Seria podpaleń w Skierbieszowie i zatrzymanie podejrzanego
Policjanci zatrzymali mężczyznę, który prawdopodobnie jest sprawcą podpaleń, jakie miały miejsce w Skierbieszowie. W poniedziałek na terenie jednej z posesji przy ulicy Nadrzecznej wybuchł pożar stodoły należącej do rolnika. Na miejsce przybyło pięć jednostek straży pożarnej. Akcja gaśnicza, która trwała do późnych godzin wieczornych, nie zapobiegła stratom. Spaleniu uległy znajdujące się wewnątrz maszyny rolnicze oraz kilkadziesiąt ton zboża. Gospodarzowi udało się w porę wyprowadzić bydło z sąsiadującej obory. Pożar strawił mienie o wartości ponad 60 000 zł.
Tego samego wieczoru w tej samej miejscowości ktoś usiłował również podpalić budynek gospodarczy innego rolnika. Na szczęście ogień został w porę zauważony i ugaszony, co zapobiegło powstaniu większych strat. Zatrzymany przez zamojskich policjantów mężczyzna jest podejrzewany o zainicjowanie obu zdarzeń. Niewykluczone, że ma on związek również z pożarami, które nękały mieszkańców Skierbieszowa w poprzednim roku. Śledczy wyjaśniają okoliczności tych zdarzeń.

Tragiczny pożar budynku mieszkalnego w Wysokiem Pierwszem
18 lutego 2019 roku, tuż po godzinie 12:00, otrzymano informację o pożarze budynku mieszkalnego w miejscowości Wysokie Pierwsze, gmina Skierbieszów. Mieszkańcy zgłosili, że wewnątrz znajduje się starsza osoba o ograniczonej zdolności poruszania się. Jako pierwsi na miejsce przybyli strażacy z OSP Skierbieszów, którzy, zabezpieczeni aparatami powietrznymi, weszli do zadymionego budynku. Na podłodze pomieszczenia objętego pożarem odnaleźli nieprzytomną kobietę bez oznak życia. Ewakuowali ją na zewnątrz i podjęli resuscytację krążeniowo-oddechową, wspomaganą defibrylatorem. Mimo wysiłków ratowników i zespołu ratownictwa medycznego, 86-letniej kobiety nie udało się uratować z powodu zbyt długiego narażenia na działanie dymu.
Z uwagi na wysoką temperaturę i silne zadymienie, podano drugi prąd gaśniczy przez okno. Z pomieszczenia kuchennego wyniesiono zimną butlę propan-butan. Spaleniu uległo pomieszczenie mieszkalne wraz z wyposażeniem, a nadpaleniu drzwi i okno. W pomieszczeniach sąsiednich sufity i ściany uległy zadymieniu. Straty wstępnie oszacowano na kwotę około 20 000 złotych. Działania ratowniczo-gaśnicze trwały niewiele ponad 3 godziny i brało w nich udział 16 ratowników z OSP Skierbieszów i JRG Zamość.

Śledztwo w sprawie samopodpalenia przed Starostwem Powiatowym w Zamościu
Prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie samopodpalenia mężczyzny przed Starostwem Powiatowym w Zamościu, do którego doszło 27 lutego. Henryk Sz., mieszkaniec gminy Skierbieszów, podpalił górną część garderoby, wszedł do budynku, a po chwili z niego wybiegł. Pokrzywdzony otrzymał pismo z Urzędu Marszałkowskiego w Lublinie informujące, że Marszałek Województwa Lubelskiego nie jest organem właściwym do rozpatrzenia jego sprawy dotyczącej niekorzystnej decyzji scaleniowej. W rozmowie z matką, Henryk Sz. około południa pojawił się w budynku Starostwa, gdzie podniesionym głosem zapytał pracownika instytucji o znaczenie otrzymanego pisma. Nie czekając na odpowiedź, wybiegł z budynku.
Niedługo potem został zauważony przez świadków na schodach zewnętrznych, z palącą się górną częścią garderoby. Wbiegł do holu Starostwa, gdzie podjęto akcję gaśniczą. Poszkodowany, przytomny, trafił do zamojskiego szpitala, a następnie do Centrum Leczenia Oparzeń w Łęcznej. Mężczyzna miał poparzone 31% powierzchni ciała, oparzenia dróg oddechowych, wstrząs oparzeniowy, niewydolność oddechową i krążeniową oraz uszkodzenie nerek i posocznicę. Zmarł 17 marca. Sekcja wykazała, że przyczyną zgonu była niewydolność krążeniowo-oddechowa spowodowana oparzeniami ciała. Na resztkach spalonej odzieży oraz w pojemniku zabezpieczonym w samochodzie pokrzywdzonego ujawniono węglowodory charakterystyczne dla benzyny silnikowej.
Prokuratura Rejonowa w Zamościu uznała, że w sprawie brak było innej osoby, która namówiłaby pokrzywdzonego do samobójstwa lub udzieliła mu pomocy. Henryk Sz. był niezadowolony z wyników postępowania scaleniowego i sam targnął się na swoje życie, oblewając się benzyną i podpalając.

Tragiczny pożar domu jednorodzinnego w gminie Skierbieszów
Policjanci pod nadzorem prokuratury badają okoliczności tragicznego w skutkach pożaru drewnianego domu, do którego doszło w jednej z miejscowości w gminie Skierbieszów. W trakcie akcji gaśniczej w budynku ujawniono ciało 65-letniego mieszkańca. Wczoraj wieczorem dyżurny zamojskiej komendy został powiadomiony o pożarze domu jednorodzinnego. Wewnątrz spalonego domu strażacy znaleźli ciało mężczyzny. Na miejscu zdarzenia policjanci pod nadzorem prokuratora przeprowadzili czynności procesowe. Ciało mężczyzny zostało przewiezione do zakładu patomorfologii w Zamościu.
Zamość: 28-latek spłonął w piwnicy - podejrzenie podpalenia
Sąd przychylił się do wniosku prokuratury o tymczasowy areszt dla Przemysława L. z Zamościa, podejrzanego o podpalenie swojego znajomego. Podczas posiedzenia sądu Przemysław L. zmienił zdanie w sprawie swojej winy i obecnie nie przyznaje się do zabójstwa, odmawiając składania wyjaśnień. Do tragicznych zdarzeń doszło we wtorek w piwnicy bloku przy ulicy Polnej. Po godzinie 21:00 strażacy otrzymali informację o zadymieniu klatki schodowej. Na miejscu zastali mieszkańców dogaszających ubrania na młodym mężczyźnie, 28-letnim Tomaszu B. Mimo przybycia karetki, życia mężczyzny nie udało się uratować. Przemysław L. był ostatnią osobą, która widziała 28-latka żywego. Śledczy podejrzewają, że oblał on ofiarę substancją łatwopalną i podpalił. Według szefa Prokuratury Rejonowej w Zamościu, Bartosza Wójcika, sprawca działał sam.

Samopodpalenie 60-latka przed Starostwem Powiatowym w Zamościu
Policja bada okoliczności zdarzenia, które miało miejsce w Zamościu. W poniedziałek przed godziną 13:00 na ulicy Przemysłowej do budynku Starostwa Powiatowego wbiegł płonący mężczyzna, po czym wybiegł z powrotem na zewnątrz. Na pomoc ruszył strażak, który załatwiał tam prywatne sprawy. Dogonił mężczyznę i zaczął udzielać mu pomocy. Po chwili na miejsce przybyły służby ratunkowe. Poparzony mężczyzna został przetransportowany do szpitala. Okazał się nim 60-letni mieszkaniec gminy Skierbieszów.
Jak ustalono, mężczyzna przyszedł przed budynek starostwa, oblał się łatwopalną substancją, a następnie podpalił. Wtedy zaczął biec w kierunku drzwi wejściowych budynku. Policjanci ustalają powody jego desperackiego kroku. Wiadomo, że mieszkaniec gminy Skierbieszów otrzymał pismo z Urzędu Marszałkowskiego w Lublinie, którego treść go zdenerwowała. W związku z tym udał się do starostwa w Zamościu, gdzie nie uzyskał satysfakcjonującej odpowiedzi. Wyszedł z urzędu i podpalił swoje ubranie. Śledztwo prowadzone jest w kierunku art. 151 kodeksu karnego (doprowadzenie do targnięcia się na własne życie przez namowę lub udzielenie pomocy).
Przyczyną samopodpalenia 60-latka było pismo z Urzędu Marszałkowskiego dotyczące skargi na prace wykonane przez Wojewódzkie Biuro Geodezji. Mężczyzna prosił o weryfikację prac. W związku z tym udał się do Starostwa Powiatowego w Zamościu, gdzie nie uzyskał satysfakcjonującej odpowiedzi. Wcześniej mężczyzna groził urzędnikom w Urzędzie Marszałkowskim, w związku z czym skierowano zawiadomienie do prokuratury, która jednak nie wszczęła postępowania. Na schodach starostwa 60-latek podpalił górną część swojej garderoby, następnie wszedł do budynku i po chwili z niego wybiegł. Pomocy udzielił mu dowódca jednostki ratowniczo-gaśniczej ze Szczebrzeszyna, który ugasił ogień i założył opatrunek hydrożelowy. Na chwilę obecną nie ustalono, czy pokrzywdzony oblał się substancją łatwopalną, czy odzież była nią nasączona wcześniej. 60-latek trafił do szpitala, gdzie stwierdzono u niego poparzenia 50% powierzchni ciała.
tags: #kierbieszow #podpalenie #w #zamosciu