Poczucie bezpieczeństwa jest fundamentalnym elementem życia społecznego, a jego brak generuje szereg obaw. W ostatnich latach Polacy mierzą się z różnorodnymi lękami, od zagrożeń geopolitycznych, przez niestabilność ekonomiczną, po kwestie społeczne i środowiskowe. Analiza dostępnych sondaży i raportów pozwala na zarysowanie obrazu tego, co obecnie najbardziej niepokoi mieszkańców Polski, wskazując na dynamikę postrzegania zagrożeń oraz unikalne perspektywy w porównaniu do innych narodów.

Pożary i podejrzenia o celowe działania
Seria incydentów pożarowych w Polsce wzbudziła w społeczeństwie obawy dotyczące ich przyczyn i potencjalnego celowego działania. Do jednego z najpoważniejszych zdarzeń doszło 1 lipca w Warszawie, w pobliżu stacji metra Racławicka, gdzie spłonął tunel kablowy z instalacjami odpowiedzialnymi za zasilanie i sterowanie ruchem metra. W efekcie kursowanie pociągów na obu liniach metra zostało całkowicie wstrzymane. Zaledwie dwa dni później, 3 lipca, ogień strawił budynek mieszkalny w Ząbkach przy ul. Powstańców 62, pozbawiając setki mieszkańców dachu nad głową.
Pomimo zapewnień władz, duża część społeczeństwa podejrzewa, że mamy do czynienia z celowym działaniem. Minister stwierdził, że od początku 2024 roku przy każdym pożarze zadawane jest pytanie, czy mogło dojść do aktu dywersji, dodając, że jeden z podpalaczy działających na zlecenie obcych służb został zatrzymany i skazany jeszcze w ubiegłym roku.
Społeczne postrzeganie przyczyn pożarów
Sondaż SW Research, zadający pytanie: "Czy seria pożarów w Polsce jest elementem celowych działań destabilizujących państwo?", wykazał, że 25,8 proc. respondentów odpowiedziało "zdecydowanie tak", a 35,3 proc. "raczej tak". Przeciwnego zdania było łącznie 20,7 proc. badanych, z czego tylko 4 proc. wyraziło zdecydowaną pewność, że pożary nie mają charakteru celowego. Aż 18,1 proc. osób nie miało zdania. Małgorzata Bodzon, Senior Project Manager w SW Research, zauważa, że przekonanie o celowości pożarów częściej wyrażają mężczyźni (68 proc.) niż kobiety (55 proc.). Wzrost podejrzliwości widoczny jest też wraz z wiekiem - od 49 proc. wśród najmłodszych do 67 proc. wśród najstarszych respondentów. Aż 70 proc. osób z wykształceniem zawodowym oraz 66 proc. osób z wykształceniem średnim zgadza się z tą tezą.
Wątpliwości Polaków nie są bezpodstawne. W sondażu przeprowadzonym w maju 2024 r., 42,8 proc. ankietowanych przyznało, że ich zdaniem pożary mogły być wynikiem działań inspirowanych przez rosyjski lub białoruski wywiad. Badanie to zostało przeprowadzone przez agencję badawczą SW Research wśród użytkowników panelu on-line SW Panel w dniach 16-17 lipca 2025 r.
Obawy przed terroryzmem - ewolucja postrzegania
Zagrożenie terroryzmem w Polsce jest w odczuciu społecznym poważniejsze niż przed laty - zauważa CBOS. Obecnie za realne uważa je ponad połowa badanych, czyli 56 proc., co oznacza wzrost o 13 punktów procentowych od roku 2013, a od 2010 roku aż o 24 punkty. W ciągu ostatnich dwóch lat ubyło osób zarówno przekonanych, że zagrożenie terroryzmem w naszym kraju jest wyolbrzymiane (z 28 proc. do 22 proc.), jak i całkowicie kwestionujących jego istnienie (z 24 proc. do 17 proc.). Wprawdzie nadal większość badanych - 57 proc. - uważa, że ataki terrorystyczne raczej nie zdarzą się w Polsce, to jednak zauważalnie wzrosły obawy z nimi związane.
Reakcje społeczne i postawa wobec władz
CBOS ocenia, że badani na ogół sceptycznie odnoszą się do kompetencji polskich władz i instytucji państwowych w zakresie bezpieczeństwa. Ponad połowa - 55 proc. - ocenia, że nie są one dobrze przygotowane do zapobiegania atakom terrorystycznym, a tylko jedna czwarta - 26 proc. - jest przeciwnego zdania. Ogromna większość badanych - 86 proc. - zgodziłaby się na wzmożone kontrole na granicach, lotniskach i dworcach. Niemal sześciu na dziesięciu - 59 proc. - zaakceptowałoby zaostrzenie przepisów migracyjnych. Tyle samo respondentów - 59 proc. - deklaruje gotowość poniesienia kosztów w związku z wydatkami na bezpieczeństwo.
Większość badanych - 57 proc. - nie zgodziłaby się natomiast na limitowanie przez instytucje państwowe informacji o zagrożeniu terrorystycznym w kraju. Z największą dezaprobatą spotyka się pomysł zwiększenia uprawnień władz w zakresie inwigilacji obywateli, takiej jak kontrola korespondencji - sprzeciwia się temu 74 proc. Zaledwie ośmiu na stu badanych - 8 proc. - nie zgodziłoby się na żadne z tych rozwiązań, a 7 proc. nie ma zdania. CBOS zauważa, że obecny poziom obaw jest najwyższy w ostatnich pięciu latach, ale niższy niż w latach 2003-2005, natomiast zbliżony do zarejestrowanego w roku 2001 i 2002. Obok takich incydentów, jak zamach na francuski tygodnik „Charlie Hebdo”, na poczucie zagrożenia terroryzmem może również wpływać umacnianie się fundamentalistycznego Państwa Islamskiego. Badanie przeprowadzono metodą wywiadów bezpośrednich (face to face) wspomaganych komputerowo (CAPI) w dniach 5-11 marca na liczącej 1062 osoby reprezentatywnej próbie losowej dorosłych mieszkańców Polski.

Spadek lęku przed zamachami terrorystycznymi
W ostatnich latach politycy wykorzystujący lęk przed terroryzmem tracą jeden ze swoich czołowych argumentów. Coraz mniej Polaków wierzy, że do ataku terrorystycznego mogłoby dojść na terenie naszego kraju. Według najnowszego sondażu IBRiS, wykonanego na zlecenie „Rzeczpospolitej", tylko 29 proc. badanych obawia się, że w Polsce mogłoby dojść do ataku terrorystów. Dwa lata temu, w takim samym badaniu dla portalu Onet.pl, ewentualnego ataku obawiało się 46 proc. Odwróciły się też proporcje, jeśli chodzi o odsetek badanych, którzy deklarują, że nie obawiają się zamachu. We wrześniu 2015 r. w taką możliwość nie wierzyło 29 proc. badanych, a teraz aż 67 proc. Zdaniem Wojciecha Lorenza, eksperta ds. bezpieczeństwa z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych, zagrożenia nie można zupełnie wykluczyć w żadnym kraju europejskim, nawet w Polsce, która może uchodzić za kraj bezpieczny, jednak tak duża zmiana w odczuwaniu zagrożenia wynika z faktu, że "przez te dwa lata właściwie nic się nie wydarzyło".
Dezinformacja jako dominujące zagrożenie
Polacy boją się dezinformacji bardziej niż inni. Najnowszy raport Pew Research ujawnia, że aż 85 proc. mieszkańców naszego kraju obawia się dezinformacji. Międzynarodowa opinia na temat zagrożeń globalnych sprawdziła nastroje mieszkańców dwudziestu pięciu krajów, w tym Polski. Badanie pokazało, że celowe rozpowszechnianie fałszywych lub wprowadzających w błąd informacji budzi wśród naszych rodaków największy niepokój. Polska znalazła się na pierwszym miejscu wśród wszystkich analizowanych państw. Dla porównania wartość środkowa dla 25 krajów - tak zwana mediana - wyniosła 72 proc. Mediana to wartość, która dzieli uporządkowany zbiór danych na dwie równe części - połowa wyników jest niższa, a połowa wyższa.
Dezinformacja znalazła się na szczycie listy zagrożeń nie tylko w Polsce. Podobne obawy dominują również w takich krajach jak Niemcy, Holandia, Szwecja, Wielka Brytania, Stany Zjednoczone i Korea Południowa. Autorzy badania zwrócili w raporcie uwagę na to, jak znacząco wzrósł w Polsce strach przed dezinformacją. Z raportu Pew Research Center wynika, że starsi Polacy - czyli osoby powyżej 50. roku życia - częściej odczuwają lęk przed dezinformacją niż młodsze pokolenie w wieku 18-34 lat. Na poziom tych obaw wpływa jednak nie tylko wiek. Z badania wynika także, że osoby popierające populistyczne prawicowe partie obawiają się dezinformacji rzadziej niż zwolennicy innych ugrupowań politycznych. Obawy przed dezinformacją rozkładają się wzdłuż podziałów partyjnych. O ile elektorat Koalicji 15 października jest świadomy problemów wynikających z fake newsów (32,4 proc. wskazań), o tyle w przypadku wyborców PiS i Konfederacji jest zupełnie inaczej (zaledwie 13 proc. wskazań). Ekspert uważa, że jest to spore niebezpieczeństwo, ponieważ osoby, które są świadome zagrożeń, są mniej podatne na wpływ dezinformacji i czarnego PR-u, co może odegrać dużą rolę w nadchodzących wyborach prezydenckich.

Inne kluczowe obawy Polaków na nadchodzące lata
Oprócz pożarów, terroryzmu i dezinformacji, Polacy wyrażają szereg innych istotnych obaw dotyczących najbliższych lat, obejmujących zarówno kwestie społeczne, jak i ekonomiczne.
Obawy na rok 2025
Z sondażu United Surveys by IBRiS dla DGP wynika, że aż 60,2 proc. ankietowanych czuje obawę, myśląc o 2025 r. W odpowiedzi na pytanie: „Czy kiedy myśli Pan/Pani o 2025 r., to bardziej odczuwa Pan/Pani obawę czy nadzieję?”, 15 proc. zaznaczyło: „zdecydowanie obawę”. Pozytywne odczucia ma w sumie 39,8 proc. respondentów, w tym 19,1 proc. ma „raczej nadzieję”, a 20,7 proc. „zdecydowanie nadzieję”. Na pytanie: „Czego najbardziej boi się Pan/Pani w 2025 r.?” okazało się, że szczególnie obawiamy się bezpośredniego wciągnięcia Polski w wojnę oraz eskalacji konfliktu na wschodzie Europy. Obie odpowiedzi wskazało 51,6 proc. pytanych. Trzeci powód niepokoju to możliwość pogorszenia sytuacji finansowej, obawy z tym związane odczuwa 29 proc. respondentów. Martwią nas również kwestie związane z pogorszeniem sytuacji w ochronie zdrowia (23,1 proc. wskazań) oraz nasileniem dezinformacji w przestrzeni publicznej (22,3 proc.).
Wielu rodaków niepokoi polityka. 17,8 proc. boi się potencjalnej wygranej Karola Nawrockiego w wyborach prezydenckich, zaś 16,8 proc. czuje niepokój związany z hipotetycznym zwycięstwem Rafała Trzaskowskiego. Na dalszych miejscach wskazywano także obawy związane z pogłębieniem sporów w wymiarze sprawiedliwości (14 proc.) oraz nasileniem konfliktu politycznego (11,2 proc.). Mamy też obawy przed nasileniem się kryzysu klimatycznego (12,2 proc.). 0,3 proc. osób zaznaczyło odpowiedź wskazującą na „coś innego”, a 3,6 proc. ankietowanych nie ma w tej kwestii zdania. Dr hab. Szymon Ossowski, profesor Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, podkreśla, że wyniki badania pokazują jasno, że wchodzimy w nowy rok z dużą obawą, co powinno być jasnym sygnałem dla rządzących.
Obawy na rok 2026
Problemy z dostępem do ochrony zdrowia, pogorszenie stanu zdrowia oraz zagrożenia dla bezpieczeństwa kraju - to najczęściej wskazywane obawy Polaków związane z nadchodzącym 2026 rokiem. Respondentów zapytano: „Czego obawia się Pan/Pani najbardziej w 2026 roku?”. Najczęściej wskazywaną obawą okazała się kondycja systemu ochrony zdrowia. Na problemy z dostępem do służby zdrowia zwróciło uwagę 47,5 proc. Niewiele mniejszy odsetek respondentów - 45,3 proc. - obawia się pogorszenia własnego zdrowia lub stanu zdrowia najbliższych. Na trzecim miejscu znalazły się obawy związane z bezpieczeństwem kraju. Zagrożenia o charakterze geopolitycznym wskazało 44,2 proc. ankietowanych. Niemal równie istotnym źródłem niepokoju jest sytuacja wewnętrzna w Polsce. Niestabilność polityczna oraz konflikty wewnętrzne martwią 43,3 proc. Wysokie ceny, inflacja oraz rosnące rachunki znalazły się na kolejnym miejscu listy obaw. Wzrost kosztów życia niepokoi 41,5 proc. Znacznie rzadziej wskazywano obawy związane z rynkiem pracy - utraty pracy lub źródła dochodu obawia się 21,8 proc. respondentów. Na końcu zestawienia znalazły się zmiany klimatyczne i gwałtowne zjawiska pogodowe, które wskazały 7,9 proc. Odpowiedź „inne” wybrało 0,6 proc. badanych, natomiast 2,4 proc. nie miało zdania.
Łączące obawy
To, co łączy wszystkich Polaków - niezależnie od poglądów politycznych - to niepokój związany z bezpieczeństwem militarnym Polski i rosyjską agresją w Ukrainie. Widać również, że politycy zdają sobie sprawę z tych obaw, co wpływa na zmianę retoryki w kampaniach wyborczych. Polaków łączy również stosunek do sytuacji finansowej. O ile z innych badań wynika wprost, że generalnie jesteśmy zadowoleni ze swojej obecnej sytuacji, o tyle boimy się, że to może się w najbliższym czasie zmienić. A to również jest element związany z szeroko pojętym bezpieczeństwem - nie tyle militarnym, a bardziej ekonomicznym i socjalnym - podkreśla prof. Ossowski.
Globalne zagrożenia a specyfika polskich lęków
Z analizy globalnych danych wynika, że największymi potencjalnymi zagrożeniami na świecie są zmiany klimatyczne, terroryzm i cyberataki. Tak przynajmniej wynika z wykresu przedstawianego w serwisie statista.com. Polacy jednak boją się czego innego - "siły i wpływu ze strony Rosji". Na tle 38 państw wziętych pod uwagę w badaniu, jesteśmy jedynym, które faktycznie boi się Rosji. Statystycznie największym problemem globalnie pozostają organizacje terrorystyczne, w tym przypadku ISIS. Aż w 18 państwach uznano je za największe zagrożenie. Kolejnym zagrożeniem okazały się zmiany klimatyczne. Globalne ocieplenie okazuje się stawać prawdziwym zagrożeniem, a ludzie zaczynają sobie zdawać z niego sprawę.
Przykładowo, to samo badanie przedstawione rok wcześniej w Korei Południowej dało zupełnie inny wynik. Wówczas za największe zagrożenie uznano "siłę i wpływy ze strony Chin", natomiast dziś największym problemem są już zmiany klimatyczne. Cyberataki zaczęły również robić większe wrażenie na ludziach. Szczególną różnicę zauważono w Stanach Zjednoczonych, RPA oraz Holandii. Dołączyły one do grona zaledwie Japonii, która jako jedyna w poprzednim badaniu uznała cyberprzestępczość za największe zagrożenie. Badanie zostało przeprowadzone w środku ubiegłego roku, a wyniki opublikowano w lutym 2019. W badaniu brano pod uwagę państwa, w których otrzymano co najmniej 1000 odpowiedzi.
Poziom bezpieczeństwa kraju w oczach Polaków
Dokładne pytanie zadane przez SW Research brzmiało: "czy uważasz, że poziom bezpieczeństwa Polski w ciągu ostatniego roku zmienił się?". Na spadek bezpieczeństwa wskazuje 39,5 proc. pytanych, inaczej uważa 25,4 proc. 25,6 proc. uważa, że poziom bezpieczeństwa się nie zmienił, zdania nie ma zaś 9,5 proc. ankietowanych. Najbardziej krytyczne są osoby z podstawowym i gimnazjalnym wykształceniem. Aż 54,2 proc. z nich uważa, że bezpieczeństwo Polski zmniejszyło się. W tej grupie jest także najwięcej niezdecydowanych - 19 proc. osób wybrało opcję "nie mam zdania". Zwiększenie bezpieczeństwa Polski zauważają zaś osoby zarabiające powyżej 7 tys. zł netto oraz ci z wykształceniem zasadniczym zawodowym. Wśród tej pierwszej grupy odsetek uważających, że bezpieczeństwo Polski się zwiększyło wynosi 36 proc. (33,7 proc. ma odmienne zdanie), a wśród drugiej wynosi on 33,3 proc. (zmniejszenie bezpieczeństwa zauważa 30,6 proc.). Ciekawie prezentują się także wyniki wśród mieszkańców wsi oraz największych miast - są bowiem bardzo zbliżone. Obniżenie bezpieczeństwa Polski zauważa 38,9 proc. mieszkańców wsi oraz 40,4 proc. mieszkańców miast powyżej 500 tys. mieszkańców. Jego zwiększenie odnotowuje odpowiednio 26,8 proc. oraz 25,8 proc. pytanych, zdania nie ma zaś 11,2 proc.