spływały meldunki od dowódców poszczególnych odcinków, analizowano informacje i podejmowano decyzje. Do najważniejszych zadań policjantów należało zapewnienie płynności ruchu drogowego oraz bezpieczeństwa zarówno uczestnikom koncertów, jak i mieszkańcom Chorzowa oraz Katowic. Oba koncerty grupy Rammstein przebiegły spokojnie i w związku z nimi nie odnotowano żadnych zdarzeń kryminalnych ani ekscesów chuligańskich.

Organizacja Ruchu i Dostępność

W związku z dwoma koncertami wprowadzono zmienioną organizację ruchu. Mundurowi z drogówki wskazywali drogi dojazdu do stadionu, udzielali pomocy w dotarciu na parkingi i dbali o płynność ruchu. Miasto Katowice, sąsiadujące ze Stadionem Śląskim, wprowadziło zakaz wjazdu na osiedle Tysiąclecia od strony ulicy Chorzowskiej. Rozwiązanie to było już testowane przy okazji organizacji imprez masowych na Stadionie Śląskim, aby zapobiec zajmowaniu miejsc parkingowych przez przyjezdnych. Wjazd był możliwy wyłącznie dla pojazdów pogotowia ratunkowego, policji i straży pożarnej.

Dla komunikacji publicznej ZTM przewidział dodatkowe kursy tramwajów. Trasa autobusów z centrum na Tysiąclecie przebiegała ulicami: Bracką, DTŚ/Reńców i Jana Pawła II. Wzdłuż ulicy Chorzowskiej - na odcinku od ulicy Złotej do granicy z Chorzowem - wprowadzono dodatkowe zakazy zatrzymywania i postoju. Analogiczne oznakowanie zastosowano na ulicy Brackiej od Drogowej Trasy Średnicowej. Mimo początkowo przerażającej ilości czekających osób, organizatorzy sprawnie kierowali ruchem, a po osiemnastej na stadion dało się wejść niemal bez zatrzymania.

Przebieg Koncertów i Atmosfera

Przygotowania i Oczekiwania Fanów

Fani Rammstein, zjeżdżający się nie tylko z całej Polski, ale i z zagranicy (Niemcy, Czechy, Rosja, Szwecja), gromadzili się przed stadionem od wczesnych godzin, tworząc długie kolejki. Wielu z nich czekało od rana, a nawet od poprzedniego dnia. Wśród nich wyróżniały się zorganizowane grupy fanów, w tym te w "rammsteinowych zakonniczych" strojach. Członkowie polskiego fanklubu Rammstein rozdawali zapalniczki z napisem „Ohne dich”, glow sticki i kartki z pozdrowieniami, zachęcając do wspólnych akcji świetlnych podczas utworów „Ohne dich” i „Deutschland - RMX by Richard Kruspe”, planując stworzenie obrazu polskiej flagi na trybunach i płycie.

Grupa fanów Rammstein oczekująca przed wejściem na stadion

Wizualne i Muzyczne Aspekty Show

Koncert rozpoczął się równo o dwudziestej, gdy pianistki z francuskiego Duo Jatekok rozgrzewały publiczność, odgrywając utwory Rammstein. O dwudziestej pierwszej, z niemiecką precyzją, rozległa się spokojna muzyka, przerwana dźwiękiem wybuchającej bomby, z gwałtownym błyskiem światła i czarnym dymem. Show otworzył utwór „Was ich liebe”, szybko przechodząc w brutalne „Links 2-3-4”.

Scena, która podróżuje z zespołem od kilku lat, zrobiła ogromne wrażenie. Zbudowana w formie surowego, żelbetonowego zamczyska, wyglądała jak z hollywoodzkiej produkcji. Jej gigantyczne rozmiary sprawiły, że organizatorzy ustawili ją w Chorzowie w poprzek stadionu. W oczy rzucał się ciężki, industrialny wygląd sceny głównej, z ogromnymi wieżami przypominającymi celowniki snajperskie. Rammstein słynie z dopracowanego w szczegółach widowiska, efektownej pirotechniki i spektakularnych pokazów miotaczy ognia. Atmosfera podgrzewana była nieustannie, a podczas utworu „Mein Herz brennt” ogień raz po raz przecinał powietrze, sprawiając, że niektórzy fani wychodzili spod sceny, nie będąc w stanie wytrzymać fal gorąca.

Zespół sprytnie przeplatał nowe utwory ze starymi. W setliście znalazły się takie klasyki jak „Du hast”, „Mein Herz brennt”, „Sonne”, „Ich will”, „Ohne dich”, a także nowsze partie z albumu „Zeit”, jak „Deutschland”, „Ausländer”, „Zeit”, „Angst” czy „Giftig”. Podczas „Du hast” Till Lindemann oddawał głos publiczności, a na stadionie słychać było tylko muzykę i donośny śpiew uczestników. Nie zabrakło też niecodziennych momentów, jak wjazd wielkiej kołyski z płonącym, a następnie wybuchającym niemowlęciem oraz konfetti tryskającym w publiczność.

Rammstein - Du Hast (LIVE at Hurricane Festival 2013) | [Pro-Shot] HD 50fps

Kontrowersje i Gest Wspierający Ukrainę

Rammstein nie byłby sobą, gdyby nie dorzucił garści kontrowersji do swojej działalności. Z tradycyjnej setlisty wyrzucono jednak kontrowersyjny kawałek „Pussy”, podczas którego wokalista normalnie ujeżdżał gigantycznego penisa, z którego piana tryskała w kierunku publiczności. Zrezygnowano z niego w świetle ostatnich wydarzeń. Podczas bisów, po balladzie „Ohne dich”, muzycy przemieścili się na małą scenę umieszczoną nad płytą, gdzie zaśpiewali utwór „Engel” w akompaniamencie fortepianowym. Zaraz po „Engel” część zespołu wsiadła na ponton i płynęła na falach ludzkich rąk, wymachując polską i tęczową flagą, co było bardzo wymownym gestem, zwłaszcza w obliczu wydarzeń z ostatnich dni. Po powrocie na scenę, z głośników dobiegł „Ausländer”, nasuwając myśli związane z uchodźcami.

Till Lindemann, wokalista zespołu, po raz kolejny pokazał swoje wsparcie dla Ukrainy, unosząc flagę tego kraju pod koniec koncertu, którą pokazał jeszcze kilka razy, zanim dobił do brzegu sceny głównej. Był to kolejny raz, kiedy Rammstein sprzeciwia się wojnie, którą Putin prowadzi od kilkunastu miesięcy na terenie Ukrainy.

Aspekty Techniczne i Sejsmologiczne

Organizacja Sceny i Nagłośnienie

Choć scena Rammstein była imponująca, nie wszystko spinało się idealnie. Uczestnicy koncertów zwracali uwagę na brak odpowiednio dużych telebimów. Dwa niewielkie ekrany usytuowane po prawej i lewej stronie sceny nie rozwiązywały problemu słabej widoczności dla tych najbardziej oddalonych od sceny. Mimo to, wszystkie utwory można było doskonale wysłyszeć z każdego miejsca na stadionie, a do nagłośnienia trudno było się przyczepić. Rammstein potrafi przygotować show, na którym trudno się nudzić, a atmosfera podgrzewana jest nie tylko pirotechniką, ale i unikalnymi interakcjami z publicznością, jak dryfowanie na pontonach nad głowami fanów.

Muzycy przygotowali rozrywkę nie tylko dla fanów ciężkiego brzmienia, ale i dla tych, co uwielbiają spędzać wolny czas w klubach. Przykładem był moment, kiedy Richard Kruspe wyjechał na platformie na samą górę sceny i wcielił się w rasowego berlińskiego DJ-a, a pod nim pozostali członkowie tańczyli w kostiumach z ledowymi lampami w kształcie rysunkowych ludzi.

Rejestracja Drgań Sejsmicznych

Ze względu na to, że Stadion Śląski znajduje się w odległości około 1300 metrów od Planetarium Śląskiego, możliwe było zarejestrowanie drgań wywołanych koncertem. W Planetarium zainstalowano sejsmograf Uniwersytetu Śląskiego, który monitoruje drgania skorupy ziemskiej w ramach projektu AdriaArray. Pełny zapis drgań pokazał kilkanaście „mocniejszych uderzeń” o amplitudach wybijających się ponad naturalne tło. Sejsmograf mierzył prędkości drgań, rejestrując maksymalne wartości 0,01 mm/s dla składowej poziomej wschód-zachód (EW) oraz po 0,006 mm/s dla składowych poziomej północ-południe (NS) i pionowej (Z). Drgania te nie były odczuwalne dla ludzi w Planetarium. Dominujące częstotliwości w sygnale to 2,1 Hz, 4,1 Hz oraz 13 Hz, a amplitudy mieściły się w normach dla większości częstotliwości.

Wizualizacja danych sejsmograficznych zarejestrowanych podczas koncertu Rammstein

Kontekst Wydarzeń i Przyszłość Zespołu

Oskarżenia Wobec Tilla Lindemanna

Panowie z Rammstein mają od jakiegoś czasu poważne problemy. Niemiecka prokuratura obecnie bada sprawę oskarżeń, które wysunęło kilka kobiet wobec frontmana Tilla Lindemanna, twierdząc, że za kulisami koncertów miało dochodzić do napaści. W związku z tym próbowano odwołać koncerty, jednak władze Berlina nie widziały ku temu powodów, a zespół nieustannie przypomina o domniemaniu niewinności. Wcześniej przed berlińskim wydarzeniem pojawiło się około 300 osób, które w spokoju protestowały przeciwko imprezie. Przed koncertem w Wiedniu dwóch dziennikarzy stacji ORF zostało napadniętych i obrażonych przez fana, a kilka godzin później wokalista odciął się od wszelakich powiązań ze sprawą, podkreślając, że nienawidzi rasizmu i antysemityzmu.

W Polsce nie doszło do żadnych protestów ani zamieszek związanych z próbą bojkotu imprezy, nikt nie protestował, a Stadion Śląski wypełnił się tłumem fanów. W trakcie koncertu można było dostrzec transparenty, które wyrażały wsparcie dla Lindemanna w sprawie oskarżeń, a także słychać było rozpalone dyskusje na ten temat po zakończeniu imprezy.

Reakcja Fanów i Mediów

Polscy fani mogli odetchnąć z ulgą, ponieważ pogoda dopisała, w przeciwieństwie do PGE Narodowego w 2022 roku. Nad Stadionem Śląskim unosiły się ciemne kłęby, ale były to opary po eksplozjach i ogniach ze sceny. Lindemann przyjechał do fanów znad Wisły, nieźle przygotowany, potrafił wykrzyczeć w języku polskim nie tylko „Ręce w górę”, ale także „Kurwa, dziękuję”, kiedy schodził ze sceny i żegnał się z tłumem. To blisko dwuipółgodzinne show, pomimo pewnych niedociągnięć, dobiegło końca, pozostawiając wielu z lekkim niedosytem, głodnych jeszcze kilku numerów.

Rammstein osiągnął swój cel - dopracowane w szczegółach widowisko, efektowna pirotechnika i wymowne gesty odwołujące się do ostatnich wydarzeń sprawiły, że przedstawienie to będzie prawdopodobnie długo komentowane w mediach. Kolejny polski koncert Rammstein przechodzi do historii, a media na całym świecie bacznie przyglądają się Lindemannowi i spółce, czekając na rozwój wydarzeń. Wokalista zespołu wraca do Polski już w listopadzie, aby zaprezentować swój solowy projekt.

tags: #chorzow #rammstein #strazak